Studium porażki Xboksa | #152
00:00 Dzień dobry!04:57 W co ostatnio graliśmy?21:30 🚅 CD-Express (temat odcinka + inne newsy)1:18:11 🪗 Sprzedaj mi tę kremówkę1:27:42 🤔 Rozkminka: Rimejki naszych materiałów#Wesprzyj nas, będziemy turbo wdzięczni + co tydzień dostaniesz pół godziny naszej gadaniny ekstra:https://www.youtube.com/channel/UCLLO-H4NQXNa_DhUv-rqN9g/joinWszystkie linki, których szukasz:https://www.goladupa.comTo my:Krzysztof „Bastian” FreudenbergerDawid „spikain” BojarskiMontaż: Krzysztof „Bastian” Freudenberger
Czy są na sali fani Microsoft Xboks? Nie wiem, w sumie czemu taki głupi występ zrobiłem. Wiadomo, że raz, że nie ma. Dwa, Xboks już nie istnieje. Trzy, Xboks już dawno upadł, a teraz cztery, jest tego ostateczny dowód, pięć, AI. Do widzenia. Także usłyszeliście już wszystko. Dobra. Ty jako fan Xboksa powinieneś najbardziej najszczęściej wypowiedzieć. Ja jedyne co mam w głowie to hejt i bekę z Microsoftu. Tylko dobra, ale ustalmy sobie jedną rzecz.
Czy zgodzisz się, że nie ma prostszej rzeczy na świecie obecnie niż beka z Xboksa? Jeszcze Ubisoft. Ale z Xboksa chyba jest nawet łatwiej. No jest. Jest łatwiej, bo o wiele mniej... W sensie, ma się wrażenie, że ostatnia generacja to jest po prostu szukanie przez nich rzeczy, o których się może potknąć i próba rozkwinięcia, jak zrobić to w jak najbardziej spektakularny sposób. Chodzi mi też o to, że to się tak naprawdę wszystko rozbija o wizerunek i Ubisoft ma gigantyczną konkurencję. Jakby konkurencją dla Ubisoftu jest mnóstwo innych opcji i mnóstwo innych firm. A Microsoft w tej konkretnej branży to ma jedną konkurencję, a właściwie to nawet nie, doszło już do takiej sytuacji, że właściwie to już nie ma tam konkurencji za bardzo.
No i dlatego wydaje mi się, że w związku z tym, że to jest tak łatwe, to powinniśmy spróbować jednak na to spojrzeć z drugiej strony. Nie mówię tylko tego, w sensie, bo, dobra, z perspektywy posiadacza Xboksa. Który z zaniepokojeniem, ale jednak komfortem siedział akurat na Xboksie przez te generacje konsol. Ciekawe jest to, że ja mówię w czasie przeszłym, mimo że ta generacja się nie zaczęła na dobre tak naprawdę jeszcze. Ale no dobra. Z tej perspektywy jakby rozumiem bekę, też ją trochę cisnę wewnętrznie i tak naprawdę to co wiele razy już tutaj powtarzałem najbardziej to mi zależy na kondycji Xboksa właściwie z dwóch powodów.
To, że coś, wiesz, sprzedać w kilku milionach, czy w 10 milionach, to jest dla nich za małe. Przykre to jest. No i właśnie takiego Sony bardzo nie lubię i bardzo mi się nie podoba, w sensie, mimo że, wiesz, wychowałem się na PlayStation, nie? I właśnie to mnie boli. Dlatego jestem wylewny. No i ten, no i to jest jedna rzecz. Ale druga, mnie jest jednak komfortowo na Xboksie. W sensie, że ten ekosystem jest bardzo fajny i ja mam teraz problem w związku z tym, co się będzie działo. Dlatego, że... I miałem problem już przed tym ogłoszeniem. Bo ja nie wiem, czy ja na następną generację kupię Xboksa. Bo trochę nie wiadomo, co zrobić. No bo wiesz, ja bym chciał, żeby... Ja chcę quick resume.
W sensie chcę, to jest piękne, że gadam sobie, wczoraj czy przedwczoraj gadałem z żoną i próbowaliśmy sobie wybrać jakąś, że może pogramy w jakąś przygodówkę razem, taką wiesz, że jedna osoba steruje, a obie śledzą fabułę, rozwiązują zagadki i tak dalej. To jest fajna rzecz do ogrywania razem na kanapie. No i, i odpaliłem Grim Fandango, który, jestem w trakcie Grim Fandango, więc nie byłoby sensu, żebyśmy to od początku ten, ale, ale odpaliłem. Ostatnio odpalałem Grim Fandango, nie wiem, kilka miesięcy temu i tak o, i po prostu od razu mi się tak jakbym po prostu przealt-tabłował na grę. Ojej, fajnie. I, i wiesz, a od tamtej pory też wiele razy odłączałem konsolę i przenosiłem do innego pokoju na przykład, bo streamowałem akurat z Xboksa, wiesz.
