Wolna wigilia | Co mi to da
Ile będzie nas kosztować wigilia ustawowo wolna od pracy? Czy warto wierzyć w nagłówki o tym, jak dużym obciążeniem dla gospodarki są święta państwowe? I dlaczego wciąż mówimy o Polsce jako o kraju na dorobku, którego nie stać na takie fanaberie? W trzecimodcinku “Co mi to da” Miłosz Wiatrowski-Bujacz przygląda się alarmistycznej narracji wokół wolnej wigilii.
W tym roku po raz pierwszy, 24 grudnia, jest Dniem Ustawowo Wolnym od pracy. Jest to efekt ustawy, która przeszła przez Sejm i Senat pod koniec 2024 roku. I być może już tego nie pamiętacie, ale nie obyło się bez kontrowersji. Pełno było nagłówków o tym, ile to będzie strat dla naszej gospodarki, ile miliardów złotych będzie nas to kosztować. Jak bardzo my, kraj na dorobku, nie możemy sobie na to pozwolić. Szczególny opór stawiał minister finansów Andrzej Domański. Według szacunków ministerstwa wolna wigilia miała oznaczać straty dla gospodarki w wysokości prawie 4 miliardów złotych. Nawet Forum Obywatelskiego Rozwoju Leszka Balcerowicza mówiło, że to będą dwa miliardy i w momencie, w którym Forum Obywatelskiego Rozwoju Leszka Balcerowicza szacuje utratę dla gospodarki z racji jakichś świąt albo innych socjalistycznych wymysłów na niższą kwotę niż Ministerstwo Finansów, no to naprawdę można się zdziwić.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ile będzie nas kosztować wigilia ustawowo wolna od pracy? Czy warto wierzyć w nagłówki o tym, jak dużym obciążeniem dla gospodarki są święta państwowe? I dlaczego wciąż mówimy o Polsce jako o kraju na dorobku, którego nie stać na takie fanaberie? W trzecim
odcinku “Co mi to da” Miłosz Wiatrowski-Bujacz przygląda się alarmistycznej narracji wokół wolnej wigilii.