Mentionsy Mentionsy
Co ćpać po odwyku
Co ćpać po odwyku

Michał Koterski

16.06.2021 ·1 godz 24 min

👉 ⁠⁠⁠⁠⁠https://patronite.pl/poodwyku⁠⁠⁠⁠⁠ - wesprzyj nas! 👉 ⁠⁠⁠⁠https://poodwyku.pl⁠⁠⁠ - kup wydane przez nas książki! Jak przerwać alkoholową sztafetę pokoleń? Jak radzić sobie z codziennym lękiem pierwotnym? Michał Koterski opowiada o tym, jak wygrał życie.

I pamiętam, że mówię do mojej mamy, słuchaj, musisz mnie zawieść, bo boję się, że znowu jest mój tata w ciągu. Ona oczywiście jak to mama wiedząca, jak go kocham, a z drugiej strony mówiąca, kurde, najlepiej by było dla nas wszystkich, jakby ten stary wariat zdechł. Bo by było, wiecie, trudno się dziwić, ale to trzeba by być żoną alkoholika, która nie pije. Moja mama w ogóle generalnie nie pije alkoholu, więc dla niej to było udręka. Już była tak udręczona, już nawet chyba nie sama tym jego alkoholizmem, tylko tym moim udręczeniem. No nie ma nic chyba gorszego dla rodzica, jak to cierpienie dzieci. Ona wiedziała, jak ja się o niego boję. I pamiętam to do dziś, że namówiłem ją, pojechaliśmy przed maturą, moja matka była wściekła, no bo to wiadomo ważny okres i oczywiście mój ojciec nie odbierał, wszedłem po balkonach, wywaliłem tam szybę i siedziałem z nim kilka dni, a on był w takim ciągu, że kurde, dopiero po kilku dniach gdzieś tam się prze... Które to były lata?

I słuchajcie, to był taki szok, jeszcze wtedy fronczewski, no dla mnie to nie był fronczewski, to był pan Kleks, miał zapuszczoną brodę do jakiegoś spektaklu, oczywiście nie taką doklejaną jak tam w panu Kleksie, tylko miał po prostu dosyć bujny zarost. I ja kurde mówię, nie no, szok, mój stary z panem Kleksem, jak to... To tak jakby dzisiaj mój Fryderyk zobaczył, że u nas w domu siedzi Marshal i tego, to takie pieski z psiego patrolu, nie? No to by padł, by poszalał. Albo Pokemony, no. Albo Pokemon, ale on psi patrol teraz, no i to by zwariował, nie? Ale słuchajcie, ale usiadłem, pamiętam, że patrzyłem, słuchałem o tym, wtedy chyba pierwszy raz zafascynowałem się i tak zacząłem, nie wiem, słuchać, że to magia, o czym oni mówią o filmie, o tych rolach i że mój ojciec, że to, ale ja, że pan Kleks... I pamiętam, moja matka podała knedle, knedle ze śliwkami.

Jak byłem w uderzeniu i w różnych tych ciągach narkotykowo-alkoholowych, to jak się już dupa paliła, nie wiem, kurde, hajc wisiałem, albo bandziory ścigały, albo cokolwiek, to mówiłem, Boże, Boże, Jezus Maria, dobra, dobra, proszę Cię, pomóż mi, żeby tylko mnie nie zabili gdzieś za rogiem, kurczę, no proszę Cię. No i dobra, wyprostowała się sytuacja, Bóg wysłuchał, ja mówię, no, dobra, no to jazda, nie? Potem znowu dupa się zapaliła, nie wiem, w ciągu heroinowym, no to już Boga tyle razy oszukałem, to do Jezusa, Jezu, Jezu, Jezu, proszę Cię, nie, no teraz jakiś detoksik, szybciutko, szybciutko i ja już na pewno już nigdy, nigdy, nigdy nie będę ćpał, no i dobra, i oczywiście za każdym razem to samo, tylko dupa, że tak powiem, odtajała i znowu jazda, no to już wtedy do Matki Boskiej, dobra, bo już tamci oszukani na wszelkie sposoby, no to Matko Boska, proszę Cię, proszę Cię, proszę Cię.

Ja już czuję ciężar tego programu, no bo to są takie programy, że kurczę, ktoś to musi wygrać, więc jest i ciśnienie, i wiadomo, i podgrupy, i każdy walczy o swoje, w sumie walka o życie. W pewnym momencie już ci się wydaje, że ten program to jest, całe życie nie istnieje, tylko ten program jest w twoim życiu. No już ryje to beret na maksa. I co ja robię? Co jest fajne w tym A? Że ja wiem, że to jest na całym świecie i nagle mówię do produkcji, słuchajcie, ja jestem człowiekiem uzależnionym, ja nie dam rady, a oni mówią fajnie, mówią, słuchaj, my to znamy, wcześniej był też Peja, on też, kurczę, mówił o tym uzależnieniu. uzależnieniu i my wiemy, że jest ten. Ja mówię, słuchajcie, ja sobie wyszukałem, słuchajcie, meeting, akurat miałem tego dnia rocznicę drugą na Lanzarote, to jest mała wysepka, nic tam nie ma. I słuchajcie, meeting na Lanzarote, chłop okazuje się, że kurczę, który pracował na Kanarach, no nikt mi nie powie, że to nie jest dzieło boskie, tylko ja wiem, że się Bóg mną zaopiekował tam.

