Dżin z komikiem (podcast Lotka) | Gość: Kacper Ruciński | Odcinek 13
Dzisiaj rozmawiam z Kacprem Rucińskim – ponownie.
No i spotkaliśmy się z Oliwią, która była szefem projektu tej przemiany. No i ona mówi, że są dwie opcje, żeby mnie nikt nie rozpoznał. Albo stary, albo gruby. Tak. Czemu taką emocją, takim air twardym to powiedziałem? Stary albo groby. Ja starałem się wyrównać w pomieszczeniu poziom, więc byłem totalnie obojętny. A nie chciałeś za kobietę? Nie, zupełnie nie. Nie pomyślałeś o tym? Nie pomyślałem o tym. Czyli u ciebie jest stary, groby, kobiety. Nawet niżej. Nawet niżej. No i było tak. Że gruby to będzie więcej problemu.
No na pewno. Nie no, mówił, że tam gdzieś się spodziewał, coś tam, ale wiem też, że do Sobańca podszedł na jakimś tam afterze, czy w hotelu jakiś fan, czy widz, który powiedział, ale ty wiesz, że ten Granicki to w ogóle ludzicki. Ale na obradach nic nie mówił. No właśnie. Na obradach wyszło, że Abelard wiedział, ale nie powiedział. Ale się rozeszło. Ale się rozeszło, prawda? Bo w środowisku się u nas rozchodzą rzeczy dosyć szybko, błyskawicznie. Ale jednak nie do końca błyskawicznie, bo ty nie wiedziałeś, Wiolka nie wiedziała. Nie, no ja widziałem bardzo szybko. Jak oglądałem, to nie wiedziałem. Ja oglądałem to, jak to wyszło praktycznie. Okej, okej. Rozumiem. No bo też Janusz Pietruszka i Śliwa jeździli za Abelardem wtedy i Abelard wiedział.
Po prostu zobaczmy, co będzie. Byliśmy bardzo otwarci na różne opcje, tylko właśnie... To się wydało. Warunkiem było... Mówisz, mówiłem gruby, a nie stary? Tak naprawdę to ludzie mnie po głosie poznali, niestety. Ci, którzy mnie poznali. Tak mówili. Abelard też powiedział, że jakiś taki zaśpiew u mnie usłyszał i to go tak nagle wybiło. I zaczął patrzeć tak, skąd ja? I mówi, że to jest Kacper. Więc to było bardzo ciekawe. W sensie ciekawa była ta walka o tę postać po wyjściu już na YouTube, tego masz minutę. Co robimy? Na co czekamy? Czy szybko wypuszczać dokument? Czy czekać do tego festiwalu komedii w sierpniu i tam zrobić coming out?
Wszyscy oglądali te rzeczy. Wszyscy to oglądali, więc taki Kaufman mógł stworzyć postać, którą pokazał dwa razy w roku. i ona już funkcjonowała u ludzi. Po pierwsze. Po drugie jakość obrazu była o wiele gorsza, więc on mógł sobie wiesz w tym obrazie to nie było aż tak widoczne jak tutaj teraz masz w 4K i widzisz każdą tak naprawdę zmarszczkę na twarzy. I wiesz, pięć godzin przygotowanie tego trwa. To jest bardzo męczący proces dla mnie. Żeby pięć godzin siedzieć, nic nie robić, nie ruszasz ustami. Tu ci smarują, tu ci kleją. Tym bardziej, bo chodzi mi o to, że to jest bardzo ciekawa postać, bardzo ciekawy projekt. Wszystko jest takie w porze, tylko jest bardzo krótką oddatę ważności.
Słuchałem. No i nie słyszałem, jak pukają. I to był ich argument. Ha! Bo było głośno. I ona mówi, proszę zobaczyć w kuchni, jak słychać. Bo oni w ogóle u niej byli, żeby słyszeć, czy jest głośno. I wyobraź sobie, że oni w ogóle zeznali, że co prawda w salonie u niej nie było słychać za bardzo tej muzyki, ale jak się przeszło w róg kuchni, w róg kuchni, To już było mocno słychać. Rozumiesz? Coś takiego? No powiem ci, że tutaj to cała twoja historia nie jest taka czarno-biała. Tutaj są szarości, wiesz. Może faktycznie pani starsza chciała mieć spokój, a ty słychać głośną muzykę. Nie, no to była straszna wojna w ogóle moich rodziców. Przede wszystkim z nią.
