Mentionsy Mentionsy
Drogowskazy
Drogowskazy

Tato, czytaj dzieciom! DROGOWSKAZY

19.09.2025 ·41 min 49 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Mózg człowieka najintensywniej rozwija się w ciągu pierwszych trzech lat życia. Właśnie dlatego tak ważne są aktywności które proponujemy dzieciom. I choć na rynku pojawiają się coraz bardziej atrakcyjne zabawki, to warto pamiętać o… czytaniu. Badania pokazują, że głośne czytanie dzieciom już od pierwszych dni ich życia, nie tylko korzystnie wpływa na ich rozwój neurologiczny, ale także wspiera kreatywność, wyobraźnię i, co najważniejsze, budowę relacji międzyludzkich .Właśnie o tym przypomina Fundacja Powszechnego Czytania, która kampanią #TataTeżCzyta zachęca Panów do tego by sięgać po książki podczas wspólnych chwil z dziećmi. Dlaczego to właśnie oni są głównymi adresatami kampanii i w jaki sposób wspólne czytanie może zaprocentować w przyszłości? O tym mówiła w Drogowskazach Aleksandra Strzelecka z Fundacji Powszechnego Czytania. Do wysłuchania rozmowy zaprasza Aleksandra Galant.

0:00 · Media Expert 25

Szukasz sprzętu, na którym odtworzysz swój ulubiony podcast w najlepszej jakości? Znajdziesz go w Media Expert. Słuchawki z redukcją szumów, głośniki bluetooth, smartfony, tablety, laptopy. Wybierz sprzęt dopasowany do ciebie i słuchaj tak jak lubisz. Partnerem podcastu Drogowskazy jest właściciel sieci sklepów Media Expert i MediaExpert.pl Nawiązywanie więzi przez czytanie książeczki, najpierw pokazywanie i mówienie do dziecka, to jest bardzo ważny element i bardzo pomocny właśnie w budowaniu relacji, która zdecydowanie potem procentuje przystózczasem, kiedy dziecko rośnie. Nie chodzi o to, żeby tylko przeczytać książkę i jakby to odhaczyć, tylko temu towarzyszy zadawanie pytań, wymyślanie jakiejś historii.

To jest jakby takie duże pole do tego, żeby rozmawiać i żeby się bawić. DROGOWSKAZY To są Drogowskazy, nasze kolejne spotkanie na antenie Eski.rok. Bardzo się cieszę, że się słyszymy, no bo to, jak mam nadzieję, oznacza, że kolejną godzinę spędzimy wspólnie. Na początek statystyki, dane, informacje z gatunku tych, których nie lubimy, bo wydaje mi się, że są trochę zawstydzające. Co roku bardzo duży raport na temat czytelnictwa przeprowadza Biblioteka Narodowa. Od dziwu nie chciałabym dzisiaj rozmawiać o tym, ile czytają Polacy i czy to jest pół książki rocznie statystycznie, czy jedna książka, bo chyba w ostatnim roku te dane poszły trochę w górę i jest ciut lepiej, choć chyba to nadal nie jest duży powód do dumy. Ale chciałam wam powiedzieć, jak to się rozkłada, jeżeli chodzi o płeć, bo wynika z tego, że 47% kobiet deklaruje, że czyta, a mężczyzn 35%.

Ja nie wiem, z czego ta różnica wynika. Być może pojawi się to w trakcie dzisiejszej rozmowy. Natomiast chyba nie ulega wątpliwości, że niezależnie od tego, jak często czytamy, z czytania wynika bardzo wiele korzyści. Czytanie nas rozwija, a jeżeli spojrzymy na tych najmłodszych, którym poświęcimy sporą część dzisiejszej rozmowy, to poszerza zasób ich słownictwa, stymuluje mózg do rozwoju, Zdaje się, że dzieci zaczynają też szybciej mówić i od razu mówią w sposób bardziej złożony, jeżeli od początku im się czyta. I właśnie, żeby do tego zachęcić, Fundacja Powszechnego Czytania wystartowała z kampanią Tata też czyta. To jest taki hashtag Tata też czyta. Mnie bardzo zastanawia, po pierwsze, dlaczego trzeba nas zachęcać do czytania, po drugie, dlaczego jest kierowana w szczególności do ojców. Myślę, że tutaj warto od razu powiedzieć, że tych ojców tracimy.

