Dżin z komikiem (podcast Lotka) | Gość: Kacper Ruciński | Odcinek 13
Dzisiaj rozmawiam z Kacprem Rucińskim – ponownie.
Jeszcze raz? Jim z komikiem, czyli ze mną. Lotkiem. Szanowni Państwo, kolejny odcinek Dżin z komikiem. Jest to odcinek wyjątkowy, bo to jest pierwszy powracający gość. Z nami jest Kacper Morator-Ruciński. Jestem zaszczycony, jestem zaszczycony, że to ja otwieram serię powrotów. Tak jest. Bardzo mi miło, że dziękuję, że zaprosiłeś mnie znowu. No czyli co? Czyli pierwszy raz był wielkim sukcesem. Oczywiście. To jest dwójka. To jest dwójka, to jest Kacpra dwójka. To jest Kaspra dwójka. Dwójka zawsze jest najczęściej gorsza od jedynki. Ale my temu zaprzyczymy dzisiaj.
Ja siedzę z moją żoną, córką i oglądamy sobie razem Bondewskiego. Ale Kacper, chcieliśmy pogadać tak naprawdę o Rafale Granieckim. Tak. Spełniłem swoje wielkie marzenie komediowe, czyli stworzyłem sobie alter ego. A kiedy o tym pierwszy raz pomyślałeś? Trzy lata temu jeździłem z Czarkiem Sikorą i jemu tam mówiłem co jakiś czas, mówię, kurde Czarek, ale chciałbym coś takiego zrobić, może mi pomożesz, może zrobimy. On mówi, na maksa stary, róbmy to, to jest zajebisty pomysł. Będziesz chodził na Open Mikey, będziesz wchodził jako ta postać, nikt nie będzie cię rozpoznawał. No i było takie... Ale wtedy miałeś plan, żeby po prostu chodzić na Open Mikey? Nie, wtedy miałem plan... Czy zacząć karierę równoległą? Wtedy miałem plan po prostu spróbować pójść na jednego open mic'a jako ta postać i po prostu zobaczyć, co się wydarzy, zobaczyć, jak się będę czuł.
Bo nie myślałeś o masz minutę wtedy? Nie, bo wtedy jeszcze nie było masz minutę. A jak w pewnym momencie sobie pomyślałem o masz minutę, obojrzałem jakiś... Byłem w jury. To było w grudniu zeszłego roku. Nie zeszłego, jeszcze zeszłego. Czyli? Czyli to było 2020... To był 1903. Czy ja mylę grudnie? Kurde, kiedy ja byłem? W jakimś grudniu byłem. W Bydgoszczy. W Bydgoszczy. To był trzeci czy czwarty rok? Trzeci. Nieźle, Kacper. No. Nie, bo w ogóle czas mi się... Czas mi się... Dla mnie czas mi istnieje. To ostatni grudzień. Nie ostatni. Znaczy tak, ale mówię, że nie ostatni. Ja byłem. 23. No, więc... To jest na intro.
Będą mówili, że to Lotek. Taki drugi Lotek. Lotek się przetarza na Kacpra. To Lotek. Nie, to pogrubiony Kacper. Nie, to Lotek. To po prostu Lotek. Chyba, że w tej postaci bym robił... Melaż, kur... No to jest Lotek. Albo Maciek Adamczyk. To akurat mi mega pomogło w komentarzach, bo rozumiem, że... A, bo widziałeś te komentarze. Tak, tak, tak. No, więc to mi mega pomogło też, że takie mylenie tropów było absolutnie w cenie, nie? Że ktoś mówi, a jeszcze jakiś tam jeden głos był, że to Pątewski jest. Gdzie Pątewski w ogóle? Coś. Tak, nawet też. Był jeden. Ja te komentarze przeglądałem. A, jeszcze Zalew Fiedor był.
