Mentionsy Mentionsy
Co to będzie
Co to będzie

Wojny mocarstw. Chiny-USA-Europa

04.04.2024 ·1 godz 10 min

Czy Joe Biden zakaże TikToka? Jak od Chin zależy Europa, a jak - Rosja? Co to będzie na Tajwanie? I czy Polska w ogóle się tym wszystkim przejmuje? W tym odcinku rozmawiamy o relacjach USA i Unii Europejskiej z Chinami. Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz. A do tego: Rafał Trzaskowski kasuje filmy, Tobiasz Bocheński słucha Maanamu, a Magda Biejat kąpie się w Wiśle; Ministerstwo Zdrowia chce przechytrzyć prezydenta; O co chodzi w śledztwie dziennikarskim w sprawie prokurator Ewy Wrzosek. Teksty: Meandry zakazu prac domowych Śledztwo ws. Ewy Wrzosek Więcej o chińskiej armii Wywiad z dr Katarzyną Golik

Do niedawna Donald Trump mówił podobnie. Ale... Ale... Ale... Doznał oświecenia. Tak. Niedawno Trump spotkał się z takim biznesmenem, który nazywa się Jeff Yes. Yes, queen. Tak. I właśnie to jest człowiek, który ma 20 ponad miliardów dolarów akcji TikToka. I krótko po tym spotkaniu Donald Trump nagle wykonał taki zaskakujący zwrot w sprawie tej aplikacji. Tak ogólnie to ogłosił, że no on to w sumie tak umywa ręce, on to w sumie nie wie, no są problemy, ale z Facebookiem też są problemy, no i tak no sobie tam zdecydujcie, co tam chcecie. Co jest tym ciekawsze, że Trump ze swojej prezydentury sam proponował ustawodawstwo, które czy tam...

Prawo w każdym razie, które było bliźniacze do tego obecnie wprowadzonego przez kongres, znaczy przegłosowanego. Tak i oczywiście też to spotkanie z Jeffem Yassem odbywa się w momencie dosyć ciekawym dla Donalda Trumpa, czyli w momencie, w którym on ma do zapłacenia ogromne, ogromne kary zasądzone w paru właśnie postępowaniach w procesach sądowych, z których zapłaceniem ma spory problem. jeszcze z finansowaniem dodatkowo kampanii. Tutaj też trzeba znaleźć te pieniążki i w tym momencie wchodzi Jeff Yass, który jest ogromnym sponsorem partii republikańskiej, ale jeszcze do niedawna był tak zwanym Never Trumper, czyli jakby absolutnie nie finansował wszystkich kandydatów, którzy się Trumpowi sprzeciwiali. Ale teraz, no cóż, Trump jest nominatem, jeszcze nie oficjalnie, ale będzie, więc wspieranie innych kandydatów jest trochę bez sensu.

Tak. Pojawiły się chińskie trolle, ale takie złe, nie takie dobre i miłe, które mieszkają w śmiesznych domkach. To są takie typowe internetowe trolle, donoszą o nich niezależne organizacje, po prostu na przykład konta na różnych portalach, które jeszcze niedawno wypisywały takie wiadomości czy posty po mandaryńsku chwalące chiński rząd, a teraz nagle jest tam kowboj w profilowym i hasło MAGA, mąż, ojciec, Texas, kościół, szkoła, strzelnica. Cowboy Carter. Dokładnie. I po prostu publikują teraz takie konta treści w rodzaju Biden zły, te teorie spiskowe jakieś, z kim to tam Biden nie jest powiązany. Biden stary, nic nie rozumie. No i z jednej strony właśnie trochę idziemy tym wątkiem, który poruszył Donald Trump.

On nie jest jedynym graczem na rynku, ale faktycznie najbardziej popularnym wśród tych najmłodszych wyborców, którzy też mogą mieć większe problemy z dezinformacją niż starsi wyborcy, bo nie wiem, czy kiedykolwiek rozmawialiście ze swoim wujem, ale jakby tutaj to też jest bardzo, bardzo ważny element tej geopolitycznej rozgrzewki, ponieważ są poważne obawy, że Chiny faktycznie grają na Trumpa. Jeszcze ostatnio jest taka kwestia, że Brytyjczycy i Amerykanie zaczęli oskarżać Chiny o to, że prowadzą taką wieloletnią kampanię cyberszpiegowania polityków i biznesmenów i też dysydentów, w ogóle osób antychińskich, krytyków Chin. Chińsko-sceptycznych. O tak. I żeby to było jeszcze bardziej demoniczne, to konkretnie ma to robić chińska bezpieka z Wuhan, w którym jak wiadomo... Wuhan?

No ale teraz to zagrożenie... wróciło, czy obawy co do tego zagrożenia wróciły z zdwojoną siłą z dwóch powodów. To znaczy jeden już istnieje od dwóch lat, czy fakt, że Europa, Stany Zjednoczone są tak skupione na inwazji Rosji w Ukrainie i na rywalizacji z Rosją nie tworzy jakiegoś takiego otwarcia dla Chin, a druga jest dużo świeższa, to znaczy w jaki sposób ewentualna druga prezydentura Adnalda Trumpa właśnie wpłynie na to, czy Chiny będą chciały dokonać inwazji, czy nie. No i tutaj problem polega na tym, że Biden w czasie swojej prezentatury co najmniej cztery razy powiedział, jeśli Chiny zaatakują Tajwan, to jakby my obronimy Tajwan. Murem za każdym centymetrem tajwańskiej ziemi. Trump został o to spytany niedawno w Fox News i czy on też pójdzie na wojnę w obronie Tajwanu, czy Amerykanie będą umierać za Tajpej.

