Mentionsy Mentionsy
BEZ ŻARTÓW
BEZ ŻARTÓW

Sierżant Bagieta - SPOWIEDŹ BYŁEGO POLICJANTA

04.09.2023 ·42 min 54 s · 9 rozdziałów

Dziękuje Bagieta za przyjęcie zaproszenia i wpadnięcie na krakowskie Bronowice. Sierżant Bagieta to były policjant KMP w Katowicach - możecie go kojarzyć z kanału na Youtube, gdzie opowiada bez cenzury, zakulisowo o patologiach tego organu ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego. 7 lat pracy w policji skłoniło go do założenia kanału, gdzie anonimowo - jak widzimy wyżej na załączonym obrazku (miniaturka) opowiada ironicznie, humorystycznie, ze swadą, wiedzą i merytoryką o specyficznych zdarzeniach- z perspektywy już ex policjanta. Kanał może i ma zarys krotochwilny, ale wydaje się być bardzo potrzebny z punktu widzenia odbioru społeczno-informacyjnego. Sierżant założył kanał w 2018 roku, ale "pick" jego największej popularności zaczyna się od tryptyku filmów "Zwolniłem się z Policji". Na tym filmie nie zaczęła się jego publiczna działalność, ale być może od tego momentu dużo się zmieniło w jego życiu. Więcej w wywiadzie. Zapraszam ! O polityce, Polsce, Charlie Chaplinie i nie tylko. Wpadajcie! #podcast #BEZŻARTÓW

1:27 · Praca w policji bez cenzury 3

Też nie chciałem się utożsamiać, ale też wydaje mi się, że dlatego, że nie było to nigdy moje główne zajęcie. Teraz nie mam nic innego do roboty, oprócz uczenia się i robienia tego, więc muszę się z tym trochę bardziej zaznajamiać, może tak. Okej. Mieliśmy wyjść w sumie od, znaczy ja miałem tak wyjść, tak sobie myślę, jak zacząć ten wywiad i myślałem o tym, żeby zapytać przede wszystkim o to, Jak wygląda praca w policji, ale pod kątem jakby już finalizacji tej współpracy, to znaczy przez 7 lat byłeś policjantem, teraz otwarcie o tym mówisz, jak to wygląda bez cenzury, zza kulis. Z czym musisz się mierzyć, jeżeli chodzi o podjęcie, musiałeś się mierzyć, jeżeli chodzi o podjęcie tej decyzji? W sensie chodzi mi o problemy takie trochę psychosomatyczne. Miałeś, cierpiłeś na bezsenność, miałeś jakieś napady ataki lęków, czy były takie rzeczy, wiesz, jeżeli chodzi o kwestie zaburzeń?

Jeżeli chodzi o jakieś, nie wiem, schorzenia czy zaburzenia, to nigdy nikt u mnie niczego takiego nie zdiagnozował, ale ja miałem problemy ze spaniem, ale to miałem od bardzo długiego czasu. Ja akurat nie wiązałbym tego z samym końcem służby w policji, tylko może bardziej z całą służbą i ze sposobem jej pełnienia. Ale jeżeli chodzi o odejście, to myślę, że kwestie techniczne jakieś związane ze służbą, rozliczenie się z tą całą instytucją. To na pewno gdzieś tam siedziało w głowie, no i też co będzie potem, co będzie po zwolniu ze służby, czy mi nie będą robili na złość, czy będą chcieli jakoś na mnie wpłynąć już jakby zza drugiej strony, zza kulis powiedzmy. No ale nic takiego się nie wydarzyło, przynajmniej nikt nie próbował w jakiś otwarty sposób, bo...

Zresztą, no nie, nie próbował nikt, nic takiego mi się nie zdarzyło. Powiem tak, policja stosuje teraz taką taktykę, udajemy, że on nic nie mówi, nikt się do mnie na przykład nie odniósł. Gdzieś tam z jakichś powiedzmy władz policji, czy od jakichś moich byłych przełożonych. Z moimi byłymi kolegami mam bardzo dobry kontakt z policji, także tyle, podjąłem taką decyzję i... W ogóle teraz, okej, od pięciu miesięcy wypłynął ten filmik, gdzie mówisz w trzech częściach dokładnie dlaczego odszedłeś, jak wygląda faktycznie prawca w policji i dlaczego jest aż tak źle, natomiast takim największym asumptem było to, że nie podobała Ci się kwestia wrzucania statystycznie jak najwięcej ilość datów? Tak. To był taki asumpt najsilniejszy. Może nie chodzi o same mandaty.