Było w Gdyni i na to się już jakby szykowaliśmy już wcześniej, że to będzie ta Gdynia. Masz minutę w Gdyni. Tam będzie Abelard gościem, więc w ogóle to podbiło jakby stawkę. Chciałeś, żeby był Abelard gościem? Nie, że chciałem, bo ja się... Nie, że chciałem, bo to było właśnie utrudnienie, ale z drugiej strony sobie pomyślałem bus albo przewóz. Jakby oszukać Abelarda... No to to jest w ogóle no baja, to już nic więcej nie potrzebuje, wiesz, robić w tej postaci. W ogóle mnie, ja się spodziewałem, wiesz, my mieliśmy plan A, plan B, plan C, co się wydarzy, jak ktoś krzyknie, przecież to Kacper, co się wydarzy, jak ktoś z jury powie, ej, przecież ty jesteś Kacper. W sensie cały czas... I co byś wtedy zrobił? No, mieliśmy plan B, plan C, gdzie jeżeli to się wydaje, no to ja od razu zdejmuję perukę i mówię, tak, to ja i już, wiesz, chciałem was oszukać i tyle.
I koniec tematu jakby, no bo co? Nie możesz robić w tej postaci taki kaczper, wiesz, o co chodzi. Nie, no jasne, jasne. Nie pal głupa! O co chodzi? Myślisz, że wywalicie tu plan B i plan C. Tak jakby, wiesz, idziemy panowie na wojnę i mamy plan A, wygrywamy. A jak byś to nazwał? Plan B, przegrywamy. Plan B przegrywamy. Generał pierwszej akcji dostał kulkę. Tam bywa, panowie! Albo się wyda, albo się nie wyda. No tak, tylko trzeba było jakoś... No tak, tak. Chociaż mogło się wydać w różny sposób po prostu. No i zszedłem z tej sceny, wiesz, mega zadowolony, że wydawało mi się, że nikt się nie skumął. I to by była petarda, nie? Gdyby się nikt nie skumął. To by była petarda, bo wtedy była ta rzeczywistość po masz minutę. Czyli jakby ten drugi akt.
Abelard się nie dał nabrać. Ale jury, wiesz, zachwycone. O kurde, Rafał Granicki. Tak, tak. Ja to widziałem też właśnie i się uśmiałem na tym estacie bardzo. I też mi się bardzo podobał. I widziałem, że jury też się mega śmiało. Fajne było to, że mnóstwo komentarzy było. Dla mnie najlepszy komentarz, jaki mnie najbardziej rozbawił. Nie wiem, czy on będzie w dokumencie. To Seba tam wyszukiwał. Ale jest komentarz... Rafał Graniecki będzie gwiazdą polskiej sceny stand-upowej w 2026 roku. Zapamiętajcie te słowa. Ja powiem ten komentarz, przecież to Kacper Ruciński. Bo tam był taki goście, co każdy komentarz komentowali, to Kacper Ruciński. No właśnie i to jest takie niedojrzałe uważam. Myślisz, że komentarze na YouTubie... Poczekaj, poczekaj, poczekaj.
Zatrzymajmy! Czy ty właśnie powiedziałeś, że komentarze na YouTubie są niedojrzałe? Ktoś bukał. O, proszę bardzo. Ten gość to Kacper Uciński. To było niedojrzałe. Nie no, kurde, wiadomo. My tylko patrzyliśmy na ile procentowo, na ile jakby siłą są komentarze, że się ludzie nabrali, a na ile siłą są komentarze, że to jest kasker ludzki. No i kto czyta komentarze też na YouTubie, nie? Ja, ja czytam wszystkie. Piszcie do mnie komentarze pod filmikami.
I gdzie jestem po prostu? Albo Ty nad Kasper jestem, słyszycie? I gdzie Granicki? Wiadomo, że w komentarzach to zagląda jakiś tam procent po prostu, nie? Jak zrobiłem ten coming out na scenie w relaksie, no to czuć było... Czekaj, bo Ty idziesz wszystko skrótami. Ludzie mogą nie wiedzieć do końca, co się dzieje. Bo my jesteśmy teraz... Ja obejrzałem dokument na świeżo. Ty jesteś w tej akcji, wiesz, też na świeżo, więc Ty masz całą fabułę w głowie rozeszypaną, nie? Dobrze, dobrze. Zadawaj pytania. To ja by to odpowiadał. Bo my się pogubimy. Dobrze. Bo ja byłem ciekaw, przede wszystkim tak, to co już powiedzieliśmy, czyli ten set, jak go zacząłeś. W Żelardowie miałeś jeden występ? Ile testów miałeś? Jeden w Żelardowie. I tyle. I z tego opracowałeś to, co poszło już wtem. Masz minutę. No i super. Masz minutę jest też o tyle komfortowym miejscem, że wychodzisz jednak pomiędzy mniej doświadczonymi komikami albo wręcz amatorami, więc też nie jest to aż takie trudne.
