Wojny mocarstw. Chiny-USA-Europa
Czy Joe Biden zakaże TikToka? Jak od Chin zależy Europa, a jak - Rosja? Co to będzie na Tajwanie? I czy Polska w ogóle się tym wszystkim przejmuje? W tym odcinku rozmawiamy o relacjach USA i Unii Europejskiej z Chinami. Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz. A do tego: Rafał Trzaskowski kasuje filmy, Tobiasz Bocheński słucha Maanamu, a Magda Biejat kąpie się w Wiśle; Ministerstwo Zdrowia chce przechytrzyć prezydenta; O co chodzi w śledztwie dziennikarskim w sprawie prokurator Ewy Wrzosek. Teksty: Meandry zakazu prac domowych Śledztwo ws. Ewy Wrzosek Więcej o chińskiej armii Wywiad z dr Katarzyną Golik
Obstawiam, że będzie jednak konfrontacja chińsko-amerykańska na Pacyfiku. Amerykanie nie odpuszczą tego. ale mogą przegrać, więc możemy mieć tak nowy świat. Dla Stanów Zjednoczonych najważniejszym rywalem, tak to należy uznać, są w tej chwili Chiny. Tak to jest zdefiniowane przez amerykańskie służby wywiadowcze. Chiny i Rosja to dwie strony tej samej monety, to dwa elementy tego samego zagrożenia. I to jest sposób myślenia, który bardzo bliski jest nam. W Polsce dla nas zagrożenie rosyjskie jest zagrożeniem fundamentalnym i kluczowym. Kolejny kraj chce całkowitego zakazu używania TikToka. Chińska aplikacja gromadzi dane użytkowników oraz ma na nich negatywny wpływ.
Także jeśli mówimy o zbieraniu danych albo właśnie o wpływie, nie wiem, kształtowanie opinii czy... czy dezinformacje, no to TikTok nie jest jedynym medium, które odgrywa w tym ogromną rolę. Facebook, Twitter, Instagram odegrały naprawdę kolosalną rolę w 2016 roku, w 2020 roku w Stanach Zjednoczonych w wyborach właśnie wtedy to były co prawda nie chińskie, ale rosyjskie boty. Natomiast teraz mamy właściwie dokładnie tą samą taktykę, dokładnie tą samą strategię, którą używała Rosja ze strony kont związanych z Chińską Republiką Ludową. Może związanych, może nie. W każdym razie te śledztwa sugerują, że jak najbardziej... Tak, no i tutaj jakby to tylko podkreślę, w jaki sposób TikTok może być wręcz jeszcze bardziej niebezpieczny.
czy prasa chińska dotarła do takich okulników, które stanowią, że amerykańscy producenci procesorów AMD i Intel, ich procesory mają być wycofane z użytku przez chińską administrację publiczną. Oraz oprogramowanie Windows, czyli tu mamy faktycznie taką reakcję Chin pod tytułem okej, wy nam nie chcecie dawać naszych procesorów, A my nie kupujemy Windowsa. A my nie kupujemy Windowsa, my przechodzimy całkowicie, my sobie stworzymy naszego Windowsa, my sobie stworzymy nasze mikroprocesory, nie potrzebujemy was, jeśli chcecie jakby rywalizować z nami, to zobaczymy, czy to się nie skończy tak jak z tymi panelami słonecznymi, tak? Są jeszcze tam inne kwestie dotyczące też szczególnie materiałów, z których się wytwarza sprzęt wojskowy. Tutaj jest kwestia właśnie metali i minerałów, które są kluczowe i dla tego sektora wojskowego i dla sektora energii, bo i Stany Zjednoczone i Unia Europejska muszą je importować od geopolitycznych rywali, czyli od Chin na przykład grafit albo metale ziem rzadkich, od Rosji też niektóre rzeczy.
