Widmo Eurokatastrofizmu, Polska niegotowa na sabotaż, Matysiak wyrzucona z Razem
Dołącz do społeczności ponad TYSIĄCA (!) Patronów podcastu Dwie Lewe Ręce, który prowadzą Marcin Giełzak i Jakub Dymek. Wspieraj treści, które lubisz i miej wpływ na ich kształt: 👉 https://patronite.pl/dlrPamiętajcie też o tym, aby subskrybować nasze treści, tak aby nie ominął Was żaden nowy odcinek! 🔔 Zasubskrybuj: @dwielewereceZapoznaj się też z ofertą sklepu, gdzie autorskie kreacje w stylu DLR: 🛒 https://patronite-sklep.pl/kolekcja/dwie-lewe-rece/━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━Dziś porozmawiamy o fenomenie “eurokatastrofizmu”, czyli żywego po obydwu strona Atlantyku przekonania, że Europa jest skazana na “wiek upokorzeń” z uwagi na swoją militarną, gospodarczą, a nawet psychospołeczną słabość. w odpowiedzi na tę opowieść, próbujemy trzeźwo ocenić potencjał Unii Europejskiej i jej kontynentalnych partnerów w różnych dziedzinach: od innowacyjności po obronność. Nie wyciszając krytyk i argumentów wskazujących na realne problemy na Starym Kontynencie, bronimy też tezy, że Europa wcale nie powiedziała ostatniego słowa, a jej model społeczno-polityczny nie tylko może przetrwać, ale może też być wzorem dla innych. W segmencie drugim zajmujemy się problemem rosyjskiego sabotażu w Polsce. Zaczynamy od omówienia aktów dywersji i agresji skierowanych przeciw nam od 2022 roku. Zastanawiamy się, jak uczynić nasz kraj bardziej odpornym na tego rodzaju ataki, jednocześnie polemizując na temat granic naszej odpowiedzi na zaczepne działania Kremla.W części ostatniej zaś rozmawiamy o wykluczeniu Pauliny Matysiak w Partii Razem. Próbujemy odpowiedzieć na pytanie, co nam to mówi o kondycji, priorytetach i tożsamości tego ugrupowania. Staramy się odtworzyć obraz lewicy, jaką chce budować Razem i jakiej chciałaby posłanka z Kutna. Zastanawiamy się wreszcie, na ile spór ma charakter polityczny, na na ile stricte personalny.━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━☚ Facebook: https://www.facebook.com/dwielewe☚ Twitter: https://twitter.com/2lewerece☚ Instagram: https://www.instagram.com/dwielewerece_podcast/ Wszystkie teksty Jakuba: ✍ dymek.substack.comJesteśmy też na platformach:🟢 Spotify: https://podcasters.spotify.com/pod/show/dwielewerece🍎 Apple Podcasts: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/dwie-lewe-r%C4%99ce/id1635522094Nowa książka Marcina "Wieczna lewica": 📚 https://patronite-sklep.pl/produkt/wieczna-lewica-marcin-gielzak/
Natomiast ja bym wszedł w polemikę z eurokatastrofizmem z pozycji nieco innych niż zazwyczaj to się odbywa, bo zazwyczaj argumenty, które się przywołuje na obronę Europy, a konkretnie Unii Europejskiej, no bo też... siłą rzeczy musimy zawężać definicję, są następujące. Mówi się, że Unia Europejska sprawiła, czy wspólnota europejska dawniej, że nie było na kontynencie, czy w jego zachodniej części, wojen. Szczególnie przywołuje się ten kontekst zmagań francusko-niemieckich, które przez tysiąc lat czyniły kontynentalny krajobraz krainą zamków, twierdz, fos, zasieków i okopów. Jest w tym oczywiście przesada. Unia Europejska nie była matką, była córką pokoju. To samo zagłada Europę w dwóch wojnach światowych.
