Chiny jako fabryka świata
Czy Chińczycy to najbardziej pracowity naród, a może są też inne klucze do zrozumienia sukcesu jednej z najszybciej rozwijających się gospodarek? Jak na ten rozwój wpłynie pogłębiająca się wojna celna Waszyngtonu z Pekinem?
Czy świat jest gotowy na papieża z Azji i czy Azja gotowa jest na papieża z tego kontynentu? O tym niezwykle ciekawie opowiadać będą moi rozmówcy dr Marek Tylkowski z Zakładu Sinologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz znawca Chin, wnikliwy obserwator chińskiego społeczeństwa Radosław Pyfel. O Hongkongu, ale w innym kontekście będę rozmawiał z Aleksandrą Bielakowską z Tajwańskiego Biura Reporterów Bez Granic. Porozmawiamy oczywiście o opublikowanym w piątek indeksie wolności pracy na świecie. I na koniec, tego nie może zabraknąć, o sytuacji w Kaszmirze, na granicy Pakistanu i Indii, gdzie dwa tygodnie temu doszło do krwawego zamachu terrorystycznego, a teraz świat wstrzymuje oddech, czy dojdzie do konfliktu zbrojnego dwóch państw mających w swoim arsenale broń jądrową.
To był Radosław Pyfel, znawca Chin, analityk, socjolog, autor książek poświęconych państwu środka. Chińskie znaki. Kolejny temat. Jak co rok organizacja Reporterzy bez granic opublikowała indeks wolności prasy, na którym Chiny po raz pierwszy znalazły się tuż przy Korei Północnej. Dziś z nami jest Aleksandra Bielakowska z tajwańskiego biura organizacji Reporterzy bez granic.
Na samym dole indeksu wolności prasy, na 178. miejscu na indeksie wolności prasy wynik globalny to jest tylko 14 punktów na 100, co jest spadkiem prawie o 10 punktów w tym roku. Wyjaśniamy to w taki sposób, że widzimy, że sytuacja polityczna, gospodarcza, ale również prawna w kraju ulega systematycznemu zmniejszeniu ze strony Partii Komunistycznej Chin. Widzimy ataki na wolność dziennikarzy, na dziennikarzy w Chinach prawie każdego dnia. Jeśli chodzi o w jaki sposób dziennikarze są targetowani przez Chiny, widzimy, że Chiny są największym na świecie więzieniem dla dziennikarzy. W związku z systematycznym więzieniem reporterów Chiny jako fabryka świata.
I wyniki tegorocznego indeksu wolności prasy nie pozostawiają wątpliwości, dlatego że sytuacja w Hongkongu stała się bardzo poważna, a terytorium po raz pierwszy w historii zabarwiło się na czerwono w mapie wolności prasy reporterów bez granic. Tak naprawdę dziś Hongkong coraz bardziej przypomina sytuację sąsiednich Chin, które jak wspomniałam wcześniej są jednym z największych na świecie Chiny jako fabryka świata. Chiny jako fabryka świata. Chiny jako fabryka świata. Chiny jako fabryka świata. W tym roku w Hongkongu nastąpił gwałtowny spadek wszystkich pięciu wskaźników, które wspomniałam wcześniej, co pokazuje, jak trudna stała się sytuacja dla dziennikarzy.
Nie znaczy to, że nie ma niezależnych mediów, dlatego, że jest cały czas garstka tych niezależnych mediów, które próbują kontynuować pracę, ale muszą oni mierzyć się na co dzień z potencjalnym więzieniem, presją administracyjną, inwigilacją. Brakiem stabilności finansowej, czy nawet innymi taktykami, które mają na celu zastraszanie dziennikarzy w Hongkongu. Od 2020 roku dziesiątki redakcji zamknęło się w świetle presji administracyjnej, braku funduszy, a zagraniczni reporterzy stali się niemile widzianymi świadkami w Hongkongu. Tak naprawdę są taktyki, które były tak dobrze znane, są tak bardzo dobrze znane. Chiny jako fabryka świata.
W tym samym czasie, żeby jeszcze dokończyć, statystyki RSF pokazują, że od wprowadzenia tego prawa prace straciło ponad 900 dziennikarzy. Setki z tych reporterów przeniosło się za granicę. A nowo powstała społeczność zagraniczna, otworzyła około 10 nowych placówek i 10 nowych mediów w krajach takich jak Tajwan, Wielka Brytania, co oznacza, że media cały czas próbują walczyć i próbują utrzymać tą tradycję dziennikarską Hongkongu, Hongkończyków. To wygnanie z Hongkongu nie oznacza pełnego wytchnienia, dlatego że... W dalszym ciągu borykają się z, tak jak wspomniałeś, różnymi represjami, które mają miejsce za granicą, że ich rodziny bardzo często są wykorzystywane po to, żeby przestali oni pisać niezależne artykuły, ale też bezbronnością w jakimś stopniu finansową,
Nadal istnieją dziennikarze w Hongkongu i z Hongkongu i próbują i kontynuują tą bardzo, bardzo ważną pracę, bez której nie będziemy mieli informacji na temat tego, co się dzieje. To była Aleksandra Bielakowska, która pracuje w tajwańskim biurze reporterów bez granic. Czy będzie wojna? Takie pytanie codziennie zadają sobie mieszkańcy Kaszmiru, zarówno po jego pakistańskiej, jak i indyjskiej stronie. Na terenach kontrolowanych przez Indie 22 kwietnia doszło do zamachu, w którym zginęło 26 turystów. Władze Indii oskarżyły Pakistan o wspieranie terroryzmu, rząd w Islamabadzie zaprzecza.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.