3:38 · Krytyka systemu policji 1

Chodzi mi o samo podejście do człowieka i do bezpieczeństwa ludzi. Pamiętajmy o tym, że policja jest organem, który jest organem represyjnym. O tym też trzeba pamiętać, że policja jest organem represyjnym i każdy policjant się musi z tym liczyć, że tutaj stosuje się jakąś represję na społeczeństwo, tylko ona musi być celowa. I ta represja powinna służyć poprawie bezpieczeństwa, bo ustalonym obowiązkiem policji, czy tam później policjanta w wyniku już zatrudnienia, Jest ochrona porządku i spokoju publicznego, ochrona mienia, życia, zdrowia ludzi i ratowanie życia i zdrowia ludzi i mienia. Tylko, że i z takim nastawieniem policjant idzie, przynajmniej powinien iść do pracy w policji. No i oczywiście wiąże się to też ze stałością zatrudnienia, bo ja nie mówię, że ja na to nie patrzyłem jak szedłem do policji. Myślę, że na początek nie aż takimi złymi pieniędzmi, bo myślę, że 5 tysięcy złotych na rękę jako pierwsza praca w wieku 19 lat na przykład, to nie są aż takie złe pieniądze.

6:31 · Zmiany w klimacie pracy 3

Tak, bo wiesz co, tutaj jeszcze jest ta kwestia, że Tak na dobrą sprawę, no to oni Ci nie mogą kazać wprost wystawić tych mandatów, bo to jest, ustawowo to jest tylko i wyłącznie Twoja decyzja, czy zakończysz postępowanie jakieś w związku z wykroczeniem, no są tam pewne wyjątki, ale pouczeniem, mandatem karnym, czy wnioskiem o ukaranie do sądu od razu. Ale no, na przykład, nie wiem, można Ci dać same nocki, no może samych nocki nie można Ci dać, ale na przykład można Ci nie dać urlopu wtedy, kiedy chcesz. Mogą Ci nie dać urlopu okolicznościowego na pogrzeb, nie wiem, matki na przykład, no to już różne z k***a słyszałem. Tylko, że wiesz, no, ja byłem na tyle, że tak powiem, niezależnym, niezależną osobą i już miałem odpowiednio, powiedzmy, tyle lat gdzieś tam pracy w policji, bo jak się zaczął ten cały syf, bo wcześniej naprawdę nie było takiej sytuacji, że ktoś...

Bo ostatni rok był tak najbardziej irytujący. Tak, zdecydowanie, bo ja to mówię też otwarcie, że wcześniej pracował się naprawdę fajnie. Podejrzewam, że gdyby... Nie wiem, czy się klimat polityczny zmienił, czy to wynika tylko i wyłącznie ze zmiany kierownictwa i sposobu patrzenia na policjantów. Gdyby się to nie zmieniło, to ja podejrzewam, że byśmy się nie spotkali tutaj teraz w studiu albo przynajmniej nie jako były policjant. Więc ja byłem na tyle jednostką taką, powiedzmy, Sierżant Bagiet, Komenda Miejska Policji, Katowice, Bronowice

No ja też nigdy nagród na przykład nie dostawałem, ale z drugiej strony szmacić się za 200 czy 300 zł raz na kwartał, no to to jest trochę poniżej mojej godności. No i w sumie tak, więc jakby takie same bezpośrednie polecenia wobec mnie mnie nie denerwowały, bo one nie istniały, bo ja bym sobie nie pozwolił na coś takiego. Tylko denerwował mnie cały klimat, cały klimat służby, to jak jest zorganizowane, to mnie denerwowało. Wchodzi się w Twoim wieku, w wieku dziewiętnastu lat, z jakimś takim idealistycznym może trochę... Nie, tutaj sprostowanie, tylko tak rzuciłem, że dziewiętnaście, ja przyszedłem do Policji, miałem dwadzieścia jeden. Dwadzieścia jeden, okej, no tak, ale byłeś młodym chłopakiem. Tak, generalnie no od 2015 roku, prawda? Równo, czy szesnastego? Od 2015 roku, od końca. Tak, od końca 2015 roku i podejrzewam, że wchodzi się z takim kręgosłupem mocno.

