Mentionsy Mentionsy
Drugi Rzut OKA
Drugi Rzut OKA

Jak Kaczyński ułożył listy wyborcze PiS?

05.09.2023 ·29 min 50 s

Kto ukarany? Kto nagrodzony? A komu należało zapłacić za głos? Jak Jarosław Kaczyński ułożył listy wyborcze Prawa i Sprawiedliwości? Posłuchaj w „Powiększeniu”!

Kto ukarany? Kto nagrodzony? A kto zakonserwowany? Jak Jarosław Kaczyński układał listy wyborcze PiS? I co te listy mówią nam o stanie jego partii? Dzisiaj w powiększeniu przyjrzymy się ludziom premiera, ludziom prezydenta, ludziom Ziobry i ludziom Kaczyńskiego. Którzy? Skąd? I z którego miejsca? Zapraszam na powiększenie. Nazywam się Agata Kowalska, jestem dziennikarką OKO.press i umiem zadawać pytania. Wciąż jeszcze wierzę, że świat można ponaprawiać, więc swoich gości, polityków i ekspertki pytam o rozwiązania. Swoje tematy dorzucacie i Wy, słuchaczki i słuchacze powiększenia.

Wspólnie wyrywamy się z pułapki, że nic się nie da i że nic nie ma sensu. Zawsze dochodzimy do sedna. No, prawie zawsze. Zapraszam. A listy PiS przeglądać będzie z nami Witold Kłowacki, dziennikarz polityczny OKO.press. Dzień dobry Agato, dzień dobry Państwu. Zacznijmy od najważniejszej osoby na tych listach wyborczych. Chciałam powiedzieć od jedynki warszawskiej, ale wcale nie. Jarosław Kaczyński. Skąd startuje i dlaczego nie ze stolicy? Jarosław Kaczyński nie wystartuje z Warszawy, wystartuje z okręgu 33, czyli z Kielc. Tam w województwie świętokrzyskim PiS ma bardzo mocną pozycję. Wyniki wyborów w 2019 roku sięgały tam prawie 60%.

Jest tam gwarancja uzyskania dobrego wyniku przez Kaczyńskiego. Konkurencja ze strony opozycji nie jest na tyle mocna, żeby można było myśleć o tym, że ktoś Kaczyńskiego doścignie. I tak, tutaj można się nawet zgodzić z narracją na ten temat Platformy Obywatelskiej. To rzeczywiście jest ucieczka z Warszawy. Przecież w Warszawie też uzyskałby mandat. To nie jest tak, że Warszawę przejęła w całości, nie wiem, Koalicja Obywatelska i tu żadna inna partia nie ma szans na ani jeden mandat. Czy tu chodzi o jakiś symbol pozycji Jarosława Kaczyńskiego? Nie, tu chodzi o pojedynek. W 2019 roku w Warszawie Koalicja Obywatelska uzyskała 42% głosów, a PiS 27,5%. Jarosław Kaczyński jako jedynka na liście PiS-u uzyskał 240 kilka tysięcy głosów, a Małgorzata Kidawa-Błońska jako jedynka Koalicji Obywatelskiej uzyskała 416 tysięcy głosów.

W tym roku z jedynką w Koalicji Obywatelskiej w Warszawie nie będzie Małgorzata Kitawa-Bońska, tylko Donald Tusk, więc ten wynik może być jeszcze wyższy. Jarosław Kaczyński absolutnie nie ma szans na uzyskanie w Warszawie wyniku, który byłby porównywalny z wynikiem jedynki na liście Koalicji Obywatelskiej. To o to tutaj dokładnie chodzi. On nie chce przegrać osobiście z Donaldem Tuskiem i to przegrać w taki dośmierzący sposób. No to kto jest jedynką Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie? Piotr Gliński. A dlaczego akurat on? Dlatego, że PiS uważa, że ten kandydat ze względu na to, że jest ministrem kultury i ze względu na jego zaprzeszłą przeszłość w Unii Wolności jest takim kandydatem względnie akceptowalnym dla wielkomiejskiego elektoratu, trochę bardziej miękkiej prawicy głosującej na PiS.