To jest rzecz, Nawet na konsolach w przenosie, nawet na Switchu to tak dobrze nie działa. I to jest dla mnie najbardziej next genowa rzecz na tej konsoli, a jej nie ma na PS5 i nie będzie jej pewnie też na PS3. Na PS5 jest coś takiego, że nie każda gra to obsługuje, ale takie horizon tak chyba mają. Poprawcie mi jeżeli wale farmazony, ale ja pamiętam do tej pory, że jak grałem w For Spoken, to tam mogłeś sobie przejrzeć listę aktywności w osobnym podmenu. Mogłeś kliknąć rozpocznij grę od tej aktywności, gra cię by przenosiła do tego miejsca, w którym mógłbyś sobie trofikacji śnąć. Tylko mnie chodzi o to, że ja mam w tej chwili, wiesz, kilkanaście gier prawdopodobnie zminimalizowanych na Xboksie. Ja rozumiem. I od razu mi się uczą. Chodzi mi o to, że tam jest coś takiego, nie?
Może to jest jakaś szansa na to, że w przyszłości to będzie już... To nawet, wiesz, design gry to jest w stanie ogarnąć, nie? W sensie, że może być tak, jak masz... Tak, tak, tak. Że to nie jest po stronie PlayStation wyłącznie dodatkowa opcja, tylko... W ogóle może nie, w ogóle nie jest, no bo może, wiesz, w Kirby Air Riders masz to zrobione, gadaliśmy o tym chyba, nie? W podcaście, że masz to zrobione tak, że masz, jak masz listę takich, powiedzmy, achievementów... W ogóle to jest gra, w której były achievementy, zanim pojawiły się na właśnie na Xboksie i na PlayStation. Jak się okazuje Masahiro Sakurai wymyślił achievementy, ale on teraz zrobił jeszcze i wymyślił jeszcze krok dalej. Czyli masz achievement taki, że np. zrób coś tam w tym trybie ileś tam razy i możesz kliknąć w to.
Dobra, ale trochę się, trochę za bardzo się rozgadałem na początek, a myślę, że też już wiecie co się dzieje. Dzieje się to, że Phil Spencer został prawdopodobnie wypchnięty z Xboksa. W sensie, że to wiele rzeczy wskazuje na to, że to nie było tak, że on Odszedł sam z siebie, tylko że zostało ogłoszenie w piątek. Sara Bond puszczała jakieś posty chwilę wcześniej, które nie wskazywały na to, że miało się coś wydarzyć. Wiadomo, mogło być zaplanowane, mógł to jakiś asystent ogarniać albo ktoś, no ale trochę jednak to wskazuje na to, że Że skończyło się tak zwane babci sranie i no i teraz akcja ratujemy Xboksa?
Ratujemy pieniądze, przepraszam, tak bardziej? Wszystko to mi śmierdzi. Dobra, najpierw fakty. Phil Spencer out, Sarah Bond out, Matt Booty dostał jakiś tam awans na C coś tam O, CCO chyba, nieistotne. A szefową nową Xboksa została Asza Szarma. Dziwi mnie, że mało osób żartuje sobie jej nazwiska. Albo się pisze Szarma, a jednak pisze się po angielsku albo Szoarma, albo Szałarma. Nieważne, jest to pewnie jakaś okazja. Bardziej bym o tym sobie porozmawiał pewnie niż o kolejną godzinę o tym, że to AI.
Ale tak, jest to kobieta, która przyszła do Microsoftu. Ona wcześniej była w jakichś tam nie gierkowych firmach. W Microsoftzie jest od dwóch lat i zajmuje się AI. No i pierwsze co zrobiła to Zaczęła obiecywać, że, no tutaj jest cytat zresztą, wraz z ewolucją mechanizmów monetyzacji i sztucznej inteligencji, które będą wpływać na naszą przyszłość, nie będziemy gonić za krótkoterminową efektywnością, ani zalewać naszego ekosystemu bezdusznym AI slopem. No i spoko. Ale nie powiedziałem, że nie będzie jaj. Zaczęła też mówić, że to jest pora, żeby Xboks powrócił i skupiamy się na konsolach i tak dalej, jakieś takie obietnice, które...
