Mentionsy Mentionsy
Casefile Polska: Prawdziwe Zbrodnie
Casefile Polska: Prawdziwe Zbrodnie

Sprawa 45: Nina Puganova, Irina Trasyn i Anastasia Mikhailova

09.08.2025 ·26 min 58 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Latem 1980 roku Theodosius Glukharev otrzymał serię wstrząsających przesyłek do swojego domu w Kiszyniowie, w sowieckiej Mołdawii. Ich zawartość ostatecznie doprowadziła do ujawnienia morderstw trzech kobiet – Niny Puganovej, Iriny Trasyn i Anastazji Mikhailovej.Próba szantażu ze strony sprawcy pozwoliła zawęzić grono podejrzanych, lecz mimo to śledczy nadal byli dalecy od ujęcia mordercy. Kim był człowiek, którego media ochrzciły mianem „krwiożerczego maniaka”?Przetłumaczone z Case 247: Nina Puganova, Irina Trasyn & Anastasia Mikhailovahttps://casefilepodcast.com/case-247-nina-puganova-irina-trasyn-anastasia-mikhailovaProdukcja:Holly Boyd - przygotowanie materiału, scenariuszMike Migas - narracja, dźwięk, muzykaJarosław Grabias - tłumaczenie Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

W puste oczodoły włożono szklane kule, a powieki zamknięto. Zrobiono zdjęcie, które następnie pokazano w ogólnokrajowej telewizji na terenie całej radzieckiej Mołdawii. Choć biała chusta zawiązana pod brodą zasłaniała przecięty kark, dla większości było oczywiste, że kobieta nie żyje. Tego wieczoru siedmioletni Wiktor Trasyn siedział z oczami wlepionymi w telewizor, oglądając powtórkę popularnego radzieckiego serialu muzycznego D'Artagnan i Trzej Muszkieterowie. Wiktor mieszkał z matką i schorowaną babcią w mieszkaniu w Kiszyniowie. Babcia nie miała nic przeciwko temu, by chłopiec oddawał się przygodowym akcjom na ekranie. Od jakiegoś czasu zmagał się z zaburzeniami lękowymi, a program stanowił dla niego bardzo potrzebne oderwanie od rzeczywistości.

Kilka nocy wcześniej matka Wiktora, Irina, wyszła z domu, by spotkać się z koleżanką. Powiedziała, że wróci za pół godziny. Jednak gdy Wiktor obudził się następnego ranka, Iryny nadal nie było. Sam poszedł do szkoły, a później przygotował kolację dla siebie i babci. Kontynuował tę rutynę codziennie przez kolejny tydzień, zasypując babcię pytaniami o mamę. Ale kobieta nie potrafiła mu odpowiedzieć. Zmartwiony Wiktor w końcu zaszył się przed telewizorem, chcąc chociaż na chwilę odpocząć od targających go myśli. Nagle emisja D'Artagnana i Trzech Muszkieterów została przerwana specjalnym komunikatem. Na ekranie pojawiło się zdjęcie kobiety. Wiktor natychmiast rozpoznał swoją mamę, Irinę.

Nie rozumiał, dlaczego pokazano ją w telewizji, ale ucieszył się, że może znów ją zobaczyć. Spisał wyświetlony na ekranie numer i zadzwonił pod niego następnego ranka. Śledczy byli już w stanie zidentyfikować zmasakrowaną kobietę z walizki. Była to Irina Trasyn. Wciąż jednak nie mieli pojęcia, dlaczego została wybrana na ofiarę. Teodosiusz Glukharev zapewniał, że jej nie zna, a nic nie wskazywało na to, by ich drogi kiedykolwiek się przecięły. Gdy funkcjonariusze próbowali ustalić, dlaczego Irina padła ofiarą szantażu wymierzonego w obcego człowieka, zadzwonił telefon. Pod drzwiami Glukhareva pojawiła się kolejna paczka. Tym razem nie była to walizka, lecz paczka owinięta w papier.

Dołączono do niej kolejny odręcznie napisany list w tym samym stylu, co poprzednio. Drukowane litery, adresowane do Theodosiusza. Treść brzmiała. Wciąż nie chcesz zapłacić? To pocałuj kobiecą dłoń. W środku znajdowała się odcięta kobieca ręka. Badania kryminalistyczne potwierdziły, że nie należała do Iryny Trasyn, a więc zamordowano kolejną kobietę, której tożsamości policja również nie znała. Notatka zawierała dalsze groźby. Za trzy dni przyniesiesz pieniądze na dworzec, w przeciwnym razie poćwiartujemy twoją córkę. Choć w wiadomości nie padło imię córki Theodosiusza, Oksana, był to już drugi raz, gdy bezpośrednio jej grożono.