I być może to jest prawidłowa kalkulacja, to znaczy myślę, że Piotr Gliński ma szansę na uzyskanie niezłego, jak na PiS, wyniku w Warszawie, ale musimy tu pamiętać, że nie ma szans na jakąś konkurencję Jeszcze zostaniemy w tym kręgu ludzi Jarosława Kaczyńskiego, najbliższych nawet ludzi. Czy są wszyscy na listach? Czy nie ma jakichś zaskoczeń, jakichś braków? A zarazem, którzy to są ci najbliżsi? Bo może pozycja na listach wyborczych pokaże nam też, czy doszło do jakichś zmian w tym gronie z Nowogrodzkiej. To może zacznijmy od tego, że listy, które układał Kaczyński, ich efekt finalny jest zauważalnie zachowawczy. Pamiętajmy o tym, że Kaczyński układał te listy w warunkach, w których wie, bo na to wskazują sondaże, że reprezentacja PiS w tym przyszłym parlamencie będzie mniej liczna.

I że po prostu tych mandatów do podziału między posłów Prawa i Sprawiedliwości będzie niemal na pewno mniej. Według takich najczarniejszych dla PiSu scenariuszy ich może być mniej o 60. Ale 40 i 30 mniej to jest coś, o czym mówią nam w tej chwili sondaże, co może się wydawać prawdopodobne. W sytuacji, w której układanie tych list wymagało rozmaitych cięć i przesunięć, wygląda na to, że Jarosław Kaczyński próbował zakonserwować obecny układ sił pomiędzy frakcjami swojej partii. I tak, tak jak było to zawsze, ludzie z Zakonu Porozumienia Centrum, ci, którzy byli z Kaczyńskim od dawna, ci, którzy mają jakieś Zdarza się pić z Jarosławem Kaczyńskim herbatę na Nowogrodzki i oni wszyscy dostali miejsce na listach i to dobre.

To są nie tylko ludzie z Zakonu PC, jak Mariusz Błaszczak czy Marek Kuchciński. To są ludzie z trochę też młodszego pokolenia, jak na przykład Krzysztof Sobolewski, sekretarz generalny Prawa i Sprawiedliwości. Który w tych wyborach, zapewne poświęcając się dla dobra partii, musiał ustąpić miejsca na jedynce na Podkarpaciu Zbigniewowi Ziobrze, ale nadal ma dwójkę. Czyli biorące miejsce, od razu powiedzmy rzecz, to znaczy ja powiem rzecz oczywistą. Tak, biorące jak najbardziej na Podkarpaciu PiS wprowadził w 2019 roku bodajże dziesięcioro posłów. Jedynka jest biorąca, dwójka jest biorąca, a piątka też jest biorąca. Z takich osób, które były najbliżej Jarosława Kaczyńskiego, Adam Lipiński, nie wiem czy wszyscy pamiętają dobrze tę postać i jej karierę, nie startuje.

Dlaczego? Mówię to z żalem, ponieważ Adam Lipiński przez pewien czas pełnił bardzo ważną dla mnie osobiście funkcję pełnomocnika rządu odpowiedzialnego, między innymi zarówno I w czasie tej kariery pełnomocnika nie zrobił absolutnie nic na rzecz równości, więc mam takie specjalne miejsce w sercu dla tego polityka, więc nie startuje. Czemuż to? Był jeszcze takim pełnomocnikiem przez czas jakiś do spraw społeczeństwa obywatelskiego i jego instytucji i też nie zrobił kompletnie nic, ale nie zmienia to faktu, że obie te funkcje, no to one oczywiście świadczą o tym, jak PiS postrzega hierarchię wartości w tych Wielkie dzięki i do zobaczenia!

Bardzo ważnych polityków PiS. Pamiętajmy, że to był wiceprezes partii, który był zawsze bardzo wysoko i zawsze bardzo blisko Jarosława Kaczyńskiego. To był na przykład jeden z niewielu takich polityków PiS, którzy na przykład byli w stanie odebrać telefon od dziennikarzy niepisowskich mediów. Był w stanie wyjaśniać jakieś procesy zachodzące w tej partii, był w stanie próbować tłumaczyć na przykład swoją partyzm, których posunięć. Panie Adamie, dziękujemy. Dziękujemy, że ktoś z PiSu odbiera telefony od dziennikarzy. Naprawdę jest to wyjątkowe, nie ironizuję. A jeszcze mówiłeś, że Mariusz Kamiński startuje, a Maciej Wąsik? Maciej Wąsik startuje, dostał biorącą trójkę w okręgu nr 16, czyli w Płocku.