No ale teraz to zagrożenie... wróciło, czy obawy co do tego zagrożenia wróciły z zdwojoną siłą z dwóch powodów. To znaczy jeden już istnieje od dwóch lat, czy fakt, że Europa, Stany Zjednoczone są tak skupione na inwazji Rosji w Ukrainie i na rywalizacji z Rosją nie tworzy jakiegoś takiego otwarcia dla Chin, a druga jest dużo świeższa, to znaczy w jaki sposób ewentualna druga prezydentura Adnalda Trumpa właśnie wpłynie na to, czy Chiny będą chciały dokonać inwazji, czy nie. No i tutaj problem polega na tym, że Biden w czasie swojej prezentatury co najmniej cztery razy powiedział, jeśli Chiny zaatakują Tajwan, to jakby my obronimy Tajwan. Murem za każdym centymetrem tajwańskiej ziemi. Trump został o to spytany niedawno w Fox News i czy on też pójdzie na wojnę w obronie Tajwanu, czy Amerykanie będą umierać za Tajpej.
Drżyj NATO, czy Amerykanie przyjadą was bronić, drżyj Tajwanie a propos tego samego. No, słuchajcie, tutaj nikt z nas nie jest prorokiem, jak tu siedzimy. Być może, czytałam też taki wywiad z doktor Katarzyną Golic, orientalistką, ekonomistką, która mówiła, że być może Chiny, jeżeli będą chciały jakieś konflikty tutaj prowadzić, to będą raczej działania hybrydowe niż taka otwarta wojna, bo też doświadczenia Rosji coś tam pokazują. A po drugie, taki kontekst, który też niech każdy sobie rozważy we własnym sercu, bo o tym się nie mówi. że Chiny też tak naprawdę one wydają dużo na jakieś takie rzeczy związane z, nie wiem, właśnie siłami swoimi, ale wydają też więcej na wewnątrzkrajowe siły bezpieczeństwa, tę swoją bezpiekę, jakieś policje i służby, niż na armię tak naprawdę, bo Chiny, społeczeństwo chińskie nie jest takie jak rosyjskie.
My to często przekładamy sobie, że Chiny to taka druga Rosja, tylko w Azji. No nie do końca. bo społeczeństwo chińskie jest bardzo aktywne, ono nie jest tak jakby bierne jak wielu Rosjan. Teraz już w tych ostatnich latach dochodzi do tego, że ponad 100 tysięcy protestów rocznie jest w Chinach, takich przeciwko bardzo różnym rzeczom, ale rzeczywiście Chiny muszą też po prostu, chcą poświęcać dużo energii i dużo zasobów, żeby własnych obywateli kontrolować i po prostu jakoś trzymać Zwłaszcza, że mieszkańcy Chiny się bardzo bogacą. To znaczy poziom życia, poziom PKB na mieszkańców w ostatnich trzech, czterech dekadach zmienił się diametralnie, a też wszystkie badania socjologiczne, politologiczne pokazują, że w miarę kiedy społeczeństwo się bogaci, to ma coraz mniej potrzeb takich stricte związanych właśnie z tym, co mogą kupić, a coraz więcej potrzeb związanych z autoekspresją, z wolnością.
No ale Chiny mają trochę więcej mechanizmów tego, jak mogą rozwiązać swój problem z niepokojami słonecznymi. Słonecznych nie mają, bo produkują bardzo dużo paneli społecznymi niż po prostu wojna czy inwazja na Tajwan. Zwłaszcza, że też właśnie jak przykład Rosji pokazuje, to nie jest takie hop, siup. Więc nie możemy tutaj przewidzieć, natomiast możemy wykorzystać tę dyskusję na temat wojny w Tajwanie do otworzenia drugiego frontu. Tak jest. Ponieważ jeśli Chiny miałyby zaatakować Tajwan, no to stanęłyby bardzo w konflikcie ze Stanami Zjednoczonymi, czy stanęłyby też w konflikcie z Unią Europejską. Tu pojawia się pytanie, więc teraz przejdźmy do stosunków chińsko-unijnych. Posłuchajmy.
Myślę, że nasza polityka wobec Chin jest bardzo jasna. Współpracować tam, gdzie jest to możliwe, konkurować, gdzie jest to potrzebne i konfrontować tam, gdzie jest to konieczne. Musimy stać się mniej zależni od Chin, musimy być bardziej niezależni, jeśli chodzi o obronność. Po pierwsze, nie wspierajcie Rosji, nie dozbrajajcie Rosji i nie atakujcie Tajwanu. Jeżeli dozbroicie Rosji, będziemy mieć wolne handlową. Jeżeli zaatakujecie Tajwan, to niezależnie od tego, co niektórzy mówią albo sobie czego życzą, staniemy po stronie naszego sojusznika, jakim są Stany Zjednoczone. I tutaj osoby, które słuchały audio, słyszały jakąś panią i ja spieszę z wyjaśnieniem.
