Jakie będą wybory 2023? PiS zmienia kodeks wyborczy
Ależ to był czwartek w Sejmie! Rano okazało się, że PiS wprowadzi aż 21 poprawek do własnego projektu kodeksu wyborczego. I że te pomysły mają być omówione w ciągu 4 godzin. Skąd ten pośpiech? I jak wpłynie na parlamentarne wybory 2023 roku? Posłuchaj w "Powiększeniu"!
Nazywam się Agata Kowalska. Jestem dziennikarką OKO.press i umiem zadawać pytania. Wciąż jeszcze wierzę, że świat można ponaprawiać, więc swoich gości, polityków i ekspertki pytam o rozwiązania. Swoje tematy dorzucacie i Wy, słuchaczki i słuchacze powiększenia. Wspólnie wyrywamy się z pułapki, że nic się nie da i że nic nie ma sensu. Zawsze dochodzimy do sedna. No, prawie zawsze. Zapraszam. Ależ za nami dzień. Pracował bowiem Sejm. I to pracował od rana. Najpierw na plenum dyskutowano projekt zmian w kodeksie wyborczym, projekt spory, który przedstawiło Prawo i Sprawiedliwość, a następnie, jak się okazało, samo Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło, że zgłosi do tego projektu aż 21 poprawek.
Swoich własnych poprawek do swojego własnego projektu. Jakich poprawek? Wszyscy byli ciekawi, ale projektodawcy nie chcieli tego ujawnić. Musieliśmy poczekać aż do godziny 15, 15.30, kiedy odbyła się komisja kodyfikacyjna i na niej 38 stron przepisów, poprawek, różnego rodzaju zmian musieliśmy wspólnie z posłami i posłankami analizować. Można by pomyśleć, zwykła sprawa. Sejm pracuje intensywnie. Przecież posłowie często zgłaszają poprawki do różnych projektów. Czasem nawet do swoich własnych. Kłopot w tym, że jeszcze z tego samego dnia wieczorem o 19, czyli parę godzin później, miało się odbyć głosowanie nad całością projektu. I to nie byle jakiego projektu, bo dotyczącego wyborów.
A zatem rano posłowie i posłanki zostali zaskoczeni informacją, że rządowy projekt będzie poprawiany, nie dostali informacji w jaki sposób, A potem w niesamowitym tempie musieli zrozumieć, co rząd w tych poprawkach poumieszczał. Co z tego wynikło? Jakie będą wybory 2023 roku? O to pytam już naszego gościa. Pan sędzia Wojciech Hermeliński, były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej, jest naszym gościem. Dzień dobry, panie sędzio. Dzień dobry. Dzień dobry. Czy Pana zdaniem te wybory zostaną w jakimś potężnym stopniu zaburzone albo, jak zarzucał to jeden z posłów dzisiaj w Sejmie, wręcz będą sfałszowane? Przyznam się, że ja nie widzę takiego niebezpieczeństwa.
To znaczy, ja tutaj uważam, że jest to jakiś rodzaj ograniczenia pewnej niezależności komisarzy wyborczy. Komisarze wyborczy są powoływani przez Państwową Komisję Wyborczą, mają określone uprawnienia i oni decydują, czy tworzy się nowy obwód wyborczy, czy też oni mają najlepszą wiedzę, a nie, przepraszam, urzędnicy w Państwowej Komisji Wyborczej, no bo tak trzeba ich nazwać, z wyjątkiem dwóch sędziów, to są większości urzędnicy, osoby wybrane przez Sejm, osoby o charakterze politycznym. Więc tutaj jest to ograniczenie władzy komisarza, I narzucanie jemu pewnej decyzji, mimo że komisarz, który tam jest na miejscu, uważa, że nie ma podstaw, żeby taki obwód i komisję stworzyć, komisję obwodową też powołać. No jest to rodzaj takiego, może nie niebezpieczeństwa, ale pamiętajmy o tym, że brak jest w ogóle jakichkolwiek przesłanek, w ogóle nie zbadano w uzasadnieniu do tego projektu ani żadnych innych dokumentach, nie ma ani jednego słowa o tym, czy rzeczywiście zachodzi taka potrzeba tworzenia tej komisji.
