Szczęść Boże, kierowcy
Czy 15-minutowe miasto to światowy spisek, żeby zamknąć ludzi w gettach? Czy samochód to wolność, a tramwaj - komunizm? Czy da się stworzyć przestrzeń, w której kierowcy byliby naprawdę szczęśliwi? I przede wszystkim - w jakich miastach i dzielnicach chcemy żyć? Zapraszają: Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz. A poza tym:- Tusk z okazji stu dni swojego rządu trochę się przechwala, a trochę asekuruje;- Kaczyński na komisji śledczej: prezes niby nie zna się na Pegasusie, ale za to zna się na naleśnikarniach;- Zjednoczona Prawica pierze swoje brudy w mediach i szuka kozłów ofiarnych. Teksty:Grzegorz Sroczyński o 100 dniach rząduPrzedwyborczy wywiad Marty z Miłoszem
Tak, bo wielu godzin to było 8 godzin przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego. Myślę, że takim najciekawszym wątkiem było to, że Kaczyński oczywiście lawirował bardzo i też na początku jakby próbował pokazać, że on właściwie o tym Pegasusie nic nie wiedział, że to była sprawa techniczna. Potem, że jednak wcale tak do końca nie było, bo na przykład go interesowało, czy takim Pegasusem to można taką Nokię spenetrować, bo on akurat ma Nokię. I wierzył, że nie można. Więc skoro nie można, to jest sprawa techniczna, bo jego to nie dotyczy. Pytał podobno Mariusza Kamińskiego, czy na przykład premier Morawiecki był tym inwigilowany. No ale takim leitmotifem było to, że jak Kaczyński miał jakieś wątpliwości, to szedł do Mariusza Kamińskiego, mówił mu Mariusz, Mariusz, ja cię ufam. Jest spoko i Mariusz mówił, jest spoko i Kaczyński stwierdzał, no to gituwa i jakby nie dążę tematu.
To z takich rzeczy, które jakoś, ale oczywiście z tych rozmów wynikało, że jednak Kaczyński nie był tak całkowicie niezainteresowany. Coś tam wiedział, coś się interesował, ale raczej właśnie sam zresztą mówił, że no mnie interesowało, czy to jest używane przeciwko osobom jakoś z mojego bliskiego otoczenia politycznego. Szczerość przynajmniej. Szczerość. Była używana przeciwko niektórym politykom, ale to byli przestępcy, więc należy. Natomiast no tak, wynikało, że Kaczyński raczej, chociażby ta sprawa z Nokią, gdzie jednak wyszło, że Nokię też można z Pegasusować, pokazuje, że Kaczyński chyba jednak nie miał do końca świadomości, jak niezwykle zaawansowany, intruzywny, no takim naprawdę Orwellowskim. Tak, to już Orwell. To już Orwell. Pegasus to jest naprawdę takie narzędzie, które myślę, że przekracza naszą wyobraźnię co do tego, co jest możliwe.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy 15-minutowe miasto to światowy spisek, żeby zamknąć ludzi w gettach? Czy samochód to wolność, a tramwaj - komunizm? Czy da się stworzyć przestrzeń, w której kierowcy byliby naprawdę szczęśliwi? I przede wszystkim - w jakich miastach i dzielnicach chcemy żyć? Zapraszają: Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.
A poza tym:
- Tusk z okazji stu dni swojego rządu trochę się przechwala, a trochę asekuruje;
- Kaczyński na komisji śledczej: prezes niby nie zna się na Pegasusie, ale za to zna się na naleśnikarniach;
- Zjednoczona Prawica pierze swoje brudy w mediach i szuka kozłów ofiarnych.
Teksty:
Grzegorz Sroczyński o 100 dniach rządu
Przedwyborczy wywiad Marty z Miłoszem