Później dominacja Stanów Zjednoczonych z jednej strony i groza cywilizacyjna sowieckiego komunizmu z drugiej wymusiły na Europie pokój po tym, jak bardzo długo starała się nie żyć w pokoju, tylko rozstrzygnąć swoje sprawy przy pomocy oręża. Jest też taka wizja ludzi, którzy są kryptofukujamistami, bo jak wiadomo fukujamy krytykuje każdy, natomiast bardzo wielu ludzi się z nim zgadza, tylko nie chcę tego powiedzieć wprost. I to była wizja Unii Europejskiej jako fukujamizmu triumfującego, jako postpolityki w działaniu. Racjonalna biurokracja czuwa nad przestrzenią wolnego handlu, swobodnego przepływu, ludzi, kapitału, dóbr, usług. I nad takim wielkim obszarem dobrobytu, pluralizmu, wolności, swobód i bezprecedensowej współpracy na poziomie ponadnarodowym, bezprecedensowo skutecznej.
Natomiast nie zgadzali się z linią środowisk anty- czy alterglobalistycznych, które mówiły, nie jest nieuchronna, zarówno duża globalizacja na skalę planetarną, jak i mała globalizacja, czyli w ramach Unii Europejskiej. Unia nie musiała być sformatowana na wzór anglosaski, jako obszar swobodnych przepływów ludzi, kapitałów, usług, dóbr itd. To była decyzja polityczna. Można było podjąć decyzję inną. To, czy mamy europrotekcjonizm, czego nie mamy, to była decyzja polityczna. a traktowano to często, jakby to była decyzja technokratyczna, że trzeba tylko zapytać 3,5 profesora ekonomii, co na ten temat sądzi i sprawa będzie rozwiązana. Natomiast ja bym chciał dorzucić do tego jeszcze jedno zagadnienie, które zawsze się pojawia a propos tych dyskusji i często się pojawia jako karta bijąca, czyli model europejski, a obronność, czyli raz jeszcze Amerykanie są z Marsa, Europejczycy są z Wenus, na tym polega istota problemu.
Jest to po prostu niepoważne. Dalej przypominam, że Europejczycy stanowili większość nieamerykańskich sił w toku natowskich operacji odbyłej Jugosławii po Afganistan. Łatwiej jest wskazać w istocie rzeczy okazję, kiedy to Amerykanie odmówili pomocy, na przykład w regionie Sahelu. Dalej, spójrzmy na to, jakie kraje są krajami ramowymi, państwami ramowymi, jeśli chodzi o wysuniętą obecność NATO na wschodniej flance. W Estonii jest to Wielka Brytania, na Litwie są to Niemcy, w Rumunii są to Francuzi. Biorą na siebie ten ciężar, zapewniają rozpoznanie, dowodzenie, wysublimowany sprzęt itd. Kto zestrzeli wywał ostatnio dronem nad Polską? Holendrzy. Czy Europa nie ma zbrojeniówki? Francja jest drugim największym eksporterem broni na świecie po Stanach Zjednoczonych, a w pierwszej dziesiątce są też Niemcy, są też Włochy, jest też Hiszpania, no i możemy awansem zaliczyć zbliżającą się w kwestiach obronnościowych do Unii Europejskiej Wielką Brytanię.
Także myślę, że jeżeli są gdzieś tutaj sympatycy Grzegorza Brauna i ludzie Ukraini nieprzychylni, to muszą być ministra Wysikorskiemu wielce za te propozycje, wdzięczni, bo wszak napędza o nich bębeny, za niemałe pieniądze. Zgadzam się z drugą częścią zdania, ale nie z pierwszą. Wolałbym oczywiście, żebyśmy to wydali u siebie, ale jak chcemy się Rosjanom odgryźć, to robienie to ukraińskimi rękami nie jest najgorszym pomysłem. Tę polemikę zostawimy sobie na drugą część. Następny segment. Następny segment. Jak na razie to odgryzanie się Polaków idzie słabo, ale raz jeszcze to polemika na część drugą. Natomiast wątek bezpieczeństwa, który poruszyłeś jako naczelny amerykanista tego programu muszę trochę jeszcze rozwinąć. Postaram się możliwie krótko, bo...