Ale właśnie nie pada ta odpowiedź dlaczego. Dlaczego jest ta zmiana? Ani ze strony Prawa i Sprawiedliwości w Sejmie, ani ze strony ministra Cieszyńskiego na komisji, ani w uzasadnieniu. Nie ma dobrego powodu, chyba nie byli w stanie wymyślić. Bo nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia. Ja tylko dopatruję się do tej ogólnej niechęci do sędziów I chęć odsunięcia tych sędziów od tego rodzaju obowiązków. Ze szkodą, bo mimo wszystko jednak te przymioty, jakie sędziowie swoją osobą reprezentują, niezawisłość, niezależność, generalnie gwarantują, że Wybory będą niesfałszowane, przejrzyste, transparentne. Do tego się przyzwyczailiśmy. Wybory w Polsce były zawsze uznawane za uczciwe i oby te w 2023 też takie były, oby nam PiS tego nie zepsuł. Kolejna sprawa, która przyciągała wyjątkową uwagę mediów, ale też polityków, wielu z nich wypowiadało się dzisiaj w Sejmie na ten temat, to jest artykuł 106.
Albo ograniczyć, przepraszam, w zakresie Jakie będą wybory 2022? Na przykład dzisiaj z Sejmu poseł Dariusz Joński z kolei twierdził, że nic dziwnego, że już teraz spółki Skarbu Państwa masowo rezerwują sobie billboardy i podawano przykład, że właściwie będzie tam mogło być wielkie nazwisko posła lub posłanki, pod spodem małym drukiem sfinansowane na przykład właśnie przez Orlen i to będzie się mieściło w tej agitacji wyborczej prowadzonej przez każdego wyborcę, jednocześnie poza limitami.
Dzień dobry Pani. Dzień dobry. Miałam okazję słuchać Pani przed chwilą na komisji sejmowej, komisji kodyfikacyjnej, która pracowała nad nowelizacją kodeksu wyborczego. Zaciekawił mnie Pani głos, Pani opinie. Dziękuję za przyjęcie szybkiego zaproszenia do powiększenia, ale jeszcze bardziej mnie ciekawi to, o czym Pani nie mówiła albo nie zdążyła powiedzieć, albo to, na co nie uzyskała Pani odpowiedzi. I chciałabym zacząć od takiego ogólnego rzutu oka na te zmiany. Czy Pani zdaniem w efekcie wprowadzanej noweli i wprowadzanych poprawek do noweli wybory parlamentarne w 2023 roku będą znacząco inne, jeśli chodzi o ich prawidłowość, o ich demokratyczność w stosunku do wszystkich poprzednich wyborów? To znaczy nie wydaje mi się, żeby akurat projekt tej noweli miał mieć znaczny wpływ na praworządność czy na uczciwość tych wyborów.
Czyli te obwody, które mamy, nie wiem, w Warszawie, czy w dużych miastach wojewódzkich, czy w ogóle w większych miastach, Gdzie uprawnionych do głosowania jest kilka tysięcy wyborców, gdzie mamy do czynienia z tłokiem w lokalu wyborczym, z kolejkami i też to się potem przekłada na to, że są problemy z policzeniem tych kart do głosowania, bo jakby komisja musi pracować bardzo długo, ma bardzo dużo kart do przeliczenia i jeszcze w wyborach prezydenckich powiedzmy, że jest na tyle łatwo Bo to jest jedna karta, ale jeśli pomyślimy o wyborach do Sejmu i Senatu, czy o zgrozo wyborach samorządowych, gdzie tych kart jest cztery, no to pomnożenie cztery razy, nie wiem, trzy tysiące kart, to jest bardzo dużo czynności do wykonania przez członków komisji.
No i nie musiał wiedzieć tak naprawdę. A Dariusz Joński mówił dzisiaj z mównicy sejmowej, że spółki Skarbu Państwa rezerwują teraz masowo billboardy i po prostu będą mogły to wykorzystywać na reklamowanie poszczególnych posłów bez naruszenia prawa. Czy pani myśli, że to będzie aż tak źle? Ja bym nie chciała wybiegać tutaj w najczerniejsze scenariusze, ale fakt jest taki, że ten przepis naprawdę jest niedoskonały i otwiera bardzo dużo możliwości do nadużyć, więc jakby ten przepis może zostać wykorzystany przez tak naprawdę każdego, a jeżeli znajdujemy się w takiej sytuacji, gdzie szanse w pewnym stopniu są nierówne, to można by pomyśleć, No dobrze, a co mi szkodzi, żeby skoro jedni wykorzystują, to ja sobie też wykorzystam i może przynajmniej jakoś te szanse wyrównam w kampanii.