Ta pani to była tłumaczka symultaniczna. Słuchaliśmy przemówienia Radosława Sikorskiego sprzed roku. Ta pani to był Radek Sikorski. Ta pani to był Radek Sikorski. I rzeczywiście ten fragment otwiera takie dwa duże tematy związane z relacjami Unii Europejskiej z Chinami. Po pierwsze stosunki Chiny-Rosja, po drugie stosunki gospodarcze. I zacznijmy od tych... stosunków Chiny-Rosja, które też bardzo wpłynęły po prostu na to jak Unia Europejska Chiny postrzega. Marta, to zacznij, bo ja się zgadzam dzisiaj. Dobrze, no to ja zacznę z przyjemnością. Pamiętacie może, słuchajcie, Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa w lutym tego roku. Tam w tym momencie doszła do społeczności międzynarodowej wiadomość o śmierci Aleksieja Nawalnego w Łagrze. Była tam też jego żona, wdowa po nim już wówczas, która dała takie przemówienie bardzo mocne.
Był tam też minister chiński spraw zagranicznych Wang Yi, który przy tej okazji wypowiadał się o wojnie Rosji z Ukrainą. Kryzys ukraiński. Chiny nigdy nie potępiły inwazji Rosji na Ukrainę. Rok temu Putin i Li Shangfu, czyli chiński minister obrony spotkali się w Moskwie i tamże zadeklarowali partnerstwo bez ograniczeń. Był też ostatnio taki raport CNBC, który wskazał, że z Chin do Rosji... po embargo, boże nie embargo, ale po wszystkich sankcjach, pakietach sankcji nałożonych na Rosję przez Stany Zjednoczone i Unię Europejską, to z Chin do Rosji płyną sobie po prostu wartkim strumieniem hełmy, kamizelki, radia, rozmaite takie sprzęty, ale też rzeczy, które teoretycznie mogą być wykorzystywane jako sprzęt do użytku cywilnego, ale mogą być też wykorzystywane jako sprzęt do użytku wojskowego, czyli na przykład, nie wiem, ciężarówki, sprzęt budowlany.
Ukraińcy też donoszą, że od jakiegoś czasu widzą w broni rosyjskiej przechwytywanej, w rosyjskim sprzęcie coraz więcej chińskich komponentów. Więc to też jest jakiś wskaźnik tego, jak wyglądają te relacje Chin z Rosją. One są bardzo bliskie w tym momencie. Gospodarczo jest tam bardzo ciasny, czuły splot. Ten niedźwiedź z tym tygrysem. Z tym smokiem po prostu, splecione jak... Już nie wiem co, na jak niedźwiedź ze smokiem chyba. I też właśnie w zeszłym roku tam była rekordowa absolutnie wymiana handlowa 240 miliardów dolarów bodaj. Chiny na masową skalę kupują ropę od Rosji, kupują aluminium, kupują gaz, wszystko tam kupują i tak naprawdę gospodarka wojenna rosyjska przestawiona na te wojenne tory, jak lubią mówić eksperci, trzyma się w dużej mierze dzięki wsparciu Chin.
Tak, dużo mówi się o tym, że obserwujemy taki proces wasalizacji Rosji ze strony Chin. Rosja i Chiny, czy wcześniej Związek Radziecki i Chiny mają bardzo skomplikowaną historię, w dużej mierze opartą na rywalizacji i jednak tam jest bardzo dużo takich potencjalnych punktów zapalnych, również terytorialnych. Rosja i Związek Radziecki bardzo długo... robiły wszystko, żeby właśnie w tej relacji być jednak tym większym bratem, żeby ten niedźwiedź był większy niż smok, żeby smok był taki bardziej jak zmulan. Natomiast w obliczu problemów Putina i spowodowanych inwazją Rosji na Ukrainę i tym, jak osamotniona, czy jak odcięta Rosja została od swoich kontaktów handlowych ze Stanami Zjednoczonymi, z Unią Europejską,
Putin nie ma wyjścia, to znaczy godzi się na to, żeby Rosja była tym młodszym bratem, tym mniejszym graczem, co dla Chin jest bardzo istotne, ponieważ Chiny bardzo, bardzo potrzebują rosyjskiej energii. Nie stanęły jednoznacznie... Po stronie rosyjskiej chodzi o inwazję, tak, to i bardzo, bardzo starają się jednak na każdym kroku dyplomatycznie pokazywać swoje głównie zaniepokojenie, tak, chcielibyśmy, żeby taki papież Franciszek, chcielibyśmy, żeby się wszyscy dogadali, to i my jesteśmy za stabilnością. za pokojem, ale jednocześnie wspierają Rosję do tego stopnia, który jest w ich interesie, który pozwala im właśnie dalej otrzymywać tanią energię, ale też który destabilizuje Europejską Zjednoczonę w sposób, który jest dla Chin korzystny.
