Dżin z komikiem (podcast Lotka) | Gość: Tomek Kołecki | Odcinek 21
Zapraszam do obejrzenia kolejnego odcinka podcastu, tym razem rozmawiam z Tomkiem Kołeckim. Zachęcam do komentowania!
I jaki pierwszy twój występ wyglądał? Gdzie się zgłosiłeś, wiesz? Do kogo napisałeś? Czyli jak gośak pukałeś po garderobach i z tym gotowości jakby, co? Wiesz co, ja na początku uznałem, że pójdę na żywo na stand-up, zanim wystąpiłem. Zobaczyć. I to było jeszcze w gimnazjum i byłem parę razy w klubie Chłodna. I tam były występy Stand Up Polska, pamiętam, że chyba Kopiec, Jasiek, Antek, ktoś tam jeszcze. Ja tam miałem pierwszy występ w ogóle. I Jasiek Borkowski kiedyś odkopał na Facebooku moją pierwszą wiadomość do niego na Messengerze, jak miałem 15 lat i napisałem do niego, czy mnie wpuszczą na stand-up. Bo mam 15 lat i czy mogę wejść. I on mi odpisał. Masz dobrą facjatę, wpadaj. Teraz to możesz go zgłosić już. Tak było. I to Jasiek w ogóle odkopał, nie ja.
A Dario spał jeszcze, no. Jezu, ale to były szalone czasy, ja pierdziele. I ten lokal był dalej otwarty o 6 rano. On się nie zamknął. To też mnie uratowało trochę. O Jezu, ale to coś mocno trafi, bo ty miałeś 15 lat, trafiałeś na Darka i Jacka. 16 już miałem, jak na nich trafiłem. No, a potem poznałem Czebana, a potem jeszcze z Jaśkiem dużo, no, także ja przerobiłem fikołów. Ale z Darkiem i Jackiem jakoś tak było, że tata i wujek na nich mówiłeś? No nie, tatusiowie to byli, tatusiowie. Tam była w pełni rodzina, Boras był wujkiem i Błażej był moim braciakiem. Błażej twoim braciakiem, Bora z wujkiem i tatuśami, dwoma tatuśami był Jacek z tatą. Tak. I to się chyba jeszcze zaczęło jakoś, że był jakiś melanż, gdzie o piątej rano Jacek kupił Błażejowi jakieś takie czekoladki jak na chrzciny.
Był taki z Mozilla i tam byłem tylko ja, Błażej i Paweł. I ty. I ja, no. Paweł Hołubka. Tak. A z Mozilla nie był też Jasiek? Nie. Jasiek był potem, jak było z Ostrym. Jak był trasa z Ostrym, to dołączył Jasiek i Darek. Tak, to był Jasiek z Anglii. Jasiek miał powrót z Anglii intensywny. Ja myślę, że możemy to powiedzieć, czy nie, o Brazie. Dużych szczegółów. Wiadomo, że nie z każdym szczegółem, ale jedną tylko anegdotkę, bo nam przyniósł... W Anglii często, jak się ma występy... to ludzie przynoszą ciastka z ziołem. Ja nie wiem, o co chodzi. Normalnie, wiesz, się pojawiają gibony, a w Anglii zawsze ciastka są, nie? I było rano, mamy jechać na samolot, dzień po występie i są jeszcze te ciastka. Jasiek do mnie nawet podszedł i mówi... Kluczowa decyzja była.
Mamy jeszcze dwa ciastka. Ja mówię, Jasiek, ja zjadłem wczoraj jedną czwartą tego ciastka. I parę godzin się śmiałem. Więc lepiej nie jedz, jak do samolotu osiągnęłem. A co on z nimi zrobi? Wyrzuć je. Dobra. I poszedł. Ja usłyszałem tylko, że po prostu je zjadł. Ja byłem przy tym, jemu było tak szkoda je wyrzucić. Ja mówię, nie wyrzucę. Zjadł. I potem w Manchesterze na lotnisku, ja nie widziałem tego nigdy na lotnisku, że był taki skaner oczu, że trzeba było głowę wsadzić i tak jakby oko ci zeskanował. I Jasiek nie mógł oczy otworzyć. Ja pamiętam, że z Darkiem mu tak trzymaliśmy i ten chłop od razu do kontroli. Wszyscy stoimy już po kontroli i Jasiek jest na bok wzięty, a praktycznie jest nieprzytomny. I my trzymamy kciuki i on do niego ręce tak, on wziął ręce tak, sprawdził go i go puścił po prostu.
Ja byłem pewny, że już nie przejdzie. Ja pamiętam jeszcze w kolejce czekamy na tę kontrolę i Błażej wyciągnął czytosy, czy jakieś chrupki takie. I Jasiek... I wziął tego Cheetos'a. I stary... Później jest cała akcja z tym. Potem w samolocie tylko słyszę... Lej, ale ty mu trzymaj głowę, bo on sobie kark skręci! I mam takie... Nie odwracam się nawet. I potem w Warszawie... Jasiek wychodzi z samolotu. Ja... Żyjesz? I on... I wyciąga tego Cheetos'a z buzi! Co go wziął w Manchesterze do buzi! I wyciągnął go w Polsce. Miał w buzi Cheetos'a przez tyle godzin. To była para Cheetos'ów zmielonych. I trzeba było tak mu wlewać trochę wodę, żeby to trochę tak rozmiękczyło.
Bo już myślałem, że on się udusi autentycznie. No tak, ale to... Trzeba Jaśka zapytać, czy ma luz. Ale to na twoją odpowiedzialność. Powiedziałeś, że Jasiek na pewno nie będzie miał nic... Ja myślę, że będzie okej. No nie no, te trasy były srogie. A ile plizów już było? No to tak, po gwiazdach najłatwiej. Mozil, Ostry, Kęke, Chabior i JJ. No to sześć. I jeszcze te festiwale. Plus festiwale jeszcze. Już było bez gwiazd. No dobrze, ale tak w ostatniej trasie Please Stand Up poznaliśmy JJ. Pozdrawiam cię, Asiu, serdecznie. Pozdrawiamy. Bardzo fajna trasa. JJ mega w porze. W ogóle bardzo ciekawi goście na bank też chodzili przez to, prawda? Dużo fajterów i tak dalej.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Zapraszamy na wystawę Tomka z programem.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Zapraszamy na wystawę Tomka z programem."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zapraszam do obejrzenia kolejnego odcinka podcastu, tym razem rozmawiam z Tomkiem Kołeckim. Zachęcam do komentowania!