Mentionsy Mentionsy
Biznes bez Lukru
Biznes bez Lukru

Popełnianie błędów? Tak, ale nie tych samych - Anna Lankauf, ex Callstack [odc. #096 BbL]

21.01.2026 ·1 godz 39 min · 2 rozdziały · 2 sponsorów

Jej historia to przykład spektakularnego na polskim rynku exitu, ale myli się ten, kto myśli, że spotkanie z naszą kolejną gościnią poświęcone będzie wyłącznie dużym pieniądzom. Owszem, w tym odcinku znajdziesz fakty związane z budową firmy wartej pół miliarda złotych, startującej od biura z cieknącym dachem i “zdrowej dawki” ignorancji. Będzie to jednak zaledwie część historii o sukcesach, problemach czy wyzwaniach związanych z prowadzeniem wysokomarżowego, międzynarodowego biznesu “made in Poland”.  Swoją historię opowiada nam Anna Lankauf, była co-founderka i CEO firmy Callstack. Dziś przede wszystkim mentorka i inwestorka, która ostrożnie obserwuje rynek i sprawdza, z czym ponownie zarezonuje. Czego jeszcze dowiesz się z tej rozmowy?✅ Które decyzje zawodowe Anny okazały się przełomowe, choć w momencie ich podejmowania wcale nie wyglądały na „bezpieczne”?✅ Czym jest „biznesowa paranoja” i jak pomogła ona firmie Callstack przetrwać rynkowe zawirowania?✅ Dlaczego warto wyznaczać cele tak, by „dolecieć na Marsa”, bo nawet “lądowanie na Księżycu” wciąż jest dla nas sukcesem?✅ Jak osiągnąć i utrzymać niespotykaną w usługach rentowność netto na poziomie 46% i dlaczego w procesie sprzedaży to klient powinien mówić przez 80% czasu?✅ Czym są „wakacje zombie” i jak Twoje ciało może zareagować na lata życia w chronicznym stresie, którego nawet nie zauważasz?Nie kokietuje, nie upiększa, nie słodzi. Mówi, jak było i jak jest, bo do końca nie wie jeszcze, jak będzie. To rozmowa z prawdziwym praktykiem biznesu, pełna wartościowych rekomendacji i życiowych obserwacji #bezlukru. Nie przegap premiery ▶️🎞️📺 --------------------------------ROZDZIAŁY00:00 INTRO odcinka & Wprowadzenie 03:33 Sprzedaż Callstack za 500 mln zł - jak się do tego przygotować? 07:34 Nie działam pod presją czasu 12:22 Kryzys może być triggerem do rozwoju 16:20 Szczypta ignorancji plus warto zaczynać młodo 24:12 Bootstrapowanie spółki i rentowność od pierwszego dnia startu 30:08 Wiem, czego nie wiem: transparentność Anny Lankauf w obszarze IT 36:37 Z Wrocławia w świat - myślenie o firmie globalnej od dnia zero 43:03 Jak budowaliśmy marżę na poziomie 46%? 51:05 Dlaczego obowiązkiem foundera jest aktywnie sprzedawać? 58:36 Pułapka drugiej szansy: kiedy rozstawać się ze współpracownikiem? 01:10:38 Sukcesja: czy firma może działać sprawnie bez foundera? 01:21:28 Anielica biznesu: w co teraz inwestuje Anna Lankauf? 01:37:10 Lekcje na koniec: Zaufaj intuicji--------------------------------👍 Bądź na bieżąco:Subskrybuj kanał na YouTube:  https://youtube.com/@biznesbezlukru?sub_confirmation=1Obserwuj na LinkedIn:  https://www.linkedin.com/company/biznesbezlukruPolub nasz profil na Facebook:  https://www.facebook.com/BiznesbezLukruObserwuj na Instagram:  https://www.instagram.com/biznesbezlukruStrona partnera programu: https://autenti.com/pl#bezlukru #bezpapieru z #Autenti--------------------------------Zaciekawiła Cię ta rozmowa? Zasubskrybuj kanał BbL na YouTube. Rozwijamy go wyłącznie dzięki Twoim aktywnościom i opiniom. Dziękujemy za zaufanie.#BiznesbezLukru #BbL #PremieraCoŚrodę #OdFounderadlaFoundera #Audycja #DlaPrzedsiębiorców #Porady #Rekomendacje #PolskaDolinaKrzemowa #AnnaLankauf #Callstack #ReactNative #Divante #exitstory #TechToTheRescue #Timerise #BusinessAngel #MeaningfulSales #FundacjaLasNaZawsze #scalingbusiness #FemaleFounder

Popełnianie błędów tak, ale trzeba pamiętać, że wtedy, kiedy się popełnia te same błędy dwa razy, to znaczy, że się nie uczymy. I to jest problem. To jest tak naprawdę duży problem, a nie sam fakt popełnienia błędu. Zdecydowanie podjęcie decyzji o wejściu w... To przedsięwzięcie miało jakiś wymiar ignorancji dotyczący tego, jak biznesy w ogóle działają. Ja do późnych lat kostek nie wiedziałam, jak bardzo dużo szczęścia mieliśmy na samym początku. Często firmy trzymają się swoich znanych już modeli biznesowych. w których ta rentowność jest taka powiedzmy so-so, bo im się wydaje, że nie są w stanie niczego głębiej poszukać.