Tutaj można dyskutować, czy te zmiany są istotne. PiS twierdzi, że są nieistotne. Z jednej strony walczy o nie jak lew, a z drugiej strony twierdzi, że są nieistotne, że są techniczne. A któryś z posłów mówił dzisiaj w Sejmie, że przecież doskonale wiemy, czemu wprowadzacie to w takim tempie, w takim trybie. Zaczęliście się bać, bo sondaże przedwyborcze są niekorzystne dla was. Nie macie dostatecznej przewagi. Ale jakby jedna rzecz, nad którą ja ubolewam chyba jeszcze bardziej, to jest to, że my, i mówię w tym momencie my obywatele, nie my eksperci od wyborów, gubimy się w tym wszystkim, tak? W tych wszystkich zmianach, poprawkach. Jedna strona nam mówi, że tutaj zmiany są prowadzone, bo ktoś chce uzyskać to. Druga strona mówi, że oni nam ukradną wybory. A my jako wyborcy, co my tak naprawdę mamy z tym wszystkim?
Tutaj akurat pani w ogóle nie wierzę. Mogę odtworzyć nawet kalendarz tego dnia. 9 rano rozpoczyna się sprawozdanie komisji. Około 9.15 pada z mównicy sejmowej, że PiS przygotował 21 poprawek. Wszyscy łapią się za głowy, po czym okazuje się, że PiS tych poprawek nie ujawnia. Tylko jedna chyba niechcący wymsknęła się posłance Prawa i Sprawiedliwości z mównicy sejmowej, a komisja jest zapowiedziana na 13. Ja zaraz po tej dyskusji na plenum zadzwoniłam do posłanki Lubnauer, która właśnie chyba jedną z poprawek wyśledziła, wytropiła, więc pytam czy macie resztę. Ona mówi nie, trzymają przy orderach. Ja mówię rozumiem, się trochę nie dziwię. Potem komisja jest przekładana na 14.30, wciąż nie znamy poprawek. I wreszcie się rozpoczyna i na biurkach posłów ląduje spis 38 chyba stron w sumie, czy 39.
Bardzo dziękuję za to spotkanie. Te wywiady przeprowadziłam wczoraj, czyli 26 stycznia, w dniu, w którym PiS pędziło przez Sejm ze swoją nowelizacją kodeksu wyborczego. Nie czekaliśmy z rozmowami na ostateczny wynik głosowania w Sejmie. Między innymi dlatego, że było jasne, jaki on będzie. I rzeczywiście, PiS przeprowadziło przez Komisję, a następnie przez cały Sejm swoje poprawki, odrzuciło poprawki opozycji i uchwaliło ustawę. Teraz trafi ona oczywiście do Senatu, ale moc wpływania tej Izby Na legislację jest, jak wiadomo, nikły. Mimo wszystko będziemy śledzić dalsze losy kodeksu wyborczego i realizację, wykonanie tych różnych pomysłów Prawa i Sprawiedliwości na poziomie choćby samorządów.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Agata Kowalska przedstawia temat i przedstawia gościa, sędziego Wojciecha Hermelińskiego, który omawia zmiany w kodeksie wyborczym.
Sędzia Hermeliński omawia zmiany w kodeksie wyborczym, w tym nowe komisje wyborcze, i analizuje ich wpływ na bezpieczeństwo wyborów.
Sędzia Hermeliński omawia zmiany w komisjach wyborczych, w tym rugowanie sędziów z komisji okręgowych, i ich potencjalne konsekwencje.
Sędzia Hermeliński omawia zmiany w przepisach dotyczących agitacji wyborczej, w tym artykuł 106, i analizuje ich potencjalne konsekwencje.
Sędzia Hermeliński omawia anulowanie prawa do głosowania korespondencyjnego i jego konsekwencje dla wyborców zagranicznych.
Pani Zofia Ludkiewicz omawia zmiany w kodeksie wyborczym i ich wpływ na prawidłowość i demokratyczność wyborów 2023 roku.
Rozmowa skupia się na kwestiach zmian profrekwencyjnych i ich wpływie na wyborców, szczególnie w mniejszych miejscowościach.
Pani Ludkiewicz omawia nowe uprawnienia do nagrywania podczas głosowania i ich potencjalne nadużycia.
Rozmowa skupia się na kwestiach art. 106 kodeksu wyborczego 2018 i jego wpływie na finansowanie kampanii wyborczej.
Pani Ludkiewicz opisuje proces przygotowywania poprawek do kodeksu wyborczego i kwestie konsultacji z PKW.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.