Kiedy Lasy Państwowe były państwem w państwie [PODCAST KOWALSKIEJ]
Pieniędzy mieli jak lodu, ale tylko kropla trafiła do budżetu państwa. Cięli drzewa należące do nas wszystkich, ale nikogo nie pytali o zgodę. Zbierali podpisy – dla Solidarnej Polski. Czym są Lasy Państwowe? Posłuchaj podcastu!
No czego najlepszym dowodem jest to, co się dzisiaj wydarzyło, gdzie Solidarna Polska przyniosła po prostu do Sejmu 500 tysięcy podpisów pod ich inicjatywą Brońmy Polskie Lasy czy coś w tym rodzaju. Oczywiście można słusznie stwierdzać, że te podpisy zostały uzyskane poprzez swego rodzaju naciski, no ale w gruncie rzeczy tu się liczy sprawność polityczna. Oni byli w stanie te 500 tysięcy podpisów zebrać. Dane, które tutaj dochodzą do nas wskazują, że 90% tych podpisów zostały zebranych przez nadleśnictwa. W prasie pojawiały się te Te listy różnych dyrektorów, niektórzy robili to ustnie, ci co bardziej cwani, natomiast ci trochę mniej cwani no pisali tej sprawy listy. No piękny list napisał pan dyrektor z Wrocławia na przykład.
Tadeusz Łozowski, pełniący obowiązki dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu. Do Szanowni Państwo Nadleśniczowie, Nadleśnictwa Wszystkie. Dotyczy projekt zmiany ustawy o lasach. Nawet nie wspomniał, że to projekt obywatelski. I teraz treść listu. Proszę Panie i Panów Nadleśniczych o osobiste zaangażowanie w zbieranie podpisów. Niech ambicją w każdej jednostce będzie zebranie minimum pięciuset podpisów. To tylko po jednej liście na pracownika. To nasza wspólna sprawa. Szczęść Boże i dasz bur z poważaniem. List opublikowała Wirtualna Polska, redaktor Patryk Michalski. W ten sposób gospodarstwo leśne, zarządzające lasami nas wszystkich, zostało zaangażowane w czysto partyjną inicjatywę, która, niespodzianka, nie ma na celu obrony lasów,
Ponieważ lasy nie są atakowane. Lasy Państwowe? Pewnie, owszem, ale nie lasy. Celem tego projektu jest promocja polityczna, promocja wyborcza Solidarnej Polski i pokazanie partnerowi PiS jaka siła stoi za partyjką Zbigniewa Ziobry. A że przy okazji upokorzy się paru leśniczych? Przecież głośno nic nie powiedzą. Aczkolwiek prywatnie zrzymają się i mówią, że tego nie będziemy robić, ale wynik jest taki, że te pudła z podpisami przyjechały. No i tyle. Paradoksem jest to, że kiedy pytałam moich rozmówców o to, skąd się bierze siła Lasów Państwowych, to wszyscy identycznie wymieniali tradycję, tożsamość, etos, dumę z bycia leśnikiem. Te materialne rzeczy nie tłumaczą do końca tego, dlaczego to jest taka grupa, która ma taki esprit du corps, jak to się mówi po francusku, czyli taki duch oddziału.
A jak zaczęli się domagać, to trzeba im było dokuczyć. Wróćmy jeszcze na chwilę do pieniędzy, które posiadają w swoim zasobie Lasy Państwowe. Tak w ogóle jeżeli się porówna wysokość ogólnych kontrybucji płaconych do wszelkich budżetów i samorządów i państwowych przez Lasy Polskie oraz podobne przedsiębiorstwa zagraniczne, czyli to W przypadku Niemiec to są lasy landowe oraz na przykład lasy słowackie, czeskie, estońskie, łotewskie. No to płatności z jednego hektara tam oscylowały średnio na poziomie od 40 do 90 euro. Natomiast polskie lasy płacą gdzieś mniej więcej 22 do 23 euro z hektara. Czyli płacą dwa do trzech razy czasami mniej niż inne podobne tego typu przedsiębiorstwa.
Ja od razu wiem, jaka jest odpowiedź leśników na taki zarzut. Oni mówią, że no cóż, lasy polskie spełniają o wiele więcej funkcji, chociażby funkcja edukacyjna. No cóż, można powiedzieć, że Centrum Informacyjne Lasów Państwowych kosztuje, w zeszłym roku kosztowało ponad 20 milionów, podobno na rok 2023 ma być to ponad 100 milionów złotych. Hmm, czyżby miało to coś wspólnego z wyborami? Wydaje się, że tak. Centrum Informacyjne Lasów Państwowych to jest ten podmiot, który opisywaliśmy w OKO.press we wspólnym śledztwie z FrontStory.pl. Jak pisał Sebastian Klauziński, Centrum Informacyjne Lasów Państwowych Refinansowało wydatki na promocję Solidarnej Polski i Lasów Państwowych w różnego rodzaju periodykach.
