Zmiana skali – Piotr Jurago
Apostoł Paweł na początku swojego listu do Efezjan opisuje życie wierzącego w kontekście całej historii świata. Aby ten wielki obraz objąć wzrokiem próbujemy spojrzeć na biblijna historie tak jakby byla opowieścią o starożytnym władcy. Czy zmniejszenie skali może pomóc?
Bo dzięki temu staje się ono do ogarnięcia wzrokiem i zaczynamy to lepiej rozumieć. I wierzę, że to, co za chwilę chciałbym wam zaproponować, to jest pewnego rodzaju pomniejszenie, którego celem jest zrozumienie. Chciałbym zaproponować nam spojrzenie na Boga w taki sposób, jakbyśmy patrzyli na wielkiego władcę, takiego naszego ludzkiego władcę.
Chcę wam powiedzieć, że to spojrzenie na Boga jako na wielkiego władcę, to nie jest nic obcego Biblii, prawda? To my znamy ten obraz z księgi Izajasza, w którym czytamy słowa Izajasza takie. W roku śmierci króla Uzjasza widziałem pana siedzącego na wysokim tronie i wyniosłem, a kraj jego szaty wypełniał świątynię. Jego orszak stanowiły serafy, w których każdy miał po sześć skrzydeł, dwoma zakrywały swoją twarz, dwoma zakrywały swoje nogi i na dwóch Latały i wołał jeden do drugiego święty, święty, święty jest Pan zastępów, pełna jest wszelka ziemia chwały Jego.
Chociaż ten tron jest wielki, to jednak dla Izajasza on rozpoznaje, że to jest tron. On ma z czym połączyć ze swojego doświadczenia, z historii, które zna, słyszał. W związku z tym to jest dla niego zrozumiały obraz. I Bóg objawia się jemu właśnie w taki zrozumiały sposób po to, żeby on mógł go poznać. I właśnie chciałbym zaproponować, żebyśmy teraz spróbowali się Przenieść do historii z pierwszych kart Biblii tak, jakby była ona opowiedziana o jakimś wielkim królu, który przyjeżdża i obejmuje w posiadanie nowy kraj.
Możemy spróbować zrobić taki przeskok? Wyobraźmy sobie, że to jest opowieść o wielkim władcy, który przyjeżdża i obejmuje nowy teren w posiadanie. Okej? Są jakieś podobieństwa? Widzimy? Widzimy pewne podobieństwa? Nie widzimy, nie widzimy, no. No, ale spójrzmy. Jest powiedziane, że Bóg zaczyna, jakby przychodzi ze swoją ... z twórczą mocą i zaczyna podejmować decyzje, zaczyna wydawać polecenia. Jest tak? No więc jest pewne podobieństwo. Bóg przychodzi i zaczyna wydawać polecenia. Taki władca, jakby objął nowy teren w posiadanie, no to zrobiłby dokładnie to samo.
Przyszedłby i powiedział, tu zbudujemy miasto na przykład, a tutaj zbudujemy mury. I by w ten sposób, wydając polecenia, zacząłby kształtować tę rzeczywistość. Jest podobieństwo? Bóg wydaje polecenia i zaczyna się zmieniać. Więc widzimy też, że Bóg nie robi jakby tego sam. Jest taki znany fragment, w którym padają słowa, uczyńmy, prawda? Uczyńmy człowieka na nasz obraz i podobieństwo.
Niektórzy bibliści uważają, że jest tu mowa o tym, że Bóg kiedy już stworzył świat, to tam razem z Nim są też i aniołowie, różni odpowiedzialni za różne rzeczy i Bóg mówiąc uczyńmy, zwraca się właśnie do nich, bo to jest Jego rada. I potem widzimy w Biblii, naprawdę niektórzy bibliści widzą w tym bardzo wyraźny taki element. No i kolejny element, który tam występuje to jest, że ten władca postanawia co zrobić.