Michał Dworczyk w poprzednich wyborach był jedynką. Dzisiaj kandyduje z niższego miejsca w Wałbrzychu, ale jest to miejsce biorące. Ma trójkę w okręgu wałbrzyskim. Tam PiS w poprzednich wyborach prowadził czterech posłów, więc to nie jest zła pozycja, nawet biorąc pod uwagę Potencjalne straty wynikające z tego, że mandatów będzie mniej. Oczywiście Worczyk jest dla PiSu wizerunkowym obciążeniem od czasu afery mailowej. Ale startuje, ale startuje. No właśnie. I zdaje się uwzględniono wyniki badań, które sugerowały, że ten twardy elektorat zaakceptuje ministra tak zasłużonego np. w walce z pandemią.

Kto jeszcze był ważny dla Morawieckiego? Czy gdzieś tutaj premier te bitwy o listy wyborcze przegrał? I jak możemy w ogóle go usadowić, jeśli chodzi o pozycję w partii, posiłkując się tymi listami? To jest też bardzo ciekawe, bo takie naturalne zaplecze premiera Morawieckiego, który nie miał w PiS-ie mocnej pozycji własnej frakcji, Stanowią w tej chwili głównie ministrowie jego rządu lub podlegli mu wysocy urzędnicy. Więc jeżeli patrzeć tymi kategoriami, To ludzie Morawieckiego dostali całkiem sporo, ale z drugiej strony to są ministrowie, więc ludzie rozpoznawalni, widoczni w mediach przez cały czas. To są kandydaci, których PiS-owi się po prostu opłaca wystawiać na listach wyborczych, bo mają duże szanse na wejście dzięki tej premii wynikającej właśnie z obecności w mediach, z prześliniania wstęg, z tego wszystkiego, co jest tym politycznym jakby przywilejem ministrów i ich wyróżnian na tle poselskich szeregów.

Weźmy pod uwagę, że rządowe centrum analiz to jest takie miejsce, w którym bada się tak naprawdę przede wszystkim sondaże i w którym ma się wykuwać strategia taka polityczno-komunikacyjna rządu. Czyli po prostu można powiedzieć został zwolniony z pracy? Trochę tak, trochę tak. Popatrzmy na te narracje np. PiSu, które się rozpadały w ostatnim czasie, rozsypywały po prostu w proch. Ta o bezpieczeństwie zewnętrznym, która jakby rozpadała się pod ciężarem tych rakiet spadających na terytorium Polski. Tych białoruskich śmigłowców latujących do naszego kraju bez żadnej reakcji, naszych służb i wojska pod właśnie tym policyjnym helikopterem na evencie Macieja Wąsika. Właśnie takie narracje wymyślał Norbert Maliszewski, uczestniczył w ich wymyślaniu, więc być może to jest kara za skuteczność lub jej brak.

Chorała uzyskał wtedy w 2019 roku ponad trzy razy wyższy wynik od Millera, ale dziś ten Miller jest jedynką. Myślę, że może to mieć związek z tym, że w miejscu, w którym ma stać ta sztandarowa inwestycja PiSu nadal są pola kapusty, z których część pozostaje nadal własnością ich Rozumiem, że chcesz powiedzieć, że nie ma z czym zrobić zdjęcia, czy przed czym zrobić zdjęcia kampanijnego, bo trudno się fotografować na tle kapusty, chociaż to ważne warzywo w polskim rynku żywnościowym. A sam pan premier Morawiecki, bo tak go pominęliśmy, które miejsce, skąd? Jedynka w Katowicach, tak jak w 2019 roku. Oczywiście zawsze może się pojawić ciekawe pytanie, dlaczego nie we Wrocławiu, skoro Mateusz Morawiecki jest w Wrocławiu, a jest jakoś mocno związany z tym miastem przez

Także postać swojego ojca i jego działania w okresie pozycji demokratycznej w PRL? Otóż nie we Wrocławiu, bo tam mocną postacią PiSu była i jest Mirosława Stachowiak-Różecka, kandydatka między innymi tej partii na prezydentkę miasta. Tak, energiczna polityczka. Nie została w żaden sposób podważona. No dobrze, to od premiera Morawieckiego przechodzimy do jego chyba najbardziej zaprzysięgłego broga, Zbigniewa Ziobro. Skąd startuje sam pan minister? No więc pan minister w 2019 roku startował z Kielce i uzyskał tam bardzo wysoki wynik. No ale tym razem Kielce przypadły Jarosławowi Kaczyńskiemu. W związku z czym Zbigniew Ziobro musiał dostać odszkodowanie.