I Trump odpowiedział w bardzo charakterystyczny dla siebie sposób. Nie chcę powiedzieć, bo jeśli będę prezydentem, to ja nie chcę zdradzać co myślę, bo to mnie postawi w bardzo złej pozycji negocjacyjnej, jeśli ja teraz wszystkie karty wyjawię. Ale chciałbym przypomnieć, że Tajwan zabrał, ukradł cały nasz biznes mikroprocesorów i czipów. We used to make our own chips, to trochę jak Michael Scott, tak? Kiedyś to było produkowane w Stanach, kiedyś to było produkowane, teraz jest produkowane w Tajwanie. Co jest takim właśnie... czymś, co wzbudza niepokój, tak? Bo nie powiem, czy będziemy bronić, czy nie, ale ci Tajwańczycy to nam po prostu kradną biznes. No typowa trumpistowska zagrywka, że tutaj trwajcie wszyscy w niepewności, a ja rozdaję karty.

Też w tych sektorach właśnie najbardziej strategicznych, najbardziej... technologicznie zaawansowanych. Ta nazwa została potem jakby trochę tak zapomniana, ponieważ Donald Trump bardzo się na nią zezłościł, więc Chińczycy stwierdzili, że lepiej robić to samo, ale nie używać jakichś takich wielkich haseł. No ale jest tutaj ten konflikt pomiędzy Chinami, które bardzo, bardzo stawiają na autonomię strategiczną, a jednocześnie kiedy Unia Europejska idzie tym głosem, to Chiny mówią, no nie, to jest nie w porządku, jesteśmy przecież przyjaciółmi. I być może tutaj warto sobie zadać pytanie, gdzie jest tym wszystkim Polska? Bo myśmy też szukając materiałów do tego odcinku patrzyli sobie, kto o tej autonomii strategicznej mówi, kto mówi o tych Chinach w ogóle, o relacjach Unii i Chin. Widzieliśmy, okej, Radosława Sikorskiego w parlamencie europejskim, ale o tym się w Polsce mówi mało.

Tak jest. To co? Krótka konkluzja może? Krótka konkluzja, tak. Do brzegu oceanu, jeziorka. Do brzegu. Powiedzieliśmy bardzo dużo o rywalizacji chińsko-amerykańskiej, powiedzieliśmy o tym, jak się w tym wszystkim ma Europa, ale w tych trzech ciałach skupiliśmy się trochę mało na tym, czy jakby Europa i Stany mogą razem jakoś stawić czoła. Ręka w rękę na spotkanie z tym smokiem. No i tu już wchodzi ten element Donalda Tuska, mianowicie, ok, Europa i Stany Zjednoczone to jest tak strategiczne partnerstwo, sojusznicy i tak dalej, ale co jeśli będzie Trump? No i właśnie Unia Europejska szykuje się na ten scenariusz życia bez tego słodkiego parasola, który rozpina nad nami USA. Pytanie na ile to będzie skuteczne i co to w ogóle będzie oznaczało też dla tych relacji światowych, nie tylko naszych bilateralnych ze Stanami.

Tak, no bo jeśli faktycznie, a wiemy, że Donald Trump jakby się chodzi o retorykę dotyczącą Europy jest bardzo arogancki i raczej lubi Europę upupiać i upokarzać. Jeśli faktycznie dojdzie do jakiegoś takiego wojny handlowej i zerwania na przykład tego partnerstwa obronnego, Europa będzie musiała w znacznym stopniu jakoś rekalibrować swoją politykę wobec Stanów Zjednoczonych, no to co to będzie oznaczało dla relacji chińsko-europejskich? To jest to, że my tak naprawdę nie wiemy tego, ale możemy zakładać, że jeżeli będzie ogólne rozluźnienie relacji ze Stanami, to w takim razie Unia Europejska będzie chciała bardziej w oderwaniu, bardziej autonomiczną politykę prowadzić też wobec innych sił na scenie globalnej.

Nie możesz, jakby, czy widzi obecny porządek świata poprzez taką soczewkę trzech królestw. To trochę jest tak, jakby to było tak, trzech mocarstw. I nie możesz walczyć z dwoma pozostałymi mocarstwami w tym samym czasie. Jeśli chcesz walczyć z jednym, to musisz być przyjaciółmi z drugim. Na tym polega strategia. I wydaje mi się, że jeśli faktycznie dojdzie do powrotu Donalda Trumpa do władzy i znaczącego pogorszenia się relacji Stanów z Europą, to nie będziemy mieli też... kolejnego konfliktu z Chinami, tylko raczej Chiny będą robiły wszystko, żeby tą Europę sobie udobruchać i być może Unia Europejska też w kontekście, o czym mówiliśmy, transformacji energetycznej, tego jak ogromną rolę Chiny odgrywają właśnie na rynku gospodarczym, jeśli chodzi o panele słoneczne, ale nie tylko baterie litowo-jonowe, może tutaj dojść właśnie do tego, że nagle Chiny będą naszymi najlepszymi przyjaciółmi.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.