Piętosem, bo to trochę podważa jak... Wiesz o co chodzi, nie? Że trochę to podważa... Ten kierunek jakby... Dobra, to zaraz do tego przejdziemy. Ale chodzi o to, że ona najpierw PR-owo zagrała tak, że patrzcie, to jest dobra zmiana. Ja wiem, że ja jestem z AI, ale w związku z tym właśnie muszę wam zakomunikować. Że to jest powrót Xboksa, wracamy na właściwe tory, let's go, konsole, brak tego. Mimo, że to, że konsola będzie, to trochę nie od niej zależne, bo to już jest coś, nad czym i tak pracowali, więc to właściwie bardziej było tak, że ona dostała zestaw zabawek i patrzyła na to i no dobra, jak zakomunikować to, co będziemy teraz robić w przyszłości, które i tak już zostało zaplanowane wcześniej, tak, żeby wyszło na jakby pierowo dobrze.
Co jest ważne nie tylko dla niej, ale też dla całej firmy. Być może przede wszystkim dla całej firmy. No i dobra. I te komunikacje takie pozytywne, że to jest powrót do świetności Xboksa, znowu będziemy rywalizować i tak dalej. Trochę się rozbiły jednak o to, że ludzie zauważyli, że na Twitterze bardzo wiele odpowiada na wiadomości. Można do niej tweetnąć, zapytać jaka jest jej ulubiona gra i ona pełnymi zdaniami odpowie i czasami nawet trochę zbyt pełnymi i zada pytanie, a jakie są twoje ulubione coś tam i to trochę wszystko wygląda jakby to po prostu był bot AI odpowiadający w jej imieniu.
To nie jest tak, że ja się też, że ja w 100% wierzyłem w wizję Phila Spencera i że ja nie wiem nawet, czy to jest jego autorska wizja. Może tak nie jest wcale, że może to jednak Satya Nadella stwierdził, że robimy usługę z Xboksa. Albo ileś tam osób siedziało na spotkaniu i wymyśliło, dobra, to jest kierunek, tylko musimy teraz konsekwentnie przez wiele lat dążyć. Bardziej to bym obstawiał. Może tak było. To nie jest tak, że ja jestem największym fanem koncepcji nieposiadania niczego i że usługi i subskrypcje to jest przyszłość i ja tę przyszłość chcę przytulić i pocałować. To nie tak. Ale imponowało mi na pewno trochę to, że pomimo takiego braku zrozumienia ze strony każdej, mam wrażenie, w sensie, że
Już miałem o tym materiał, że ludzie po raz setny byli zaskoczeni tym, że Xbox mówi, że będzie wydawać gry na nieswoich platformach. Jakby oni to komunikowali, ludzie byli zaskoczeni, potem oni wydawali grę, ludzie byli zaskoczeni, potem komunikowali znowu, ludzie byli zaskoczeni, wydawali grę, byli zaskoczeni. I imponowało mi to, że jest za tym jakaś wizja, I że ona jest konsekwentnie realizowana. Nawet jeśli nie do końca jest to wizja z moich marzeń i chyba z niczyich prawie. To mimo wszystko No nie było to robione na pół gwizdka, też bardzo wiele przeciwności losu miał Xboks, bo jak się przejrzy, to też o tym chyba na streamie mówiłem, że jak się przejrzy ile gier wydał Microsoft w zeszłym roku i ile gier wydało Sony w zeszłym roku,
Dobra, no... Ale wracając, no, że błędy marketingowe popełnione, to tam nie wyszło. Wracamy do pani Aszy, czy na czym chcesz się jeszcze skupić, kochasiu? Nie wiem. Trochę mnie to wszystko martwi. Ale poczekaj, to może ja Ci pozadaję pytanie, a Ty będziesz odpowiadał jako ekspert Xboksowy. Już ustaliliśmy, że prawdopodobnie wygląda na to, że Pan Filip Spencer został wypierdolony ze swojego stanowiska. Prawdopodobnie jest mu przykro. Prawdopodobnie zarząd może mieć żal do fila o wiele rzeczy. O to, jak prowadził markę, o to, że w sumie cały czas od tego 2014 roku to coraz gorzej się dzieje. A Ty jako użytkownik konsoli Xboks, jak się czujesz z marką Xboks, z tym w jakim jest stanie za Filipa Spencera?