Na Podkarpaciu w 2019 roku PiS uzyskał 62,4% głosów. Dało to partii 10 mandatów z 15, które na cały ten okręt całkiem liczebno-ludnościowo przypadają. Ziobro na pewno uzyska tam niezły wynik. On w ogóle jest niezły w robieniu wysokich wyników w wyborach i tak też będzie zapewne na Podkarpaciu w okręgu rzeszowskim. Więc Ziobro został uhonorowany. Personalnie i osobiście, jedynka na Podkarpaciu, to jest jedno z najlepszych miejsc, jakie może mieć członek koalicji Zjednoczona Prawica w tych wyborach. A właściwie dlaczego? Przed chwilą mówiliśmy o panu Chorale, który nie dowiózł, nie ma CPK, nie ma nawet zrębu w tej inwestycji.

Minister Ziobro nie dowiózł, sądy pracują gorzej niż kiedykolwiek, spór z Unią jest na tylu frontach, że nawet nie będę tego wymieniać. Generalnie jest słabo, a jeszcze Trybunał Konsultacyjny się zatkał, a mimo to prezes Kaczyński daje Ziobrze 1 na Podkarpaciu, w miejscu, gdzie ten wynik na pewno będzie fantastyczny i wzmocni Zbigniewa Ziobrę. Dlaczego Kaczyński po prostu się od Ziobry i Ziobrystów nie odciął, skoro sprawiają mu tyle problemów nie tylko jako ministrowie, ale również jako koalicjanci? Tak, więc wydaje mi się, że to jest po prostu wynik takiej bardzo pragmatycznej kalkulacji przededniu wyborów, które nie zapowiadają się dla PiSu łatwo. W tych rozmaitych sondażach badano ile mogłaby uzyskać samodzielnie solidarna, a później suwerenna Polska i zawsze oczywiście były to wyniki blade, słabe i kiepskie, bez szans na przekroczenie progu, ale jednak dające te 2-3% głosu.

Dla PiSu w tej chwili te . . . . . No właśnie, to powiedzmy, gdzie są jego ludzie, na których miejscach, skąd startują? Oni podobnie jak w 2019 roku nie dostali bardzo eksponowanych miejsc i część z nich startuje na przykład z ostatniego miejsca na liście, jak, dajmy na to, Marcin Warchow na Podkarpaciu.

Wielkich kartonowych czeków fotografowali na miejscu. Wiceminister Sprawiedliwości Sebastian Kaleta dostał szóstkę w stolicy w Warszawie. Szóstka jest o tyle problematyczna, że sześć mandatów wziął PiS w wyborach 2019 roku w Warszawie. W tym roku może być gorzej, tak? Więc jest takie wątpliwe miejsce, czy wejdzie. Jan Kantak jest na najostatniejszym miejscu w Lublinie. Po prostu jest ostatni na Ale też znowuż może prowadzić taką agresywną i będzie prowadził taką agresywną kampanię wyborczą na miejscu i w takim okręgu jak Lublin, gdzie też PiS jest premiowany, ma szansę się do tego sejmu dostać. To przechodzimy do kolejnej ważnej, a może już w ogóle nieważnej osoby związanej z Prawem i Sprawiedliwością.

że w wypadku, w którym Jarosław Kaczyński uznałby, że czas na polityczną emeryturę, które spróbowałyby sięgnąć po jakby przywództwo w tym obozie politycznym. I myślę, że mimo wszystkiego tego, co słyszymy, czytamy i sobie roimy na temat jego realnych lub rzekomych ambicji związanych z polityką międzynarodową, tak to się różne rzeczy pojawiały, a to skryt też generalny NATO, Jak Kaczyński ułożył listy wyborcze PiS?

Gdyby nastąpiło zwycięstwo opozycji, że Duda będzie jakimś ugodowym partnerem dla powołanego przez tę opozycję rządu. Sądzę, że będzie twardo bronił stanu posiadania PiS-u, będzie blokował ustawy zmierzające do odwrócenia tych zmian, które PiS wprowadził do polskiego życia publicznego, będzie bronił takich bastionów PiS-u jak właśnie prokuratura, gdzie mieliśmy cały ten manewr z prokuratorem krajowym, To jakby umocniający pozycję PiSu także na sytuację powyborczą. Będzie bronił tych pseudoministrów z Komisji Rosyjskiej, którzy już teraz zasiedli w Kancelarii Premiera i będą zasiadać w niej w przyszłej kadencji.

