Mentionsy Mentionsy
Baptyści w Gdyni
Baptyści w Gdyni

Przywiązany do masztu – Dawid Werner

16.09.2026 ·27 min 41 s · 8 rozdziałów

Słowa psalmisty: “Nie ma dla mnie dobra poza Tobą” z Psalmu 16 pokazują, że zwycięstwo nad grzechem nie zaczyna się tylko od większej dyscypliny, ale od coraz głębszego poznawania i zachwycania się Chrystusem.

0:00 · Podsumowanie opowieści o Odyseuszu 3

Dzieło Homera Odyseja. Może pamiętacie ze szkoły, może byliście w kinie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Opisuje baśniowe przygody króla Itaki, Odyseusza, wracającego do domu po zakończeniu wojny. Owy król, Odyseusz, w drodze do domu, chcąc przepłynąć morze, Wiedział o pewnym niebezpieczeństwie, którego czeka. Były to potwory, morskie syreny. Śpiewały one tak pięknie, że żeglarze, którzy słuchali śpiewu tych syren, tracili rozum, płynęli prosto ku nim, zapominając o sterowaniu statkiem i często właśnie ginąc, rozbijając się o skały.

Odyseusz, aby poradzić sobie z tym niebezpieczeństwem, wpadł na pewien pomysł. Jednocześnie chcąc jakby też usłyszeć te syreny, znalazł rozwiązanie na tę sytuację i kazał ludziom na statku, kazał tym ludziom przywiązać go bardzo mocno do masztu, a załodze kazał wcisnąć, zatkać swoje uszy woskiem, żeby nie słyszeli tych syren. Kiedy statek przepływał obok, Odyseus słyszał ich śpiew i tak bardzo chciał się do nich dostać, tak bardzo był jakby pod wrażeniem tego śpiewu, tych syren, że błagał załogę, żeby go uwolniła. Oni jednak, mając rozkaz, żeby go nie wypuszczać, jeszcze mocniej go przywiązywali do tego masztu. I dzięki temu wszyscy przeżyli na tym statku.

To oczywiście tylko baśniowy obraz, ale jest w nim coś, co może, wydaje mi się, nam bardzo pomóc zrozumieć nasze życie z Bogiem. Na pozór historia z Syrą raczej nikt z nas nie ma nic wspólnego, prawda? Bo ktoś z nas boi się na co dzień syren. No niekoniecznie. Niestety jednak może coś nas z Odyseuszem łączyć. Obawiam się, że niestety często, może mniej, może bardziej, tak wygląda często chrześcijaństwo, może nasze chrześcijaństwo. Że patrząc na życie jako tę podróż, którą mamy odbyć, walczymy z wieloma scenami w naszym życiu.

7:00 · Psalm 16:11 2

W całym tym psalmie widzimy taki proces życia, taką wyprawę, tak jak ten Odyseusz płynął tym statkiem do domu, tak ja widzę w tym psalmie właśnie też taką podróż człowieka, że kiedy rozpoznajemy, kiedy zaczynamy wierzyć w to, że Bóg jest najwyższym dobrem w naszym życiu, I tak naprawdę to prowadzi, ta relacja z Nim prowadzi nas do przemiany pragnień. I wtedy jakby też to zaufanie Bogu prowadzi nas do posłuszeństwa Jemu. I to posłuszeństwo Jemu, życie z Bogiem w naszym życiu jest źródłem też radości w naszym życiu. Jest to piękna podróż przedstawiona w tym psalmie. Wracając do naszego baśniowego obrazu, możemy sobie zadać pewne pytanie, patrząc na psalm ten szesnasty.

Za to pytanie, które już zadałem. Czy Bóg chce albo oczekuje od nas, że przez całe życie, żebyśmy byli takimi chrześcijanami przywiązanymi do masztu? Czy może jednak chce, abyśmy tak bardzo Go pokochali, tak bardzo Jemu zaufali, że pieśń z syren przestanie być dla nas najpiękniejszą pieśnią? Wyobraźmy sobie przez chwilę inne rozwiązanie, równie abstrakcyjne jak cała historia Odyseusza. Ale wyobraźmy sobie, co gdyby Odyseusz miał na swoim statku Orfeusza. Orfeusz to był również baśniowy, ale z tamtych czasów jakby pewien muzyk, który grał na lirze tak pięknie, tak potrafił pięknie grać i śpiewać, że oczarowywał ludzi pięknem tej muzyki.

10:30 · Analiza relacji z Bogiem 1

Wyobraźmy sobie, że Odyseusz powiedziałby, Nie zatykajcie uszu, nie przywiązujcie mnie do masztu, niech Orfeusz zacznie nam grać i śpiewać. Może właśnie w tym obrazie możemy odkryć prawdę, jak nasze życie może wyglądać, nasze chrześcijańskie życie, nasze życie w relacji z Chrystusem. Co gdyby ten Orfeusz grałby tak pięknie, że marynarze, ludzie na statku przestaliby zwracać uwagę na niebezpieczny śpiew syren, ale skupiliby się na tej pięknej pieśni Orfeusza. Wiem, że to jest jakby duża przenośnia, ale już zaraz ją przekuję w praktykę. Ale co gdyby ci marynarze skupiali się na tej pięknej grze Orfeusza tak mocno, że śpiew syren przestałby być dla nich atrakcyjny.

17:30 · Zakochanie w Chrystusie 1

Nie martwcie się, to jest małe dziecko. I miałem taką godzinę bujania jej na rękach i później jak ona spała na mnie i tak kusiło mnie, żeby też wyciągnąć ten telefon, ale nie, zacząłem po prostu przebywać z moim Panem, z Chrystusem. Mogłem modlić się o Zosię i to też był taki czas, gdzie Pan Bóg mi pokazywał swój charakter i to, jakim jest wspaniałym Bogiem. Życie jak Odyseusz. Można określić, wiem, że grzech mnie pociąga, więc muszę się jakoś powstrzymać. Życie według Ewangelii. Tak, grzech może mnie pociągać, ale poznaję Chrystusa, który staje się dla mnie większym skarbem.

24:30 · Zakończenie i przyszłość 1

Bo wierzę, że nasze życie nie jest tylko życiem, w którym uciekamy od tego, co złe. Ale jest to życie, w którym odkrywamy tego, który jest dobry. A kiedy on staje się naszym najwyższym dobrem, zaczynamy mówić, nie ma dla mnie dobra poza tobą. I wtedy możemy płynąć dalej. Nie dlatego, że syreny przestały śpiewać, ale dlatego, że wiemy, dokąd płyniemy i kogo kochamy bardziej. I użyłem tego obrazu Odyseusza, tych syren, nie dlatego, żebyście skupili się na nim bardziej niż na Chrystusie i na słowach tego psalmu, ale dlatego, że wierzę, że Pan Bóg też mógł go użyć, żebyśmy zapamiętali dobrze ten obraz i życie, do którego Pan Bóg nas zaprasza.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.