Nostalgia
Nostalgia potrafi złapać znienacka. Nie zawsze za konkretnym miejscem czy czasem, częściej za czymś trudnym do nazwania: rytmem tamtych dni, poczuciem bezpieczeństwa, wersją siebie, która wtedy była prostsza. Czasem przychodzi przez zapach, piosenkę albo jedno zdanie rzucone mimochodem. I nagle okazuje się, że tęsknota wcale nie jest o przeszłości, tylko o tym, czego dziś nam brakuje.
Dla mnie osobiście taki najbardziej, który mi zapadł w pamięć, to jest takie perfumy Diora Dolce Vita z lat dziewięćdziesiątych, liceum i koleżanka, która no wtedy sobie mogła pozwolić na te perfumy i pamiętam korytarzem szkolnym, jak się za nią ciągnął ten zapach. Dobra Rozmowa. No, ale to fajnie, że perfumy mogą się dobrze kojarzyć, bo mogą się też źle kojarzyć. Niestety ja mam taką historię, w której te same perfumy kiedyś uwielbiałam i kojarzyły mi się bardzo dobrze, a dzisiaj jak je czuję gdzieś na kimś, to dostaję szału.
To był zapach, który nazywał się Diorissimo Diora. I to był zapach, który był czystym zapachem konwali. I powiem Państwu, że jak przychodzi czas wiosny i czas lata i sprzedawane są konwali i ten zapach konwali na przykład na warszawskiej patelni się niesie, to mam totalny wzrusz i czasami zdarza mi się wręcz odwrócić, gdzieś łapiąc ten zapach trochę bardziej intensywny z nadzieją, że może to moja mama. Moja mama już nie żyje od dobrych kilkunastu lat, więc to jest coś takiego, co wywołuje we mnie Przede wszystkim wzruszenie, nostalgie, myśli skierowane w przypadku zapachów do mojej mamy, w przypadku snu o Warszawie chyba do wszystkich, którzy tę Warszawę tworzyli, budowali, są puzzlami, które ją układały.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast Dobra Rozmowa, którego partnerem jest T-Mobile.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Podcast Dobra Rozmowa, którego partnerem jest T-Mobile."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Nostalgia potrafi złapać znienacka. Nie zawsze za konkretnym miejscem czy czasem, częściej za czymś trudnym do nazwania: rytmem tamtych dni, poczuciem bezpieczeństwa, wersją siebie, która wtedy była prostsza. Czasem przychodzi przez zapach, piosenkę albo jedno zdanie rzucone mimochodem. I nagle okazuje się, że tęsknota wcale nie jest o przeszłości, tylko o tym, czego dziś nam brakuje.