Po prostu zobaczmy, co będzie. Byliśmy bardzo otwarci na różne opcje, tylko właśnie... To się wydało. Warunkiem było... Mówisz, mówiłem gruby, a nie stary? Tak naprawdę to ludzie mnie po głosie poznali, niestety. Ci, którzy mnie poznali. Tak mówili. Abelard też powiedział, że jakiś taki zaśpiew u mnie usłyszał i to go tak nagle wybiło. I zaczął patrzeć tak, skąd ja? I mówi, że to jest Kacper. Więc to było bardzo ciekawe. W sensie ciekawa była ta walka o tę postać po wyjściu już na YouTube, tego masz minutę. Co robimy? Na co czekamy? Czy szybko wypuszczać dokument? Czy czekać do tego festiwalu komedii w sierpniu i tam zrobić coming out?
I wtedy zrobić ten plan jakiś tam powiedzmy B, bo plan A był inny, że nikt cię nie rozpozna. Plan B był właśnie mniej więcej taki, że no dobra, ktoś rozpoznał i co z tym robimy? Ile tego jest? Ale zobacz, jeżeli ty dostajesz nagrodę w tym masz minutę taką właśnie, że miałeś występ na festiwalu jako granicki, oni nie wiedzieli, że to ty, jak dali ci nagrodę. Nie. No to jest bardzo fajne, że dostajesz nagrodę rzeczywiście. I tam był taki występ laureatów masz minutę, który właśnie był tak nagrywany na festiwalu? No w sensie, on nie był występem laureatów, tylko po dwóch było każdego dnia festiwalu. Przed wydarzeniem wychodzili i we dwóch mieli tam po 10 czy 15 minut nagrania. I robiłeś cały set? Nie, ja się bałem, że ktoś od razu krzyknie, hej Kacper, wiesz, bo ludzie, wiedziałem, że to są, to było przed masz minutę w ogóle, więc wiedziałem, że to będą fani masz minutę, którzy w komentarze sobie zaglądają i czuć było, że część bawi się tą postacią, ale w inny sposób czuć to było.
Dobra. Głos pewnie ci się zmieni, bo ci testosteron spadnie, wiesz? I tak będziesz miał wyższy głos, nie? Albo będę łoił zmrożoną wódę codziennie, nie? Wtedy też taki będzie, kurwa, taki. No i... Do koker taki, kurwa. I wtedy sprawdzisz. No to mogę sprawdzić, no bo co to, nie? Dokładnie, czemu nie? Najwyżej nie wyjdzie? Nie mam myśli. I powiem, Lutek, rozpoznali mnie! Pierwszy występ i ja siedzę w drugim rzędzie. Przecież to Kacper Ruciński! I ty masz... Ja pierdole! I chuj! Każdy komentarz w okazji do Lutkowskiej to Kacper Ruciński! Hahaha!
Tak, tak, tak. Ja w tym rozumiem. Więc dla mnie też nawet kolejność już nie ma znaczenia, że ktoś najpierw się dowie, że ja to on. A potem zobaczy dokument. Teraz na przykład, nie wiem, twoi fani oglądają twój podcast. Twoi fani oglądają? No i moi fani. I Granieckiego. Tak. I nie widzieli go na przykład. Może w tytule jakoś damy Rafał Graniecki? Kim jest Rafał Graniecki? Coś takiego, wiesz. Żeby fani Rafała Granieckiego weszli. O właśnie, kto to kurwa jest? Tak? Myślisz, że aż tak? Myślę, że tak. Że dwóch gości będzie. Rafał Graniecki i Kacper Uciński. I pierwszy komentarz będzie pod tym filmem Maciek Adamczyk, a nie Kacper Ruciński. Ktoś teraz to ogląda i ma co on pierdolił?
