Jak Kaczyński ułożył listy wyborcze PiS?
Kto ukarany? Kto nagrodzony? A komu należało zapłacić za głos? Jak Jarosław Kaczyński ułożył listy wyborcze Prawa i Sprawiedliwości? Posłuchaj w „Powiększeniu”!
Więc wielu tych posłów trafiło na listy. Mnie bardziej uderzają przypadki dwóch bardzo bolesnych degradacji. Potworne bowiem rozczarowanie. Spotkał on pana Norberta Maliszewskiego, szefa rządowego centrum analiz. On nie dostał żadnego miejsca na liście, a już od dłuższego czasu... Ale jak to? Przecież prowadził kampanię wyborczą. Tak, pokazywał się w Olsztynie, uświetniał swoją obecnością liczne tam imprezy w Olsztynie i pod Olsztynem, no ale miejsca nie dostał. Ale dlaczego? Mógł dostać jakieś takie może nawet niebiorące. Ale dlaczego Jarosław Kaczyński go skreślił? A jeżeli popatrzymy na wszelkie problemy wizerunkowo-polityczno-kampanijne rządu i Prawa i Sprawiedliwości, to czy Norbert Maliszewski jest dobrym szefem rządowego centrum analiz czy złym?
Weźmy pod uwagę, że rządowe centrum analiz to jest takie miejsce, w którym bada się tak naprawdę przede wszystkim sondaże i w którym ma się wykuwać strategia taka polityczno-komunikacyjna rządu. Czyli po prostu można powiedzieć został zwolniony z pracy? Trochę tak, trochę tak. Popatrzmy na te narracje np. PiSu, które się rozpadały w ostatnim czasie, rozsypywały po prostu w proch. Ta o bezpieczeństwie zewnętrznym, która jakby rozpadała się pod ciężarem tych rakiet spadających na terytorium Polski. Tych białoruskich śmigłowców latujących do naszego kraju bez żadnej reakcji, naszych służb i wojska pod właśnie tym policyjnym helikopterem na evencie Macieja Wąsika. Właśnie takie narracje wymyślał Norbert Maliszewski, uczestniczył w ich wymyślaniu, więc być może to jest kara za skuteczność lub jej brak.
To znaczy Mejza z Zielonej Góry, a Matecki ze Szczecina. A za co tak Kaczyński kocha Mateckiego? Prawdopodobnie jest mu wdzięczny za te wszystkie hejterskie kampanie urządzane w internecie, za którymi on stoi. Też wielokrotnie opisywane przez OKPS w tekstach głównie Anny Mierzyńskiej, ale także Dominiki Sitnickiej. Czyli Matecki okazał się skuteczniejszy niż Maliszewski. Tak, choć to jest po prostu człowiek, który żyje z uruchamiania kampanii nienawiści. Nie, nie, nie, on żyje z pensji w Lasach Państwowych, gdzie pełni tajemniczą funkcję, w tajemniczy sposób ją też wykonuje, nie wiadomo kiedy i gdzie. Paniak, tak, oczywiście. Również jest to temat opisywany przez dział śledczy OKO.press.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.