S04E34 - Slack: Od komunikatora do platformy współpracy
W pierwszym z trzech odcinków serii poświęconej Slackowi zaglądamy za kulisy jednego z najgłośniejszych przejęć w świecie technologii. Dlaczego Salesforce zapłacił za Slacka ponad 27 miliardów dolarów? Co się zmieniło po tej akwizycji? Czy Slack to tylko czat, czy może coś znacznie więcej?Gośćmi Łukasza Bujłosa są Piotr Broniek i Michał Kuca — praktycy, pasjonaci i certyfikowani specjaliści, którzy nie tylko wdrażają Slacka, ale też aktywnie rozwijają wokół niego społeczność.📌 W odcinku:Czym był Slack przed akwizycją i dlaczego zainteresował Salesforce’a?Historia marki i nietypowy skrót, od którego wziął się Slack.Jak użytkownicy Slacka zareagowali na przejęcie?Czy Slack zyskał, czy stracił na wejściu do ekosystemu Salesforce?Jakie były osobiste początki Piotra i Michała z tą technologią?To odcinek dla tych, którzy chcą zrozumieć, czym tak naprawdę jest Slack — i dlaczego warto patrzeć na niego szerzej niż tylko jak na komunikator.
Zbierając to do kupy, tak, jest to dla mnie przede wszystkim narzędzie do centralizacji mojej pracy, do centralizacji czy do zebrania w jednym miejscu zasobów, z których najczęściej korzystam. Oczywiście między tym wszystkim jak najbardziej też do komunikacji. Dobra, to zanim przejdziemy sobie do wszystkich funkcjonalności, chciałbym się zatrzymać na początku, na historii. Jak pewnie większość z Was wie, Slack to była chyba największa i najgłośniejsza akwizycja, jakiej dokonał Salesforce. Czyli to oznacza, że Slack funkcjonował zdecydowanie wcześniej. Więc jakbyśmy zatrzymali się i pomyśleli o tym czasie do akwizycji Salesforce'a.
Natomiast w późniejszym kroku do wyszukiwania tego wszystkiego Jeżeli chodzi o taką historię przed większość tego, co ja wiem, natomiast jeżeli chodzi o samo przejęcie Slacka przez Salesforce'a, ciężko to zweryfikować, natomiast z tego, co wygrzebałem gdzieś w internecie, są w dalszym ciągu pewne dokumenty mówiące o tym, że Slack od dłuższego czasu potrzebował, szukał rozwiązania na jeden taki dość istotny problem, mianowicie do tej pory nie mieli żadnego narzędzia, żadnego feature'a, żadnego rozwiązania na to, żeby stworzyć taki, nazwijmy to, Dzień dobry. Dzień dobry.
Jeżeli ktoś pracuje trochę w IT, to może słyszał o narzędziu Quip. To jest takie właśnie narzędzie do przechowywania różnej maści formatów, jeżeli chodzi o pliki. No więc to, co im przyszło do głowy, przynajmniej według tamtych wszystkich artykułów, to, że zwrócili się do Salesforce'a, czy zechcieliby odsprzedać im Quipa. Jak się można domyślić, Salesforce jakby nie do końca był chętny. Nie, wam nie sprzedamy. Natomiast możemy kupić was i będziecie mieć dostęp do kodu. Ile w tym prawdy ciężko tak naprawdę zweryfikować, bo jakby nie mam dostępu do tych ludzi, natomiast idąc tym tokiem, wydaje mi się, że coś w tym faktycznie jest, bo nie trzeba było długo czekać w momencie, jak faktycznie zaczęły się rozmowy na temat przejęcia czy merdżu. W bardzo krótkim czasie po tym fakcie powstał jeden z takich dość znaczących feature'ów, jakim jest Canvas.
Oczywiście był też obudowany w jakieś tam dodatkowe feature, które sobie za chwilkę możemy omówić, a po tej akwizycji Salesforce'a Zaczęło pojawiać się troszeczkę więcej takich oryginalnych opcji, których w innych komunikatorach moim zdaniem brakuje. Nie wiem, Michał, czy się zgodzisz ze mną, ale na przykład tak jak wspomniałeś Canvas, czy Listy, czy nawet Hubble, to są rzeczy, które zaczęły pojawiać się dopiero po akwizycji Slacka przez Salesforce. Tak i nie. W sensie jasne, jak najbardziej. Też się zgadzam z tym, że na samym początku to było głównie narzędzie składające się tam z kanałów. Wystawiali jakieś proste API tam do jakiejś integracji. Generalnie za dużo tam się nie działo. Wiadomo, z biegiem czasu dodawali tam czy wątki w kanałach i tak dalej, ale oczywiście dalej obracamy się w temacie jakby samej komunikacji.