Traktujemy trochę szerzej. Oczywiście to są opiekunowie, ojczymowie, dziadkowie, wujkowie, starsi bracia, czemu nie? Na czym polega kampania? Dlaczego czytanie jest tak ważne i dlaczego to właśnie mężczyźni są do tego w szczególny sposób zachęcani? O tym mam nadzieję, że opowie dzisiaj Aleksandra Strzelecka z Fundacji Powszechnego Czytania. Witaj w Drogowskazach. Dzień dobry, witam serdecznie. Powtórzę pytanie, które zadałam przed chwilą, bo mam wrażenie, że powtórzyło się kilkukrotnie w trakcie tego mojego ciuty przydługiego wstępu. Mianowicie, dlaczego czytanie jest tak ważne? Oczywiście już kiedy dziecko jest bardzo małe, zabaw jest całe mnóstwo, jest całe mnóstwo zabawek. One są coraz nowocześniejsze, coraz bardziej kolorowe, coraz bardziej złożone. A tutaj mówimy o powrocie do tych starych, dobrych, poczciwych książek. Dlaczego to jest takie ważne?

Przede wszystkim można wskazać dwa powody. Pierwszy to jest potwierdzony wpływ czytania na zdrowie i rozwój dzieci i dlatego to jest tak ważne, żeby rzeczywiście zaczynać to czytanie dzieciom już od urodzenia, a może nawet przed urodzeniem, czytanie do brzucha. Ponieważ badania potwierdzają, że w ciągu pierwszych trzech lat życia mózg człowieka rozwija się najintensywniej. To znaczy wtedy powstają takie połączenia synaptyczne w mózgu i rzeczywiście potwierdzone jest, że czytanie to jest taka aktywność, która najlepiej to stymuluje, a właściwie czytanie dialogowe, bo... Wiadomo, że kiedy czytamy takiemu maluchowi, to chodzi o samą aktywność, o bliskość, o tą książkę, która jest obecna, ale to jest właśnie też czytanie dialogowe. Na początku zaczynamy od takich książeczek kartonikowych, potem to się tak trochę rozwija i potem jak czytamy małym dziecku, ono siedzi u nas na kolanach, chodzi o rozmowę, o mówienie do dziecka.

I tutaj właśnie pojawia się ten drugi powód, bo czytanie małemu dziecku bardzo wzmacnia relacje. Właśnie ta rozmowa, która odbywa się podczas tej aktywności czytania, bardzo wpływa na budowanie więzi, budowanie relacji. Trochę tak pomaga rozmawiać z dzieckiem, które coraz starsze, wymaga takiej rozmowy trochę na coraz trudniejsze tematy. Dlatego rzeczywiście warto zaczynać jak najwcześniej i nie rezygnować z czytania. Zaczęłaś mówić o tych najmniejszych dzieciach, że warto dzieciom czytać właściwie od samego początku. Tu jak bumerang wraca do mnie pytanie, bo ja się przygotowałam do naszej rozmowy i porozmawiałam, przyznaję, że bardziej z kolegami i przyjaciółmi niż z koleżankami, właśnie o tym czytaniu, czy czytają dzieciom, czy im czytano w dzieciństwie. No i pojawiło się takie pytanie, ale po co czytać niemowlakowi, że przecież on nie rozumie.