Że Bóg co zrobił? Założył Ogród. Słyszeliście o takich ogrodach wiszących? Wiszące ogrody Semiramidy. To król Nabuchodonozor II założył takie ogrody dla swojej żony. która pochodziła z kraju, gdzie była dużo bujniejsza roślinność i w Babilonie, gdzie tam przebywali, po prostu jej było smutno z powodu braku tej roślinności, więc król założył ogród.
Ten ogród był też w pewnym momencie uznany za siódmy cud świata, był bardzo okazały. I wydaje się, że ta opowieść o tym, jak Bóg zakłada ogród i to taki szczególny ogród, bo jest to ogród, z którego wypływają rzeki i te rzeki nawadniają cały znany wtedy świat. To są te cztery rzeki, które jakby dostarczają wodę całemu światu. I właśnie do tego ogrodu zostaje zaproszony kto? Człowiek. Czy to była nobilitacja?
I wszyscy patrzą. Oczywiście to jest, mówię, pomniejszony obraz. Żeby być sprawiedliwym, Bóg nie potrzebuje widowni. Ale w tym obrazie pomaga nam to zobaczyć, to jakby przyczyny, dla których Bóg podejmuje taką, a nie inną decyzję. I Bóg podejmuje decyzję i usuwa ich z tego ogrodu. Następuje wygnanie. Ale kiedy patrzymy na to, w jaki sposób Bóg to robi, to już widzimy, że ten obraz tego władcy ziemskiego i ten obraz, o którym tu czytamy, już przestaje do końca się zgadzać. Dlatego, że gdyby władca coś takiego doświadczył, przez chwilę by się nie zastanowił, po prostu skróciłby tego kogoś o głowę.
Tak? A Bóg wchodzi w rozmowę z tym dwojgiem. On rozmawia z nimi. On tłumaczy im, dlaczego tak z nimi postąpi. Taki zwykły władca nie robi czegoś takiego. Widać, że to nie jest dla niego po prostu para poddanych. Jest tam coś więcej. Jest jakieś pragnienie. W taki sposób władca postąpiłby wobec swoich dzieci, ale nie wobec jakichś po prostu poddanych. I teraz, co jeśli ten władca chciałby okazać jednak łaskę?
Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios. W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem Jego. W miłości przeznaczył nas dla siebie do synostwa, Przez Jezusa Chrystusa według upodobania woli swojej, ku uwielbieniu chwalebnej łaski swojej, którą nas obdarzył w umiłowanym. W Nim mamy odkupienie przez krew Jego, odpuszczenie grzechów według bogactwa łaski Jego.
Ten obraz to jest obraz od początku, czyli jeszcze zanim stworzenie nastąpiło, Aż do tej kulminacji, o której on mówi, że Bóg dał nam poznać to, co jest jego ostatecznym celem. No i zaczyna od takich bardzo ważnych słów. Mówi tak. Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa. Błogosławiony. Co to znaczy błogosławiony? To proste, błogosławiony, czyli dobrze, żeby mówiono. Żeby dobrze mówiono.
Czy to jest tak ważne rzeczywiście? No dla Pawła jest. Żeby dobrze mówiono o tym, jakim Bogiem jest nasz Bóg. Żeby nie było tak, że to co zrobił jest pokryte milczeniem. Że po prostu przyjmujemy to jako coś oczywistego i po prostu. I mówi tak, niech sławiony będzie Bóg,
Który wobec nas, tak sobie przetłumaczyłem te słowa, gdzie dwa czy trzy razy właśnie występuje słowo błogosławieństwo. Niech będzie Bóg sławiony, który wobec nas w Chrystusie wypowiedział najlepsze słowa, jakie mogłyby być wypowiedziane przed Jego obliczem. Tak bym to przetłumaczył. który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios. Wobec nas Bóg wypowiedział najlepsze z możliwych słów właśnie wtedy, kiedy posyłając Chrystusa na Niego złożył karę za nasze grzechy.