No tak, pod sąsiadami trzeba dobrze żyć. Ale to była jedyna sytuacja. My tak mieliśmy kiedyś, jak jeszcze mieszkałem z rodzicami właśnie, to tam obok gościa jakieś kwatery takie wynajmował. No i raz mieszkał tak z pół roku taki typ, że były wojny z nim straszne też. A nie tylko nasze, ale też innych sąsiadów z nim. No czyli jest problem, ewidentnie widzisz, że jest problemowy. Ja mieszkałem przez to, że na studiach byłem poza domem, więc musiałem szukać stacji, pokojów. Też nie było jakiejś superkasy, więc wynajmowało się u jakiejś starszej pani w domku jednorodzinnym. W piwnicy miała takie stworzone, wiesz, pokoik z prysznicem na dwuosobowy. Tylko, że ta pani się okazała też taka, kurde, trochę psychiczna, bo na przykład jak mnie mój przyjaciel Daniel, on jest łysy, dobrze zbudowany, w skórze wtedy, wiesz, na studiach.
Pochodzę z dobrego domu. Pracuję u ojca w bardzo dobrze prosperującej firmie i jestem kierowcą tira. Totalnie nie pasuje wyglądowo do tej roli. Twarz szesnastolatka, szczupły i jeszcze uśmiechnięty. Nie pasuje. Nie pasuje nic. Wiem też, że mimo możliwości zarabiania dużej kasy nie chcę tu zostać na całe życie. Nie chcę tego robić. Przez te lata młodości udało mi się trochę pozwiedzać, ale jestem fanem objazdówek niż all inclusive, więc pozna... poznawałem te... poznawałem ludzi. Czuję jakbym się chwalił. Sorry. no i kiedyś skromny no i kiedyś zadzwonił znajomy z którym podróżowałem i spytał czy nie chce zrobić Islandii z czego? Nie wiem. Do mnie kiedyś kolega powiedział, czy nie chcę zrobić Finlandii.
No to nie wiem co ty masz. A stygmatyzm jakiś mocny? Co ty masz? Mam stygmatyzm. Cylindry masz? Cylindry mam. A ty nie masz? Mam lekki i nie mam cylindrów. W sensie stwierdziłem, że bez cylindrów wolę. Bo mam lekki też. I wtedy masz wszędzie tak samo. Tak. Kurwa mać! No tak, oszukali cię. Oszukali mnie. A czyli ty tak rozmawiasz z ludźmi? Co mówiłeś? Słuchaj, to jest mega porąbane, bo ostatnio byłem właśnie u mamy, mój brat był i oni siedzieli tak po dwóch stronach stołu i po prostu mi się, wiesz, głowa mi bolała, nie? Bo musiałem patrzeć tak i tak. To nie powinno, to nie powinno tak wyglądać. Musiałem, muszę tak musiałem robić. To nie powinno. A to jak warię, tak bym tenisa oglądał. Nie, nie, to nie powinno tak wyglądać. Powinniśmy mieć totalny luz, żeby patrzeć wszędzie normalnie. A może się muszę przyzwyczaić? Do czego?
I strasznie mi się brudzą, ale mam cienkie oprawki. Ty masz zawsze grube oprawki, nie? No takie, mniej więcej. I też się martwiłem, wiesz czym? Bo ty masz jedne okulary, nie? Jedne. Znaczy mam jeszcze na chacie. Ale takie same pewnie, albo... Nie, no inne. Inne? Albo zawsze jesteś w jednych. Zmieniasz okulary raz na parę lat. Tak, no bo jak ja się przyzwyczaję do okularów, to nie zmieniam ich. To są moje okulary. No ale właśnie ja się bałem tego, że jak już założysz okulary, takie, że cały czas masz te same, to one są częściej u ciebie wtedy. Że jak twoi z okulara zdejmij okulary to wygląda jak... Pokaż zresztą, może się możesz. O chuj, ta cała mistyfikacja w tym żyje. Trzeba było supermena zrobić. Ja okulary noszę od ósmej klasy gdzieś, po stołówki, bo stwierdziłem, że będę nosił te okulary i tak długo będę je nosił, aż w końcu ludzie się przyzwyczają do mnie w okularach i za jakieś 20 lat, 25 lat zrobię Granickiego z okularów.
