Chiny jako fabryka świata
Czy Chińczycy to najbardziej pracowity naród, a może są też inne klucze do zrozumienia sukcesu jednej z najszybciej rozwijających się gospodarek? Jak na ten rozwój wpłynie pogłębiająca się wojna celna Waszyngtonu z Pekinem?
Nie sądzę, żeby zbyt wiele zyskał zmieniając je, a mógłby trochę stracić na swojej wiarygodności. Wspomnieliśmy o misjonarzach i to chyba właściwe miejsce, aby przypomnieć wybitną postać polskiego misjonarza w Chinach Michała Boima. Moim zdaniem jest to postać tragiczna. Po prostu dotarł do Chin w nieodpowiednim czasie. Gdyby przybył do Chin, W innym stuleciu pewnie by zrobił karierę na dworze cesarskim, zostałby uczonym, cenionym przez innych uczonych chińskich. Natomiast on trafił do Chiny wówczas, kiedy następowało przejęcie władzy przez dynastię Qing i upadek dynastii Ming. Akurat on dostał się pod kuratele jednego z perspektywy mandżurskiej, czyli tej cingowskiej uzurpatora, czyli człowieka, który uznawał, że jest spadkobiercą dynastii Ming i prawowitym cesarzem.
Michał Boim udał się na jego dwór, udało mu się go namówić do przyjęcia katolicyzmu i później w jego imieniu Wyruszył z misją dyplomatyczną do Europy, prosząc papieża, cesarza i kogo tylko się udało, żeby temu katolickiemu władcy w Chinach pomóc jakoś, może wesprzeć go złotem, może wojskiem, żeby najeźdźców mandżurskich przepędził z ziemi chińskiej. Natomiast jak się okazało, Mandżurowie, którzy podbili de facto Chiny i byli stroną zwycięską, też mieli swoich jezuitów, którzy z dworem mandżurskim się zbratali.
Natomiast inne kraje europejskie też już rozpoczęły jakąś wymianę handlową. Więc ostatecznie ostatniemu spadkobiercy dynastii Ming, który przyjął katolicyzm, wszyscy tylko życzyli wszystkiego dobrego i odesłali Michała Boyma w drogę powrotną z niczym. I Michał Boym, wracając do Chin, umarł gdzieś po drodze, nawet nie wiadomo do końca gdzie. Chiny jako fabryka świata.
Pytanie brzmi, w jaki sposób papież z Azji... Płynąłby na sytuację katolików w Chinach? Czy w ogóle pokusilibyśmy się o tego typu bardzo ryzykowne porównanie? Czy to, co się stało po wyborze Jana Pawła II w Europie Środkowo-Wschodniej, czy wybór na przykład etnicznego Chińczyka z któregoś z państw ościennych, mogło to by mieć podobny wpływ na Chinę? Tutaj jest jednak pewna kontrowersja, która wiąże się z papieżem Franciszkiem. Osobiście uważam, że w Polsce to był taki papież trochę niewykorzystanych szans, mało rozumiany, bo ta jego perspektywa była inna, była perspektywą globalnego południa, ale ona mało się w Polsce przebiła. Zarówno wydaje mi się, że ten jego główny message, czyli to służenie biednym, ta prostota, gdzie jest wiele grup społecznych w krajach globalnego południa, które niekoniecznie są biedne może akurat z wyboru.
To był Radosław Pyfel, znawca Chin, analityk, socjolog, autor książek poświęconych państwu środka. Chińskie znaki. Kolejny temat. Jak co rok organizacja Reporterzy bez granic opublikowała indeks wolności prasy, na którym Chiny po raz pierwszy znalazły się tuż przy Korei Północnej. Dziś z nami jest Aleksandra Bielakowska z tajwańskiego biura organizacji Reporterzy bez granic.