W periodykach prawicowych oczywiście. A refinansowało zamiast finansować, żeby ominąć reguły przetargów publicznych. Mechanizm był prosty. Wydatki ponosiły teoretycznie nadleśnictwa, a zatem mieściły się poniżej limitu objętego obowiązkowym przetargiem i kupowały. Wywiady z dyrektorem Lasów Państwowych, z rzecznikiem Lasów Państwowych, artykuły wychwalające Lasy Państwowe i polityków Solidarnej Polski. Co to miało wspólnego z promocją tych nadleśnictw? Nic, ale bez obaw. One na tym nie traciły, bo Centrum Informacyjne Lasów Państwowych oddawało im później pieniądze. I jakie pieniądze? W ciągu ostatnich dwóch lat miało być to 12, niemal 13 milionów złotych.
W 2023 roku mamy kampanię wyborczą przed wyborami parlamentarnymi. I ta suma, o której przed chwilą mówił Antoni Kostka, powiększenia budżetu Centrum Informacyjnego Lasów Państwowych wydaje się prawdopodobna. Idą wybory. Lasy Państwowe muszą promować lasy. A rok później, w 2024 będziemy mieć wybory samorządowe. Ciekawe jakiej wysokości wtedy. Budżet Centrum Informacyjnego Lasów Państwowych. Wygląda na to, że Solidarna Polska umościła sobie wygodne i dostatnie gniazdko w środku Lasów Państwowych. Ale siła dowolnej organizacji nie bierze się tylko z jej wnętrza. Istotne jest to, jak umocowana jest na zewnątrz, w swoim otoczeniu.
Tą osobą, która zadaje Lasom Państwowym bardzo dużo pytań i zmaga się z brakiem odpowiedzi jest Marta Jagusztyn. Niech sama opowie o sobie w kilku słowach. Współzałożycielka Fundacji Lasy i Obywatelki albo Lasy i Obywatele. Współzałożyłam tą fundację dlatego, bo jestem głęboko zaniepokojona tym, co się dzieje z polskimi lasami i również tym, w jaki sposób są zarządzane. Jest we mnie jakaś głęboka niezgoda na to, żeby we współczesnym państwie tak to wyglądało. Nieprzejrzystość lasów państwowych przypomina mi nieprzejrzystość kościoła katolickiego. Zadajemy pytania, prosimy o wywiady i spotykamy się z głuchym milczeniem. Ale fakt, że instytucja nie chce rozmawiać z mediami, z obywatelkami, obywatelami, świadczy o tym, że ma coś do ukrycia, że boi się spotkania, boi się rozmowy.
Jeżeli chodzi o Lasy Państwowe, to ja po prostu wiem, że tam się źle pracuje. Tam często są problemy związane właśnie z kulturą pracy, z mobbingiem itd. Ale też zapewnia to pewnego rodzaju skuteczność przy takich akcjach jak właśnie ostatnio zbieranie podpisów pod projektem ustawodawczym w obronie polskich lasów albo na przykład przy mobilizowaniu leśników jak i różnych innych instytucji współpracujących do brania udziału w konsultacjach europejskich, bo to też miało miejsce, koła gospodyń wiejskich brały udział w konsultacjach europejskich i zakłady usług leśnych dotyczących strategii leśnej na przykład. I miały podane instrukcje jak mają zakreślać odpowiedzi. I to wszystko wpływa na to, że jeżeli trzeba coś zrobić, to można to zrobić bardzo szybko, rozkazami i efektywnie.
Nie buntują się za bardzo przeciwko temu, co się dzieje. No też dlatego, że nigdzie indziej z takim wykształceniem nie dostaną tak dobrej pracy. To jest trochę taka złota klapka. Tak, mnie też się wydaje, że buntu nie będzie. Jakieś złudzenia o autoreformie lasów państwowych są mrzonkami podobnymi do marzeń o samonaprawieniu się kościoła katolickiego. To się po prostu nie wydarzy. Na szczęście Lasy Państwowe Zbudowane są na ustawach, na prawie polskim, na prawie europejskim, na wyrokach sądów polskich i europejskich. A to oznacza, że istnieje szansa reformy od zewnątrz. I nie mówię tu o prywatyzacji lasów.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnica Agaty Kowalskiej do zrozumienia Lasów Państwowych, ich funkcji i siły.
Analiza finansów i wpływów Lasów Państwowych, ich zasoby i struktura zarządzania.
Promocja polityczna przez Lasów Państwowych i podejście do finansowania.
Analiza Funduszu Leśnego i jego wpływ na finansowanie Lasów Państwowych.
Pytania Marti Jagusztyn do Lasów Państwowych i jej opowieść o fundacji.
Marta Jagusztyn opisuje hierarchiczną strukturę i kultuру pracy w Lasach Państwowych, podkreślając brak miejsca na refleksję i namysł.
Analiza efektywności działania Lasów Państwowych, w tym ich upolitycznienie i wpływ na pracę leśników.
Agata Kowalska omawia możliwości reform Lasów Państwowych i proponuje podejście oparte na naukach i interesach społecznych, zamiast politycznych.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.