Mentionsy Mentionsy
Damian Olszewski - podcast
Damian Olszewski - podcast

Co DALEJ z IRANEM PALIWO w GÓRĘ, a TRUMP UDERZA w HISZPANIĘ! #BizWeek

05.03.2026 ·18 min 56 s

Co DALEJ z IRANEM PALIWO w GÓRĘ, a TRUMP UDERZA w HISZPANIĘ! #BizWeek

Napięcia na Bliskim Wschodzie dotarły już do nas. Trump żąda udostępnienia baz do potrzeb wojny z Iranem, a sojusznicy mówią nie. Zatem nie zamierzamy być wspólnikami czegoś, co jest szkodliwe dla świata i co jest również sprzeczne z naszymi wartościami oraz naszymi interesami, tylko dlatego, że ktoś mógłby grozić nam odwetem. Hiszpania nie ugięła się pod naciskiem mimo twardego embargo USA i wściekłości Trumpa. Co dalej z wojną w Iranie i czy sojusznicy odwracają się od Trumpa? Ceny na stacjach paliw szybko idą w górę. Do tego cena gazu na europejskiej giełdzie w ciągu czterech dni dosłownie się podwoiła. Dlaczego tak się dzieje i czy to dopiero początek dotkliwych zmian w naszych portfelach?

Odpowiedni link z bonusem do pierwszej sztabki macie jak zwykle w opisie odcinka. Ja natomiast życzę owocnego oszczędzania. Bund Hiszpanów i odwet Trumpa. Sojusznicy odwracają się od USA? No i mamy kolejny odcinek serialu o Bliskim Wschodzie. Tym razem z mocnym wątkiem europejskim. W dużym skrócie, Amerykanie chcą użyć swoich baz wojskowych w krajach sojuszniczych do prowadzenia wojny z Iranem. Ale nie każdy jest do tego entuzjastycznie nastawiony. Zwłaszcza hiszpański rząd. 60 lat temu Stany Zjednoczone podpisały z Hiszpanią umowę pozwalającą na stworzenie baz wojskowych na ich terytorium. Zasady były proste. Amerykanie dostają grunt pod swoje bazy, a Hiszpania szacunek dla swojej suwerenności.

Jak się jednak okazuje w praktyce, Hiszpania niespecjalnie ma opcję odmowy w swoim wachlarzu możliwości. A teraz Hiszpania stwierdziła, że nie możemy korzystać z ich baz. I dobrze, wcale nie chcemy. Gdybyśmy chcieli, moglibyśmy z tych baz skorzystać. Po prostu byśmy wlecieli i z nich skorzystali. Nikt nie będzie nam mówił, że nie możemy ich używać, ale nie musimy tego robić. Zachowali się po prostu... Nieprzyjaźnie, więc powiedziałem jasno, nie chcemy z nimi mieć nic wspólnego. Hiszpania nie ma absolutnie niczego, czego byśmy potrzebowali, poza wspaniałymi ludźmi. Prezydent USA postanowił więc w ramach odwetu całkowicie zerwać kontakty handlowe z Hiszpanią, co oczywiście mieszkańcy tego kraju mogą odczuć zarówno w kontekście gospodarczym, jak i czysto giełdowym. Pytanie więc, dlaczego Trump zdecydował się tak nagle zmarginalizować znaczenie Hiszpanii i odciąć ją całkowicie od interesów?

To nie jest tak, że Trump się o nas troszczy. Większość tego budżetu trafia przecież do ich sektora zbrojeniowego. Ale powiedzmy sobie szczerze, to nie tym Sanchez najbardziej rozwścieczył Trumpa. Lider Hiszpanii po prostu mu się stawia i nie jest to pierwsza taka sytuacja. Rok temu Hiszpania jako jeden z pierwszych krajów Unii Europejskiej formalnie uznała państwo palestyńskie, ignorując przy tym naciski ze strony Waszyngtonu. Administracja Trumpa z pewnością zapisała to sobie w pamiętniczku. Dlatego gdy Sanchez obecnie odmówił udostępnienia baz wojskowych Rota i Moron do operacji przeciwko Iranowi, To była kropla, która przelała czarę goryczy. A teraz moi drodzy zwróćcie baczną uwagę na to, jak Hiszpan zareagował na groźby ze strony prezydenta USA, najpotężniejszego kraju na świecie.

Zrobił to Izrael. Gdyby więc najpierw uderzono w Iran, a my czekalibyśmy, aż Iran odpowie atakiem na nas, ponieślibyśmy większe straty i mielibyśmy więcej ofiar śmiertel Wczoraj jednak sekretarz stanu w USA zdawał się już nie być tak pewnym tego, co powiedział, albo po prostu zbijał dziennikarzy z tropu. Ktoś zapytał mnie wczoraj, czy weszliśmy do tego z powodu Izraela, a ja... Pan pyta mnie teraz w ramach tego doprecyzowania? I odpowiedziałem, nie, mówiłem wam, że to musiało się wydarzyć. Tak czy inaczej, prezydent podjął decyzję. A decyzja, którą podjął, była taka, że Iran nie będzie mógł dłużej zasłaniać się swoim programem rakiet balistycznych. Iran nie będzie mógł dłużej ukrywać się za zdolnością do przeprowadzania takich ataków. Jak zatem w tych okolicznościach sojusznicy reagują na wezwanie do współpracy od Trumpa? 11 krajów NATO dało się już wciągnąć w ten konflikt i udostępniło swoje bazy.

Emmanuel Macron również wyraził publicznie solidarność z Hiszpanią po groźbach Trumpa o zerwaniu stosunków handlowych. Komisja Europejska wydała z kolei oświadczenie, że jest gotowa zareagować. Jesteśmy w pełni solidarni ze wszystkimi państwami członkowskimi i wszystkimi ich obywatelami, a w ramach naszej wspólnej polityki handlowej jesteśmy gotowi zareagować w razie potrzeby w celu ochrony interesów Unii Europejskiej. Ale najbardziej absurdalny moment całej tej historii nastąpił dopiero wczoraj wieczorem. Mianowicie Biały Dom ogłosił triumfalnie, że Hiszpania zgodziła się współpracować z armią USA. To by był całkiem niezły zwrot akcji. Jeśli chodzi o Hiszpanię, mam wrażenie, że wczoraj usłyszeli przekaz prezydenta głośno i wyraźnie.

Z tego co wiem, z ostatnich kilku godzin zgodzili się na współpracę z amerykańskim wojskiem. Problem jednak w tym, że zaraz po tym Madryt zaprzeczył tym doniesieniom. Także istny cyrk na kółkach. Dajcie znać, czy w obliczu tych wydarzeń jest jeszcze sens liczyć na Amerykanów. Na ich stabilność, decyzyjność i ewentualne wsparcie zbrojne. Wydaje się, że sojusz militarny, który przez długie dekady zapewniał Europie nieprzerwany rozwój i przede wszystkim bezpieczeństwo, pod wieloma względami właśnie wygasa, a obecnie jesteśmy narzędziem, które w końcu musi zacząć o sobie samo stanowić. Ciekaw jestem jednak waszego odbioru sytuacji, więc dajcie znać w komentarzach. Zostawcie łapkę w górę, jeśli podobał Wam się ten materiał i subskrybujcie kanał na dole. Polecam poprzednie odcinki o prawdziwych powodach ataku na Iran, o przejęciu TVN-u przez bliskiego kumpla Trumpa, czy też o skażonym mięsie z Mercosur, które właśnie jakoś do Europy przypłynęło.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.