Chiny jako fabryka świata
Czy Chińczycy to najbardziej pracowity naród, a może są też inne klucze do zrozumienia sukcesu jednej z najszybciej rozwijających się gospodarek? Jak na ten rozwój wpłynie pogłębiająca się wojna celna Waszyngtonu z Pekinem?
Jeśli zada się pytanie im o rozróżnienie, czym się różni katolicyzm, protestantyzm, prawosławie, to dla nich jest coś tak egzotycznego chyba jak dla Polaków, nie wiem, jakieś religie indyjskie. Natomiast tak, Azja Wschodnia jest coraz ważniejsza. Rywalizacja między Chinami i Stanami Zjednoczonymi są głównym sporem dzisiejszego świata. Nie wiem, czy dla Watykanu i dla Kościoła katolickiego, patrząc z perspektywy jego geopolitycznych interesów, byłoby korzystne opowiadanie się jakieś bardziej jednoznaczne po jednej ze stron. Sądzę, że tutaj Kościół będzie próbować balansować i myślę, że ewidentnie związany z jedną z tych stron
Więc tego wszystkiego też Chińczycy są świadomi, a do tego dodać należy to, że oficjalnie komunistyczna partia Chin, która rządzi Chinami, jest organizacją ateistyczną, a jej członkowie mają zakaz wyznawania jakiejkolwiek wiary religijnej, no więc postrzegają przede wszystkim Watykan, katolicyzm i kwestie religijne przez pryzmat polityki. A jakie będą dalsze losy umowy Watykanu z Pekinem? Nakreślmy niezwykle ciekawy kontekst. Przez dekady biskupi podporządkowanego władzom kościoła patriotycznego byli wyświęcani bez zgody papieża. Oficjalnie Chińska Republika Ludowa i Watykan nie utrzymują bowiem stosunków dyplomatycznych.
Nuncjatura apostolska jest na Tajwanie. Pontyfikat papieża Franciszka To między innymi zawarcie właśnie umowy między Pekinem i Watykanem regulującej wyświęcanie biskupów katolickich w Chinach, ale tej umowy, treści tej umowy tak naprawdę nie znamy. Należy najpierw zrozumieć pewien kontekst. Ta umowa nie wzięła się z niczego. Kościół katolicki i jego władze dążyły do dogadania się z Chinami już od czasów Jana Pawła II. Różne nieformalne konsultacje dotyczące mianowania kolejnych biskupów w kościele katolickim występowały już wcześniej. To nie papież Franciszek zaczął iść w tym kierunku wcześniej.
Trudno to ocenić, a to przede wszystkim dlatego, że oficjalnie mimo To, co wiemy o tej umowie, to, że reguluje ona sposób wyświęcania biskupów kościoła patriotycznego, czyli podporządkowanego chińskim władzom, aby nie dochodziło do sytuacji, w których biskupi są wyświęcani bez zgody Watykanu. Tylko, że trzeba podkreślić, iż zdecydowana większość biskupów w Chinach pozostaje w jedności z papieżem. Teraz właściwie to chyba wszyscy biskupi kościoła oficjalnego, nawet ci miano wyświęceni bez zgody Watykanu, pozostają formalnie w jedności z papieżem.
Sprawowane przez nich sakramenty są jak najbardziej ważne. Sakramenty sprawowane we wszystkich kościołach oficjalnych są ważne. Więc to nie jest tak, że my z jednej strony mamy ten jakby taki w cudzysłowie dobry kościół podziemny, który uznaje papieża i kościół oficjalny, który go nie uznaje. Formalnie rzecz biorąc biskupi kościoła oficjalnego pozostają w komunii z papieżem, natomiast przynajmniej dla publiczności chińskiej nie uznają administracyjnej władzy papieża, administracyjnej władzy Watykanu. To jest taki problem, natomiast to nieuznawanie władzy administracyjnej papieża i Watykanu
Natomiast sądzę, że obecnie tych 12 milionów katolików na te miliard 400 milionów Chińczyków nie jest poważnym zagrożeniem. Natomiast rząd Chińskiej Republiki Ludowej cały czas ma na oku to, Iż właśnie, jak Pan wspomniał, na Tajwanie funkcjonuje nuncjatura apostolska, no i Watykan jest jednym z bardzo nielicznych państw na świecie, które uznaje rząd na Tajwanie i daje mu paszporty dyplomatyczne i tak dalej. Więc ten związek rząd Chińskiej Republiki Ludowej najchętniej chciałby rozerwać. Oczywiście Watykan pozostaje przy swoim stanowisku.
Tutaj mówi się o kardynałach z Afryki czy z Azji. Skład tego kolegium kardynałackiego tego nie pokazuje, ale zobaczymy. Niby Kościół się rozwija w krajach globalnego południa, rozwija się bardzo w Apryce, widać to w Kongo, gdzie jest kilkadziesiąt milionów wiernych na przykład, więc ta geografia będzie się zmieniać. No i myślę, że to konklave będzie bardzo ciekawe. Myślę, że będzie bardzo ciekawe, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że niespełna 24 godziny po śmierci papieża Franciszka znany mniej Tobie kardynał Joseph Zheng, emerytowany kardynał biskup Hongkongu. Ulubieniec Jana Pawła II, ale chyba niekoniecznie papieża Franciszka. Papieża Franciszka nie dlatego, że właśnie on był jednym z głównych jednak krytyków tego całego zbliżenia między Watykanem a Pekinem.
Zresztą tajwańska agencja prasowa, cytując kardynała Zena, nazwała go najbardziej prokomunistycznym papieżem w historii, więc no to jednak bardzo takie są twarde słowa, ale mówię, wspominam o kardynale Zena nie dlatego, że nie dogłoszono tą wstępną kongregację generalną, która poprzedza konglawę, Ogłoszono ją na pierwsze zwołanie, nawet niespełna dobę, tę dobę i dwie godziny po śmierci papieża Franciszka. Kardynał Zen jako jedyny odważył się powiedzieć hola hola, co się tutaj wyrabia. W tym Watykanie powiedział, że ja w jakiś sposób starcy z peryferii, tak o sobie się określił, starcy z peryferii, tacy jak ja, mają na czas dotrzeć. Został pouczony, że nie musi przyjeżdżać do Watykanu, bo... Ma więcej niż 80 lat.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.