8:41 · Idealizm i realia pracy policjanta 1

I moralnym, takim mega owianym kodeksem jakimś takim etycznym i lekko idealistycznym patrzeniem, czy nie, na kwestie policji, na kwestie służenia państwu, społeczeństwu i tak dalej. No i właśnie tutaj też chciałbym wyjaśnić, bo ja nigdy, bo ludzie robią ze mnie czasami jakiegoś takiego osobę, która chciała ratować w ogóle ludzi, łapać przystępców, ściągać koty z drzew. Ale miałeś idealistyczną taką optykę na zawód w ogóle policjanta? Może właśnie mniej taką optykę na to, że policjant jest po to, żeby ratować ludzi, tylko bardziej, że policjant jest po to, żeby łapać zbójów. Że to jest taki trochę dobry zbój, może tak. I właśnie ja nie szedłem za bardzo po to, żeby ludzi tam ratować, tylko chciałem mieć, jako młody chłopak, chciałem mieć po prostu ciekawą pracę, która gdzieś tam jakoś może mnie kiedyś rozwinie.

14:06 · Proces odchodzenia z policji 6

Wydaje mi się, że z racji tego, że się pracuje w Policji, też ma się pewne obowiązki z racji służby publicznej, jest to jednak państwówka. Musiałeś pójść na jakiś kompromis np. na podstawie prowadzenia swojego kanału, Policjanci mieli Ci za złe, przełożony miał Ci za złe, że prowadzisz ten kanał i to też był jeden z czynników, który wpłynął na to, żeby jednak odejść, czy raczej nie? Nie, nie wydaje mi się. Znaczy, wiesz co, to też było tak, że... No bo jednak ktoś Cię później rozpoznał, tak? Prawda? Z przełożonych. Bardzo szybko. Sprawą mojego bardzo takiego kolegi życzliwego, który mnie po... do... Pozdrawiamy kolegę. Tak, Pana Komendanta. Ale tak, że to się stało bardzo szybko.

W ogóle, okej. A policja Ci czasami nie proponowała jakiejś współpracy, jeżeli chodzi o kreowanie wizerunku współpracy z rzecznikiem prasowym policji? Przykładowo. Na początku samym to jeszcze jak w ogóle tam policja myślała... Automatycznie byś stracił na autentyczności wśród swoich fanów, nie odbiorców. Na 100% nie był teraz w tym miejscu, bo to było na samym początku. I taka... Propozycja była chyba jedna, z tego co pamiętam, taka often, że proszę przyjdź, chcielibyśmy Cię jakby podkraść do nas. I to była propozycja od rzecznik prasowej Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu, pani Soni Kepper. W ogóle bardzo fajna babka, także tutaj nie znam jej prywatnie, ale tyle razy ile z nią rozmawiam, znaczy znam ją prywatnie, bo się umówiliśmy na kawę.

Ola nie w tym sensie, bo do mojej dziewczyny teraz mówię, oczywiście. Teraz się okazało, że ma dwie dziewczyny. Nie, nie, nie, ale pani Sonia Keper, bardzo, bardzo w porządku kobieta i po prostu mi wtedy, bo w ogóle wtedy myśleli, że jestem funkcjonariuszem policji w Sosnowcu, bo nagrywałem w Sosnowcu wtedy jeszcze, ja już nie mieszkałem z rodzicami, ale często byłem gdzieś tam w okolicach i nagrywałem z czoła, z samochodu, takie były moje pierwsze filmy. I gdzieś tam wyczaili, Komenda Główna wyczaiła, że ktoś taki jest i Komendzie Wojewódzkiej Policji w Katowicach zlecili, żeby Komenda Miejska Policji w Sosnowcu ustaliła kto to jest w miarę możliwości. Pani Keper do mnie napisała na Facebooku. Bo nie mieli do mnie absolutnie żadnego kontaktu wtedy. Na DM-ie, na Facebooku do mnie napisała, czy może się ze mną spotkać na kawę. Nie ma sprawy.

Chciała się ze mną w ogóle umówić w Komendzie Miejskiej w Sustanowcu. Nie ma takiej opcji, możemy się umówić gdzieś na neutralnym gruncie. Poszliśmy do jakiejś kosty czy coś takiego i pogadaliśmy. Pytałem ją po prostu czemu, dlaczego, że obejrzała wszystkie filmy, że są okej, że wysyła do Komendy Głównej. Odpowiedź, że jest wszystko w porze, że tam nic nie... To chodziło tylko o to, czy nie ujawniają jakichś danych personalnych, jakiejś tajemnicy służbowej, informacji niejawnych i tak dalej. No i ona właśnie wtedy mi powiedziała, a bo pan, bo tak musieliśmy, żeby pana zagarnąć, no wie pan co, to jest niemożliwe, bo ja nie jestem w ogóle funkcjonariuszem Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu, ale to wie pan, to można się przenieść, a gdzie by pan chciał pracować? No i tak nie tyle za język ciągnęła, no i wyszło na... Sprawny rzecznik, sprawna dziennikarka.