Był jeszcze przed akwizycją ze strony Salesforce'a, ale do brzegu tak, mimo wszystko zgadzam się z tą częścią, że w momencie połączenia sił z Salesforce'em faktycznie ilość feature'ów, ilość update'ów, jaka ma miejsce w samym Slack'u, nawet dla mnie, gdzie staram się to bardzo mocno monitorować i być na bieżąco, no tak, bywa kłopotliwe. No dobra, mamy tą akwizycję i może tak sobie pomyślałem, popatrzmy na to z dwóch perspektyw. Było groną użytkowników, które korzystało ze Slacka. No i teraz pytanie, jak akwizycja wpłynęła? Osoby, które może nie były związane z Salesforce'em, nie potrzebowały integracji Slacka z Salesforce'em. Jak ta akwizycja wpłynęła na nich?
Czy to była pozytywna zmiana? No i z drugiej strony, jak ta akwizycja wpłynęła oczywiście na Salesforce'a? Jak zaczęto już integrować troszeczkę Salesforce'a ze Slackiem? Tu jest dużo rzeczy do powiedzenia z mojej perspektywy. Jeszcze nie wchodźmy w szczegóły, w konkretne elementy, bo zaraz do tego wrócimy, ale tak na takim wyższym poziomie, jak to zostało odbierane przez użytkowników Slacka. Nagle wiemy, że narzędzie zostało przejęte, Salesforce przejął Slacka, ale czy to była dobra zmiana, czy to były pozytywne zmiany, które później się wydarzyły z perspektywy takich użytkowników Slackowych? Znaczy to tak, ja podejdę do tego w ten sposób, że powiem rzeczy, które wiem, które słyszałem i które jakby, wiadomo, część tych rzeczy to będzie jakaś ta moja prywatna opinia, natomiast nie będę mówił, co jest czym, bo to by za dużo zeszło.
Natomiast jeżeli chodzi o sam pomysł i proces przejęcia z Salesforce'em, do tej pory spotykam się z ludźmi, którzy kompletnie nie mają pojęcia, że takie coś w ogóle miało miejsce, mimo tego, że już minęło kilka lat od takiego oficjalnego jakby zamknięcia tego tematu. Z drugiej strony są osoby, które jakby nie zauważyły żadnej różnicy, bo dla nich po prostu jakby pracują ze Slackiem, narzędzie się rozwija, dużo nowych feature'ów, więc generalnie dla nich same plusy. Gdzieś tam się przewija ten motyw jakby czy integracji, czy jakiś tam zmian trochę takich typowo Salesforce'owych. I oczywiście to jest narzędzie, które jest wykorzystywane przez ludzie tam, gdzie ludzie milion opinii, więc Część z tych rzeczy jakby jest odbierana pozytywnie, druga część oczywiście negatywnie, nawet na zasadzie niedawno było takie trochę potężne odświeżenie UIA i to było takie 50-50.
Ciężko jest się przebić poza pewien pułap. Wydaje mi się, że jedna taka zasadnicza różnica z perspektywy biznesowej dla zespołu Slackowego, to poniekąd uzyskanie dostępu do jakiejś bazy klientów, użytkowników po stronie Salesforce. Podejrzewam, że po drugiej stronie też, bo tak jak dobrze zauważyłeś, Slack istniał trochę wcześniej, zanim w ogóle Salesforce się nim zainteresował, więc też miał swój ekosystem, swoją liczbę klientów, użytkowników, jakieś tam community i tak dalej, więc to nie jest tak, że Slack tak naprawdę to było takie narzędzie, o którym nikt nie wiedział. Natomiast ci ludzie niekoniecznie musieli wiedzieć, słyszeć czy nawet korzystać z Salesforce'a, więc podejrzewam, że gdzieś tam się pewnie po środku spotkało to z tym, że jedna i druga strona jakoś zyskała na bazie klientów z tej drugiej strony.