No dobrze, wezmę nawet jakąś książkę dla dzieci o tym, jak wybierać książki, to mam nadzieję, że porozmawiamy dalej. Ale przecież on nic nie wie, a co dopiero kim jest jakiś Kubuś, jakiś Puchatek, jakieś przygody? No właśnie, okazuje się, że nawet jak czytamy do brzucha, to dziecko już wtedy nas słyszy i jest w stanie rozpoznawać nasz głos, więc rzeczywiście chodzi o to, żeby on nas słyszało i słyszało słowa, bo to też badania potwierdzają, że dzieci, którym właśnie od urodzenia się nie czyta... słyszą o wiele, wiele mniej słów w ciągu tych pierwszych lat życia. I to jest bardzo ważne. To bardzo potem wpływa na rozwój mowy chociażby. Tutaj odwołam się do informacji znalezionej na stronie kampanii, mianowicie, że trzylatki, trzyletnie dzieci, którym się czyta, rozumieją dwa razy więcej słów niż rówieśnicy. Dwa razy więcej w tym wieku to chyba bardzo dużo.

Tak, to jest bardzo dużo i to jest właśnie efekt tego czytania dialogowego i rozmowy z dzieckiem po prostu. Owszem, mówimy o tym, że na pewnym etapie życia dzieci nie zawsze rozumieją to, o czym im czytamy, nie zawsze ta treść do nich dociera, chodzi bardziej o sam rytuał, sam ten akt czytania. Natomiast wydaje mi się, że czytanie to też jest pomoc w rozwoju kompetencji społecznej, inteligencji emocjonalnej, coś, o czym wielokrotnie w drogowskazach mówiliśmy, no u nas w Polsce kuleje, to znaczy w szkole nikt nas tej inteligencji emocjonalnej nie uczy. Natomiast dzieci, którym się czyta, mają większe szanse zdobywać umiejętności również na tym polu. Tak, zdecydowanie to się bardzo wiąże też z rozwojem empatii, bo rzeczywiście czytanie książek, czytanie historii, które są tam zawarte, pomaga zrozumieć, tak ogólnie mówiąc, świat, ale też zrozumieć innych, bo tam jest bardzo dużo sytuacji jakoś wytłumaczonych.

I książka to jest w ogóle dla nas też dorosłych jedyne narzędzie, które właściwie pozwala wejść w umysł drugiego człowieka, który Myśli działa w taki sam sposób jak my, ale tak naprawdę w zupełnie innej. To jest jedyne narzędzie, żeby tak wejść w czynność głowy i rzeczywiście to widać już na wczesnym etapie życia, już u dzieci, kiedy czytanie po prostu naprawdę bardzo wspiera rozwój empatii. Nigdy nie myślałam o książkach w taki sposób, jak powiedziałaś, mianowicie, że to jest jedyne medium, czy jedyny sposób, żeby tak właściwie nawet nie zrozumieć czyjś punkt widzenia, tylko wejść w ten sposób myślenia. To jest bardzo ciekawe i wydaje mi się, że do wzięcia do siebie nie tylko w kontekście czytania dzieciom, Ale to, co podkreślacie na stronie kampanii i co mnie ujęło, nie ukrywam, to jest to, że czytaniu towarzyszy radość.

Jeżeli już rozmawiamy o emocjach, oczywiście kompetencje społeczne, empatię, tak? Ale że kluczem do tego wszystkiego jest radość. I uważam, że to jest wspaniałe, że to podkreślacie. Dużo mówimy o tym, że czytanie powinno być zabawą. bo tylko wtedy będziemy chcieli robić to dla przyjemności. A to jest właśnie klucz do tego, żeby stać się czytelnikiem po prostu, żeby zbudować ten nawyk czytania. Więc podkreślamy właśnie tutaj, mówiąc szczególnie do panów, ale do rodziców w ogóle, że ta aktywność z książką ma być frajdą po prostu i dla dziecka, i dla rodzica. I to nie chodzi o to, żeby tylko przeczytać książkę i jakby to odhaczyć, tylko rzeczywiście temu towarzyszy zadawanie pytań, wymyślanie jakichś historii, alternatywnych zakończeń, Zadawanie pytań, rozmowa, pokazywanie różnych przedmiotów. To jest jakby takie duże pole do tego, żeby rozmawiać i żeby się bawić.

