Sprawa 62: Freda Burnell i Florence Little
5 lutego 1921 roku ośmioletnia Freda Burnell zaginęła w niewielkim górniczym miasteczku Abertillery w Walii. Tajemnicze zaginięcie zakończyło się tragicznie, gdy jej związane i pobite ciało znaleziono w worku porzuconym w jednej z uliczek. Podejrzenia od razu padły na 15-letniego Harolda Jonesa, który natknął się na Fredę krótko przed jej zniknięciem. Mieszkańcy jednak nie byli przekonani – Harold miał solidne alibi na czas morderstwa. Przetłumaczone z Case 182: Freda Burnell i Florence Little https://casefilepodcast.com/case-182-freda-burnell-florence-littleProdukcja:Jessica Forsayeth - przygotowanie materiału, scenariuszMike Migas - narracja, dźwięk, muzykaJarosław Grabias - tłumaczenieNumery Telefonów Wsparcia i Zaufania116 123 – Kryzysowy Telefon Zaufania (Instytut Psychologii Zdrowia)116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży (Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę) 800 70 2222 - Centrum Wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (Fundacja ITAKA) 800 12 0002 - Niebieska Linia, ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie 888 88 33 88 - Telefon przeciwprzemocowy dla kobiet(Feminoteka)800 12 12 12 - Dziecięcy Telefonu Zaufania Rzecznika Praw Dziecka Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.
Na chodnikach ustawiali się wiwatujący ludzie z flagami. Haroldowi zgotowano powitanie jak bohaterowi. Ludzie obwiniali detektywów z Cotland Yardu za to, że wciągnęli nastolatka w sprawę opartą wyłącznie na poszlakach, choć wielu świadków dowodziło, że nie miał on z tym nic wspólnego. Kiedy Harold wrócił do domu, jego sąsiad George Little poklepał go po plecach i powiedział, dobra robota chłopcze, wiedzieliśmy, że to nie ty. Casefile wróci za chwilę. Dziękujemy za wspieranie nas poprzez wysłuchanie sponsorów tego odcinka.
Dziękujemy za wysłuchanie reklam. Wspierając naszych sponsorów wspieracie Casefile w produkcji nowych odcinków. Piątek 8 lipca 1921 roku, 11-letnia Florence Little odrobiła lekcję, zjadła kolację i wykonała swoje wieczorne obowiązki. O 21 zapytała ojca George'a, czy może jeszcze na chwilę wyjść się pobawić. Za jego zgodą Florence spotkała się ze swoją dobrą koleżanką, Flossie Jones, na ulicy Daren w Abertillery. Dziewczynki mieszkały zaledwie kilka domów od siebie i często razem się bawiły. Tego wieczoru skakały w klasy, nieświadome, że ktoś je obserwuje.
Później poszły do domu Flossie, ale dziewczynka wkrótce wyszła, by odwiedzić ciotkę mieszkającą na sąsiedniej ulicy. Pożegnała się z Florence i wyszła. Florence nie wróciła do własnego domu, została u Jonesów. Nie była tam jednak sama. Obecny był także starszy brat Flossie, piętnastoletni Harold Jones. Minęło zaledwie 17 dni od jego uniewinnienia za morderstwo Freddy Burnell, decyzji, która wprawiła całe miasteczko w euforię. Według różnych relacji, Harold albo zaprosił Florence na szklankę lemoniady, albo poprosił ją o pomoc w załatwieniu jakiejś sprawy. Po procesie Harolda, Florence była wobec niego ostrożna, ale ostatecznie przyjęła jego propozycję.
Reszta rodziny Jonesów była wtedy poza domem, więc Florence została sama z Haroldem. Chłopak zamknął i przekręcił zamek w drzwiach. Około godzinę później matka Florence, Elsie, przyszła do domu Jonesów. Zapukała do drzwi, a po około dwóch minutach otworzył Harold. Nie miał na sobie koszuli i się uśmiechał. Powiedział Elsie, że właśnie brał kąpiel. Gdy zapytała, czy widział Florence, ponieważ nie wróciła po zabawie z Flossie, Harold odpowiedział, że była u nich, ale wyszła wcześniej tylnymi drzwiami z zamiarem pójścia do domu. Elsie szukała córki po okolicznych ulicach, ale bezskutecznie. Zaniepokojona i przestraszona zadzwoniła na lokalny komisariat, po czym policja rozpoczęła własne poszukiwania o 23.15.