To jest to rodzina alemafijna. Tak. Albo głęboko zaburzona. Więc... Natowski dom dobry. Tak. Ale wątek bezpieczeństwa jest jeszcze ciekawy ze względu na to, jak ta propaganda też co nam tak naprawdę mówi. Zobacz, że kiedy dzisiaj najróżniejsi ludzie narzekają na to, że Europa rzekomo nie dbała o swoje bezpieczeństwo, no tak, nie dbała, bo jak wiem w ostatnim trzydziestoleciu Francja napadła na Portugalię trzy razy, a między Anglią i Szkocją toczy się gorąca domowa wojna. to mówią coś innego. Oni są wściekli, że państwa europejskiego rdzenia postępowały racjonalnie i w zgodzie z własnym interesem. Mało tego, że powstępowały w sposób, do którego oni sami ich zachęcali.
Choćby także po to, żeby partie komunistyczne albo partie charakteryzujące się jakąś nostalgią za powrotem do obozu wschodniego nie miały argumentów w rękach. Państwa, które w latach 90. chciały skorzystać z globalizacji dla powiększenia, polepszenia sytuacji swoich obywateli. do inwestowania ochrony zdrowia, czy wybicia się na także gospodarczą niezależność od dawnego bloku wschodniego, postępowały niezwykle racjonalnie. I co więcej, sami Amerykanie, promując politykę wolnego handlu, globalizacji, umów międzynarodowych, promowali tego rodzaju rozwiązanie. Co więcej, NATO miało temu służyć. I te państwa bloku wschodniego miały doświadczenie wydawania ogromnych pieniędzy na armię, bo tego żądał od nich Związek Sowiecki i wreszcie się od tego uwolniły.
Tu klasyk pisanie, że Pedro Sánchez nie rozumie rosyjskiego zagrożenia. Pedro Sánchez rozumie, że Rosjanie nie będą szturmować Madrytu w najbliższym czasie i to po części dyktuje jego decyzje polityczne. No to tak, tam... Natomiast część uczestników tej debaty z kolei udaje, że nie rozumie, chociaż oni wiedzą, że to nie ma sensu, a ich argumenty rozpadają się w pył, gdy przyłożycie do rzeczywistości. Co więcej, gdyby prawdziwy był w ogóle argument, który mówi, że to Unia Europejska jest taką czapą, która kontroluje, nie pozwala, narzuca jakąś polityczną poprawność, za pomocą gorsetu regulacyjnego dusi innowacyjność przemysłu i energię swoich obywateli, to widzielibyśmy, że wielki boom AI w Serbii, w Szwajcarii albo choćby w Norwegii.
Jest mekką eksternalizacji, to znaczy wszystkie te rzeczy, których nie wolno robić gdzie indziej, bo na przykład zatruwają ludzi, można robić w Serbii. Nie żebyśmy się szczególnie ze Serbów uparli, ale to jest dobry przykład. Można wziąć wiele innych, ale z jakiegoś powodu też Szwajcaria, mimo że jest niezwykle zamożna, bezpieczna i i ma wiele zalet, no też w jakimś sensie nie stała się, prawda, technologicznym silnikiem napędowym całego kontynentu, pomimo, że znowu można by powiedzieć, że WE nie jest i nie rządzą nią te same głupie elity. Znaczy Szwecja powinna iść na web, a Norwegia powinna iść cały czas do góry, prawda? Powinna być jakaś ostra różnica między tymi państwami, skoro wybrały tak odmienne ścieżki rozwojowe, a tak nie jest. Tak, analogicznie jest, ale możemy spojrzeć na Austrię, no cała ta Austria nie jest w NATO, jest państwem poza tym sojuszem.