Bardzo się cieszę, że o tym powiedziałaś, bo tak sobie myślę, że traktowanie literalnie takiego hasła, które bardzo dawno temu, nie chcę szafować datami, ale myślę, że to już są przynajmniej dwie dekady, Mianowicie czytaj dziecku 20 minut dziennie, codziennie niekoniecznie może przynieść nam korzyść, to znaczy odhaczanie 20 minut zegarkiem nie da efektu, na który liczymy. Czytanie raczej jako forma spędzania czasu, wspólna aktywność pomysłu na popołudnie z dzieckiem to zdecydowanie bardziej. Mnie też przypominają się słowa, co prawda z trochę innego zakresu była to ekspertka, ale jakiś czas temu była u nas Magda Hajkiewicz. która mówiła, że trudno jest w czasie odchudzania polubić aktywność fizyczną, jeżeli my traktujemy ją jako karę. Na zasadzie zjadłam pączka, to za karę pójdę pobiegać. No nigdy nie polubimy biegania i tak samo będzie z czytaniem, jeżeli to dziecko będzie szło ze spuszczoną głową, bo to będzie te 20 minut męczenia się.

Trzeba znaleźć chyba klucz. żeby czytanie stało się frajdą i dla dorosłego, i dla dziecka. Mam też wrażenie, że z czytaniem wiąże się, czytaniem dzieciom oczywiście, wiąże się szereg innych czynności, które krążą wokół tematu. Chodzi mi na przykład o wspólne wyjścia do biblioteki, o wybór książek. Nie oszukujmy się, żyjemy w świecie cyfrowym, więc to może być na przykład zamawianie książek przez internet, wypożyczanie e-booków, bo wydaje mi się, że e-booki też się liczą do czytania, że ta książka może w pewnym momencie już nie musi być papierowa. Więc to jest cały taki obszar do zagospodarowania, który również ten nawyk czytelniczy będzie budował i wzmacniał. To jest trochę takie też budowanie wspólnych czytelniczych zainteresowań. To znaczy właśnie, jeżeli robimy to dla przyjemności, nie tylko po to, żeby odhaczyć rzeczywiście to, że okej, przeczytane,

Tylko rzeczywiście chcemy zrobić z tego takie wspólne hobby, wspólny właśnie nawyk, jakąś taką tradycję. To są tak jak mówiłaś, odwiedzanie bibliotek, wybieranie książek, bo to jest też super ważne, żeby dać dziecku pole do tego, żeby miało przemyślenia na temat książki w każdym wieku, w bardzo młodym już też, żeby mówiło co chce czytać, co jej interesuje, żeby też uczestniczyło w tym procesie wybierania właśnie książek do czytania dla przyjemności. Może dlatego uczniowie od dekad mają wielki problem z lekturami szkolnymi, bo to nie są książki, które wybierają sami, tylko one gdzieś pojawiają się od gór. Chociaż nie demonizowałabym tego, bo wydaje mi się, że wiele z nich to są jakieś takie wartościowe, może nawet po prostu fajne książki. No a teraz trochę wkładając łyżkę dziegciu w tę beczkę miodu. Wartości, o których do tej pory rozmawiałyśmy, jest taki czarny bohater na waszej stronie internetowej, także w e-booku.

Nie jest to nic zaskakującego, bo o tym mówią lekarze, pediatrzy, nawet neonatolodzy, logopedzi, neurologopedzi. że ekran to jest coś, co dziecku nie służy. Ja wspomniałam o e-bookach, że również one mogą być tym narzędziem czytania, ale raczej dla rodzica niż dla dziecka. Ekran, zwłaszcza ekran smartfona czy tabletu, to jest coś, czego zbyt szybko dziecku nie warto dawać. Tak, zdecydowanie. I to też jest potwierdzone, że rzeczywiście ekrany zatrzymują na przykład rozwój mowy, a czytanie to bardzo wspiera, no bo to tak jak już rozmawiałyśmy, to jest właśnie te słowa, które wypowiadamy. Dlatego często właśnie pada pytanie w kontekście czytania małym dzieciom, czy e-booki też są dobrym wyborem. I o ile dla dorosłych można uznać, że chociaż jakaś tam forma ekranu może być bardziej rozpraszająca przez różne powiadomienia czy jakieś inne czynniki, to na tym wczesnym etapie czytania dzieciom to jest bardzo ważne, żeby mieć papierową książkę, bo to jest właśnie ta fizyczna obecność tego przedmiotu.