Mamy trzy takie postaci na listach PiSu, które wykraczają poza wszystko to, co dotąd PiS oferował swoim wyborcom. To jest Robert Bąkiewicz, to jest Dariusz Matecki i to jest Łukasz Mejza. No ale to po co to Kaczyńskiemu? Pamiętajmy, że to bojówki Bąkiewicza odpowiedziały na ten dramatyczny apel Jarosława Kaczyńskiego o obronę kościołów w trakcie strajku kobiet, prawda? I potem to ludzie Bąkiewicza zdołali trochę jakby wymontować tych struktur Marszu Niepodległości i przeprowadzić je trochę od strony Ruchu Narodowego trochę bliżej w kierunku PiSu.

Więc w tym wypadku mam do czynienia z taką spłatą z politycznych zobowiązań. Bąkiewicz dostał miejsce w Radomiu. To jest ostatnie miejsce na liście. PiS jest tam bardzo mocny, bo ma tam 57% głosów, ale z drugiej strony Bonkiewicz nie ma nic wspólnego z Radomiem. On jest z Pruszkowa, działa politycznie w Warszawie. Radom jest dla niego takim samym miastem jak Sieradz albo Przeworsk i on tam musi jakby dopiero tę kampanię zacząć. Nawet osiłuje to zrobić, pojechał zdaje się na mecz lokalnego klubu piłkarskiego i się tam fotografował na nim, ale został wyśmiany przez kibiców. Zwłaszcza, że jest mocno kojarzony jako kibic Legii, taki twardy kibic. Ale wejdzie do tego Sejmu? To jest ciekawe pytanie, bo powtarzam, ma ostatnie miejsce na liście.

Próg wejścia do Sejmu dla kandydata PiS w 2019 roku to było około 9 tysięcy głosów w tym okręgu. Tyle dostała poseł Agnieszka Górska, która tam była tą najsłabszą z Posłanek PiSu, które weszły do Sejmu. No i właśnie gdzieś tyle musiałby w Radomiu zbierać Bąkiewicz w tych wyborach, jeżeli nie trochę więcej. No to ostatnie miejsce, ono tak brzmi dramatycznie, ale to często jest dobre miejsce, bo się wyróżnia. Tak, ono jest zdecydowanie lepsze niż miejsce 13 na przykład. Tak, gdzieś w środku ukryci. No to zobaczymy, co z panem Bąkiewiczem. Aż nie wierzę, że musimy o tym rozmawiać. A pan Mejza i Matecki, po co są Kaczyńskiemu? Panowie Mejza i Matecki mają o tyle lepiej, że strajkują z takich własnych regionów.

No i jest wreszcie Mejza. No właśnie. Tak, Mejza. Z tej trójki to ja bym wcale też nie wykluczał, że Mejza zdoła do tego Sejmu się wepchnąć. Pamiętajmy, że to jest człowiek, który był w stanie wmawiać ciężko chorym ludziom, że ma dla nich cudowną terapię za odpowiednią, wysoką opłatę. No tak, ale to na pewno nie jest powód, dla którego Kaczyński go wyjątkowo ceni. Nie, ale to jest powód, który może spowodować, że on sobie poradzi z jakąś grupą wyborców. Doprowadzi do tego, że zostanie wybrany. Ale dlaczego w ogóle się znalazł na tych listach? To też spłata politycznych zobowiązań. W tej kadencji głosował razem z PiS-em i przyczynił się jakby do utrzymania władzy PiS-u w momencie, kiedy po odejściu gobinosów koalicja się realnie zachwiała.

I tak, Kaczyńskiemu groziło to, że zostanie mu rząd mniejszościowy i że nie będzie już mógł przegłosować w Sejmie żadnej ustawy. Dzięki ludziom takim jak Mejza on tę władzę obronił. Teraz spłaca polityczne zobowiązania. To jest trochę przypadek Bąkiewicza. Poza tym ci kandydaci, którzy są absolutnie nieakceptowalni dla strony demokratycznej, którzy są absolutnie nieakceptowalni nawet dla części tych miękkich PiS-owców, oni przyczyniają się do polaryzacji na scenie politycznej, Tego, na czym Kaczyńskiemu wciąż zależy do przedstawiania tej politycznej rywalizacji przed wyborami, jakiegoś takiego dualistycznego starcia dobra ze złem. Każde oburzenie tej drugiej strony jest jakimś palieniem na to, że ta strona pierwsza może się ogłosić atakowaną i obrażoną.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.