Więc tutaj faktycznie z punktu widzenia Unii Europejskiej jest to coś... trudnego do zaakceptowania, czy właściwie niemożliwego do zaakceptowania. No tylko, że akceptujemy, ponieważ mamy, jesteśmy bardzo, bardzo, bardzo powiązani, tak jak Rosja jest powiązana z Chinami w tym splocie takim geopolityczno-energetycznym, tak my jesteśmy w takim splocie gospodarczym z Chinami handlowym. Tak i tutaj od jakiegoś czasu już trwają w Unii Europejskiej takie starania, żeby uniezależnić się jakoś gospodarczo od Chin. To się nazywa tak inteligentnie de-risking. I chodzi po prostu o to, żeby kontrolować bardziej inwestycje chińskie w Unii Europejskiej, zwłaszcza jeśli chodzi o takie strategiczne sektory.
Jesteśmy w erze przedwojennej, takie tam hasła padały. A co tam było o Chinach? No nic tam nie było o Chinach. Tam po prostu to przydrukowały największe europejskie gazety. El Pais, La Repubblica, Die Welt. Mówisz, masz, nie? A tutaj nasz lider europejski, z którego Polacy są dumni w tym momencie po rządach PiS. No o tutaj takich dużych geopolitycznych zagrożeniach, czy szansach, czy czymkolwiek po prostu. Chiny nie istnieją. Tak, Rosja, to Rosja istnieje, a Chiny są ważne w tej układance, są ważne, dlatego my też zrobiliśmy ten odcinek i dlatego mówimy o tym, bo mam wrażenie, że my w Polsce naprawdę mamy o Chinach bardzo małe pojęcie i nie wiemy o wielu rzeczach, które się tam dzieją, a które jednak...
mają duży wpływ na świat. Tak, no zaczęliśmy ten segment od Jacka Bartosiaka, którego ogromna popularność w Polsce. Mam wrażenie, że częściowo właśnie wynika z tego, że on w sposób mniej lub bardziej merytoryczny i mniej lub bardziej populistyczny mówi o tych właśnie wielkich geopolitycznych kwestiach, które w Polsce pojawiają się tylko właśnie w kontekście wojny w Ukrainie, inwazji Rosji w Ukrainie, a już nie właśnie w kontekście tej szerszej rywalizacji mocarstw. Więc ja osobiście Jacka Bartosiaka nie jestem w stanie słuchać i mam jak najgorsze zdanie o jego analizach. Ale jednak ta luka jakby to pokazuje, że tutaj tego brakuje, że nie wypełniają tej przestrzeni ani rządzący, ani media głównego nurtu, aż do teraz, bo my to właśnie teraz robimy.
Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy Joe Biden zakaże TikToka? Jak od Chin zależy Europa, a jak - Rosja? Co to będzie na Tajwanie? I czy Polska w ogóle się tym wszystkim przejmuje? W tym odcinku rozmawiamy o relacjach USA i Unii Europejskiej z Chinami. Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.
A do tego:
Rafał Trzaskowski kasuje filmy, Tobiasz Bocheński słucha Maanamu, a Magda Biejat kąpie się w Wiśle; Ministerstwo Zdrowia chce przechytrzyć prezydenta; O co chodzi w śledztwie dziennikarskim w sprawie prokurator Ewy Wrzosek.Teksty:
Meandry zakazu prac domowych Śledztwo ws. Ewy Wrzosek Więcej o chińskiej armii Wywiad z dr Katarzyną Golik