Tak jest. Ale powiedziałem twardo, że no nie, niestety nie ma takiej opcji. No i potem z perspektywy lat widzę, że to była no bardzo dobra decyzja, że nie wszedłem ani nigdy w żadną współpracę z żadnym organem państwowym, z żadnym, z żadną częścią policji. Nigdy się z nikim. Nie umówiłem, nie zrealizowałem żadnego projektu. Jeszcze miałem jedną propozycję w 2020 roku, ale to była fucha taka dosłownie, żeby podpromować to, że już nie trzeba mieć prawka przy sobie, jak prowadzisz samochód, ale też się na to nie zgodziłem. A odnośnie fuchy przypomina mi się Twój jeden taki filmik. Jakie współprace i jakie fuchy może łapać policjant? Czy w ogóle jest taka możliwość, czy według norm prawnych może, ale zazwyczaj przełożeni się nie zgadzają?

No nie może, znaczy teoretycznie może, ale musi przełożony wyrazić na to zgodę, czyli nie może. Aha, nie może finalnie, czyli nie może, jakby w praktyce nie może, a w teorii coś tam może. Znaczy nie może, powiem Ci, że nie może przez pryzmat mojej jednostki, czyli Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, bo znam na przykład komendy, gdzie nie ma aż takiego problemu. Znam też pojedynczych policjantów u mnie, którzy dostali gdzieś tam tą zgodę. W jaki sposób dostali tą zgodę, nie wiem. Będziemy mieli jakieś znajomości, ale tak co do zasady to raczej nie, bo tam jest tak, że niby jak nie koliduję z Twoimi obowiązkami, z jakby etyką pracy zawodowej i tak dalej, no to można Ci wydać tą zgodę, ale to jest napisane w taki sposób, że nie, że wydaje się zgodę, jeżeli nie koliduję, tylko, że można wydać zgodę, no to jest takie, wiesz...

20:35 · Praca jako youtuber 5

Ok. Albo Ci wyda, albo Ci nie wyda. Albo nie wyda. No tak, jakby relatywne podjęcie decyzji. A tak sobie myślę, jeszcze biorąc pod uwagę 7 lat siedzenia w tym zawodzie, w tej branży, czy mógłbyś wymienić jakby największe grzechy i takie patologie związane z byciem policjantem? To znaczy, nie wiem, na przykład 12 nocyk z rzędu, gdzie 10 tylko można. Naprzykład, gdzie jest ta statystyka, która jest owiana z teoretypem. Czy może coś jeszcze? Bo jestem ciekaw, bo rozmawiając z kolegami, pewnie wszyscy powtarzają to samo. I jakie rzeczy oni powtarzają? Wiesz co, jeżeli chodzi o takie normy ustawowe, które musi Twój pracodawca Czyli policja wobec Ciebie spełnić, to tutaj się bardzo pilnują, przynajmniej na jednostce, żeby to nie było gdzieś tam zawalone.

Nie, raczej nie, nie wydaje mi się tak. Szczególnie po odejściu. Jak byłem w służbie, to jeszcze może się czasami hamowałem, szczególnie jeżeli chodzi o to mówienie o mandatach, bo takie apogeum, które się wydarzyło u mnie w służbie, to było powiedzmy od maja zeszłego roku już do końca. Także nie miałem też za bardzo czasu, żeby coś o tym ponagrywać, ale nie, nie wydaje mi się. Jak coś wycinam, to to są jakieś przyciągnięcia. Paradźwięki jakieś takie. Czasami jak rzucę czymś niejawnym, chociaż mi się to może zdarzyło dwa razy, że powiedziałem za dużo o pracy operacyjnej, Sierżant Bagiet, Komenda Miejska Policji, Katowice, Bronowice.

