Mentionsy Mentionsy
Coś Ciekawego
Coś Ciekawego

Michał 'Muradin' Grabowski - Część 2

06.09.2024 ·39 min · 7 rozdziałów

W drugiej części rozmowy z Muradinem, czyli Michałem Grabowskim kontynuujemy temat pisania tekstów o grach. Ile to zajmuje czasu, co pisało się najlepiej i czym w ogóle jest dobry tekst. Wraz z Muradinem zapraszam na Coś Ciekawego! A jeśli jeszcze nie przesłuchaliście części pierwszej, to zdecydowanie warto.Przypominam, że każdy z Was może poczuć się jak Muradin i na przykład wystawić 5 gwiazdek podcastowi na Spotify, iTunes czy Pocketcast. Nie zapomnijcie też zerknąć na teksty Muradina na stronie gram.pl, a jego społecznościówki znajdziecie poniżej. Miłego dnia!👉 Muradina znajdziecie tutaj:TwitchStronaInstagramTwitter👉 Mnie natomiast znajdziecie tu:ThreadsInstagramYouTubeNasz Discord (BARDZO ZAPRASZAM)

2:34 · Pierwsze profesjonalne pisanie 2

Ja oczywiście wtedy recenzja gry to było 5 zdań i był to Half Life Generacja, którego dostałem akurat. Wow. Jakby przekładam to sobie na swoje czasy i wow. Tak. I wiesz, to było takie pięć zdań o niczym tak naprawdę. Dzisiaj to bym powiedział, że to jest tak, no nie wiem, to nawet nie jest opis. Ale tutaj jest kolejne takie zaskoczenie, że tak naprawdę jeśli chodzi o takie bliższe pisanie o grach, jakbym miał powiedzieć, że kiedy profesjonalnie zacząłem pisać o grach? O, w ten sposób. Bo to, że współpracowałem z redakcją w trakcie studiów, to nie pisałem o grach. Pisałem bloga, ale to nie było profesjonalne. To było takie, sobie coś tam napiszę. To tak naprawdę pierwszy taki tekst, który napisałem w 100% profesjonalnie, to był pierwszy tekst do magazynu Gamer.

Tak profesjonalnie. Właśnie to jest najzabawniejsze z tego wszystkiego, że tak jak właśnie wszyscy... Oczywiście ja dużo pisałem o grach na forach, na blogu swoim na Gramie, potem sobie założyłem na kilka chwil swojego własnego bloga nawet, ale tak profesjonalnie czy tak, że miałem kontakt z branżą taką bezpośrednią, nawet jeżeli chodzi o taką akredytację, taką z prawdziwego zdarzenia, no to tak, Warsaw Games Week. Wow. A pamiętasz swoją pierwszą recenzję, która trafiła do sieci? Takiej, że faktycznie mogłeś... Bo wspominałeś, że pierwsza taka recenzja, nazwijmy to profesjonalna, w sensie takim, że za którą dostałeś pieniądze, to była w formie magazynu drukowanego, tak?

16:58 · Inne źródła inspiracji 1

No to powiem Ci, że to jest pytanie, na które znam można powiedzieć odpowiedź, no że nie tyle co z pierwszej ręki, ale mimo wszystko to się zdarzyło trochę u nas dawno, dawno temu, bo z mojej perspektywy zdecydowanie negatywną recenzję o grze, która ogólnie została przyjęta bardzo, bardzo pozytywnie. Z dwóch powodów. Pierwszym powodem jest taki, że wtedy zazwyczaj zarzuca się jedną z dwóch rzeczy. Albo, że recenzent nie miał wystarczającej wiedzy na temat gry i dlatego wystawił grę, grze dość nisko owocane. Albo szuka taniej dramy i tego, żeby ktoś kliknął, żeby wiesz, nakręcić wyświetlenia, tak? I u nas był taki przypadek, kiedy pojawiła się recenzja Spidermana od Insomniac Games i chyba dostał wtedy Spiderman 6 na 10.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.