W ogóle takie odpowiedzialne korzystanie z technologii to jest dzisiaj zdecydowanie duże wyzwanie, ale też nie możemy mieć takiego podejścia, że rzeczywiście będziemy udawać, że tego nie ma i dziecko nie będzie miało z tym kontaktu, bo dzisiaj to jest po prostu niemożliwe. Natomiast ważne są właśnie, tak jak mówiłam, te pierwsze lata życia, żeby po prostu taki wpływ ograniczać i często pada pytanie, no właśnie jak możemy z tym konkurować i tak naprawdę... Tym, co może z tym wygrać, to jest obecność rodzica. To znaczy, żadna zabawka, ekran nie będzie lepszy niż rodzic obok. No i właśnie czytanie to jest ten moment, kiedy rodzic jest blisko, kiedy dziecko ma całą uwagę rodzica skupioną na sobie. Nie mogłabym sobie chyba wymarzyć ciekawszej, cieplejszej i ważniejszej puenty tego fragmentu naszej rozmowy niż Twoje słowa sprzed dosłownie chwili.

To jest coś, co warto sobie zakodować, że nic nie będzie dla dziecka bardziej atrakcyjne niż to, że jesteśmy obok niego, poświęcamy mu swój czas. Nie zezujemy w międzyczasie na ekran smartfonu czy tableta. Sama dobrze wiem, jak to czasami może być kuszące, ale też wiem, jak wielką nagrodą jest to, jeżeli uda się od tego powstrzymać, najlepiej ten sprzęt na moment odłożyć. Kampania Tata też czyta. To jest powód, dla którego spotykam się dzisiaj i zaprosiłam do dzisiejszego programu Aleksandrę Strzelecką z Fundacji Powszechnego Czytania. Rozmawiałyśmy na razie o drugiej części nazwy kampanii, czyli o samym czytaniu, a za chwilę mam nadzieję, że porozmawiamy o... liczba mnogo słowa tata jest skomplikowana, ale powiedzmy, że za chwilę porozmawiamy o panach, porozmawiamy o ojcach, do których kampania jest kierowana, dlaczego tak ważne jest to, żeby właśnie ich...

Nazywam się Aleksandra Galant i po raz drugi przedstawiam Aleksandrę Strzelecką z Fundacji Powszechnego Czytania, z którą rozmawiamy o... No właśnie, tak naprawdę dopiero teraz zaczniemy mówić o kampanii Tata Też Czyta, bo do tej pory mówiłyśmy o tym, jakie zalety płyną z czytania. Czytania dzieciom konkretnie, bo o tym, w jaki sposób dorośli korzystają na czytaniu, no to możemy powiedzieć, że wiemy z autopsji. Natomiast dlaczego tak ważne jest czytanie dzieciom? O tym rozmawiałyśmy przed momentem. No i dlaczego wasza kampania jest skierowana do ojców? Ojców, opiekunów? Kampanię kierujemy generalnie do mężczyzn, ale przede wszystkim do ojców, ale też wujków, starszych braci, trenerów i tak dalej. I przyczyną do tego są niestety statystyki, które potwierdzają, że mężczyźni czytają dużo rzadziej i sobie i dzieciom, więc naturalnie chcieliśmy skierować działania do nich, żeby trochę mężczyzn zaktywizować w tym obszarze.

