Sprawa 45: Nina Puganova, Irina Trasyn i Anastasia Mikhailova
Latem 1980 roku Theodosius Glukharev otrzymał serię wstrząsających przesyłek do swojego domu w Kiszyniowie, w sowieckiej Mołdawii. Ich zawartość ostatecznie doprowadziła do ujawnienia morderstw trzech kobiet – Niny Puganovej, Iriny Trasyn i Anastazji Mikhailovej.Próba szantażu ze strony sprawcy pozwoliła zawęzić grono podejrzanych, lecz mimo to śledczy nadal byli dalecy od ujęcia mordercy. Kim był człowiek, którego media ochrzciły mianem „krwiożerczego maniaka”?Przetłumaczone z Case 247: Nina Puganova, Irina Trasyn & Anastasia Mikhailovahttps://casefilepodcast.com/case-247-nina-puganova-irina-trasyn-anastasia-mikhailovaProdukcja:Holly Boyd - przygotowanie materiału, scenariuszMike Migas - narracja, dźwięk, muzykaJarosław Grabias - tłumaczenie Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.
Wszystko wydarzyło się błyskawicznie, ale była niemal pewna, że napastnik był tym samym mężczyzną, z którym spotkała się na randce pół godziny wcześniej. Olga powiedziała, że od jakiegoś czasu korespondowała z tym człowiekiem. Śledczy zapytali, czy zachowała listy. Na ich szczęście zachowała wszystkie. Każdy z listów był napisany odręcznie i podpisany imieniem i nazwiskiem nadawcy – Aleksander Skrynik. Policjanci byli w szoku, znali to nazwisko. W większości krajów Europy Wschodniej imię Aleksander często skraca się do Sascha. Aleksander Skrynik to wujek Sascha. Ten sam mężczyzna, który kilka tygodni wcześniej próbował poczęstować cukierkami córkę Theodosiusza.
Wcześniejsze sprawdzenie Skrynika wykluczyło go jako podejrzanego, ale teraz śledczy byli przekonani, że to właśnie jego szukali. Brakowało im tylko twardego dowodu. Na głowie i ciele Iryny Trasyn nie znaleziono żadnych przydatnych śladów DNA ani odcisków. To samo dotyczyło odciętej kobiecej dłoni. Pozostawały jedynie listy i notatki z pogróżkami. Do akcji wkroczył grafolog. Po obejrzeniu próbek wzruszył jednak ramionami. Listy były pisane kursywą, natomiast notatki drukowanymi literami. Nie dało ich się ze sobą porównać. W międzyczasie Aleksander Skrynik został wezwany do Wojskowej Komendy Uzupełnień.
Miał 27 lat i podlegał obowiązkowi poborowemu aż do kolejnych urodzin. Zjawił się punktualnie i został skierowany do sąsiedniego pokoju, gdzie wraz z około 20 innymi poborowymi wypełnił formularze rejestracyjne. Następnie poinformowano ich, że niebawem zgłoś się do nich wojskowy pełnomocnik. Po tych słowach Aleksander Skrynik wyszedł z gmachu. Nie wiedział jednak, że cała sytuacja była inscenizacją przygotowaną przez policję w celu uzyskania próbki jego pisma. Wyzwanie, urzędnicy i pozostali rekruci byli podstawieni. Formularze musiały być wypełnione drukowanymi literami. Gdy skrynik opuścił budynek, dokumenty natychmiast przekazano grafologowi, który czekał na świeże próbki jego pisma.
Po 30 minutach specjalista wydał jednoznaczną opinię. Drukowane litery z formularzy rejestracyjnych Skrynika idealnie pokrywały się z tymi z dwóch listów szantażowych wysłanych do Teodosiusza. Tego wieczoru policja przybyła do mieszkania Aleksandra Skrynika. Jego żona poinformowała funkcjonariuszy, że mąż właśnie wyszedł do kina. Grupa funkcjonariuszy w cywilu natychmiast ruszyła do kina Patria w centrum Kiszyniowa. Miał być tam wyświetlany radziecki film katastroficzny pt. Samolot w płomieniach, opowiadający o pasażerach próbujących wystartować samolotem w trakcie trzęsienia ziemi. Film miał swoją premierę na początku 1980 roku, ale ze względu na ogromną popularność był ponownie grany.
Tym razem na wyprzedanej do ostatniego miejsca sali. Policjanci zaczęli przeszukiwać tłum gromadzących się przed wejściem oraz wewnątrz holu, wypatrując skrynika. W końcu go zauważyli. Zbliżał się do wejścia z młodą kobietą u boku. Jeden z funkcjonariuszy podszedł do pary i powiedział, że bilety zostały wyprzedane, ale ma dwa, które może sprzedać. Skrynik był zainteresowany. Policjant zaproponował, żeby przeszli na boczną stronę budynku, gdzie jest ciszej i będzie można spokojnie dokonać wymiany. Skrynik oraz kobieta bez wahania zgodzili się na sugestie detektywa. Gdy tylko znaleźli się z dala od tłumu, do akcji wkroczyli pozostali funkcjonariusze. Skrynik został aresztowany.