Wziął sobie normalnie... Temu Adamczykowi już odjebało. A to co się Adamczyk teraz przerobł z Orucińskiego? Ja nie rozumiem co tu się dzieje. Adamczyk zrobił rolę, a Ruciński robił o sobie kurwa dokument, że on to zrobił. W ogóle wychodziłem ostatnio koło poczty koło mnie i tam jest taka tablica ogłoszeń Białeńskiego Ośrodka Kultury i Maciek Adamczyk na plakacie. Ja pierwszy mówię, Glecki, kurwa nie Adamczyk. Ale to jest śmieszne bardzo. No dobrze, fajna bardzo akcja. Ja tak właśnie z tym dokumentem już oglądając go, ja właśnie rozumiem, czemu on powstaje też. Więc nie jest tak, że dla mnie to jest bez sensu. Nic z tych rzeczy. Ja też nie jestem ślepo wpatrzony w ten dokument, że o super, że powstaje dokument.
Ja też mam myśli, to co ty mówisz, ja mam wątpliwości, po co to jest, dlaczego to jest. Ja sobie na te pytania musiałem odpowiadać sam, żeby jakby... samemu sobie wytłumaczyć, że Kacper, to jest spoko, to jest w porzo, jakby to jest okej. To, że ten dokument powstaje. Tylko, że to nie było od razu, wiesz, takie oczywiste dla mnie. Kacper, to jest w porzo. Jesteś w porzo. Kacper, to jest w ogóle super. To jest mega, mega w porzo. Polecam, to jest super. Wstajesz rano. O czym mówiliśmy? Nie wiem, ale jesteś w porzo, w chuj. No okej. Sobie ustawiłem, bo nie chciałem... Wszystkie budziki, jakie miałem w telefonie, mnie wkurwiały, nie? Jak mnie budziły. O Jezu, ale jestem ciekawy teraz tego, co powiesz, nad nim zdarzę sobie sprawę.
Także to, fajna przygoda, fajny dokument jako pamiątka i jako takie po prostu pokazanie od kuchni, jak to wyglądało i tyle. A co byś powiedział do tej kamery, Kacper? Wszystkim fanom Rafała Granickiego. Spójrz im wszystkim w oczy. Tutaj. No wiem. No to patrz tam. No ale ty też jesteś fanem, więc... No i powiedz im, że to jest koniec. Powiem im to, co powiedziałem podczas coming outu w relaksie. Rafał Graniecki został, pokochaliście Rafała Granieckiego bardziej niż mnie. Dlatego musiał zginąć. Nie! Niech zginie Kacpę! O, to jest ciężej po prostu. No to wyobrażam sobie moją córkę.
Będę mówił czerstwe żarty. Nie, dlaczego czerstwe? To Kacper? No żeby... Myślałem, że do tego zmierzasz. No nie no, Kacper. Tobie można powiedzieć wiele rzeczy, ale nie, że mówisz czerstwe żarty. Wiem, wiem. A jakie na przykład? Jakie żarty mówisz? Rzeczy. Jakie rzeczy możesz powiedzieć? Że nosisz okulary. O. No. Że starasz się mieć zarost, żeby ukryć swoje damskie jakby cechy na twarzy. O. Dużo rzeczy. Dużo pozytywnych rzeczy po prostu. A tobie rośnie zarost? W sensie mało chyba? Nie, rośnie, rośnie. Rośnie, czyli ty się ładnie golisz zawsze. Żyletką? Tak, ja powiem ci, że kiedyś używałem tych takich... A, tych golarek. Raz, raz użyłem. I cię za włoski łapały. Nie, mi się takie straszne podrażnienie robi, takie czerwone i w ogóle krosty, jakaś taka tragedia. Tak. Ostatni raz znalezioną golarką się goliłem, nie?
Nie? I ten Conan mówi, o Jezu. No i nie powiedziałeś. No nie powiedziałem. Wszyscy wiedzą, że ma dupę jak sklep. Wiesz, to tylko Conan. Jest taki tekst od J-Lo usłyszeć. Zajebiste, nie? Zajebiste. Jaki dystans, co? Stary, ale w ogóle masz taką anegdotę później. No nie, no to anegdota masz. A to są Stany. To są Stany. Słuchaj, jest godzina taka, że musimy już kończyć. Ze względu na ciebie. Ale ja się nigdy nie śpieszę. Musisz już iść. Musisz Kasper, musisz iść. Trzeba już parkować auto. Nie, ale bardzo dziękuję. Ja również dziękuję. Jeszcze raz polecamy całą historię z Rafałem Granieckim i dokument i masz minutę odcinek z Abelardem.
Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dzisiaj rozmawiam z Kacprem Rucińskim – ponownie.