Michał 'Muradin' Grabowski - Część 2
W drugiej części rozmowy z Muradinem, czyli Michałem Grabowskim kontynuujemy temat pisania tekstów o grach. Ile to zajmuje czasu, co pisało się najlepiej i czym w ogóle jest dobry tekst. Wraz z Muradinem zapraszam na Coś Ciekawego! A jeśli jeszcze nie przesłuchaliście części pierwszej, to zdecydowanie warto.Przypominam, że każdy z Was może poczuć się jak Muradin i na przykład wystawić 5 gwiazdek podcastowi na Spotify, iTunes czy Pocketcast. Nie zapomnijcie też zerknąć na teksty Muradina na stronie gram.pl, a jego społecznościówki znajdziecie poniżej. Miłego dnia!👉 Muradina znajdziecie tutaj:TwitchStronaInstagramTwitter👉 Mnie natomiast znajdziecie tu:ThreadsInstagramYouTubeNasz Discord (BARDZO ZAPRASZAM)
Natomiast ja przyznam się zupełnie bez bicia, że... O tym, że chciałem pisać o grach to chyba bardziej mnie zachęciło to, że jak byłem mały to czytałem CD Action. Bo ogólnie rzecz biorąc to historia jest taka o tyle zabawna, że zawsze No wiadomo, z grami byłem właściwie blisko zawsze, tak od małego. Czy to grałem na NES-ie, czy SNES-ie, czy na Pegasusie, czy na PlayStation, na Xboksie to akurat rzadko, ale ogólnie rzecz biorąc z grami byłem zawsze blisko i w pewnym momencie jak dostałem pierwsze CD-Action, zresztą to też było śmieszne, bo płytę z CD-Action chciałem wkładać do PSX-a i trochę nie wyszło. Potem dopiero dostałem PC-ta i powiedziałem, o, to tak działa i tam będą heroesy.
Wróćmy do twoich tekstów. Ojej. Czy jest jakaś konkretna recenzja, która zapadła ci w pamięć? Taka, z której naprawdę jesteś dumny i do której, nie wiem, może nawet lubisz czasami sobie wracać? To znaczy, zastanawiałem się, jak odpowiedzieć na to pytanie, ale doszedłem do wniosku, że jest jedna odpowiedź prawdziwa, która chyba będzie przez dłuższy czas, do momentu, jak za kilka lat powtórzy się ten event jeszcze raz, czyli recenzja PlayStation 5. A to dlatego, że... Konsoli, a nie gry. Inaczej, dlatego nazwałem to event, bo recenzja PS5 to była tak naprawdę recenzja jedna złożona z kilku, czyli właśnie recenzja PlayStation 5 plus gier pobocznych. To były dwa tygodnie siedzenia na tyłku i po prostu robienia wszystkiego tak, żeby wszystko, wiesz, gry poprzechodzić, wszystko opisać.
I to chyba też jest najdłuższy mój tekst w... Ciężar. No tutaj wiadome warunki sprawiły, iż o wiele łatwiej było siedzieć w domu i skrobać to wszystko. Natomiast koniec końców, to jest ta recenzja, do której wracam, może nie, że czytam ją sobie czasami, ale to jest taka, jak ja tu mówię, przygoda, która może się powtórzyć dopiero wtedy, kiedy np. wyjdzie PlayStation 6. To wtedy prawdopodobnie ta przygoda się powtórzy, no mam nadzieję, że się powtórzy, tak, no to trzeba przyznać.
Event, który nie powtórzy się, tak jak w przypadku PlayStation, że nie powtórzy się to przez następne X lat i wiesz, że robisz coś dużego, wiesz, że robisz coś, co z góry jest jakby skazane na to, że będzie miało jakąś konkretną wartość i że ciebie to strasznie nakręca. To mnie nakręca, ale to też jest, wiesz co, to jest takie coś, że niektórych też nakręca wyzwanie, to jest jedno, bo to jednak, to jest rzecz, która... Ach, no powiedzmy sobie wprost, nie robi się tego codziennie, to po pierwsze. Po drugie, żeby to zrobić, to trzeba mieć pewną wiedzę. Akurat w tym przypadku wyszło na to, że po prostu, no, na PlayStation gram od małego. Więc, no, trzeba było po prostu, no, ta tak zwana renta marki jest, ale to z drugiej strony też trzeba napisać to rzetelnie. Bo jakby nie patrzeć, mimo że jesteś wielkim fanem PlayStation, to też, no, możesz na przykład pojechać po tym, że ej, PlayStation jest wielki jak kobyła.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Michał opisuje swoją pierwszą próbę pisania o grach w szkole podstawowej.
Michał opowiada o swoim pierwszym profesjonalnym tekście, recenzji Destiny: Rise of Iron, dla magazynu Gamer.
Michał opisuje zmiany w trybach pisania, od bloga do recenzji na żywo i opowiada o emocjach związane z pierwszą recenzją.
Michał opowiada o tym, jak liczy czas na pisanie recenzji, szczególnie w przypadku gier symulacyjnych.
Michał opisuje swoje metody pisania recenzji, w tym dajanie sobie odpoczynku i wykorzystywanie notatek.
Michał opowiada o swoich limitach pisania i braku limitów zewnętrznych, porównując to do pisania dla innych stron.
Michał opowiada o tym, czy czyta recenzje innych autorów i jak ocenia je.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Przypominam, że każdy z Was może poczuć się jak Muradin i na przykład wystawić 5 gwiazdek podcastowi na Spotify, iTunes czy Pocketcast. Nie zapomnijcie też zerknąć na teksty Muradina na stronie gram.pl, a jego społecznościówki znajdziecie poniżej. Miłego dnia!
👉 Muradina znajdziecie tutaj:
TwitchStronaInstagramTwitter
👉 Mnie natomiast znajdziecie tu:
ThreadsInstagramYouTubeNasz Discord (BARDZO ZAPRASZAM)