I rzeczywiście jedną z przyczyn może być to, że trochę brakuje po prostu czytelniczych wzorców. Że jeżeli panowie nie czytają sobie, no to rzeczywiście dzieci nie mają styczności z takim widokiem czytającego dorosłego mężczyzny. Bo też mamy więcej, statystycznie mamy więcej pań nauczycielek, przedszkolanek, bibliotekarek. Więc to jest rzeczywiście coś takiego, co trochę kojarzy się jednak jako aktywność. Czytanie kojarzy się z czymś, co robią kobiety. No i twoje słowa trochę odpowiadają na pytanie ze wstępu, mianowicie o te statystyki. 47% kobiet deklaruje, że czyta i 35% mężczyzn deklaruje, że czyta. I rozumiem, że to znajduje przełożenie na to, kto czyta dzieciom w domu. To znaczy, jeżeli statystycznie więcej kobiet czyta sobie, czyta w wolnym czasie, czyta dla przejemności, to również one chętniej chwycą za książkę, mając przed sobą czas z dzieckiem, czy też wieczorem przed snem.

A skoro mniej mężczyzn czyta dla siebie, to mniej będzie też czytało dzieciom. Tak, te statystyki pokazują, że to dotyczy i czytania sobie, i czytania dzieciom właśnie. Tak jak mówiłam przed naszą rozmową, rozmawiałam z kolegami, z kilkoma osobami, żeby się dowiedzieć, jak jest z tym czytaniem. Pojawiło się coś, co bardzo zwróciło moją uwagę. Z racji pracy, którą wykonuję, byłam tym bardzo zaskoczona, ale potem sobie pomyślałam, że rzeczywiście czytanie na głos to jest coś, co robimy bardzo rzadko. Mam taką pracę, że często czytam na głos, natomiast myślę sobie, że jest wiele osób, które nie czytały na głos, nie wiem, od liceum, kiedy na lekcji trzeba było coś przeczytać. No bo w sumie z jakiej okazji trzeba to robić? Jakieś wystąpienia, prezentacje, prelekcje oczywiście, natomiast to zdecydowanie nie jest w puli tych czynności, które wykonujemy rutynowo, standardowo i regularnie.

Tak i dlatego to się właśnie może wydawać w ogóle takim trudnym wyzwaniem. Ja usłyszałam, że jest mi głupio czytać na głos, że to jest niezręczne i zawstydzające. Tak, dokładnie. No też po prostu nie każdy umie to robić, nie każdy z tym czuje się dobrze i to jest trochę taki dziwny moment, że trzeba rzeczywiście, mamy czasami poczuć, że trzeba zacząć czytać dziecku i właściwie jak i od czego zacząć. No i też dlatego właśnie przygotowaliśmy tą broszurę, żeby to był taki poradnik, jak zacząć w zależności od tego, w jakim wieku jest dziecko, na jakim etapie. Jak i książki wybrać, jak właśnie angażować dziecko, typu wspomniane zadawanie pytań, czy modulacja głosu, czy trochę takie kłócenie się z tekstem. W ogóle badania pokazują, że mężczyźni robią to w taki bardziej angażujący sposób. To znaczy oni właśnie na przykład częściej kłócą się z tekstem.

To znaczy trochę podważają to, co przeczytają i to jest bardzo ciekawe i bardzo rozwijające dla dzieci, że one sobie mogą trochę z tatą podyskutować, że tata coś przeczyta i to się zdziwi, ale dlaczego tak? Taka trochę improwizowana część właśnie w tym czytaniu, podobno to częściej dotyczy mężczyzn. Często w wielu domach wygląda to w ten sposób, że statystyki mogłyby to potwierdzić. Ktoś powie, że generalizuje, no ale jakoś to upraszczam na potrzeby rozmowy, że najczęściej to kobiety przychodzą na urlop macierzyński czy później wychowawczy. Mężczyźni w dalszym ciągu pracują, wracają do domu po południu, wieczorem i bardzo często angażują się w to, Układanie do snu, którego częścią może być właśnie czytanie, więc to też jest dobry powód, żeby ich do tego zachęcać. Czytanie przed snem to jest taki idealny moment, żeby się wyciszyć, żeby się zrelaksować.