Bardzo szybko chciałabym tylko wyjaśnić, jak kompilujemy indeks, dlatego że ma on wpływ na to, jak analizowane są wyniki, jeśli chodzi o... Chiny jako fabryka świata. Chiny jako fabryka świata. Chiny jako fabryka świata. Chiny jako fabryka świata. Chiny jako fabryka świata. I każdy z tych współczynników jest analizowany w oddzielny sposób i poprzez wzrost ich spadki otrzymujemy wynik, który daje nam pozycję kraju na naszym indeksie wolności prasy. I wspominam to dlatego, że na przykład w przypadku Chin Tak jak wspomniałeś, Chiny znajdują się w bardzo poważnej sytuacji.
Na samym dole indeksu wolności prasy, na 178. miejscu na indeksie wolności prasy wynik globalny to jest tylko 14 punktów na 100, co jest spadkiem prawie o 10 punktów w tym roku. Wyjaśniamy to w taki sposób, że widzimy, że sytuacja polityczna, gospodarcza, ale również prawna w kraju ulega systematycznemu zmniejszeniu ze strony Partii Komunistycznej Chin. Widzimy ataki na wolność dziennikarzy, na dziennikarzy w Chinach prawie każdego dnia. Jeśli chodzi o w jaki sposób dziennikarze są targetowani przez Chiny, widzimy, że Chiny są największym na świecie więzieniem dla dziennikarzy. W związku z systematycznym więzieniem reporterów Chiny jako fabryka świata.
Chiny jako fabryka świata. Dziennikarze poruszający drażliwe tematy są stale śledzeni i monitorowani. Według raportu Klubu Korrespondentów Zagranicznych Chin zdecydowana większość antykietowanych dziennikarzy uważa, że władze prawdopodobnie zdecydowanie naruszyły ich aplikację np. do przesłania wiadomości. Podczas d4 na 5 dziennikarzy doświadcza represji, ingerencji, nękania lub przemocy w trakcie pracy w Chinach.
W tym samym momencie widzimy, że Chiny kontynuują represje również w innych krajach i to na przykład dotyczyło szwedzkiego wydawcy, który był porwany w Tajlandii w 2015 roku. Jesteśmy 10 lat po tym, jak został on porwany z Tajlandii. Do tej pory nie mamy żadnych informacji na temat tego, gdzie on się znajduje, w jakim jest stanie, czy ma dostęp do Niezależnych lekarzy. Jego rodzina nie ma możliwości na to, żeby mieć do niego jakikolwiek dostęp. I to jest sytuacja, która naprawdę zaczęła się coraz bardziej intensyfikować od czasów, kiedy do władzy doszedł lider Partii Komunistycznej Chin Xi Jinping w 2012 roku.
Przywrócił on kulturę medialną, która przypomina nawet epokę za czasów Mao, dlatego że gdy poszukiwanie informacji usłodne, dzielenie się nimi jest tak naprawdę przestępstwem teraz w Chinach i to jest coś, co widzimy na co dzień. Sytuacja nie polepsza się tak naprawdę w ogóle w ostatnich latach. Wydawało nam się, że sytuacja może delikatnie ulepszyć się po zniesieniu covidowych restrykcji, dlatego że one były używane przede wszystkim, żeby Chiny jako fabryka świata. Chiny jako fabryka świata.
Dokładnie, nazywamy to terminem, jeśli odtłumaczy się na język polski, represjami transnarodowymi, czyli transnational repression. I to jest rzeczywiście jeden z trendów, który widzimy w ostatnich latach. Chiny wyspecjalizowały się w tym, żeby właśnie tak jak wspomniałeś, nie tylko przesłuchiwać na przykład dziennikarzy, ale przez to, że oni działają często za granicę, używają rodzin, które pozostają w Chinach. Chiny jako fabryka świata. Chiny jako fabryka świata. Chiny jako fabryka świata.
Chiny jako fabryka świata. Chiny jako fabryka świata. Chiny jako fabryka świata. Chiny jako fabryka świata. Chiny jako fabryka świata. Ale także na świecie, dlatego że próbują eksportować swój model tego, jak widzą wolność prasy, próbują eksportować swoją propagandę poza Chiny, współpracować z dziennikarzami, finansować media na całym świecie po to, żeby tak naprawdę zminimalizować jakikolwiek...