Wiecześnie neutralnym. Tak, a z jakiegoś powodu ma i podobne problemy i podobne szanse, jakie mają inne państwa Europy i jakoś tamten argument, że nie wiem, nie wydając na bezpieczeństwo albo... nie wiążąc się z Amerykanami, pogrzebała swoje szanse rozwojowe, okazuje się nie być trafny, bo okazuje się, że pomimo tego, że ani nie jest w NATO, ani nie wydaje na amerykańskie uzbrojenie, ani nie traktuje sektora zbrojeniowego jako motoru rozwoju, też jakoś nie jest państwem upadłym i koszmarnym miejscem do życia, co więcej, które nie ma żadnych istotnych spółek i tak dalej. I tu kończę. Wszystkie te argumenty fasadowo, one się bronią, wiesz gdzie, one się bronią na TikToku, albo bronią się na rolce na Instagramie, albo klipie na YouTubie. Bo rzeczywiście w 30 sekund czy w minutę jesteś w stanie powiedzieć tyle.
między sobą. Zatem Unia Europejska może być porównywana z innymi organizacjami międzynarodowymi, natomiast nie sposób jej porównywać z innymi państwami. Unia nie realizuje zatem misji, do których nie została powołana i do urzeczywistnienia, których nie ma żadnych własnych instrumentów. Robienie jej z tego zarzutu jest absurdalne. To trochę tak, jakby zapytać, ile dywizji ma Światowa Organizacja Zdrowia? No zero, no bo nie została powołana do wojowania, tylko do leczenia. I... Biorąc to pod uwagę, musielibyśmy od eurokatastrofistów zażądać pewnego jasnego opowiedzenia się. Albo ich krytyka zmierza w stronę tego, że Europa nie jest mocarstwem, a powinna być, ale wtedy w sposób naturalny muszą pójść w kierunku tego, że państwo powinno się sfederalizować.
Wtedy to ma sens? Albo muszą powiedzieć eurokatastrofiści, że wyłącznie rozproszkowanie, że tak powiem, Europy na pojedyncze państwa narodowe, które znajdą się pod kuratelą Stanów Zjednoczonych jest odpowiedzią, no bo wtedy jakoś przetrwamy, bo Amerykanie się nami... Natomiast to, czego nie mogą zrobić, moim zdaniem, to oczekiwać od wspólnego rynku i strefy regulacyjnej, że będzie miała bombę atomową, armię, marynarkę wojenną, dyplomację i rozliczne inne cechy, które mogą być cechami wyłącznie państwa. Zatem albo, oczywiście można spróbować, jeśli ktoś bardzo by chciał poszukać trzeciej opcji,
17 listopada musiała ewakuować nadgraniczne miejscowości nad granicą z Ukrainą. ponieważ ich ludność znalazła się w stanie bezpośredniego zagrożenia właśnie za sprawą rosyjskich dronów. A więc państwo NATO ewokuje ludność, bo nie ma odwagi zestrzeliwywać dronów, które jej zagrażają. Takie są alternatywy. Nie ma jakiejś trzeciej alternatywy, jakiegoś idealnego świata, w którym po prostu, jak zamkniemy oczy, rzeczywistość przestanie istnieć, rzeczywistość, którą kreuje rosyjski imperializm, przestaje istnieć. Jednym słowem, jesteśmy w świecie, w którym już nie tyle istnieją czerwone linie, za którymi jest wojna, tylko istnieją, że się tak wyrażę, szare linie. które Rosjanie raz po raz przekraczają i ten stan między wojną a pokojem, ten stan ani wojna, ani pokój, obawiam się, że będzie stanem dość trwałym i musimy zacząć opinię publiczną do tego przygotowywać, podkreślając cały czas, to nie my tą konfrontację wybraliśmy, my jej nie chcieliśmy, to oni jej chcą.