Staram się być dosyć elastyczny i wyluzowany w ogóle. W całym światopoglądzie nie chcę mieć takich bardzo rygorystycznych zasad typu nie dlatego. Oczywiście są rzeczy typu... Mówi się PDF-y. PDF-y. Że PDF-y masz mocne zdanie. Mocne mam zdanie o PDF-ach. Pozytywne czy negatywne? No negatywne. Ale z drugiej strony. Czy to jest ich wybór? Często nie. Po prostu tu im się coś robi w PDF-ach. Pięknej logistyki. I się przypomina oczywiście. Dokładnie. Z SNL-a, jak był gospodarzem.
Jego bit. Nie wiem czy pamiętasz. No pamiętam, że miał coś, ale nie pamiętam. On miał takie coś, że jak jest taka, że jak już ich złapią, to jest tragedia, nie? Tragedia, idziesz do więzienia, tam cię po prostu... Potem jak przeżyjesz to, wychodzisz, musisz każdemu w Stanach powiedzieć, przepraszam, jestem pedofilem, będę tu mieszkał. Tragedia. Więc jak to musi być zajebiste... Oni, znając, decydują się na to. Dla nich, nie dla nas. Dla nich. Dla nich. No i za to go uwielbiam, że on jest w stanie taki mocny temat. W SNL-u, rozumiesz? Nie na swoim specialu nawet. W SNL-u mówi ten, że to jest coś niesamowitego.
Naprawdę, to jest coś niesamowitego. Nie wiem, na ile to było zaakceptowane. Wiesz? Bo to jednak na żywo leci. Więc Norm tam robił rzeczy, które były nie zaakceptowane. No wiem, ale to też Norm to zrobił, że obraził kogoś tam. O J. Simpsona. Coś było, że trzeba być. Nie mogę teraz mówić, bo to są też słowa zakazane. U niego to nie było w SNL-u raczej, bo w SNL go wyrzucił. Nie, nie, to było gdzieś u jakiegoś tam... U Lettermana. U Lettermana, że wychodził i przepraszał za to, co powiedział wcześniej. Oficjalnie. Kojarzysz, nie? Że on co tydzień... Tak, że użył tego słowa, ale trzeba być tym słowem, żeby zmyśleć, że to jest... Potem uznał, że zamiast tego na R, to że jak powie down, to będzie lepiej.
Wszyscy poobrze. Tak byłeś blisko, żeby przeprosić. No tak. Ale on miał takie koncept, że w SNL-u go wywalili z SNL-a, bo on robił żarty z O.J. Simpsona i go wywalili za to. Producenci główni, szef NBC czy ktoś tam. I potem po roku zaprosili go, żeby był hostem. I on bez aprobacji powiedział właśnie żart, że wywalili mnie rok temu, bo nie byłem śmieszny podobno. Tak mi powiedzieli, nie? A teraz po roku mnie wzięli na gospodarza. Więc albo jakimś cudem nagle stałem się śmieszny, albo ten program jest teraz taki beznadziejny, że w porównaniu do tego, to jestem śmieszny, nie? I to nie było zaakceptowane, bo to później słyszałem historię o tym.
No i, ale wiesz, podejrzewam, że też jego warunek był taki, że ja robię żarty, pokazuję wam je, ale jeżeli zaczniecie mnie okrajać, to ja tego nie chcę robić, nie? Podejrzewam, że to był jego warunek. No i masz takie, dobra, Ricky Gervais zrobi... Oni też nie mieli nic do stracenia, bo Globy wtedy mega upadały. porań do Oscarów. Mega upadał, coraz mniej ludzi chciał przychodzić w ogóle na gale i tak dalej. I on to odrodził im, dlatego to dodatko brali. No tak. Bo nagle to było, ej, włączamy globy. Po prostu będzie Ricky. No tak, bo on jeszcze on w ogóle co powiedział? U kogoś tam, u tego Conana Ricky Gervais powiedział, że po jednych globach schodzę ze sceny, a Jennifer Lopez... wściekła, mówi do mnie jeszcze raz powiesz o mojej dupie, że jest duża, to cię zajebie.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dzisiaj rozmawiam z Kacprem Rucińskim – ponownie.