Michał Okoński - MESSI TO SUPERBOHATER Z MARVELA
Michał Okoński to wieloletni dziennikarz Tygodnika Powszechnego. Zaczął pracę w czasopiśmie jako stażysta wieku 20 lat i jak mówi "ustawił swoje życie zawodowe"🧐🧐 W wywiadzie porozmawialiśmy o ostatniej książce Michała Okońskiego " Światło Bramki", o tym czy football określa wszystko co związane z życiem społecznym? Czy piłkarze to superbohaterowie, czy mają nadzwyczajne moce? Ponadto Michał Okoński, opowiedział o swoich spotkaniach twarzą w twarz z piłkarzami. Nie będę więcej spojlerował. Ale fani pilki znajdą tutaj nieszablonowe myślenie w opisywaniu uniwersum footballowego. ZAPRASZAM WSZYSTKICH 🖤💛#wywiad #BEZŻARTÓW Dajcie łapkę w góre, subujcie kanał. Sugerujcie w komentarzach KTO, mógłby wpaść może z dziennikarzy sportowych na kanał? Jak wam się podobała rozmowa w innych warunkach? SOCIALE "BEZ ŻARTÓW": FB: https://www.facebook.com/Bez-%C5%BBar... INSTAGRAM: https://www.instagram.com/bez_zartow_/
Bez żartów. Zaprasza Mateusz Macierakowski. Dzień dobry, kłaniam się serdecznie. Nazywam się Mateusz Macierekowski. Wy słuchacie i oglądacie podcast pod nazwą BEZ ŻARTÓW. Zachęcam do subskrybowania kanału i komentowania tegoż wywiadu. Mój dzisiejszy gość wydaje się być mocno umiejscowiony w uniwersum piłkarskim. Jest fascynatem piłki nożnej, jest autorem bloga, jest autorem paru książek i w tym oczywiście książek o tematyce futbolowej. Jest oczywiście też od kilkudziesięciu lat już dziennikarzem Tygodnika Powszechnego, na co dzień kibicuje Tottenhamowi Hotspur, nad czym bardzo ubolewam, bo ja jestem za Arsenalem, ale mam nadzieję, że o tym między innymi dzisiaj sobie porozmawiamy. Michał Okoński dzisiaj moim gościem.
Dzień dobry panie Michale, dziękuję bardzo za przyjęcie zaproszenia do podcastu. Dzień dobry, dziękuję za przyjęcie zaproszenia do studia podcastowego Tygodnika Powszechnego. Panie Michale, właśnie odnośnie tego studia, wydaje się być, że dzisiaj prasa i Tygodnik Powszechny to już nie tylko pisanie, ale także nagrywanie podcastów. To wynika z tego, że jest taki lekki zmierzch prasy już i ludzie nie chcą czytać, więc przyciągacie po części trochę bardziej inną formą przekazu, w formie takiej bardziej audio, chciałem powiedzieć. W każdej formie, w jakiej się da, myślę. Jak się uprawia dzisiaj dziennikarstwo, to nie obraża się człowiek na rzeczywistość w żadnym sensie. Przeciwnie, ma się poczucie, że ona stwarza nowe narzędzia. I czy jest to wielki tekst, czy jest to platforma podcastowa, czy jest to fotokast, czy jakiś profil na YouTubie,
Wielką, wielką płachtę gazety, takiej właśnie w formacie, w której ja bardzo dobrze pamiętam, bo pracowałem kiedyś w Tygodniku Powszechnym, kiedy był właśnie taką wielką płachtą. No i co? Minęło 30 lat z okładem, kopalnia ukazała się jako wielka gazeta i mam wrażenie, że Kolejne pokolenie odkrywa coś takiego jak szacunek do papieru gazetowego, do czytania w takim może nawet niewygodnym formacie. Dla mnie fajna przygoda, bo wielkie święto prasy drukowanej i papierowej, a równocześnie oczywiście, bo to jest pierwsze, Pytanie o jakość, sens i rzetelność.
W tym przypadku dziennikarstwa stawiającego pytania o sens i etyczność Mistrzostw Świata w Katarze. Widziałem wydanie na Instagramie u Pana, na pewno też jak będzie możliwość, a podejrzewam, że będzie, bo sprawdzałem sobie stronę internetową, to zamówię, bo też byłem ciekaw po prostu tego projektu. Panie Michale, Jesteśmy w redakcji Tygodnika Powszechnego, gdzie pan w sumie zaczął tutaj swoją karierę dziennikarską w wieku 21 lat, ale wiem, że pan chciał zostać nie dziennikarzem, ale jak był pan mały, to pan chciał zostać śmieciarzem. Czy to prawda? No to bardzo wczesne dzieciństwo, jak się wychowywałem w bloku gdzieś w Krakowie na Łobzowskiej, patrzyłem z ósmego Piętra na tą małą, pomarańczową ciężarówkę, to wydawało mi się to absolutnie fascynujące.
Być może jest tak, że jakiś rodzaj fascynacji do gromadzenia różnych starych przedmiotów mi gdzieś tam Ocalał wtedy. Wiele było pomysłów. Z całą pewnością jest tak, że kiedy trafiłem do Tygodnika jako dwudziestolatek, nie miałem takiej myśli, że dziennikarstwo to będzie moja przyszłość. Przyszedłem na skutek przypadku, czy pewnie nie ma przypadku, po prostu w studenckim klubie dyskusyjnym po pierwszym roku polonistyki spotkałem kogoś, kto, to był Jarosław Gowin zresztą, młody sekretarz redakcji Znaków wtedy, kto w trakcie jakiejś takiej długiej rozmowy zapytał, czy nie byłbym zainteresowany przyjściem na wakacyjny staż do Tygodnika Powszechnego.