okazuje się, że gość Polak, który 7 lat tam mieszka na tych Kanarach, który współpracował z produkcją, jak się dowiedział, że ja chcę jechać, mu przekazali, to on mówi, słuchaj, ja też jestem kurde już 7 lat właśnie tutaj, przyjechałem trzeźwy, mówi, jedziemy na meeting, pojechaliśmy na meeting i na Lanzarote drugą rocznicę swojego trzeźwienia obchodziłem. I ja tam wchodzę i mówię, że druga rocznica, siedzą Angole, którzy akurat tam mają te chaty i tak dalej. No i to była jedna z najpiękniejszych rocznic w moim życiu. bo nikogo tam nie znałem, ale no czułem, że to jest dzieło boskie, że Bóg się mną opiekuje przez ludzi, przez różne wydarzenia i słuchajcie, wiele miałem takich sytuacji, kurde, pamiętam jedną z pierwszych imprez takich, jak prowadziłem, bałem się, no bo kurde, nagle wiecie, impreza jakaś tam piłkarska, jakaś tam Benefis, Bobo Kaczmarka, ja się przyjaźnię z różnymi piłkarzami, imię tam Radek Michalski, jeden z piłkarzy,

I taką miałem, no trochę obrażony byłem, mówię sobie, Boże, no kurde, przecież wszystko zrobiłem i chciałem mieć, pragnąłem mieć taką rodzinę, jakiej nigdy nie miałem. I tu nagle moja znajoma aktorka, ja właśnie gdzieś na wakacjach, ona pisze, słuchaj, wyjazd do Meczu Gorje, tam objawienia Matki Włoskiej. Ja się nawet nie zastanawiałem, czy jest tam objawienie, czy z kim, czy dlaczego. I jak tylko mówię, Bóg znowu podał mi rękę. Kurde, jadę. I pisze jej, dobra jadę, ile wpłacić, gdzie tego. Co się potem okazało, trochę byłem załamany, bo tam on miał to karem, 20 godzin do tego meczu golem. Ja pierdolę, nie wierzę, co ja tu robię. Droga krzyżowa. Jeszcze te śpiewki, przyśpiewki. Mówię, nie no, nie tak się umawialiśmy. Jeszcze namówiłem mojego kolegę aktora, który w ogóle totalnie niewierzący i który z Wrocławia i dosiadał się w Katowicach i tam jakaś grupa była i on mówi, ty kurwa...

Słuchaj, wsiadać tam czy nie? Bo tu kurwa siedzą te wariaty, coś tu podśpiewują. Mówi, stary, ja nie wiem, czy to w ogóle w coś ty mnie wpakowałeś. Mówi, wsiadaj, jest super. Mówię do niego, wsiadaj, jest super. I słuchajcie, oczywiście jedziemy tam do tego meczu gory, kurde, z tymi wariatami, ale sami młodzi superlubie. Ludzie, nie jakaś taka pielgrzymka, tylko okazało się, że ta moja znajoma aktorka z bratem i z takim księdzem w ogóle, Dominikiem, który kiedyś był mistrzem świata w karate, ileś danów na czarnym pasie i się właśnie w tym meczu Gorje nawrócił, dotknęła go gdzieś tam Matka Boska i on został księdzem. I w ogóle mówię, co za historia, nie no kurde, co tu się dzieje. No ale dobra, pojechaliśmy. I słuchajcie, okazało się, że sami młodzi ludzie, że super w ogóle to była taka duchowa wyprawa, bo okazało się, że wylądowaliśmy w miejscu, w którym nie ma nic oprócz kóz, gór i pastwiska i ja mówię, kurwa, co my tu będziemy robić przez te 6 dni, nie?

A tu się okazało, że takie... A co ty myślisz, że Matka Boska w Las Vegas objawia człowieku? No nie no, słuchajcie, jak byłem w Watykanie, to sobie wyobrażałem, że w tych, ja mówię, zawsze mówiłem do mojej Marceli, nasz Frysio zostanie papieżem i będziemy pływać w tych złotach Watykanu, nie? I ona mówi, no to by było fajnie. No bo wiadomo, jak się jedzie do Watykanu, to tam cieknie złoto z każdej z ściany i te, ich te nagromadzone. A tu, gdzie Matka Boska, no bida taka... że normalnie wyją tam, wiadomo, psy dupami szczekają, ale słuchajcie, tak niesamowity spokój, jaki tam doświadczyliśmy, że to ja uzależniony od Instagrama, od telefonu, nagle przez sześć dni nie używałem w ogóle telefonu, że chodziliśmy na tą górę objawień, a ja czułem taki pokój ze sobą niesamowity i mój kolega, aktor niewierzący, ja patrzę, co on robi, rano go nie ma, kurde, wieczorem go nie ma, kurde, no mówię, nie wiem, coś tam gdzieś poszedł, może tam się oczywiście rozstawialiśmy,

Ja mówię, kurcze, pomodlę się dzisiaj za ciebie, żeby ci uleżyło. I słuchajcie, kilka razy tak miałem od młodych chłopaków i na przykład ten gość do mnie napisał za trzy dni, naprawdę? Naprawdę pana to interesuje, naprawdę pan się pomodlił? On mówi, przepraszam pana, miał pan rację. Zaczął mi coś tam, że z matką, jakąś trudną sytuację i że tego. Potem jak ją już dzieciakowi odpisałem, a on mi odpisał po trzech dniach, miałem, przepraszam pana, liczyłem na to, że pan tego nie przeczyta. Miałem trudniejszy moment i akurat chciałem się wyżyć na panu. Więc to się okazuje, ta cała agresja, czy to, że my możemy komuś znanemu umniejszyć i poczuć się lepiej, przez chwilę, bo to jest złudne, to się bierze z cierpień ludzkich. Ja dzisiaj to rozumiem, bo sam to po sobie wiem, że jak ja wyjeżdżam na miasto, jestem w dobrej formie, to słuchajcie, dla mnie mogą korki być cały dzień.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.