Mentionsy Mentionsy
Bezrobotne Opowieści
Bezrobotne Opowieści

Zawód: Pozwana

27.03.2024 ·21 min 13 s · 6 rozdziałów

O tym, że jest przerąbane, kiedy dostajesz pismo sądowe, a wizja kradzieży przyprawia Cię o nocne poty. A do tego Twoje nastoletnie marzenia są na wyciągnięcie ręki, a jednak tę rękę postanawia ktoś odciąć z impetem. Pss: Nie dajmy odebrać sobie wewnętrznego wiatru! Instagram: @bezrobotne.opowiesci TikTok: @bezrobotne.opowiesci Mail: [email protected]

0:00 · Wprowadzenie i marzenia o dziennikarstwie 2

Ile razy jako mała dziewczynka miałaś krasza na gwiazdy z telewizji? Gdy ja chodziłam do podstawówki, wszystkie dziewczyny kochały się w aktorze z serialu Prison Break, który wytatuował sobie na ciele mapę więzienia, żeby uciec z niego razem ze swoim bratem. Generalnie ten taki temat sądu, sądownictwa był bardzo popularny w programach lat dwutysięcznych i do dzisiaj pamiętam, jak z takimi wypiekami na twarzy oglądałam odcinki Anny Marii Wesołowskiej, która bez mrugnięcia okiem skazywała zbrodniarzy na szalone kary. I wtedy Anna Maria imponowała mi swoim takim swoistkim spokojem i takim uśmiechem bardzo telewizyjnym, no a przede wszystkim imponowała mi tym swoim błyszczącym łańcuchem na szyi.

Generalnie wiele naszych problemów wzięło się z telewizji. Ja pamiętam programy, wywiady, seriale dokumentalne i to wszystko wyssałyśmy z blekiem naszej matki kablówki. No i właśnie wtedy, między ósmym a dziewiątym rokiem życia, postanowiłam, że zostanę wielką dziennikarką. która jak Martyna Wojciechowska zdobywa szczyty, pomaga na krańcu świata, no, a potem pisze felietony. Spoiler alert. Nie, nie zostałam dziennikarką. No, ale za próbę jej zostania zostałam pozwana. No, tak jak wiele z nas, ja miałam bardzo duży problem, jeżeli chodzi o rok maturalny.

5:12 · Zawód Pozwana i pierwszy kontakt 1

Nie chodzi o to, żeby rzucać wszystko w pieruny, w cholerę, gdziekolwiek i jechać w Bieszczady i lecieć za marzeniami, lecz po prostu czasem jest tak, że z nich również wyrastamy. Wracając do historii. Tak czekałam. Brak odpowiedzi ze strony magazynu, oczywiście świetnego w mojej głowie, oznaczało koniec, krzyżyk na drogę mojej dziennikarskiej kariery. A co miałam zrobić? Żyłam dalej. Ale na szczęście demony przeszłości postanowiły odezwać się i wysłać pocztówkę z 2016 roku. No i kluczową w tej historii rolę pełni nasza ukochana Poczta Polska, pozdrawiam, która postanowiła w skrzynce zostawić mi awizo.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.