Pamiętam taki moment, jak Krzysztof Kozłowski mi powiedział, że jest taka propozycja, Wyszedłem taki oszołomiony z poczuciem, że wow, po prostu mam 50 lat życia zagospodarowane w wieku lat 20. I potem wielokrotnie sobie to zdanie weryfikowałem, dziwiłem się, różne nowe rzeczy robiłem w życiu w trakcie, także uprawiając ten zawód, ale wciąż mam poczucie, że z tych 50 lat minęło już 31. A jak Pan sobie radził z wielkością tygodnika ówcześnie? No bo jakby nie patrzeć, no pismo opiniotwórcze, inteligenckie, tworzone przez takie nazwiska jak Jerzy Turowicz czy ksiądz Adam Błoniecki.
Właśnie Pana książka wydana w 2021 roku, Światło Bramki. I tak się zastanawiam, czy Pani jako komentator sportowy, komentator nie sportowy pod kątem zawodu, tylko pod kątem komentowania tej rzeczywistości sportowej i bardziej pod kątem też opisywania tej rzeczywistości w sposób taki bardziej zoosocjologiczny, Bardzo ekonomiczny, czasami polityczny. Czemu Pan nie chce się nazywać dziennikarzem sportowym? Czy to jest za duże słowo, dziennikarz sportowy, czy z czego to wynika? No, parę rzeczy tu się składa. Pierwsza jest oczywiście taka, że pod moim podstawowym miejscem pracy, zatrudnieniem jest ten tygodnik i tutaj jestem i redaktorem, prowadzę numery, odpowiadam za różne elementy takie związane z produkcją gazety i specjalizuję się raczej w wywiadzie prasowym.
Ta książka jest o tym właściwie, jak wyglądało życie codzienne w czasie II wojny światowej w okupowanej Europie. Dzięki temu fokusowi na futbol. No i dlaczego w ten sposób nie? A potem zacząłem, nie wiem, przetłumaczyłem książkę Jonathana Wilsona, już wspomnianego o Aniołowie o brudnych twarzach i to była piłkarska historia Argentyny, ale w gruncie rzeczy to jest historia społeczna. Do czego doszedłem w ciągu tych iluś lat opowiadania czy pisania o piłce, że to jest taki kawałek naszego krajobrazu, Który właśnie może być narzędziem, instrumentem do opowiadania o tym krajobrazie. Gorąca bardzo od paru miesięcy afera związana, kontrowersja może raczej niż afera związana z powołaniem Czesława Michniewicza na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski mnie samemu pozwoliła w pewnym momencie opisać w Tygodniku historię tamtego momentu.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Mateusz Macierekowski przedstawia gościa i omawia zmiany w prasie i podkreślania audioformatu.
Michał Okniski opowiada o swojej karierze dziennikarskiej, zaczerpniętej z przypadkowego stażu w Tygodniku Powszechnym.
Michał Okniski opisuje zmiany w redakcji i kulturową atmosferę w Tygodniku Powszechnym.
Michał Okniski opowiada o swojej pracy jako dziennikarz sportowy i opisuje swoją kariery w tej dziedzinie.
Michał Okniski opowiada o swoich książkach i opisach piłkarzy, takich jak Maradona i Pirlo.
Michał Okniski opowiada o Argentynie i roli Messi w społeczeństwie Argentynie.
Michał Okniski opowiada o superbohaterach piłki nożnej i ich roli w kulturze.
Michał Okniski opowiada o swoim spotkaniu z Kubusiem Błaszczykowskim i jego wrażeniu.
Michał Okniski omawia tematykę coming outu i zmiany w piłce nożnej w kontekście nierówności płci i rasizmu.
Rozmowa o supermocy i charytatywności w piłce nożnej, podkreślając znaczenie charytatywnych działań sportowców i ich wpływu na społeczeństwo.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Michał Okoński to wieloletni dziennikarz Tygodnika Powszechnego. Zaczął pracę w czasopiśmie jako stażysta wieku 20 lat i jak mówi "ustawił swoje życie zawodowe"🧐🧐
W wywiadzie porozmawialiśmy o ostatniej książce Michała Okońskiego " Światło Bramki", o tym czy football określa wszystko co związane z życiem społecznym? Czy piłkarze to superbohaterowie, czy mają nadzwyczajne moce? Ponadto Michał Okoński, opowiedział o swoich spotkaniach twarzą w twarz z piłkarzami. Nie będę więcej spojlerował. Ale fani pilki znajdą tutaj nieszablonowe myślenie w opisywaniu uniwersum footballowego. ZAPRASZAM WSZYSTKICH 🖤💛#wywiad #BEZŻARTÓW
Dajcie łapkę w góre, subujcie kanał. Sugerujcie w komentarzach KTO, mógłby wpaść może z dziennikarzy sportowych na kanał? Jak wam się podobała rozmowa w innych warunkach?
SOCIALE "BEZ ŻARTÓW":
FB: https://www.facebook.com/Bez-%C5%BBar...
INSTAGRAM: https://www.instagram.com/bez_zartow_/