13:36 · Casefile 5

Wkrótce natknęli się na świeżo przekopaną ziemię. Po odkopaniu tej strefy odkryto płytki grób, w którym znajdowały się zwłoki młodej kobiety. Jej koszula była rozdarta, a spod niej bielizna opuszczone poniżej kolan. Na ciele odkryto liczne rany kłute, zarówno w okolicach klatki piersiowej, jak i narządów płciowych. Co najważniejsze, kobieta była pozbawiona głowy. Odnaleziono ciało Iryny Trasyn. Śledczy nie mieli już wątpliwości. Ten sam mężczyzna, który zaatakował Olgę Lebedewą, zamordował też Irynę Trasyn. Używał rozległych parków jako miejsca polowania. Olga miała problem z przypomnieniem sobie szczegółów ataku. Było ciemno.

Wcześniejsze sprawdzenie Skrynika wykluczyło go jako podejrzanego, ale teraz śledczy byli przekonani, że to właśnie jego szukali. Brakowało im tylko twardego dowodu. Na głowie i ciele Iryny Trasyn nie znaleziono żadnych przydatnych śladów DNA ani odcisków. To samo dotyczyło odciętej kobiecej dłoni. Pozostawały jedynie listy i notatki z pogróżkami. Do akcji wkroczył grafolog. Po obejrzeniu próbek wzruszył jednak ramionami. Listy były pisane kursywą, natomiast notatki drukowanymi literami. Nie dało ich się ze sobą porównać. W międzyczasie Aleksander Skrynik został wezwany do Wojskowej Komendy Uzupełnień.

Na komendzie Aleksander Skrynik był oburzony. Zaprzeczał jakiejkolwiek winie i powoływał się na otrzymane przez siebie odznaczenie państwowe oraz członkostwo w komunistycznej partii Związku Radzieckiego jako dowód swojej niewinności i dobrego charakteru. Jednak gdy śledczy ujawnili mistyfikację związaną z poborem wojskowym i przedstawili dowody z analizy pisma, Skrynik porzucił pozory. Wtedy zaskoczył śledczych jeszcze bardziej. Przyznał, że Irina Trasyn nie była jego pierwszą ofiarą. Kilka lat wcześniej, w połowie lat 70., Skrynik mieszkał i pracował w Jakucji, słabo zaludnionym regionie na dalekim wschodzie ZSRR. Tam poznał i zamordował stewardessę o imieniu Nina Puganova.

Po zabójstwie odciął jej piersi na rządy płciowe, a następnie porzucił ciało. Zwłoki zostały później odnalezione, lecz policji nie udało się wtedy ustalić sprawcy. Skrynik wyznał, że Irynę Trasyn zasztyletował po wspólnym spotkaniu na lody w parku, tym samym, gdzie później odnaleziono jej ciało. Po zabójstwie odciął jej głowę, którą zabrał ze sobą, a ciało zakopał w płytkim grobie. Jego trzecią i ostatnią ofiarą była kobieta imieniem Anastasia Mikhailova. Podobnie jak w przypadku Iryny, zaprosił ją na lody, po czym zadźgał ją nożem i odciął część ciała. Tym razem jako trofeum zabrał jej odciętą dłoń. Policja, która znała już miejsce pochówku Iryny, zapytała, gdzie znajduje się ciało Anastazji.

Theodosiusz często chwalił się aktywnym życiem seksualnym i licznymi romansami. Skrynik chciał, cytat, żeby ten kobieciarz w końcu zaczął się bać i przy okazji wybulił kasę. Kilka miesięcy po aresztowaniu Aleksander Skrynik stanął przed sądem za zabójstwa Niny Puganowej, Iryny Trasyn i Anastazji Mikhailowej. Rozpoczynając zeznania, zażartował, że osoby o słabych nerwach powinny opuścić salę. Następnie bez cienia skruchy opowiedział o swoich zbrodniach. Oświadczył, że zabijanie sprawiało mu przyjemność i gdyby go nie złapano, zabijałby dalej. Trzech sędziów Sądu Najwyższego uznało Aleksandra Skrynika za winnego wszystkich zarzutów i skazało go na karę śmierci.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.