CAFETRAUMA (Skowyr i Jagger) - LEPIEJ ŻEBY UMARŁ CI PIES NIŻ MATKA
Moimi dzisiejszymi gośćmi jest wokalista oraz basista zespołu CAFETRAUMA - Skowyr oraz Jagger. ZAPRASZAM NA BEDTALK!
I raz mi pożyczył ten, raz mi pożyczył na Ubera, jak nie miałem kasy na koncie. W sumie taka jedna sytuacja. Jesteś w stanie stwierdzić, co cię najbardziej wkurwia w Skowyrze? To jak nagrywamy wokale i jemu daję zjapy czasami. Nie, to ty mnie wkurwasz, jak tobie daję zjapy. Nie, ale tak szczerze to... Pierwsze, co go głowię. Pierwsze to jest to, że czasami jak coś mam w głowie, jakiś pomysł i chcę go po prostu zrobić, to czasami zanim w ogóle zacznę go robić, to już słyszę, że to jest chujowe. A czasami, a czasami, żeby pewien pomysł zrobić, trzeba go najpierw nagrać, później go... I tą całą kminę, którą ma się w głowie, trzeba zrobić tam po prostu w programie. A ja już czasami słyszę już nawet na początku, jak wydam jeden dźwięk, to już jest tak, nie, to nie pasuje, to nie pasuje.
To jest słowo klucz w ogóle u Jagusia. Program. Digital. Quad Cortex, nie? Wiesz, o co chodzi. Full Digital Flow. Tak. Jaguś jest po prostu dzieckiem komputera i... Oczywiście. I tyle. Jakby to jest... Jest tym milenialcem. Tak, to jest, to jest, to jest... A to tylko jedna z jego wad. Okej, czyli to bardziej Skowyr jest w ekipie tą osobą, która tak neguje niektóre pomysły, bo chciałem zapytać, czy jest u was jakiś taki jawny podział, że niektórzy są bardziej tacy, że właśnie stopują i mówią, nie, to słabe, to słabe, to słabe, a niektórzy tak bardziej ciągną, że to dobre, to dobre, wiecie, takie pozytywne duszki i negatywne duszki, ale wszystkie są potrzebne. U nas wszyscy są negatywni, jakby w sensie w zespole. Jedyną osobą, która jest jakkolwiek pozytywna czasem, to jest kuzyn jak stoi na meczu, nie?
No a potem jak zdecydowaliśmy się jeszcze generalnie zrobić to jeszcze raz, tylko już powiedzmy właśnie z Jagusiem, żeby on przejął właśnie tę część produkcyjną za Pabla, No to tam, no to może ty Jaguś powiesz, no bo to... Znaczy, kurczę, to było tak, że jak ja poznałem Skowyra i w sumie zaczęliśmy grać właśnie w Cafetraumie razem i takie inne, to ja jakby odnalazłem wtedy Bogdano Banani. Ja się strasznie zakochałem w tej muzie. Jakby to mogę powiedzieć, ja po prostu pochodzę ze wsi. Takie po prostu dźwięki... Ja totalnie to kupuję, wiesz, do tańca, jak to się mówi, do różańca. I namawiałem Skowyra, żeby to po prostu jeszcze raz jakby spróbować zrobić na nowo. I ja miałem strasznie na tą zajawę.
A propos jeszcze twojej zagłoski, to jest też coś, co ja przeżywałem i wiesz co, było tak, że ja bardzo, miałem taki okres w muzyce, że bardzo chciałem, aż za bardzo, żeby w końcu wiesz, coś pykło, nie? I w pewnym momencie Wiesz, miewałem takie dni, że nie potrafiłem nic stworzyć, tylko ja po prostu podchodziłem do robienia muzy takie coś, że ej coś musi być takie i takie i takie. Dopiero przy którejś tam dyskusji ze Skowyrem mi powiedział, bo miałem taki wiesz okres ciężki, że kurę nic mi nie wychodzi bla bla bla. I powiedział, że właśnie za bardzo chcesz, nie? Więc wydaje mi się, że fundamentem tego wszystkiego powinno być jakby, wiesz, robienie i cieszenie się z tego. Wiadomo, grinding, ale wiesz, wyzwolenie jakiejś takiej presji, że coś za jutro się musi wydarzyć, nie?
No i później to się przyrodziło w takie Potrzebę pomocy, też w tym, tak bym mógł to ująć, no i też takiej tradycji. Ja teraz już wiesz, nie działam na co dzień, tylko zazwyczaj po prostu jak już zjeżdżam tam do siebie na wieś, to jadę na jakieś tam walne zebranie, czy jakieś tam pochody Dnia Strażaka, więc tak to wygląda, ale mimo wszystko to jest Fajna rzecz czasami jakby poczuć tą adrenalinę jadąc na akcję, więc tak. Miałeś jakąś taką faktycznie hardkorową taką... Wiesz co, ostatnio akurat było tak, że graliśmy koncert w Olimierzu, tam w Górach Izerskich. Wiesz, w piątek sobie zagraliśmy koncert, następnego dnia Skowy z Radkiem pojechali na Wrocław i ja i Maciu i Małolat sobie siedzimy przy ognisku u mnie na podwórku.