Czytanie jest taką czynnością po prostu. I rzeczywiście tak często jest, że, oczywiście tutaj nie chcę generalizować, ale że dzieci sądzają więcej czasu z mamą i zwłaszcza też jak są małe, no tak po prostu naturalnie trochę wychodzi, że to jednak jest chociażby karmienie dzieci. I że tata też powinien mieć jakieś takie pole do znalezienia swojej roli i zbudowania bliskości z dzieckiem, co też jest dla wielu mężczyzn trudne. Więc rzeczywiście to takie nawiązywanie więzi przez czytanie książeczki, najpierw pokazywanie i mówienie do dziecka, to jest bardzo ważny element i bardzo pomocny właśnie w budowaniu relacji, która zdecydowanie potem procentuje przez czasem, kiedy dziecko rośnie. Przed chwilą powiedziałam, że byłam zaskoczona tym, że ktoś zwrócił mi uwagę na to, że głośne czytanie może być trudnością, a ty przed momentem powiedziałaś, że zaczynamy od pokazywania książeczek.

To są te słynne książeczki kontrastowe pewnie. To przyznam, że mnie tutaj już dawno skończyła się cierpliwość, bo te książeczki są bardzo schematyczne i pula historii, które ja jestem w stanie opowiedzieć na temat tego samego obrazka przez kilka tygodni już się wyczerpała, więc każdy może mieć jakieś trudności związane z tym obszarem. Ale poruszyłaś bardzo ciekawy wątek przed momentem i to też pojawia się jako wątpliwość, czy jakaś taka wymówka przed czytaniem. Mianowicie nie wiadomo, jaką książeczkę wybrać, no bo książek jest bardzo dużo. To, co wydaje mi się bardzo krzepiące, to to, że co roku pojawia się lista najlepiej zarabiających pisarzy w Polsce i wśród nich zawsze w czubie są przynajmniej dwie autorki książek dla dzieci. Więc te książki cieszą się dużą popularnością, może nie tak jak słynnego autora kryminałów, ale jednak wyżej niż innych autorów.

Książek na rynku jest bardzo wiele, one są przepięknie wydawane, pięknie ilustrowane, no ale oczywiście osiołkowi wrzłoby dano, skoro wszystko jest takie piękne i wydaje się tak bardzo wartościowe, to skąd wiedzieć, co wybrać? Czy Basie, czy Pucia, czy jeszcze kogoś innego, czy może sięgnąć na przykład do swojego dzieciństwa i po bajki, które nam czytano? albo które w tej domowej biblioteczce się znajdowały. Wracanie do książek, które sami czytaliśmy, czytając dzieciom, to jest super, bo to jest też takie nawiązywanie wiedzi, znajdywanie trochę jakiegoś wspólnego właśnie tematu, zainteresowań, no takiego jakiegoś połączenia między nami. Więc to jest jak najbardziej świetne. Rzeczywiście książek jest bardzo dużo. My też właśnie w tej broszurze, która towarzyszy kampanii, chcemy to trochę ułatwić i od razu te książki są co roku polecane.

To są polecane nowości i one od razu są podzielone na wiek, bo to jest też super ważne, żeby... wybrać książkę odpowiednio do wieku dziecka, bo tak jak już wspomniałaś, na początku to są te książeczki kontrastowe, one potem z każdym miesiącem, rokiem są coraz bardziej skomplikowane i to jest super ważne, żeby dostosować do odpowiedniego etapu i możliwości potrzeb dziecka, żeby też nie zniechęcić nas samych do czytania, bo to też może być właśnie męczące, ale też nie zniechęcić dziecka, jeżeli wybierzemy po prostu złą formę, złą treść na dany etap. Czyli odsyłamy naszych słuchaczy i słuchaczki, ale w trakcie tej rozmowy szczególnie słuchaczy, do broszury i do strony kampanii. Chociaż ja zastanawiałam się, czy można po prostu wybrać się do księgarni. To jest chyba trochę łatwiejsze niż wejście na przykład na stronę jakiejś internetowej księgarni.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.