Klancyk: Codzienne trudności odc. 54 Sylwestrowy
W 2026 rok wchodzimy z rozmową tym, co nas interesuje najbardziej, czyli o nas. Zdradzamy nasze nowe codzienne trudności, podsumowujemy minione 12 miesięcy na scenie i poza nią. Snujemy dystopijne wizje przyszłości i baterii prysznicowej Błażeja. Grzegorz odmawia przeczytania nowego wiersza dla dzieci, ale zaprasza na swój stand-up. Paweł krzyczy na budowlańców. Krzych zdradza, jakie jest źródło zła. Odcinek wyjątkowy, bo bez quizu.
Tak. To jest taka kaskada trudności, wiecie, że... Teraz powinienem mieć spowodowaną twoją. Tego mema z... Domino? Z Domino, gdzie jest nietoperz, a na końcu... Nie, nie, przepraszam. Na początku jest budka suflera, która nagrywa piosenkę i na koniec jest... Widzieliście to? Pandemia? Tak. Dlaczego? Jakie jest przejście? Znaczy rozumiem, że budka Suflera... Jak się nazywa ten z budki Suflera? Cugowski. Nie, dobra, to nie budka Suflera. Perfect. Markowski. Jest jakiś zespół, gdzie jest nietoperz? O Jezu, ten taki... Boże, ten w kapolutku i w okularach. How this? How this, właśnie. How this is perfect.
No właśnie, dobra. Przepraszam, ja w ogóle mam... To jest moja codzienna trudność również. Nie, po prostu mój mózg nie zapamiętuje rzeczy już więcej. Już się skończył. W każdym razie Hołdys przecież miał tę anegdotę swoją, że podarował piosenkę pracownikom szpitala w trakcie pandemii i dzięki temu oni mogli za darmo słuchać tej piosenki. I on swoją cegiełkę dołożył do uzdrowienia narodu. To zupełnie jak ten Lubomirski-Lanskoroński, który ostatnio napisał, że się podzielili swoją prywatną kolędą. Bóg się rodzi. Tak, tak. To jest ta sama akcja. Wspaniale. Każdy dodaje coś, żeby świat stał się lepszy.
Boże, co za wspaniały tytuł. Wielka saga baterii. Było już dwóch panów. Czyli Artur Józkowiak i Mateusz Płoch. Pozdrawiam. To jest mój właśnie błąd, że zamiast... Ale oni grali kiedyś hydraulików, okej? Uznałem, że... A wiadomo, są bardzo dobrymi improwizatorami, więc grali to bardzo przekonująco, więc zapytałem, czy nie mogliby wpaść i zobaczyć tej baterii. Przyszedł najpierw jeden pan, który... Ale to było już dwóch panów, w tym sensie, że to jest saga. To są kolejne pokolenia. Kolejne pokolenia. I pojawił się jego syn. Był jeden pan z jednej firmy i po kilku dniach przysłał drugiego pana, który się lepiej znał na bateriach.
Nazywa się Wierszyki do przytulania i jeśli ktoś ma małe dzieci, to polecam. W najlepszych księgarniach. Możesz nam próbkę teraz zademonstrować? Nie, to będzie bardzo cringe'owe. Czy będziesz tu na stand-upie dzisiaj? Tak, myślę, że tu idę na open mic stand-upowy i opowiem pierwszym, który się tu lanił. Na pewno stand-upowa publiczność będzie zachwycona. Może się przebiorę jeszcze za jakąś, jakieś zwierzę. O Boże, to by była bardzo filmowa scena, ale nie chciałbym w niej być. Szczerze mówiąc, to byłoby bardzo śmieszne, moim zdaniem. Tak, tak, tak. Słuchajcie, przyszłość, to co nas czeka i chciałem dodać aspekt, o właśnie, to jest ta emocja, której poszukuję, ponieważ ja bym chciał dodać element jednak, że szukajmy w nich rzeczy, które nas przerażają, bo mnie w ogóle bardzo dużo rzeczy przeraża w przyszłości, ale najkonkretniej chyba teraz zaczęła mnie przerażać perspektywa
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.