Na to jak się czuję z marką to ci nie odpowiem, bo ja nie jestem przywiązany do marki Xboks. Już bardziej jestem przywiązany do marki PlayStation, mimo że nie jestem na co dzień użytkownikiem PlayStation 5. Marka Xboks ma dla mnie bardzo trzeciorzędne znaczenie. Przede wszystkim używam konsoli, która jest mega wygodna. Używam jej obsługując pada, który jest W moim doświadczeniu z 100 różnymi kontrolerami jest absolutnie najlepszym kontrolerem dla mnie. Jest dla mnie idealnym padem. Mówię o Elite 2. Customowym, zaprojektowanym kolorkami przez moją żonę i tak dalej.
Na pewno za Spencera lepiej ten sprzęt siadł niż to, co można byłoby ogrywać na tym sprzęcie i tym sprzętem. Jak mówię o kondycji Xboksa, to nie jestem w stanie trochę z tego równania wyciągnąć siebie samego i tego jaki komfort dla mnie jest na tej konsoli. I dlatego to, bo i wydaje mi się, i trochę nie chcę też wyciągać siebie z tego równania, dlatego, że wydaje mi się, że to jest ostatecznie najważniejsze. W sensie nie ja, tylko, że najważniejsze jest to, żebyśmy na koniec dnia mieli fajny, w sensie sprzęt, który w błyskawiczny sposób, bezproblemowy odpala gry, w które chcemy grać.
No i to się dzieje, w sensie, że jest trochę gier, których nie ma na Xboksie, a które chciałbym ograć, ale to zazwyczaj nie są gry, które są na PlayStation, tylko są albo na Switchu, albo na Pececie, a nie ma ich po prostu na PlayStation i na Xboksie. Dobra, pytanie. Czy sądzisz, że Filipa Spencera winą było to, że nakupowali tych marek dużo jako Microsoft? No nie, to nie jest jego, podejrzewam, Wydaje mi się, że w ogóle ten zeszły rok to był takim... Zimnym kubem wody? Tak, ale że to było takie, taka wiesz, ostatnia szansa i takie damy Ci teraz ostatnią szansę. Że my jako zarząd Microsoftu, tak? Pierdolni najlepszy rok w historii Xboksa i ten, no i...
Nie mówię, że to był najlepszy rok w historii Xboksa, ale w takiej nowożytnej historii to na pewno jeden z najlepszych. Jak się przejrzy, jakie gry Microsoft wydawał w tym roku i jakie zmiany wprowadził. Ja nie wiem, czy zmiany w Blizzardzie dość szerokie, bo tu nie chodzi tylko o Overwatch, ale też o WoWa. Tak, to nie jest chyba inicjatywa, tak mi się wydaje. Nie wiemy, ale tak samo nie wiemy, czego był win Phil Spencer, a czego nie. Monetyzacja w Activision nowych rzeczy typu właśnie do Diablo wychodzi nowa klasa, od Diablo 2 i jest bardzo droga, bo 80 złotych kosztuje. A nie, 100 parę złotych kosztuje ta nowa klasa do Diablo 2 Resurrected. Bardzo dużo pieniędzy. Ale oni też już wcześniej przed Microsoftem wydawali bardzo drogie klasy jako DLC.
Utwarzą tego tak naprawdę. Myślę, że dało się wiele zrobić dobrze. Tak. Tylko, że Jak sobie pomyślisz, jak gigantycznym ciosem dla marki Xboks, która też miała mniej czasu na rozepchanie się w umysłach ludzi i tak dalej, Jak gigantycznym ciosem było to, co się stało na premierę Xboksa One, czy tam tuż przed premierą Xboksa One, że, że wiesz, że Always Online, co dziś nie byłoby już aż tak kontrowersyjne. Mało tego, są różne rzeczy, które są w Always Online i nikt o tym nie mówi, bo to jest Takie nie musiałyby być, ale ludzie jednak mają prawie zawsze internet.
To jest kolejny dowód na to, że to jak komunikujesz na początku o swoim produkcie, nawet wiesz, myślisz sobie, ale są ambitne, nie? To tak naprawdę możesz się przestrzelić, bo ludzie nie potrzebują tej twojej ambicji. Oni potrzebują zupełnie czegoś innego. Tak i oni też popełnili jakby, jasne, popełnili tutaj błąd i to, że zrobili coś, co nie było, co dzisiaj nie byłoby wcale takie skandaliczne, tylko zrobili to za wcześnie i za głośno. Zbyt jakby, zbyt buńczucznie. No i właśnie to, że cały czas mamy przed oczami to, że jak ktoś nie ma internetu, to polecamy kupić Xboksa 360, to cały czas pokutuje.
