Mentionsy Mentionsy
BEZ ŻARTÓW
BEZ ŻARTÓW

Sierżant Bagieta - SPOWIEDŹ BYŁEGO POLICJANTA

04.09.2023 ·42 min 54 s · 9 rozdziałów

Dziękuje Bagieta za przyjęcie zaproszenia i wpadnięcie na krakowskie Bronowice. Sierżant Bagieta to były policjant KMP w Katowicach - możecie go kojarzyć z kanału na Youtube, gdzie opowiada bez cenzury, zakulisowo o patologiach tego organu ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego. 7 lat pracy w policji skłoniło go do założenia kanału, gdzie anonimowo - jak widzimy wyżej na załączonym obrazku (miniaturka) opowiada ironicznie, humorystycznie, ze swadą, wiedzą i merytoryką o specyficznych zdarzeniach- z perspektywy już ex policjanta. Kanał może i ma zarys krotochwilny, ale wydaje się być bardzo potrzebny z punktu widzenia odbioru społeczno-informacyjnego. Sierżant założył kanał w 2018 roku, ale "pick" jego największej popularności zaczyna się od tryptyku filmów "Zwolniłem się z Policji". Na tym filmie nie zaczęła się jego publiczna działalność, ale być może od tego momentu dużo się zmieniło w jego życiu. Więcej w wywiadzie. Zapraszam ! O polityce, Polsce, Charlie Chaplinie i nie tylko. Wpadajcie! #podcast #BEZŻARTÓW

3:38 · Krytyka systemu policji 1

To nie jest brane pod uwagę. Brane pod uwagę jest to, żeby jeden komendant mógł sobie zwalić konia przed drugim, że jego policjanci wystawili tyle mandatów, a tamten tyle. W Twoim przypadku najbardziej Cię irytowało to, że trzeba było przychodzić do komisariatu i pokazywać, że o, wystawiłem ten mandat za 20 złotych, ale jest w Excelu, można wpisać sobie tak zwaną jedynkę, że masz to nabite, tak? To było takie jakby i najbardziej irytujące, czy kwestia po prostu też zmiany kadry? Bo też bardzo często podkreślasz to w wywiadach, że jednak Nowy sierżant, tak? Nie, nowy przełożony. Też był mega irytujący z tego, co słyszałem i właśnie czy kwestia po prostu też strukturalnych takich osób też miała jakieś znaczenie?

14:06 · Proces odchodzenia z policji 2

W ogóle, okej. A policja Ci czasami nie proponowała jakiejś współpracy, jeżeli chodzi o kreowanie wizerunku współpracy z rzecznikiem prasowym policji? Przykładowo. Na początku samym to jeszcze jak w ogóle tam policja myślała... Automatycznie byś stracił na autentyczności wśród swoich fanów, nie odbiorców. Na 100% nie był teraz w tym miejscu, bo to było na samym początku. I taka... Propozycja była chyba jedna, z tego co pamiętam, taka often, że proszę przyjdź, chcielibyśmy Cię jakby podkraść do nas. I to była propozycja od rzecznik prasowej Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu, pani Soni Kepper. W ogóle bardzo fajna babka, także tutaj nie znam jej prywatnie, ale tyle razy ile z nią rozmawiam, znaczy znam ją prywatnie, bo się umówiliśmy na kawę.

Ola nie w tym sensie, bo do mojej dziewczyny teraz mówię, oczywiście. Teraz się okazało, że ma dwie dziewczyny. Nie, nie, nie, ale pani Sonia Keper, bardzo, bardzo w porządku kobieta i po prostu mi wtedy, bo w ogóle wtedy myśleli, że jestem funkcjonariuszem policji w Sosnowcu, bo nagrywałem w Sosnowcu wtedy jeszcze, ja już nie mieszkałem z rodzicami, ale często byłem gdzieś tam w okolicach i nagrywałem z czoła, z samochodu, takie były moje pierwsze filmy. I gdzieś tam wyczaili, Komenda Główna wyczaiła, że ktoś taki jest i Komendzie Wojewódzkiej Policji w Katowicach zlecili, żeby Komenda Miejska Policji w Sosnowcu ustaliła kto to jest w miarę możliwości. Pani Keper do mnie napisała na Facebooku. Bo nie mieli do mnie absolutnie żadnego kontaktu wtedy. Na DM-ie, na Facebooku do mnie napisała, czy może się ze mną spotkać na kawę. Nie ma sprawy.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.