Bezskuteczne były moje próby przypominania, że według wszystkich znanych definicji wojny hybrydowej musiałaby ona łączyć środki tradycyjnego ataku zbrojnego z środkami cybernetycznymi, terrorystycznymi, czy kryminalnymi jako żywo i na szczęście w Polsce nie mamy do czynienia z atakiem konwencjonalnym. Według zresztą samej typologii NATO ofiarą wojny hybrydowej dzisiaj jest Ukraina, bo to tam doszło do połączenia tych wszystkich czynników, a nie Polska. Jestem wreszcie już nawet odkładając definicję na bok. przeciwne tej inflacji języka dlatego, że wymaga tego moim zdaniem pełen szacunek dla ofiar. To znaczy jak my Polacy będziemy powtarzali sobie, że my jesteśmy ofiarami wojny przy każdym takim incydencie, to czego ofiarami są Ukraińcy, Palestyńczycy czy mieszkańcy Sudanu?
Wreszcie jest jednak ta bajka o Jasiu i Wilku, która moim zdaniem w Polsce na naszych oczach się rozgrywa, że jeżeli rząd będzie propagandowo... do cna każde zagrożenie dla bezpieczeństwa, to nie starczy tych sił, tej rezerwy mobilizacji, tej rezerwy powagi też, by faktycznie społeczeństwo przebudzić w sytuacji realnego zagrożenia. Ja bowiem niestety pamiętam, jak to wyglądało 10 lat temu, kiedy... cały świat Zachodu i NATO były w paradygmacie walki z terroryzmem, a z Rosją był reset, to wtedy o każdym niebezpiecznym incydencie w Polsce, bo w podejrzeniu incydentu niebezpiecznego słyszałem, że jest to zachowanie terrorystyczne i że grozi nam terroryzm, bo dla władzy było to użyteczne, gdy później okazywało się, że uchwyceni
Natomiast następnym razem Rosjanie znajdą lepszego najemnika, który bardziej kompetentnie czy to założy obręcz, czy zdetonuje ładunki i jak zginie kilkudziesięciu czy kilkuset Polaków, to co wtedy powiemy? No powiemy wtedy, gdzie były służby, gdzie było państwo, dlaczego nie przedsięwzięliśmy stosownych środków i uczyniliśmy naszych obywateli bezbronnych wobec tego rodzaju rosyjskiej agresji i czy wtedy będziemy się spierać o definicję wojny hybrydowej, jak będziemy mieli 100 albo 200 osób do pochowania? ludzie, którzy zostali pojmani po dokonaniu owych aktów sabotażu, staną przed polskim sądem i grozi im kara dożywotniego pozbawienia wolności. Żeby powiedzieć, jak bardzo poważna jest ta sprawa.
Ale, i znowu, no cóż, Może jestem tak zgarbiony, bo ciężko dźwiga się krzyż poroka we własnym kraju. Ile razy można powtarzać, że cała doktryna odstraszania Polski jest błędna? Przekonanie, że z zwiększania zakupów u Amerykanów i zwiększania amerykańskiej obecności... w Polsce, na którą oni nie mają ochoty, bo nie mają ochoty ustawić swojego własnego kordonu na polskiej wschodniej granicy, by żołnierze dali się zabić, wyniknie fakt, że potencjalny adwersarz będzie nas się bał, będzie prowadziło do takich sytuacji jak ta, bo ta koncepcja odstraszania jest po prostu błędna, bo ona zakłada, że Rosja nie boi się wojny nuklearnej z NATO
Dlatego próbują nas zastraszyć. próbują wzbudzić lęk, próbują wysłać do Polaków bardzo prosty komunikat. Jeżeli będziecie wspierać Ukrainę, będziemy was mordować. To jest też tak proste. I mało tego, myślę, że Rosjanie czasami nawet wbrew własnym interesom podejmują działania wrogie wobec państw trzecich, tylko dlatego, że mogą. Bardzo klasycznym przykładem jest absurdalne wsparcie ruchów separatystycznych w Katalonii, mimo że hiszpańska scena polityczna od prawa do lewa była co do zasady prorosyjska. I zawsze hiszpańscy dyplomaci, hiszpańscy politycy, czy to na forum natowskim, czy unijnym, znajdowali najróżniejsze usprawiedliwienia, wymówki dla Rosji i byli bardzo dobrymi partnerami, jeśli chodziło o to, co Rosjanie mogą dla siebie na tych forach uzyskać i na kogo mogą liczyć.
