Mentionsy Mentionsy
Dobra Rozmowa
Dobra Rozmowa

Nostalgia

10.03.2026 ·1 godz 28 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Nostalgia potrafi złapać znienacka. Nie zawsze za konkretnym miejscem czy czasem, częściej za czymś trudnym do nazwania: rytmem tamtych dni, poczuciem bezpieczeństwa, wersją siebie, która wtedy była prostsza. Czasem przychodzi przez zapach, piosenkę albo jedno zdanie rzucone mimochodem. I nagle okazuje się, że tęsknota wcale nie jest o przeszłości, tylko o tym, czego dziś nam brakuje.

0:20 · T-Mobile 6

Powiedziałeś tylko, właściwie napisałeś, mam to rzeczywiście na piśmie, że zapłacisz za połowę moich treningów w marcu. No i widzisz, i byś wtedy była sprawna, zdrowa i... No mnie się to w ogóle nie opłacało, bo musiałabym chodzić na treningi w marcu, żeby skorzystać z tego. Wcale mi się nie chce. Ale byś na starość miała sprawne ciało. Jezu, ten po prostu teraz się wkręcił. Teraz masz taki, jesteś na takim hajpie, po prostu nienawidzę ludzi na tym hajpie. A on teraz, słuchajcie, wchodzę, tutaj ciężarki porozkładane, ta ławeczka do ćwiczeń, skakaneczki, wszystko, wszystko po prostu i tak cieszę się, bo wszystko mnie boli. No i co? I na starość będę ci dokuczał. No, to mi dokuczaj, no. Na szczęście mamy windę, którą można zjechać.

Z tysiąca powodów warto go obejrzeć. Dla mnie po pierwsze zaprowadzenie kamery. Jezus dziś już się takich filmów nie robi. Jeżeli operator nie dostanie Oscara, to ja powiem, że to jest skandal. Tam są takie zdjęcia, jakich w 2024 roku nie zobaczysz w żadnym innym filmie. Jest tak dużo pracy przeciągniętymi ujęciami. Takimi, że wiesz, że w takiej normalnej produkcji Netflixowej tam byłoby jeszcze 16 dialogów w międzyczasie. A tak poza tym jest to fajny film? Jest genialny. Jest absolutnie genialny. Po drugie, tak dużo wielowymiarowość, że rzadko kiedy masz filmy, w którym jesteś w stanie się identyfikować praktycznie z każdym bohaterem i przeżywać w inny sposób to, co przeżywasz.

Rozmawialiśmy o tym przed audycją. Ja kocham stawianie bańek, bo to tak pięknie boli. O Jezu, ty jesteś chory psychicznie, Wojtek. Kocham ból. On mówi, jak go boli. Jezu, taki chiński lekarz. Najpierw akupunkturę, co nic nie czułam i nie uprzedził mnie, że bańki mi będzie stawiał, jak mi zasadził na plera. To myślę, że się skicham. Moja babcia stawiała bańki zawsze nam. Takie z ogniem. Prawdziwe szklany ogniowe. Robiła to dobrze i wspaniale. W ogóle to ja mam jedną rzecz, bo ja nie wiem, czy ja powiedziałem, o jakim filmie w ogóle rozmawiamy, wartość sentymentalna, bo nie wiem, czy padł tytuł, ale druga rzecz, ja nie wiem, czy ja już mówiłem o tym, bo ja też mam jedno wspomnienie z chorobą. W dawnych czasach Ja wiem, wszystkim, którzy się urodzili po 1989 roku, pewnie będzie trudno sobie to wyobrazić, ale były takie czasy, że nie każdy miał magnetowit w domu i nie każdy miał telefon w domu.

A myślisz, że ten sąsiad się kiedyś pokapował, co zrobił? Że to była zła taśma? Nie wiem, ale na bank miał opisaną taśmę, żeby się jego dzieci nie zorientowały, co tam jest. Uszy i trąby. Uszy i trąby. To był pierwszy mój kontakt z pornografią. Matko święta. Niemiecką. Jezu. Cała pornografia wtedy była niemiecka. Jakie to jest śmieszne, że tobie to w odcinku o nostalgii w ogóle przychodzi. Dziwne. Bo to jest wspomnienie, które się mi kojarzy z chorobą. O Jezu. Ja pamiętam, że jak chorowałem... To oglądałem pornole. To mogłem zadzwonić do sąsiada. Od tamtej chwili zawsze marzyłem, żeby mu się taśma pomyliła i już się nigdy więcej nie pomyliła. O Jezu. Ojejku, takie to historie. Dawaj następną. Nostalgia.

Jak można, nie wiem, sfotografować innych ludzi, bo tobie się oni podobają? I wrzucić. I wrzucić to w media społecznościowe z prośbą, wiesz. To jest przemoc. Bardzo znormalizowana. I druga rzecz, i to już mi naprawdę zryło banie. Tak totalnie wyświetliła mi się reklama jednego z producentów sprzętu elektronicznego. Przenośny wykrywacz kamer. Jezu, co to jest? No, ty powinieneś mieć urządzenie, które skanujesz sobie, jak wchodzisz na przykład do apartamentu, które wynajmujesz. Które po prostu szybko skanuje, gdzie są poukrywane ewentualne kamery.

A właściwie pytanie o to, jak nazywa się pęknięta pupa? To pęknięcie pupy. To pęknięcie. Jak się nazywa to pęknięcie? Zrób. Bardzo cię proszę, żebyś zrobił. I to zrób teraz, zanim wyemitujemy ten odcinek. Bardzo cię proszę, bo jak wyemitujemy odcinek, już będziemy wiedzieli wtedy. Po prostu, bo tak to ludzie by usłyszeli i specjalnie by przyszli do ciebie, żeby na przykład jak lubią bardziej mnie niż ciebie, to powiedzą przedziałek, haha, wiedziałem. Ty myślisz, że ktoś lubi bardziej ciebie niż mnie? O, Jezus. Ale, ale się... Niech czegoś ty się dzisiaj naćpał, Wojciech. Szaleju. Na pewno szaleju się najadłem. Szaleju. Dziękujemy. Nie, ale... Dziękujemy. To dwa razy zrobię tą ankietę w takim razie. Dziękujemy.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.