Wieść szybko się rozniosła i podobnie jak 5 miesięcy wcześniej w przypadku Freddy Burnell, mieszkańcy znów zebrali się, by szukać kolejnej zaginionej dziewczynki. Górnicy, którzy mieli zacząć pracę o 5 rano, wyszli z ciepłych łóżek, by dołączyć do poszukiwań w lodowatym chłodzie. Wśród mieszkańców biorących udział w poszukiwaniach był też Harold Jones, który wrócił do domu o 3.30 nad ranem. Następnego ranka Harold wstał z łóżka i zjadł śniadanie, zachowując się zupełnie normalnie. Niedługo potem na miejscu zjawili się policjanci, by go przesłuchać w związku z zaginięciem Florence Little. Harold spokojnie palił papierosa i powiedział im, że poprzedniego wieczoru Florence pojawiła się pod jego drzwiami, ale zaraz potem uciekła.
Po przesłuchaniu Harold wyszedł z domu, by odwiedzić kolegów kilka ulic dalej. Biorąc pod uwagę jego niedawny proces o morderstwo o niemal identycznym przebiegu, policja nie dała się przekonać, że Harold nie ma nic wspólnego z zaginięciem Florence. Funkcjonariusze porozmawiali z ojcem Harolda, Philipem Jonesem, i oznajmili, że chcą przeszukać dom. Ten odpowiedział, bardzo proszę, chodźcie. Pobieżne przeszukanie domu Jonesów nie wykazało niczego podejrzanego. Zauważono jednak, że ściany w kuchni wyglądały jakby niedawno zostały umyte. Widoczne były na nich smugi. Podczas przeglądu ubrań Harolda w kieszeniach jego spodni znaleziono siedem damskich chusteczek.
Policjant wsunął się do ciasnego włazu strychowego i oświetlił latarką ciemność. Na belkach leżało częściowo rozebrane ciało Florence Little w kałuży krwi. Policjant ostrożnie wyjął martwą jedenastolatkę ze strychu i przekazał ją innemu funkcjonariuszowi stojącemu poniżej. Ojciec Harolda, Philip, patrzył na wszystko z niedowierzaniem. Potem poszedł szukać syna. Harold Jones rozmawiał z kolegą około 320 metrów od domu, gdy zauważył zbliżającego się ojca. Jak relacjonował Manchester Guardian, Philip powiedział do niego – synku, chodź, znaleźli to ciało w naszym domu. Harold odpowiedział – ja tego nie zrobiłem, tato.
Na co Philip odparł – ciebie albo nas będą obwiniać, chodź i zmierz się z tym. Philip Jones dokonał obywatelskiego zatrzymania własnego syna i bez oporu odprowadził go do domu. Gdy szli ulicą, Harold rzucił przez ramię do kolegi. Do zobaczenia, kolejny urlop. Po wejściu do domu jego matka powiedziała, bądź dzielny synu, znaleźć ci ciało w domu. Florence zmarła w wyniku utraty krwi spowodowanej podcięciem gardła. Niemal cała krew wypłynęła z jej ciała. Analiza zawartości żołądka wykazała, że Florence zmarła między 21.30 a 22.00 poprzedniego wieczoru, czyli dokładnie w czasie, gdy przebywała w domu Jonesów, a jeszcze przed tym, zanim jej matka przyszła o nią wypytać, gdy jej szukała.
Gdy matka Florence, Elsie, dowiedziała się o morderstwie córki, zemdlała i przez tygodnie była przykuta do łóżka. Według relacji przez kilka dni pozostawała w stanie nieprzytomności. Tłumy gapiów gromadziły się przed jej domem, chcąc poznać postęp śledztwa. Podobne zbiorowisko zbierało się również przed domem Jonesów, gdzie dzieci szkolne zaczęły sprzedawać wodę ciekawskim przechodniom. Harold Jones został formalnie aresztowany przez lokalną policję. Został zbadany przez lekarza, który zauważył drobne otarcia na jego lewym i prawym przedramieniu oraz zadrapanie na prawym nadgarstku. Harold utrzymywał, że doznał tych obrażeń kilka dni wcześniej spadając z roweru i to miało też być przyczyną plam krwi na jego spodniach.