Ale też, żeby nie było kolorowo, też osobiście gdzieś tam słyszałem i zauważyłem pewne jakby niuanse, że tu, żeby nie było czarnego PR-u, to oczywiście wszystko musiałoby być potwierdzone przez ludzi stricte z tych firm, natomiast z tego, co słyszałem, to sam pomysł kupna Slacka, okej, dobrze. Zakończył się przejęcie. Natomiast pamiętajmy, że na tamte czasy 28 miliardów to był chyba roczny przychód Salesforce'a, więc całkiem sporo. Natomiast pojawiło się takie dość spore wyzwanie z jednej strony z pozycjonowaniem Slack'a w ekosystemie Salesforce'a. Z tego, co gdzieś tam słyszałem, o ile klienci byli w stanie je skorzystać z Salesforce'a, o ile skorzystanie z MuleSoft'a też ma dla nich sens, bo to integracja z innymi narzędziami, dane potem są wykorzystywane w Salesforce'ie, to się fajnie spina.
Drogie, bo drogie, ale się spina. Natomiast gdzie w tym wszystkim miejsce dla Slack'a? Jakby kupuję od Ciebie CRM, ale dlaczego mam od Ciebie kupować jeszcze jakieś narzędzie do czego? To też jest to, że trzeba było zbudować jakąś pozycję, rolę Slacka w tym wszystkim, no bo jakby klienci z tego, co kojarzę, nie do końca byli przekonani w ogóle, dlaczego ktoś z Salesforce'a do niej nie przychodzi z czymś takim, więc to jest jedna rzecz. Wiem, że była taka wizja pozycjonowania Slacka jako, nazwijmy to tak teraz mądrze, Digital HQ, czyli wiadomo, cyfrowe centrum dowodzenia. Tak jak Piotrek już jakby też kiwał głową, czyli generalnie też to słyszał. Jak wiadomo, jeżeli ktoś chwilę w tym siedział, to średnio to wyszło i jakby znowu pojawił się problem, żeby to, okej, pierwszy pomysł nie wyszedł, musimy to, jak to się teraz ładnie mówi, piwotować, co zrobić ze Slackiem, jak go teraz sprzedawać, jak go określać, jak go nazywać, jaką rolę powinien pełnić i z tego, co gdzieś mi jakieś plotki doszły, to nawet ponoć były rozważane pomysły nad odsprzedaniem, no ale wiadomo, że w momencie akwizycji już ta wartość gdzieś tam, wiadomo, rynek zaragował tak, jak zaragował.
Tak, no to zdecydowanie pamiętam, to też się wtrącę, że szokiem była dla wszystkich jakby kupna Slacka akwizycja i pierwsze pytanie jej to wiele osób sobie zadawało. Ok, jak ma się Slack do Salesforce'a i co Salesforce zrobił ze Slackiem? Jesteśmy już kilka lat do przodu, więc zaraz sobie porozmawiamy, jaki był finalnie pomysł Slacka i Salesforce'a na połączenie. Odwiedź stronę internetową coffeeforce.pl. Wszystko o ekosystemie Salesforce po polsku. Ale żeby jeszcze skończyć ten wątek historyczny, trochę mówiliśmy historycznie o Slacku, o akwizycji, to jeszcze zapytam historycznie o waszą historię. Jak się wasza historia ze Slackiem zaczęła?
No i tak zacząłem, tak? Porobiłem certyfikaty, trafiło się pierwsze wdrożenie, potem trafiło się kolejne, no i tak już zostałem, nie? Ale tak, myślę, że to był jak najbardziej dobry wybór. Dobrze zainwestowany czas. Ja wierzę, że Salesforce jeszcze będzie robił dobre rzeczy ze Slackiem i robi je nadal, więc to tak. Pracuję jako administrator Salesforce'a, więc pojawiła się okazja, żeby poszerzyć swoją wiedzą o nowy produkt i to stąd. A Michał, jak u Ciebie było? U mnie to taki trochę prezent od Świętego Mikołaja, jeżeli chodzi o akwizycję Slacka przez Salesforce'a. Jakby dlaczego? Ja znam, znam, no to dobrze powiedziane. Ja poznałem Slacka w 2018 roku, w momencie jak zacząłem się uczyć programowania we Wrocławiu, tutaj w takim lokalnym stowarzyszeniu.