Bóg mógł wypowiedzieć wobec nas słowo łaski, przebaczenia i jakby przyjęcia z powrotem. I wobec tego, co myśmy otrzymali, niech Bogu będzie chwała, niech On będzie uczczony za to, czego dokonał dla nas. To jest celem napisania tego fragmentu. Tak naprawdę to jest w sercu Pawła, a jednocześnie jest to coś, czego my jako ludzie bardzo potrzebujemy z powodu tego, że jeśli nie czcimy naszego Boga, to nie potrafimy też Jemu zaufać i wtedy nie potrafimy też Mu być posłuszni.
On nas, przed założeniem świata, wybrał. To, co się dzieje w naszym życiu, to nie jest dzieło jakiegoś takiego ogólnego edyktu, że Bóg po prostu postanowił, że przebaczy jakiejś kategorii ludzi. Nie, on mówi wybrał nas, to znaczy tak jakby po imieniu Każdego z nas wybrał. To może znaczyć właśnie to. I wtedy ma na myśli właśnie te konkretne okoliczności, w których to wszystko się dzieje, ale docenia to, że to wszystko, czego oni doświadczają, ma początek swój jeszcze zanim powstał świat.
Że Bóg tworząc ten świat, tworząc go też w taki sposób, w którym człowiek potrzebuje aktu woli, żeby zaufać, nie pozostawił konsekwencji jakby błędnych decyzji, niech oni jakby je poniosą sami, ale już przy samym stworzeniu Jakby był gotów stanąć i przyjąć na siebie konsekwencje naszych błędnych decyzji.
Jak pokazuje to naszego Boga jako tego, który ma wszystko zaplanowane. I to, co się dzieje, nie dzieje się na zasadzie jakiejś takiej bezosobowej obsługi tego świata, ale on jest osobiście zaangażowany w to. To słowo wybranie, to słowo, które oznacza takie bardzo kierunkowe. Jak na przykład poprosić kogoś z was o pomoc, to po prostu bym powiedział Dorota, czy możesz pomóc mi i zrobić to czy tamto.
I wtedy Dorota miałabyś możliwość jakby odpowiedzieć na to moje wezwanie. Ale to wezwanie jest osobiste i ono jest właśnie takie wobec każdego z nas. I czy tu jest napisane dlaczego Bóg wybrał? Ale jest nazwane do czego? Nie jest nazwane dlaczego, ale jest napisane do czego. Wybrał nas, pisze apostoł Paweł, żebyśmy byli święci i nienaganni przed Jego obliczem. I tutaj jest to słowo w miłości, które jedni tłumacze dołączają do kolejnego, że w miłości przeznaczył nas, a inni tłumacze mówią, żebyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem Jego w miłości.
Że oni skorzystali z tego Bożego powołania, uwierzyli w Jezusa i żyją rzeczywiście w tej miłości. Więc to mogłoby być jakimś takim pomostem pomiędzy tym jednym fragmentem a drugim. Więc nie jest powiedziane, dlaczego Bóg wybrał, chociaż to wydaje się, że to jest oczywiste, wybrał z miłości i wybrał do konkretnego rodzaju życia. I czy to powołanie, o którym Paweł tu pisze, jest jakieś zasadniczo inne od tego, do którego wybrał pierwszych ludzi? Nie. To jest to samo powołanie. I Bóg w całym tym fragmencie jawi się jako ktoś, kto realizuje swój plan niezależnie od decyzji ludzi, którzy pójdą w lewo albo pójdą w prawo.
Myślimy sobie, wow, to jest gościu. A nie potrafimy tego bohaterstwa sławić w taki sposób, jak należy. A Jezus właśnie tego dla nas dokonał, kiedy On przyszedł tam i za nas poszedł na krzyż. Samemu nie będąc absolutnie winnym niczego. Za ciebie i za mnie. To jest bohaterstwo, o którym Paweł tu pisze. I mówi, w nim mamy odkupienie przez krew jego. Odpuszczenie grzechów według bogactwa łaski Jego. I to słowo łaska występuje tu kilkukrotnie i zatrzymajmy się chwilę na nim, bo Paweł zaczyna w ogóle ten list w ten sposób, że życzy im i mówi łaska wam i pokój od Boga.