Nie była to zbrodnia wojenna, było to uderzenie w gospodarcze podstawy prowadzenia wojny przez agresywne, imperialistyczne, zbrodnicze państwa. Natomiast to, co Rosjanie próbowali zrobić w Polsce i co im się nie udało, to była próba zamordowania obywateli państwa trzeciego poprzez sabotaż kolejowy w imię zastraszenia, w imię czystego terroryzmu. Tu nie chodziło o zniszczenie potencjału zbrojnego Polski, która napadnie na Rosję. Tutaj chodziło o zastraszenie Polaków poprzez akt terroru, który tym razem się nie udał. Ale jeżeli nie będziemy czujni, jeżeli nie przedsięwziemy o stosownych środków, to następnym razem się uda. I ostatnia sprawa.
Moim zdaniem nie. Weźmy temat, mogę wyjąć kapelusz i losować zagadnienia. CPK i Atom. Przecież i Adrian Sandberg i Paulina Matysiak są za. Podatki i deregulacja mają dokładnie takie same stanowisko. Aborcja i związki partnerskie mają takie same stanowisko. Składka zdrowotna 800+, zwrot patriotyczny niedawny z Razem, biało-czerwone flagi pochodnie, czy tu byłaby jakaś polemika? Członkostwo w NATO albo w Unii Europejskiej, czy tu są jakieś różnice zdań? Nawet w sprawach, powiedziałbym, taktyczno-partyjnych. Jak zagłosować w sprawie pozostawienia w rękach sądu, czy aresztować Zbigniewa Ziobry, czy nie? To o czym mówiliśmy w poprzednim odcinku naszego podcastu. Jak zagłosować w sprawie objęcia godności marszałka Sejmu przez Włodzimierza Czarzastego?
Jest to część owego plotkarskiego rozumienia polityki, ponieważ był to spór, jak powiedziałem na samym początku, czysto personalny. A czy to rozstanie było nieuchronne? No pewnie właśnie z tych powodów personalnych było. Na tym polegał cały ambaras i w tym tkwił, że dwoje nie chciało naraz. Z jednej strony partia, która postanowiła zamęczać posłanka, aż sama odejdzie, a z drugiej strony posłanka, która w duchu już odeszła, ale czekała, aż partia ją wyrzuci. Ktoś musiał w końcu w tej zabawie w tchórza jako pierwszy powiedzieć, dobra, kończymy z tym. I akurat zrobiła to jako pierwsza partia. Natomiast jest to spór personalny i w zasadzie sens tego segmentu był taki, żeby ten fakt wydobyć i podkreślić i żeby tym samym sporom personalnym w partiach politycznych, czyje na wierzchu, kto kogo lubi, kto kogo nie lubi, nie poświęcać za dużo miejsca, więc bardziej traktuję to jako...
Ostrzeżenie skierowane przede wszystkim do przedstawicieli naszej profesji, żeby temu nie poświęcać przesadnie dużo miejsca, więc trzeci segment w tym odcinku temu poświęciliśmy. Natomiast w tej kolejności na to patrzmy. przyszłość Unii Europejskiej, obrona Polski przed rosyjskimi prowokacjami. To są rzeczy, o których powinniśmy myśleć i rozmawiać, a nie przepychanki kadrowe w malutkim kole poselskim. Przy czym te cele, o które, ale znowu one giną w tym, te cele, o które się upomina posłanka Matysiak, czy te priorytety, które próbuje przywrócić, właśnie one należą do porządku tych rzeczy niezwykle ważnych. Tylko później okazuje się, że dla zarówno jej macierzystej partii, ale jak i dla dużej części obserwatorów, to są sprawy, które...