No i jakby z racji tego, że wtedy miałem nawet trudności ze zrozumieniem czym tak naprawdę jest zmienna, to można sobie całkiem łatwo wyobrazić, że jakby zrozumienie czym jest Slack, jak działa Slack, już wtedy istniał workflow, już jakby były API i tak dalej. Więc jakby już wtedy był dla mnie trochę przytłaczający, ale był takim całkiem ciekawym narzędziem zarówno pod kątem I UI'a i jakby formy, w jakiej można pracować z ludźmi. Natomiast stwierdziłem, że kiedyś poświęcę na to czas, natomiast teraz jednak muszę wejść do branży i skupić się jakby na innych rzeczach. Stąd właśnie moment, w którym się dowiedziałem, że ma miejsce coś takiego jak wykupywanie Slacka przez Salesforce'a czy przez Salesforce. Dla mnie to był taki moment, kiedy jakby szybko wróciłem do tych lat wstecz i było takie oho, teraz mogę wrócić do tego pomysłu.
Zacznę już trochę grzebać i poświęcić trochę czasu i w dalszym ciągu będę pracował i obracał się w obrębie ekosystemu Salesforce'a. Nie opuszczam jakby tej naszej małej fajnej banieczki. Podobnie jak Piotrek, na początku Salesforce oczywiście wydali sporo funduszy. Też jestem takim trochę może niepoprawnym optymistą, ale wierzę, że jeżeli poświęcili tak duży budżet, że będą teraz robić co się da, żeby faktycznie dostać z tego zwrot i to rozwinąć i jakoś wpasować w resztę ich strategii. Natomiast no tak, na początku wiadomo, nowy produkt, standardowa strategia Salesforce'a, masa programów certyfikacyjnych, więc sobie zrobiłem wtedy wszystkie certyfikaty, no bo jak za darmo, to czemu nie.
A wiadomo, że też kilka firm, no moja obecna firma wtedy niestety nie wdrażała samego Slacka, natomiast jakby, no był taki trochę boom wśród partnerów Salesforce'a, że okej, nowy produkt, jeszcze nikogo nie ma na rynku, zainwestujmy trochę czasu, trochę pracy, może ktoś z naszego zespołu będzie chciał się w tym rozwijać, zobaczymy, co przyniesie czas, no bo właśnie ta sytuacja była taka, że wydali, nie wiadomo, co z tym będzie i tak dalej, ale możemy jakiś taki wstępny research zrobić. No więc tak, generalnie zaczęło się od certyfikatów, potem zmieniłem w międzyczasie gdzieś tam firmę i obecnie też jestem, jakby pracuję w firmie, która też jest partnerem Slacka, do tego korzystamy ze Slacka jakby wewnątrz firmowo. Więc tak jakby, żeby nie zanudzać, to mniej więcej w 2018 poznałem. Potem był merch, certyfikaty, zmiana pracy. Dobra. Dzięki wielkie. Widać, że mamy tutaj ekspertów i pasjonatów Slacka, więc dlatego nieprzypadkowo jesteście gośćmi tego podcastu.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W pierwszym z trzech odcinków serii poświęconej Slackowi zaglądamy za kulisy jednego z najgłośniejszych przejęć w świecie technologii. Dlaczego Salesforce zapłacił za Slacka ponad 27 miliardów dolarów? Co się zmieniło po tej akwizycji? Czy Slack to tylko czat, czy może coś znacznie więcej?
Gośćmi Łukasza Bujłosa są Piotr Broniek i Michał Kuca — praktycy, pasjonaci i certyfikowani specjaliści, którzy nie tylko wdrażają Slacka, ale też aktywnie rozwijają wokół niego społeczność.
📌 W odcinku:
Czym był Slack przed akwizycją i dlaczego zainteresował Salesforce’a?
Historia marki i nietypowy skrót, od którego wziął się Slack.
Jak użytkownicy Slacka zareagowali na przejęcie?
Czy Slack zyskał, czy stracił na wejściu do ekosystemu Salesforce?
Jakie były osobiste początki Piotra i Michała z tą technologią?
To odcinek dla tych, którzy chcą zrozumieć, czym tak naprawdę jest Slack — i dlaczego warto patrzeć na niego szerzej niż tylko jak na komunikator.