I to jest to bogactwo łaski, I ten życiodajny strumień to jest też strumień, w którym my możemy pływać, będąc ludźmi, którzy też sami wobec siebie okazujemy łaskę. Jest taki fragment w księdze Micheasza, który kiedyś był śpiewany, teraz nikt nie zna tej piosenki, oznajmiono ci człowiecze. Znamy? Oznajmiono ci człowiecze. Człowiecze... Kto zna? Amen, tak. Czego Bóg żąda od Ciebie i tam jest, byś przestrzegał prawa, byś okazywał miłosierdzie i w pokorze chodził ze swoim Bogiem.
Nie? No łaska to jest jakaś rzecz, którą chyba nie łączylibyśmy z tym, że... Ale właśnie, czy wiedza... Czy orientacja w życiu, czy możliwość zorientowania się w sytuacji, czy nie jest czymś, bez czego po prostu jesteśmy skazani na podejmowanie błędnych decyzji? Właśnie ta orientacja w takim wielkim Bożym planie jest tutaj nazwana łaską i taką hojną łaską. Pomyślmy, Czy doceniamy to, że Bóg nam zdradza swoje plany, jakby ich koniec?
Że to nie ma być dla nas zaskok, do czego On dąży. To ma być dla nas taki fundament, że my wiemy, jak to się wszystko skończy. I to jest bardzo ważne, bo to nam pomaga podejmować decyzję dziś, jutro, w tym tygodniu, bo wiemy, jaki jest koniec. A jaki jest koniec? Otóż Jego wola jest taka, żeby z nastaniem pełni czasu wykonać ją i w Chrystusie połączyć w jedną całość wszystko i to, co jest na niebiosach i to, co jest na ziemi w Nim. Więc połączenie. To jest to, co się Bogu marzy.
I tak samo tutaj to słowo połączenie jakby pokazuje serce Boga, który chce, żeby zamiast tego rozdzielenia, którego często doświadczamy też w naszym życiu i w relacjach i tak dalej, żebyśmy mogli doświadczyć jednego połączenia. I tu mówię o połączeniu tak jakby dwóch światów. Nieba i ziemi. I teraz niektórzy uważają, że my pójdziemy do nieba i to będzie taki sposób, będzie połączenie. Kto jest za tą koncepcją? Nawet tu śpiewamy, śpiewamy tak, że tutaj też to, co mi się nam średnio podoba, że wieczne wakacje, to uważam, że to nie ten, słaba analogia, ale że to jest takie połączenie.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnicy opowiadają o zmianie skali, aby lepiej zrozumieć Boga jako wielkiego władcę.
Analiza podobieństw między Bóg a królem, tak jak Bóg tworzy i wydaje polecenia, podobnie jak król.
Podróżnicy porównują Boga do króla, który tworzy ogród i nagradza lub kara poddanych.
Opowieść o grzechu i wygnaniu, jak Bóg kara poddanych, ale z łaską.
Paweł opisuje Boga jako wybierającego i łaskawego, oferującym odkupienie i połączenie z Bogiem.
Podróżnicy omawiają obecność Ducha Świętego w życiu, jego rolę w przekazywaniu łaski i wspieraniu w modlitwie.
Podsumowanie i zachęta do doświadczenia obecności Ducha Świętego w praktyce przez czytanie Biblii i modlitwę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Apostoł Paweł na początku swojego listu do Efezjan opisuje życie wierzącego w kontekście całej historii świata. Aby ten wielki obraz objąć wzrokiem próbujemy spojrzeć na biblijna historie tak jakby byla opowieścią o starożytnym władcy. Czy zmniejszenie skali może pomóc?