2:15 · Autenti 7

Więc wiele decyzji my do momentu, mówię my razem z mężem, podejmowaliśmy tak, jakby miało to się nie wydarzyć do 22 lipca. Nie wiem, czy super. Bezpieczne. Ono jest bezpieczne, ale implikuje jakby te rzeczy, które się dzieją później, czyli to, że nagle z dnia na dzień mam dużo pieniędzy na koncie i w sumie co z tym? To nie znaczy, że nie byłam przygotowana na to pod kątem, nie wiem, że one leżą w banku i się nic nie dzieje, tak? Więc jakby nie tak, nie aż tak. Ale z drugiej strony to jest jednak zmiana sposobu myślenia z osoby, która już dysponowała sporymi zyskami z firmy, no bo Kolstek był bardzo zyskowny przez ostatnich kilka lat, no ale to jest jednak znacząca różnica.

Tak, ja myślę, że zdecydowanie podjęcie decyzji o wejściu w to przedsięwzięcie miało jakiś wymiar ignorancji dotyczący tego, jak biznesy w ogóle działają. Ja do późnych lat kostek nie wiedziałam, jak bardzo dużo szczęścia mieliśmy na samym początku. Szczęścia połączonego z tym, że po prostu dużo też pracowaliśmy nad tym, żeby to szczęście sobie jakoś ułatwić, żeby ono do nas przechodziło, no ale dalej to wymagało trochę szczęścia, więc... Polecasz founderom taką szczyptę ignorancji, żeby to dosypywać? Tak, ja trochę tęsknię za tymi czasami. Tęsknisz? Tak, ja bym chciała mieć już teraz trochę więcej ignorancji, jeśli o to chodzi. Okej, no ty możesz mieć teraz wiele z tego, co chcesz, więc...

Powiedziałaś, przepraszam Ania, learning by doing trochę, tak? próbowania różnych rzeczy i wyciągania z tego odpowiednich wniosków? Zdecydowanie tak. Mając jednocześnie jakieś doświadczenie i wyczucie tego, jak to wyglądało wcześniej. Divante zarabiało wcześniej, czy model biznesowy Divante był bardzo podobny do modelu Kolstak, taki sam. Po prostu sprzedawaliśmy czas specjalistów po stawce godzinowej. Gdyby do tego sprowadzić, to Kolstak i Divante to pod kątem modelu biznesowego takie same firmy. Więc miałam jakieś porównanie, jakieś już doświadczenie, które byłam w stanie przyłożyć do innego rynku, trochę innego rynku i zobaczyć różnicę i potencjał. Więc jak już to zobaczyłam, no to dobra, no to idziemy.

My to jakby fasylitowaliśmy wewnątrz organizacji, byli ludzie, którzy się tym zajmowali, no ale dalej jest potrzebna ta motywacja wewnętrzna do robienia rzeczy i takich ludzi też szukaliśmy, więc osoba, która nie miała takiego nastawienia w tych pierwszych latach Kolstak, by się w ogóle nie odnalazła. To strata czasu. Powiedziałaś też, że ludzi jest bardzo ciężko zmienić. Czy to jest takie wezwanie do rozstawania się z ludźmi, jeśli po jakimś okresie, szczególnie okresie próby, nie udawało się osiągnąć jakiegoś porozumienia? No tak, no jakby... No to jest trochę tak jak z tymi rozwojowymi ścieżkami, jakimikolwiek. Osoba, która przeszła jakąś wewnętrzną zmianę, rozumie, ile potrzebowała mieć sygnałów z zewnątrz, żeby wprowadzić jakąś zmianę w sobie.

to było mi bardzo ciężko po prostu głową być w miejscu, w którym nie ma nic wspólnego z Kolstak i po prostu odpoczywać. Wakacje zombie tak zwane. Nawet nie chodzi o to, że myślałam o robocie, tylko po prostu moje ciało tak dużo czasu potrzebowało, żeby w ogóle wejść w stan odpoczynku, takiego odpuszczenia i relaksu. Ja sobie też tego nie dawałam wystarczająco dużo. tyle, ile ja po prostu potrzebowałam. Więc jakby wakacje zombie w pewnym momencie się zaczęły być standardem. Czyli nie jesteś w stanie nic robić. Ty o tym wiedziałaś, czy ktoś ci na to też zwracał uwagę z zewnątrz? Nie, ja wtedy tego nie widziałam.

Nie wiem, jak by było z Kolstakiem, bo tam też pamiętaj o tym, że Kolstak miał na tyle duży potencjał rozwoju, że to jest trochę tak, jakbyś stał jakby nad szybem kopalni złota i wybierał, nie, nie dzisiaj. Okej. Nie, nie, nie mam siły. Nie, nie, nie będę tam spodzić. Nie, to jakby oczywiście przesadzam trochę, ale jakby widzieliśmy po prostu ogromny potencjał rozwoju, że... No tego nie wiedzieliśmy, to chcieliśmy sprawdzić, ale... ale zdecydowanie widzieliśmy, że tam jest ogromny, no taka żyła złota trochę, że ona jest dzisiaj, nie wiadomo, czy ona będzie jutro. Bo się zmienia technologia, bo się zmienia, tak mieliśmy z tyłu głowy, że technologia, której się specjalizujemy, technologie mają jakiś swój cykl życia i że może po prostu przestać być

Po prostu nie wiem. Jestem w miejscu, w którym obserwuję wiele rzeczy. Ja też mam takie poczucie, że prowadząc Kolstek miałam jednak mocno klapki na oczach. Czyli mam cel do dowiezienia, środowisko to, w którym się obracałam. Widzenie tunelowe. Tak, tak. I to widzenie tunelowe, ten tunel mi się poszerza od sprzedaży coraz bardziej. Czyli ja zaczynam widzieć inne rzeczy, zaczynam dostrzegać być może inne branże, inne sposoby robienia biznesów, niekoniecznie tylko takie, jak ja zrobiłam. Więc jestem cały czas na etapie, w którym patrzę i się przyglądam i patrzę też na swoje jakby reakcje w związku z tym, co ja bym chciała.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.