Na komendzie Aleksander Skrynik był oburzony. Zaprzeczał jakiejkolwiek winie i powoływał się na otrzymane przez siebie odznaczenie państwowe oraz członkostwo w komunistycznej partii Związku Radzieckiego jako dowód swojej niewinności i dobrego charakteru. Jednak gdy śledczy ujawnili mistyfikację związaną z poborem wojskowym i przedstawili dowody z analizy pisma, Skrynik porzucił pozory. Wtedy zaskoczył śledczych jeszcze bardziej. Przyznał, że Irina Trasyn nie była jego pierwszą ofiarą. Kilka lat wcześniej, w połowie lat 70., Skrynik mieszkał i pracował w Jakucji, słabo zaludnionym regionie na dalekim wschodzie ZSRR. Tam poznał i zamordował stewardessę o imieniu Nina Puganova.
Po zabójstwie odciął jej piersi na rządy płciowe, a następnie porzucił ciało. Zwłoki zostały później odnalezione, lecz policji nie udało się wtedy ustalić sprawcy. Skrynik wyznał, że Irynę Trasyn zasztyletował po wspólnym spotkaniu na lody w parku, tym samym, gdzie później odnaleziono jej ciało. Po zabójstwie odciął jej głowę, którą zabrał ze sobą, a ciało zakopał w płytkim grobie. Jego trzecią i ostatnią ofiarą była kobieta imieniem Anastasia Mikhailova. Podobnie jak w przypadku Iryny, zaprosił ją na lody, po czym zadźgał ją nożem i odciął część ciała. Tym razem jako trofeum zabrał jej odciętą dłoń. Policja, która znała już miejsce pochówku Iryny, zapytała, gdzie znajduje się ciało Anastazji.
Skrynik powiedział, że Anastasia została zakopana w innym parku i zaproponował ich tam zaprowadzić. Następnego dnia poprowadził śledczych do zalesionego terenu. Wskazał dokładne miejsce, gdzie powinni kopać. I rzeczywiście, na głębokości około 30 cm odnaleziono szczątki Anastazji Mikhailowej. Brakowało jej dłoni. Policja miała już wszystko, czego potrzebowała. Pełne przyznanie się do winy, wskazane miejsce pochówku trzeciej ofiary oraz potwierdzone szczegóły zbrodni. Pozostało jedno pytanie. Dlaczego? Jaki był motyw Aleksandra Skrynika? Skrynik wyjaśnił, że około roku po ślubie, po narodzinach syna, zaczął odczuwać niezadowolenie z życia.
Przede wszystkim chciał więcej seksu. Umieścił więc ogłoszenie towarzyskie w lokalnej gazecie, licząc na to, że zgłosi się kobieta gotowa się z nim przespać. Z czasem poznał kobietę, z którą doszło do zbliżenia. Wskutek stosunku Skrynik zaraził się chorobą weneryczną. To wydarzenie, jak twierdził, wywołało w nim nienawiść do kobiet. Obwiniał je za swoje nieudane małżeństwo i brak satysfakcji seksualnej, do której, według niego, miał prawo. Sam mianował się, cytując, strażnikiem natury, którego powołaniem było niszczenie kobiet. A dlaczego szantażował swojego przyjaciela Theodosiusza Glukhareva? Odpowiedź była również szokująca, a co trywialna – z zazdrości.
Theodosiusz często chwalił się aktywnym życiem seksualnym i licznymi romansami. Skrynik chciał, cytat, żeby ten kobieciarz w końcu zaczął się bać i przy okazji wybulił kasę. Kilka miesięcy po aresztowaniu Aleksander Skrynik stanął przed sądem za zabójstwa Niny Puganowej, Iryny Trasyn i Anastazji Mikhailowej. Rozpoczynając zeznania, zażartował, że osoby o słabych nerwach powinny opuścić salę. Następnie bez cienia skruchy opowiedział o swoich zbrodniach. Oświadczył, że zabijanie sprawiało mu przyjemność i gdyby go nie złapano, zabijałby dalej. Trzech sędziów Sądu Najwyższego uznało Aleksandra Skrynika za winnego wszystkich zarzutów i skazało go na karę śmierci.
W 1981 roku Aleksander Skrynik stanął przed plutonem egzekucyjnym. KONIEC!
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
dziękujemy za wysłuchanie sponsorów tego odcinka
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„dziękujemy za wysłuchanie sponsorów tego odcinka"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Latem 1980 roku Theodosius Glukharev otrzymał serię wstrząsających przesyłek do swojego domu w Kiszyniowie, w sowieckiej Mołdawii. Ich zawartość ostatecznie doprowadziła do ujawnienia morderstw trzech kobiet – Niny Puganovej, Iriny Trasyn i Anastazji Mikhailovej.
Próba szantażu ze strony sprawcy pozwoliła zawęzić grono podejrzanych, lecz mimo to śledczy nadal byli dalecy od ujęcia mordercy. Kim był człowiek, którego media ochrzciły mianem „krwiożerczego maniaka”?
Przetłumaczone z Case 247: Nina Puganova, Irina Trasyn & Anastasia Mikhailova
https://casefilepodcast.com/case-247-nina-puganova-irina-trasyn-anastasia-mikhailova
Produkcja:
Holly Boyd - przygotowanie materiału, scenariusz
Mike Migas - narracja, dźwięk, muzyka
Jarosław Grabias - tłumaczenie
Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.