Jednak lekarz był zdania, że rany są świeże i zdecydowanie zbyt lekkie, by mogły spowodować tak znaczne zabrudzenie krwią. Uznał, że otarcia powstały, gdy Harold przeciskał się przez właz na strych, by ukryć ciało Florence, a jego spodnie zostały zabrudzone, gdy je niósł. W miasteczku rozwścieczony tłum pięciuset mieszkańców zebrał się pod komisariatem policji w Abertillery, domagając się natychmiastowego uwolnienia Harolda. Ich wsparcie wobec niego nie słabło, mimo że był zamieszany w morderstwo kolejnej dziewczynki. Niektórzy byli tak przekonani o jego niewinności, że grozili śmiercią funkcjonariuszom odpowiedzialnym za jego zatrzymanie. Komendant komisariatu próbował uspokoić tłum mówiąc Po tym zdarzeniu komendant, najprawdopodobniej wyczerpany stresem, spędził resztę weekendu w łóżku z zalecenia lekarza.
Śledztwo coronera rozpoczęło się 11 lipca, trzy dni po śmierci Florence, by ustalić, czy Harold Jones ponownie powinien stanąć przed sądem za morderstwo. Harold, podobnie jak w przypadku Freddy Burnell, zarzekał się, że jest niewinny. W połowie rozprawy zauważył swoją matkę na galerii i zawołał, cześć mamo. Ona odpowiedziała, cześć synku, po czym została natychmiast wyprowadzona z sali rozpraw, by uniknąć dalszych zakłóceń. Jak relacjonował Manchester Guardian, siostra Harolda, Flossie, musiała zostać zaciągnięta przez ojca do złożenia zeznań. Cały czas płakała i z trudem mówiła o morderstwie swojej bliskiej przyjaciółki. Harold ani razu na nią nie spojrzał, wpatrzony nieruchomo przed siebie z pustym wyrazem twarzy.
Śledztwo odroczono do 23 lipca, kiedy coroner podsumował swoje ustalenia. Powiedział ławie przysięgłych, że zwyczajowo szuka się motywów w tego typu zbrodniach, lecz w tym przypadku taki motyw nie był oczywisty. Przypomniał im, że chociaż mogą uznawać Harolda Jonesa za szaleńca, to nie mają jurysdykcji, by badać stan umysłu oskarżonego. Ich jedynym zadaniem jest ustalić, czy jest winny, czy nie. Ława przysięgłych obradowała 30 minut, po czym orzekła, że Harold Jones jest winny umyślnego morderstwa Florence Little, co oznaczało, że stanie przed sądem karnym. Na wieść o werdykcie nie okazał żadnych emocji. Gdy zapytano go, czy ma coś do powiedzenia, gwałtownie wstał i wykrzyknął – niewinny.
Harold został odesłany do więzienia, gdzie oczekiwał na proces. Oczekując na proces w sprawie morderstwa Florence Little, Harold sięgnął po papier i napisał W swoim pisemnym wyznaniu opisał, jak ją udusił, a następnie podciął jej gardło i oparł głowę o zlew kuchenny, by spuścić z niej krew. Następnie przywiązał jej ciało liną i wciągnął na strych, po czym się umył i wyczyścił kuchnię. Kiedy brałem kąpiel, pani Little przyszła pod drzwi.
Właśnie wtedy myłem głowę i ciało. Zaprzeczyłem, że Florence jest w domu i wróciłem dokończyć moją kąpiel. 1 listopada 1921 roku Harold Jones stanął przed sądem i przyznał się do morderstwa Florence Little. Jego pisemne wyznanie zostało odczytane na głos, po czym przedstawiciel prokuratury ogłosił, że zostanie odczytane jeszcze jedno oświadczenie, by rozwijać wszelkie wątpliwości wśród rodzin z Abertillery. Brzmiało ono. Ja, Harold Jones, umyślnie i z premedytacją zamordowałem Fredę Burnell w magazynie pana Mortimera dnia 5 lutego. Harold później wyjaśnił, że Freda wcale nie wyszła ze sklepu Mortimera, by zapytać ojca o zakup gritsu dla kur.
