Mentionsy Mentionsy
Damian Olszewski - podcast
Damian Olszewski - podcast

KONIEC DUBAJU Historia i Problemy Miasta „Luksusu” #BizON

07.04.2026 ·30 min 34 s

KONIEC DUBAJU Historia i Problemy Miasta „Luksusu” #BizON

To zaburzyło zwroty z kluczowego sektora ich zarobków, jednak już wtedy Dubaj funkcjonował jako gospodarka pośrednicząca, a nie niezależny ośrodek produkcji. W tych kiepskich nastrojach władcą rybackiego osiedla został szejk Rashid bin Sayed al-Maktun. To pod jego panowaniem Dubaj przeżył pierwszy znaczący przełom związany z odkryciem ropy naftowej. Było to nowe otwarcie dla historii tego miasta. Władca pustyni nie należał jednak do próżnych i miał wizję uczynienia z kraju Trzeciego Świata miejsca o naprawdę wysokim standardzie. I postawił w zasadzie wszystko na tę jedną kartę. Wkrótce po objęciu władzy w Dubaju, w 1958 roku, postanowił rozpocząć coś w rodzaju intensywnego programu inwestycji infrastrukturalnych.

Aby to sfinansować, Sheikh zaciągnął duże pożyczki, mimo pieniędzy, które nadal napływały z morskiej działalności handlowej państwa. Wydał te środki na zakładanie prywatnych firm, które następnie budowały linie energetyczne, sieci telefoniczne, kolejne porty oraz pierwsze lotnisko w Dubaju. W ten sposób Dubaj zyskał swoją charakterystyczną wizytówkę. Unikalny model gospodarczy, w którym monarchia absolutna współistnieje z liberalnym kapitalizmem, a państwo angażuje się jedynie w strategiczne sektory. W Dubaju władca kładł fundamenty pod państwo przeznaczone dla biznesmenów. Uważał, że zadaniem rządu nie jest ingerowanie w podstawowe usługi, takie jak elektryczność, które gdzie indziej były własnością państwa, natomiast w Dubaju znajdowały się w rękach prywatnych przedsiębiorstw.

Tym samym system polityczny Dubaju pozostał autorytarny, co nie miało nic wspólnego z demokracją, popularną na Zachodzie. Ale właśnie to dało podstawy gospodarcze do powstania Unii konkurujących do tej pory ze sobą państewek. Wszystkie te twory połączyły się w nowy, niepodległy twór polityczny. Zjednoczone Emiraty Arabskie. W końcu 2 grudnia 1971 roku państwa zjednoczyły się, aby utworzyć nowy kraj – Zjednoczone Emiraty Arabskie. Europa stała się motorem do rozwoju Dubaju, ale przy okazji nie było jej wcale zbyt wiele. Ze względu na ten fakt, Sheikh Rashid wiedział doskonale, że nie może całkowicie oprzeć losu obywateli na bogactwie surowcowym, które było przecież ograniczone.

Być może właśnie to uchroniło Dubaj od losu podobnego do Wenezueli czy Rosji, gdzie tzw. klęska surowcowa przekłada się na zastój w innych sektorach. Mimo to rozwój Zjednoczonych Emiratów był silnie zależny od globalnych cen ropy. Sam Dubaj stał się klasycznym przykładem państwa rentierskiego, gdzie początkowo to dochody z surowców zastępowały dochód z klasycznego ściągania podatków. Tego stanu rzeczy nie można było jednak utrzymywać wiecznie. Trzeba było wymyślić coś innego. Emir Dubaju słusznie postanowił więc zdywersyfikować gospodarkę Emiratu, wykorzystując moment, w którym ropa płynie jeszcze szerokim strumieniem. Szejk Rashid powiedział, Mam dobre i złe wieści. Znaleźliśmy ropę, ale nie za dużo. Rozwój miasta nie był już jednak uzależniony od sprzedaży ropy.

Zamiast tego ropa była wykorzystywana do finansowania istniejącej strategii Szejka Rashida, polegającej na oparciu gospodarki Dubaju na handlu, turystyce i finansach. Niedługo potem Dubaj stał się finansowym centrum Bliskiego Wschodu. Kapitał z całego świata płynął do zyskującego na popularności Emiratu. Pomimo tego, jak niebezpieczny jest region, w którym obecnie toczy się wojna. Obecnie konflikt na Bliskim Wschodzie namieszał na wielu różnych rynkach. To już nie jest tylko destabilizacja krajów Zatoki Perskiej. Spadły chociażby niektóre surowce, runęły spółki technologiczne z USA, Names mentioned in English.

KONIEC DUBAJU Boom finansowy i miasto spektaklu. Dubaj na przełomie stuleci. Rozwój gospodarki Dubaju koncentrował się na strategicznej decyzji o przekształceniu Emiratu w światowej klasy kierunek turystyczny i biznesowy. Sheikh Rashid stworzył port wielkości nowojorskiego portu, tylko że na pustyni.

To naprawdę ogromnych rozmiarów sukces. Wartość Emirates szacuje się obecnie na około 50 miliardów dolarów, choć nie jest to firma notowana na giełdzie i w całości należy do rządu Dubaju. Własna spektakularna linia lotnicza to tylko jeden z przykładów tego, jak władcy Emiratu widzieli potencjał w szybkim rozwoju konkretnych usług. Globalne linie lotnicze, wolne strefy ekonomiczne czy gigantyczne projekty infrastrukturalne miały przyciągnąć do Dubaju jeszcze większy kapitał. Tani kredyt z początku lat 2000, rosnące ceny ropy oraz ambitny nowy władca Sheikh Rashid pomogły przekształcić zarówno linię lotniczą jak i miasto. A celem było przekształcenie Dubaju w to, czym od dekad starał się być.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.