No i w konsekwencji... Powstała płyta. Jaka piękna katastrofa. Tak jest, w konsekwencji. No i jak przyznałeś Skowyr, nagraliśmy naprawdę ciężki album o załamaniu wartości, w które się wcześniej wierzyło. Jest na nim dużo gniewu i pytań bez odpowiedzi. No i pytanie, czy faktycznie jesteście w stanie wskazać jakieś takie wartości? Fundamentale, które się wam zmieniły? Ja byłbym w stanie użyć jednego słowa, żeby opisać, o czym jest ta płyta, ale chciałbym zostawić to słuchaczom do samej interpretacji, bo ona jest bardzo prosta, moim zdaniem, w interpretacji, tak at the end of the day. Natomiast ja będę mówił za warstwę tekstową. Warstwa tekstowa po prostu jest o zmianie wartości w życiu, o duchowości bardzo mocno też.
Według mnie można tak powiedzieć, no. Okej. Rozumiem. To jeszcze a propos rzeczy, które tak właśnie zauważyłem, które się przewijają. Mianowicie temat psa. Bo ten pies tam się pojawia bardzo często. Chociażby mam z tyłu drugą twarz. Mam z tyłu drugą twarz, co mi każe biec, bo jak nie to zdechnę jak pies. Mamy dalej, za jakiś czas. Adoptuję psa. Tylko by nauczyć dzieci, że po wszystko w życiu przychodzi śmierć. I czy to zwierzę, ten pies? To on ma jakieś takie szczególne znaczenie, czy po prostu lubicie bardzo porównania do tego zwierzęcia? Pieski są zajebiste, nie? Pieski są najlepsze na świecie, nie? Bo w ogóle stary generalnie Skowyr.
Ludzie się powinni uczyć miłości od psów. Z bajki. W gwarze jakiejś tam to jest pies, znaczy, nie? W sensie w gwarze więziennej to jest jakby oddziałowy chyba, albo coś w tym stylu, nie wiem, bo nie jestem, kurwa, grypsujący, ale jakby tak w gwarze warszawskiej Skowyr to jest pies, nie? I się mówi, że ktoś jest lojalny jak Skowyr, nie? Na przykład o coś w tym stylu. Nigdy nie słyszałem czegoś takiego. A ja ostatnio wpisałem, kurwa, szwagra GPT i się właśnie dowiedziałem, nie? Ale ten, ale no stary pieski są najlepsze na świecie, nie? Ludzie się powinni uczyć miłości od psów. W ogóle ludzie powinni być psami, nie? Przywiązania czasami też. Ale powiem ci, to odnośnie tego, że adoptuję co tylko po to, żeby nauczyć dzieci... To wszystko w życiu przychodzi śmierć, no. To powiem ci... No, co niesamowite robi wrażenie, bo to jest takie, z jednej strony, wiesz, właśnie to jest takie, może być traumatyczne dla tego dzieciaka, ale to jakby też takie jest życie.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnicy opowiadają o swojej relacji, opisując ją jako love-hate relationship.
Podróżnicy opowiadają o projekcie Bogdano Banani Deluxe, który został przerwany z powodów prywatnych i karierowych.
Jagger opisuje swoją pracę w firmie produkcyjnej, podkreślając, że muzę robią na zajawkę.
Podróżnicy dyskutują o kwestii zajawki i możliwości utrzymania się z muzyki.
Podróżnicy opowiadają o swojej relacji z Strażą Pożarną i jej znaczeniu dla ich życia.
Podróżnicy opowiadają o sukcesie na Wielkopolskich Rytmach Młodych, który zaczął ich karierę.
Podróżnicy opowiadają o swoim nowym albumie 'Jaka piękna katastrofa', opisując jego tematykę i proces tworzenia.
Rozmowa o projekcie 7.1 i polach, które mają zorganizować audycje dla zespołu.
Diskussja na temat depresji i alkoholizmu wśród artystów oraz znaczenia fundacji w pomocy psychicznej.
Opowieść o twórczości pod wpływem używek i decyzji o zmianie życia.
Analiza układu płyty i znaczenia duchowości w twórczości.
Diskussja na temat roli Boga i miłości w życiu i twórczości.
Opowieść o znaczeniu psa jako lekcji przemijania i przywiązania.
Diskussja na temat presji społecznej i decyzji o sukcesie.
Zakończenie rozmowy i życzenia słuchaczom.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Moimi dzisiejszymi gośćmi jest wokalista oraz basista zespołu CAFETRAUMA - Skowyr oraz Jagger. ZAPRASZAM NA BEDTALK!