Gdy wyszedł, zamknął drzwi na klucz, podszedł do Francisa i drugiego nastolatka i ponownie wyszeptał, żeby byli cicho. Harold powiedział, że wymyślił historię o zostawieniu klucza w drzwiach, by sprawić wrażenie, że ktoś inny mógł wejść do szopy i zabić Fredę. Twierdził, że zna się na tworzeniu alibi i zacieraniu śladów, bo czytał mnóstwo opowieści detektywistycznych. Gdy został sam, wrócił do szopy i wyjął worek z ciałem Freddy, zauważając, że była tak lekka, że mógł ją nieść pod jedną pachą. Następnie porzucił ją w załuku, gdzie znaleziono ją następnego ranka. Uważano, że Harold zabił Florence Little, ponieważ spodobał mu się rozgłos i status gwiazdy, jaki zyskał po zabójstwie Freddy Burnell.
Twierdzi także, że ofiary z Hammersmith, wszystkie drobnej budowy, miały podobną sylwetkę do Freddy Burnell i Florence Little. Jednak bez dowodów kryminalistycznych tożsamość sprawcy raczej nigdy nie zostanie potwierdzona. Harold Jones nadal budził strach wśród mieszkańców Abertillery, nawet po swoim uwolnieniu z więzienia. Gdy z salonu rodziny Jonesów dobiegała muzyka organowa, rozchodziły się plotki, że wrócił do miasta. W 1950 roku widziano go odwiedzającego groby Freddy Burnell i Florence Little. Czasem zaglądał też do lokalnej stołówki serwującej ryby z frytkami. Autor z Abertillery, Kevin Banks, wspomina, że gdy był małym chłopcem i nie słuchał się babci, to ostrzegała, uważaj, bo Harold Jones cię zabierze.
Pomimo upływu stu lat, morderstwa Freddy i Florence nadal żyją w pamięci mieszkańców Abertillery. W 2018 roku lokalny autor Neil Milkins zebrał 4000 funtów na renowację ich nagrobków, które przez lata popadły w ruinę. W odsłonięciu odrestaurowanych grobów uczestniczyły setki osób, w tym krewni Freddy i Florence. Siostrzenica Florence powiedziała dziennikowi South Wales Argus, to naprawdę cudowne, co się dziś wydarzyło. Dzięki nowemu nagrobkowi moja ciocia może w końcu zaznać spokoju. Inny członek rodziny dodał, to bardzo wzruszające tu być, ale myślę, że obie są zadowolone z nowych grobów.
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
dziękujemy za wysłuchanie reklam.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„dziękujemy za wysłuchanie reklam."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
5 lutego 1921 roku ośmioletnia Freda Burnell zaginęła w niewielkim górniczym miasteczku Abertillery w Walii. Tajemnicze zaginięcie zakończyło się tragicznie, gdy jej związane i pobite ciało znaleziono w worku porzuconym w jednej z uliczek.
Podejrzenia od razu padły na 15-letniego Harolda Jonesa, który natknął się na Fredę krótko przed jej zniknięciem. Mieszkańcy jednak nie byli przekonani – Harold miał solidne alibi na czas morderstwa.
Przetłumaczone z Case 182: Freda Burnell i Florence Little
https://casefilepodcast.com/case-182-freda-burnell-florence-little
Produkcja:
Jessica Forsayeth - przygotowanie materiału, scenariusz
Mike Migas - narracja, dźwięk, muzyka
Jarosław Grabias - tłumaczenie
Numery Telefonów Wsparcia i Zaufania
116 123 – Kryzysowy Telefon Zaufania (Instytut Psychologii Zdrowia)
116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży (Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę)
800 70 2222 - Centrum Wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (Fundacja ITAKA)
800 12 0002 - Niebieska Linia, ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie
888 88 33 88 - Telefon przeciwprzemocowy dla kobiet(Feminoteka)
800 12 12 12 - Dziecięcy Telefonu Zaufania Rzecznika Praw Dziecka
Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.