Coffeedesk Podcast - Pierwsze wrażenia - Fellow Espresso Series One #20
Czy to moment, na który czekał cały kawowy świat? Marka Fellow w końcu wchodzi do gry o najwyższą stawkę w kategorii espresso, a my mieliśmy okazję sprawdzić ich najnowsze dzieło jako pierwsi w Polsce! W dzisiejszym odcinku Świder oraz Łukasz dzielą się swoimi gorącymi wrażeniami z testów Fellow Espresso Series One. Czy maszyna, która wygląda jak milion dolarów, faktycznie parzy równie dobre shoty? Rozkładamy na czynniki pierwsze design, workflow i to, co najważniejsze: czy Fellow udało się pogodzić świat profesjonalistów z potrzebami początkujących home-baristów.Jeśli Series One skradł Twoje serce (lub po prostu chcesz wiedzieć, kiedy wyląduje w Twojej kuchni), wejdź na stronę coffeedesk.pl. Możesz tam poczytać więcej o specyfikacji maszyny i – co najważniejsze – zapisać się na powiadomienie o dostępności. Nie pozwól, by inni Cię ubiegli! Sprawdź Fellow Espresso Series One na Coffeedesk.pl
Aczkolwiek ja dalej idę w te najprostsze rozwiązania, które dają według mnie najlepsze efekty. Wy na co dzień pracujecie na profesjonalnych ekspresach Lamar Zocco, prawda? Czyli na DB5, jeśli dobrze pamiętam? KB90. A, tak. To jest ekspres customowy, stworzony w warsztacie, który działa przy Lamar Zocco. Natomiast bazą do tego ekspresu jest model KB90. A ty, Świder, miałeś... PBAV. Też świetny ekspres. Tak. I GB5. Takie woły robocze. Coś, co nie da się popsuć. Nawet jak się człowiek stara, to nie wychodzi mu to. Nawiązuje do tego, żeby była jasność, że to, o czym mówicie, to nie jest kwestia tego, że ten ekspres trzeba jakoś bardzo zareklamować, tylko to są naprawdę twoje przemyślenia, tak naprawdę basic zaraz po przejściu z naprawdę profesjonalnej maszyny balistycznej.
O podobnej półce cenowej, ale na przykład w Stradzie X, czyli tym modelu Lamarco, który ma właśnie też sterowanie ręczne ciśnieniem i możliwość tworzenia profili. Bo to są te wyróżniki, które są w ES1, że jest ta możliwość symulowania właśnie różnych sposobów porzenia w ekspresie, które jest de facto właśnie urządzeniem takim jakby prosumenckim, czyli Takie łatwe do nauczania się na start, ale właśnie dające te zaawansowane funkcje. I to, o czym Świder wspomniał, to to jest dla mnie też taki chyba przykład ekspresu zrobionego dla takiego baristy, który już ma dosyć naprawdę stawania na głowie po całym dniu pracy, wraca do domu i ma ekspres, który potrafi, ale może zrobić to w taki sposób właśnie prosty, taki już odmurzający, taki już bez potosu.
Także jest to ekspres zoptymalizowany na swój sposób, czyli mamy zarówno ten krótki czas nagrzewania, ale bez poświęcania konstrukcji bojlera, która daje nieco większą stabilność. To do tego za chwilę jeszcze przejdziemy, bo to jest jedna z rzeczy, o której będę chciał, żebyśmy pogadali chwilę dłużej. Ale tutaj, Łukasz, poruszyłeś temat designu. Ogólnie wiem, Świder, że ty jesteś fanem wszystkiego, co ładne. Więc jak tobie pasuje ten ekspres? Bo jestem, szczerze, w bardzo dużym szoku, że tak kompetentna maszyna jest tak mała. Wiesz co, jakby dążymy do minimalizmu wszystkiego i nie musi być coś duże, żeby było ładne i idziemy chyba znowu w jakiś taki kontekst prostoty wszystkiego, więc ta konstrukcja jest po prostu elegancka.
Bez konieczności wykonywania dodatkowych czynności. Jak właśnie przepuszczanie szota, żeby się tam jeszcze dogrzały elementy wlewki czy właśnie samej grupy, która musi tam ten prysznic sobie jeszcze tam dogrzać lec, żeby ustabilizować. Czyli można powiedzieć, że tak jak Świder mówiłeś, to jest game changer, tak? Czy to Łukasz mówiłeś, że ten ekspres jest game changerem? Bo jesteśmy zgodni po prostu w tej kwestii, że on zmienia dużo świadomości domowych baristów i nie tylko domowych baristów, mam nadzieję. To zajrzyjmy jeszcze chwilę trochę do konkurencji ewentualnie dla Espresso One'a, bo z tego co kojarzę to będziemy mieli tam Sage'a, będziemy mieli tam Lelita, będą Gadzie i tam cała masa jeszcze innych ekspresów, ale de facto wszystkie są termoblokiem, prawda? Albo to są boilery, które będą się nagrzewały dużo dłużej, a tutaj mamy dwie minuty sprzęt, który daje profesjonalne odczucia bezpośrednio u nas na blacie w domu.
Świder, Ty jak robiłeś testy tego ekspresu u siebie w Kołobrzegu, mówiłeś, że robiłeś je z młynkiem też Fellow, z Opusem. Wiemy, że w tym roku będzie jeszcze premiera nowego Opusa, Opusa 2, gdzie producent deklaruje, że de facto ten młynek ma być jakby młynkiem przeznaczonym dla tego ekspresu. Powiedz mi, czy dla takiego domowego użytkownika młynek typu single dose będzie OK? Typu właśnie opus? Bardzo OK. W sensie ja mam też duże przemyślenie a propos tego, co Łukasz powiedział. W sensie, że nie ma tego wbudowanego młynka i tampera. Daje nam to właśnie możliwość poczucia się bardziej profesjonalnie, jeśli na przykład mamy jakiś basicowy młynek, to daje nam to możliwość rozwoju, a wiadomo, że jakość przemiału jest najważniejsza w tym wszystkim.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy to moment, na który czekał cały kawowy świat? Marka Fellow w końcu wchodzi do gry o najwyższą stawkę w kategorii espresso, a my mieliśmy okazję sprawdzić ich najnowsze dzieło jako pierwsi w Polsce!
W dzisiejszym odcinku Świder oraz Łukasz dzielą się swoimi gorącymi wrażeniami z testów Fellow Espresso Series One. Czy maszyna, która wygląda jak milion dolarów, faktycznie parzy równie dobre shoty? Rozkładamy na czynniki pierwsze design, workflow i to, co najważniejsze: czy Fellow udało się pogodzić świat profesjonalistów z potrzebami początkujących home-baristów.
Jeśli Series One skradł Twoje serce (lub po prostu chcesz wiedzieć, kiedy wyląduje w Twojej kuchni), wejdź na stronę coffeedesk.pl. Możesz tam poczytać więcej o specyfikacji maszyny i – co najważniejsze – zapisać się na powiadomienie o dostępności. Nie pozwól, by inni Cię ubiegli! Sprawdź Fellow Espresso Series One na Coffeedesk.pl