I to jest jedno, a dwa, że no na pewno wiele rzeczy dało się zrobić lepiej. Ta porażka z 2013 roku i okolic to jest takie śmieszne, bo tak naprawdę na tej porażce to gdzieś się ten głupi Xboks jako marka wypierdolił na rej. Wtedy sobie pod pachą wbiegło na to Sony z deskorolką, wyskoczyło jak na rampie, zrobiło kickflipa i do tej pory jeszcze oni sobie lecą, robią triki i korzystają sobie z tego wyskoku, na czym my jako gracze trochę cierpimy w kontekście tego, że PS5 jako ta generacja konsol po prostu śpi. No, gadaliśmy tydzień temu o tym, wiesz, że State of Play to nie jest tak naprawdę konferencja Sony, tylko konferencja zorganizowana przez Sony, ale to, co mówisz o tych kickflipach, to przecież oni mogli nawet, gdyby trochę prześledzili historię, to widzieliby, że Sony tak robi i że Sony już miało, w sensie, bo oni zrobili ten filmik taki, że no, pożyczanie gier na PlayStation.
Do tej pory pamiętam, proszę, nie? Jak ktoś nie wie, że zrobili po tych ogłoszeniach, że tam będzie utrudnione pożyczanie gier, bo będą przypisane do konta i tak dalej, to Sony sobie zrobiło filmik taki, że tam Shuhei Yoshida temu drugiemu chłopu, nieważne, podaje, że oto jak się pożycza gry na PlayStation, na PS4 i podaje ten i mówi thanks i to wszystko. I to było, to było, to była reakcja. To nie było tak, że oni zamierzali to zrobić wcześniej, ten filmik, tylko to była, to było po prostu, debugowanie Xboksa. I to jest tak, że jakby Xboks sobie zawczasu prześledził historię i... Sprawdził, co się działo wcześniej, co się działo w czasach, kiedy PlayStation się dopiero zaczynało, albo już trochę później, no w sensie, wiesz, Saturn, ja wiem, że mógł nikt w Xboksie po prostu nie myśleć o sedze wtedy, no bo czemu, ale to było tak, że Sega ogłosiła cenę Saturna, 399 dolarów chyba i
W sensie, że dało się zrobić tak, żeby ta gra była wybitna. Ona była wybitna w różnych miejscach i wiesz, z drugiej strony to jest trochę to, czego brakuje mi od Sony, żeby finansować mniejsze rzeczy. Tylko, że... Co sam powiem, to jest grą dla fanów Americans Make Jesus Alice. Tyle, że właśnie, jest to grą dla fanów, a nie następcą duchowym. To jest problem tej gry. I też taką mam obserwację, nie wiem, czy nie przerwam teraz intensywnego myślenia, że jak masz coś takiego jak Xboks, to jest to marka, a ludzie markę często postrzegają jako osobowość, że to jest jakieś. No i Xboks ma ten problem, że marka Xboks jest przede wszystkim trochę chłopcem do bicia, dwa, że jest bardzo nijaka.
I zastanawiam się, czy to nie jest wina, czy wina, czy nawet serduszko, nie znam chłopana osobiście, ale pana Phil'a Spencera, On bardzo chciał się trochę i przypodobać graczom i jednocześnie być takim grzecznym chłopem, przez co bardzo mało wyrazistym w kontekście prowadzenia tej marki, bo tak sobie myślę, że taka osoba jak Phil Spessarton przede wszystkim prowadzi tę markę, bo co on może, nie będzie ciągnął za każdy drucik w każdym właśnie sektorze. Kto Xboksa i patrzył, czy dobrze pracują, tylko bardziej chyba mi się wydaje, że on jest taką wizytówką. Coś się dzieje, Krzysztof mówi. Co się dzieje dobrego, to on mówi. Coś trzeba pochwalić, też pochwali. Albo trzeba wesprzeć inną firmę, też wesprze.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dzień dobry!
W co ostatnio graliśmy?
🚅 CD-Express (temat odcinka + inne newsy)
🪗 Sprzedaj mi tę kremówkę
🤔 Rozkminka: Rimejki naszych materiałów
#
Wesprzyj nas, będziemy turbo wdzięczni + co tydzień dostaniesz pół godziny naszej gadaniny ekstra:
https://www.youtube.com/channel/UCLLO-H4NQXNa_DhUv-rqN9g/join
Wszystkie linki, których szukasz:
https://www.goladupa.com
To my:
Krzysztof „Bastian” Freudenberger
Dawid „spikain” Bojarski
Montaż: Krzysztof „Bastian” Freudenberger