Negatywne informacje, które mogą pojawić się w mediach na temat tego, jak partia komunistyczna Chin działa i na temat tego również, jak postrzegany jest, powiedzmy sobie, w jakim stopniu lider Xi Jinping na świecie. Chciałbym też zapytać właśnie o Hongkong, dlatego że to jest, wszyscy wiemy co wydarzyło się w Hongkongu w ciągu ostatnich lat, jak te ostatnie, ostatni swobód obywatelskich zostały stłamszone przez Chińską Republikę Ludową, jak te zobowiązania międzynarodowe, które Pekin składał po przejęciu Hongkongu zostały Ale ja bym zapytał o Hongkong w trochę innym kontekście. Dlatego, że w Hongkongu są media jak chociażby South China Morning Post, która przez wiele, wiele lat, jednak przez wiele dekad była uznawana za taki dziennik o wiele bardziej wiarygodny niż np.
China Daily. Jak wygląda wolność prasy w Hongkongu? Czy on jest zupełnie już w tej chwili zrównany z tą wolnością, która jest albo z jej brakiem w warunkach pracy chin kontynentalnych? Takie właśnie dzienniki jak chociażby życzona jednak South China Morning Post nie są wykorzystywane też przez władze do tego, żeby rozmiękczać jednak wizerunek reżimu chińskiego. Niestety oczywiście są i to jest trend, Chiny jako fabryka świata.
I wyniki tegorocznego indeksu wolności prasy nie pozostawiają wątpliwości, dlatego że sytuacja w Hongkongu stała się bardzo poważna, a terytorium po raz pierwszy w historii zabarwiło się na czerwono w mapie wolności prasy reporterów bez granic. Tak naprawdę dziś Hongkong coraz bardziej przypomina sytuację sąsiednich Chin, które jak wspomniałam wcześniej są jednym z największych na świecie Chiny jako fabryka świata. Chiny jako fabryka świata. Chiny jako fabryka świata. Chiny jako fabryka świata. W tym roku w Hongkongu nastąpił gwałtowny spadek wszystkich pięciu wskaźników, które wspomniałam wcześniej, co pokazuje, jak trudna stała się sytuacja dla dziennikarzy.
Nie znaczy to, że nie ma niezależnych mediów, dlatego, że jest cały czas garstka tych niezależnych mediów, które próbują kontynuować pracę, ale muszą oni mierzyć się na co dzień z potencjalnym więzieniem, presją administracyjną, inwigilacją. Brakiem stabilności finansowej, czy nawet innymi taktykami, które mają na celu zastraszanie dziennikarzy w Hongkongu. Od 2020 roku dziesiątki redakcji zamknęło się w świetle presji administracyjnej, braku funduszy, a zagraniczni reporterzy stali się niemile widzianymi świadkami w Hongkongu. Tak naprawdę są taktyki, które były tak dobrze znane, są tak bardzo dobrze znane. Chiny jako fabryka świata.
W ubiegłym roku po raz pierwszy w historii miasta skazano dziennikarza za wykonywanie swojej pracy, dlatego że W pierwszej sprawie o działalność wywrotową, jak to jest nazywane, z udziałem mediów od czasu, gdy Wielka Brytania zluciła Hongkong Chiną w 1997 roku, dwóch redaktorów naczelnych nic więcej niż magazynu Stenius zostało skazanych na kary więzienia. I ta decyzja naprawdę jest prawdopodobnie gwoziem do trumny wolności prasy w Hongkongu i bardzo niebezpiecznym precedencem, dlatego że W przyszłości wybratową działalność dziennikarzy może zostać wykorzystana przeciwko każdemu dziennikarzowi, który próbuje produkować wiadomości oparte na faktach, które według władz Hongkongu są niezgodne z machiną propagandową reżimu.
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.