Albo adresem, ktoś się może domyślić, gdzie była interwencja. Takie coś tak, ale żebym się jakoś hamował. Rozmawiasz z kolegami z pracy byłymi, ale wcześniej, jak jeszcze wypracowałeś. Czy, jak myślisz, za Tobą pójdą jeszcze jakieś inne osoby, które już może coś robią albo będą chciały podjąć tego typu decyzje? No bo wiesz, na przykład, nie wiem, pokazać patologię zza kulisy, to, co robi policja. Słyszysz jakieś takie głosy, że jesteś dobry, bo się odważyłeś, ale na przykład, czy ktoś za Tobą pójdzie? Masz jakiś na przykład znajomych? Wiesz, bo wiadomo, że są głosy z zewnątrz, jeżeli chodzi o komentarze i tak to wygląda, jeżeli chodzi o odbiorców. Natomiast czy koledzy właśnie z branży Ci to mówią?

Bardzo duża strategia policji, że odszedł, bo naprawdę robił super robot na Instagramie. Robił takie zagadki jakieś z ruchu drogowego. Miał dużą interakcję z ludźmi i naprawdę mógł zrobić wiele dobrego, no ale oczywiście policja ma to w dupie i z takich ludzi się nie korzysta. Także Piotrek odszedł. Piotrek jest już wojskowym. Odszedł z policji. Naprawdę mega, mega duża strata. Myślę, że większa niż... Tak z perspektywy tego, co policja mogła wykorzystać jako zasób ludzki, to na pewno większa strata niż ja. Bo ja bym i tak dobrze o policji nie mówił. Ja nigdy nie byłem taki, żeby mnie gdzieś tam sobie ułożyć. Nie mówię, że Piotrek jest jakąś ***, którą się da ułożyć, ale... Może inaczej, on by mógł po prostu wyciąć część mówienia o złych rzeczach i po prostu zająć się typowo profesjonalnym podejściem do ruchu drogowego, a nie takim bardziej społecznym podejściem, jak ja mówię, że mówię o problemach, że mówię o tym, jak ta służba wygląda od strony na przykład policjanta czy policjanta jako człowieka, ale podejść do tego jako ekspert i policja by to mogła wykorzystać, no ale policja ma, tak jak już mówiłem, w d*** takich ludzi,

I oni sobie wolą wypuścić jakiś klinżowy filmik na Facebooku, jak się policja kawa konfeti na Dzień Matki obsypują, a nie wykorzystać ludzi, którzy mają pomysł. I tyle. Więc tak, no Piotrek odszedł na przykład i to jest mega duża strata dla policji. A czy po Twoim odejściu nie bałeś się trochę reakcji służby specjalnej? Bo wiemy, jak służby specjalne działają. Zawsze mogą Ci coś podrzucić, wykombinować, coś zrobić z Twoim rodziną. Były jakieś tego typu zabiegi, które jakoś zagrażały Twojej rodzinie albo bezpośrednio Tobie? No nie, albo były na tyle nieudolne, że się nie udały. Ale na przykład jakie? Co się działo? Ale nie, nie, mówię... To znaczy nieudolne. Ale nie, nie, nie, mówię, że nie, nic się nie... A, że w ogóle nie miały miejsca.

28:15 · Odprowadzanie procesu odchodzenia z policji 6

Natomiast jeżeli chodzi o takie stricte polityczne prace, ja to po części rozumiem, po części to rozumiem. Bo jeżeli jest gdzieś jakieś duże zagrożenie, np. nie wiemy jakie tam są ustalenia, to trochę to rozumiem, że tam ktoś stoi, ale nie w taki sposób. Według mnie, jeżeli już to powinno być objęte jakąś ochroną, to jakąś ochroną niejawną. Powinno być to prowadzone rozpoznanie w jakiś sposób operacyjny, jeżeli tam faktycznie jest jakieś zagrożenie. Czy dla domu Jarka, czy dla siedziby TVP. A nie, że sobie tam postawią parę radiowozów. Nawet tak już pragmatycznie patrząc, jaki jest społeczny odbiór tego, stary. A co sobie myślą tacy policjanci, no co ty byś sobie pomyślał, Jak poszedłeś do policji łapać zbojów, a Cię w żółtej kamizelce postawili pod czyimś domem, albo postawili Cię pod studiem, pod siedzibą TVP, nawet Ci nie pozwalają się wyszczać w środku.