Natomiast postanowiłem wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom w jeszcze jednym sensie. mianowicie nie dajmy się też wciągnąć w jakąś atmosferę intelektualnego terroru i czytajmy na przykład Fryderyka Engelsa i chciałbym bardzo polecić Wojnę Chłopską w Niemczech, która jest esejem krótkim, rzeczowym, dobitnym, świetnie napisanym literacko, który bardzo dobrze rymuje się z tym, o czym pisałem na pierwszych stronach wiecznej lewicy, żeby nie rozumieć lewicowości jako izmu, socjalizmu, komunizmu, anarchizmu, a nawet socjaldemokratyzmu, bo to wszystko jest przejściowe, to wszystko mija, to są zbiory doktryn, które są produktami określonego miejsca i czasu, ale żeby rozumieć lewicowość jako postawę i żeby to zobrazować, pokazywałem, że ilekroć próbujemy arbitralnie wyznaczyć jakiś moment narodzenia lewicowości, to zawsze można powiedzieć, zaraz, ale 100 lat wcześniej już coś było.
Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
na stronie dwielewerence.com dowiecie się, jak można nas wesprzeć
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„na stronie dwielewerence.com dowiecie się, jak można nas wesprzeć"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dołącz do społeczności ponad TYSIĄCA (!) Patronów podcastu Dwie Lewe Ręce, który prowadzą Marcin Giełzak i Jakub Dymek. Wspieraj treści, które lubisz i miej wpływ na ich kształt: 👉 https://patronite.pl/dlrPamiętajcie też o tym, aby subskrybować nasze treści, tak aby nie ominął Was żaden nowy odcinek! 🔔 Zasubskrybuj: @dwielewereceZapoznaj się też z ofertą sklepu, gdzie autorskie kreacje w stylu DLR: 🛒 https://patronite-sklep.pl/kolekcja/dwie-lewe-rece/━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━Dziś porozmawiamy o fenomenie “eurokatastrofizmu”, czyli żywego po obydwu strona Atlantyku przekonania, że Europa jest skazana na “wiek upokorzeń” z uwagi na swoją militarną, gospodarczą, a nawet psychospołeczną słabość. w odpowiedzi na tę opowieść, próbujemy trzeźwo ocenić potencjał Unii Europejskiej i jej kontynentalnych partnerów w różnych dziedzinach: od innowacyjności po obronność. Nie wyciszając krytyk i argumentów wskazujących na realne problemy na Starym Kontynencie, bronimy też tezy, że Europa wcale nie powiedziała ostatniego słowa, a jej model społeczno-polityczny nie tylko może przetrwać, ale może też być wzorem dla innych. W segmencie drugim zajmujemy się problemem rosyjskiego sabotażu w Polsce. Zaczynamy od omówienia aktów dywersji i agresji skierowanych przeciw nam od 2022 roku. Zastanawiamy się, jak uczynić nasz kraj bardziej odpornym na tego rodzaju ataki, jednocześnie polemizując na temat granic naszej odpowiedzi na zaczepne działania Kremla.W części ostatniej zaś rozmawiamy o wykluczeniu Pauliny Matysiak w Partii Razem. Próbujemy odpowiedzieć na pytanie, co nam to mówi o kondycji, priorytetach i tożsamości tego ugrupowania. Staramy się odtworzyć obraz lewicy, jaką chce budować Razem i jakiej chciałaby posłanka z Kutna. Zastanawiamy się wreszcie, na ile spór ma charakter polityczny, na na ile stricte personalny.━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━☚ Facebook: https://www.facebook.com/dwielewe☚ Twitter: https://twitter.com/2lewerece☚ Instagram: https://www.instagram.com/dwielewerece_podcast/ Wszystkie teksty Jakuba: ✍ dymek.substack.comJesteśmy też na platformach:🟢 Spotify: https://podcasters.spotify.com/pod/show/dwielewerece🍎 Apple Podcasts: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/dwie-lewe-r%C4%99ce/id1635522094Nowa książka Marcina "Wieczna lewica": 📚 https://patronite-sklep.pl/produkt/wieczna-lewica-marcin-gielzak/