No stary, no proszę Cię, jak to wygląda. I zaczynasz karierę z czymś takim. Tak, tak. I jest to mega rzutujące, podejrzewam na psychikę i rodzą się różnego rodzaju dysonansy, czy aby na pewno ten zawód jest dla mnie. Generalnie wiesz co, jeszcze abstrahując trochę też od tego wątku, chciałbym tutaj zapytać o 2016 rok i o maj i o sprawę Igora Stachowiaka. Czy po tamtej sytuacji strukturalnie zmieniło się coś, jeżeli chodzi o formę kontroli i nadzoru policjantów? Co nie wiem, bo ja wtedy jeszcze nie byłem w czynnej służbie. Ja wtedy jeszcze byłem na szkoleniu zawodowym podstawowym, więc ja nie wiem, jak się wtedy pracowało na jednostkach policji wcześniej. Ale tak jak gadałem z kolegami, to wydaje mi się, że się nic za bardzo nie stało. To był jakiś incydent po prostu. Oczywiście, że ci policjanci, którzy to zrobili, powinni pójść siedzieć z tego, co im dostali wyroki.

Dlatego ja traktuję na przykład pracę w policji jako niesamowitą przygodę i to, co ja przeżyłem w patrolu, to, co zobaczyłem... W kupie siła, nie? Tak jest. To, co zobaczyłem jako policjant, to na pewno mnie bardzo ukształtowało i jestem bardzo wdzięczny tej pracy za to, bo mówię Ci, no to jest niesamowita przygoda praca w patrolu. Ale w ogóle to jest ciekawe, dlaczego w ogóle idzie się do policji? W sensie znałeś cały background stereotypowe patrzenia na ten zawód, wiedziałeś z czym się mierzy policjant, bardziej Cię przekonały kwestie finansowe czy jakaś sytuacja życiowa, o której jeszcze nie wspominałeś nigdzie? Nie, sytuacja życiowa raczej nie. Ja miałem w miarę poukładane życie, miałem wtedy dziewczynę. Ty już studiowałeś anglistykę albo byłeś już po anglistyce. Tak, tak, tak. Także ja miałem zawód właściwie już w ręce.

Stary, no jak wszystko nagrywasz, albo ktoś na przykład ma świadomość, nawet jeżeli nie ma kamery, bo ja długo pracowałem bez kamery, to mając świadomość na przykład, a może jak ktoś robi, nie? A czy nic Cię nie nagrywa? Ktoś z Twojej Komendy Miejskiej Policji w Katowicach brał i wyleciał tym samym? Jakiś kolega, znajomy? Nie kojarzę. Jak ja już przyszedłem, to nie było raczej takich przełomów. Słyszałem, że w Oświęcimiu, gdzieś tam chyba, jak przychodziłem, to w Drogówce była taka afera, albo w Tychach. Coś takiego, ale nie, u mnie w Kondzie nie kojarzę takich afer. Wiesz co, ciekawi mnie to normalizowanie tych wszystkich jakichś afer politycznych związanych właśnie np. z chronieniem domu Kaczyńskiego.

Tak jest, tak jest. Wiesz co, zbliżając się do końca, studiujesz ratownictwo medyczne, jest pierwszy rok. To jest na zasadzie planu B, czy Ty zawsze się jarałeś tego typu zawodem i chciałbyś na przykład wstąpić w szeregi ratownika medycznego? Strasznie się jarałem zawsze ratownictwem. Byłem ratownikiem KPP, czyli kwalifikowana pierwsza pomoc, mniejsza o to. W każdym razie byłem ratownikiem w policji. I chciałem iść na ratownictwo już, teraz już bym był po studiach ratowniczych tak naprawdę, tylko zawsze było tak, a robota, a pewnie mi nie dadzą zgody na studia, bo tam trzeba sobie wiesz poustać pod zjazdy, służbę i tak dalej. No i sobie teraz odchodząc z policji, złożyłem papiery.

Jak bardzo Twoje życie się zmieniło, odkąd odszedłeś z policji pod kątem finansowym? Status materialny się podniósł o kilkadziesiąt procent do góry? Jak byś to określił? Wiesz co, ze względów formalnych i różnych umów nie mogę o tym mówić bardzo. Ale wiesz, ogólnie, trochę biorąc pod uwagę Twój status, takie poczucie bezpieczeństwa finansowego. No to nie masz tu problemu akurat. Ja też tam miałem bardzo dużo oszczędności też zainwestowanych. Na giełdzie? No nie na giełdzie akurat, ale... Inwestujesz w nieruchomości? Nie mogę Ci powiedzieć. Ale powiem Ci po programie. Ze służbami specjalnie współpracuję. Powiem Ci po programie. Ale mi się dobrze żyje. Na pewno wiem, że to była najlepsza decyzja, jaką podjąłem i ze względu na higienę życia, bo na przykład teraz w końcu mam czas na trening i zwyczajną regenerację, czyli na to, co naprawdę lubię, na naukę.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.