🍝 Spaghetti Polognese #43 | POLACY Z HUKIEM W NOWY ROK
Podcast o Polakach w Serie A. Zalewski jako "10" gra świetny mecz przeciwko byłemu klubowi. Zieliński z kolejnym pięknym golem w tym sezonie. Ziółkowski krytykowany po meczu z Atalantą. Piotrowski z kosztownym błędem w meczu z Como. Walukiewicz z pierwszą asystą w sezonie. Powrót Marchwińskiego i "powrót" Milika. Spaghetti Polognese serwuje Kacper Staszczyszyn.
Nie do końca jestem pewien, na ile są to możliwe scenariusze, bo wydaje mi się, że samej ekipie dział Rosji nie do końca odpowiadałoby sprzedanie polskiego pomocnika, tym bardziej, że na pewno nie odzyskaliby całej sumy jaką w niego zainwestowali, a przypominam, że był on naprawdę w skali lecz dosyć sporym transferem, więc bardziej prawdopodobne wydaje mi się jakieś wypożyczenie licząc na jego odbudowę, albo po prostu dać go do dyspozycji trenera Di Francesco i zobaczyć czy ten będzie widział w nim jakiś potencjał. Czas przejść do chyba najciekawszego z naszych polskich perspektyw spotkania w tej 18. kolejce, czyli rywalizacji Atalanty z Romą, w której to naprzeciwko siebie stanęli Nikola Zalewski, zresztą eks-romanista, przeciwko Jankowi Ziółkowskiemu, który w dalszym ciągu wykorzystuje nieobecność Ewana Ndiki, który przebywa na Pucharze Narodów Afryki.
W takim razie Ziółkowski będzie musiał popracować, a ja na pewno będę zwracał uwagę na to, jak wygląda właśnie ten element jego gry w najbliższych spotkaniach. Natomiast jeżeli chodzi o Zalewskiego i tę kolejkę 16 i 17, to w kolejce 16 warto docenić asystę, która zresztą była asystą prowadzącą do bramki na wagę 3 punktów w meczu z Genoą. I asysta ta prawdopodobnie zaowocowała dalszą grą w kolejnej kolejce w meczu z Interem w kolejce 17, grą od pierwszej minuty, co u Palladino nie zdarzało się jeszcze do tej pory tak często. Co prawda tamto spotkanie przegrane też Nikola szczególnie nie zachwycał, ale jednak warto docenić to, że w tej wyjściowej 11 się załapał. Natomiast już przechodząc do tej obecnej 18 kolejki i do tego meczu Atalanty z Romą bezpośrednio, to zacznę tutaj od Zalewskiego, który znalazł się ponownie w pierwszym składzie, ale coś co mnie bardzo zaskoczyło i coś co mnie przede wszystkim ucieszyło, to to, że zagrał jako ten trequartista, nie jako wahadłowy, tylko w końcu dostał większą swobodę, więcej tych funkcji ofensywnych, coś na co czekałem naprawdę bardzo, bardzo długo.
W zasadzie od tych spotkań jeszcze w barwach Interu. No i trzeba przyznać, że nie wiem, czy to wynikało z tej pozycji, czy bardziej z tego, że Zalewski chciał się pokazać przeciwko byłej drużynie, ale była to naprawdę świetna pierwsza połowa w jego wykonaniu. Nie wiem, czy nie najlepsza we Włoszech ogólnie w jego całej karierze. bo nie przypominam sobie ani w tym, ani w poprzednim sezonie równie udanych pierwszych 45 minut. Jeżeli chodzi o cały przebieg spotkania, całokształt i liczby, jakie udało mu się zebrać, być może jakieś lepsze spotkania się zdarzały, ale wydaje mi się, że te 45 minut było tak bardzo napakowane. tymi konkretami w jego wykonaniu, że nie sposób ich nie docenić. W pierwszej połowie naprawdę mnóstwo pracy, jeżeli chodzi o wkład w grę ofensywną.
Kreował, tworzył sytuację kolegom. Warto wspomnieć o sytuacji na przykład z ósmej minuty, kiedy to... Dzięki jego podaniom Deketelare miał okazję do oddania strzału. Warto wspomnieć o asyście przy jedynej bramce zresztą w tym spotkaniu po bramce Skalwiniego po rzucie rożnym dośrodkowywał tam Nikola Zalewski. Co prawda widziałem, że na niektórych stronach ta asysta nie jest oficjalnie zaliczona, ale wydaje mi się, że Jednak tak powinno właśnie być to klasyfikowane. Również przy tej bramce anulowanej skamakki, tutaj akurat nie ma to aż takiego dużego znaczenia, ale warto myślę to gdzieś tam przemycić, że zaliczyłby on asystę drugiego stopnia. Mówię, że nie ma to aż takiego znaczenia, bo jedno, że sama bramka została anulowana.
a drugie, że jednak większość pracy w tamtej sytuacji odegrał Bernasconi, ale tak jak mówię, wydaje mi się, że gdzieś warto ten element zawrzeć. Kolejny element tej kreacji w 38 minucie świetnym podaniem został wypuszczony Bernasconi, zresztą nie pierwszy raz w tym spotkaniu. No i jeszcze w doliczonym czasie tej pierwszej połowy Polak chciał zabłysnąć długim podaniem, coś o czym również w tym sezonie, na początku tego sezonu wspominałem, że Zalewski również ten element gry posiada. Próbował Polak zagrać taką długą piłkę za plecy obrońców Romy do skamaki, jednak ta piłka trochę za nisko leciała i została przez któregoś z obrońców przejęta. Natomiast jedynym takim minusem po pierwszej części spotkania, który...
W grze Zalewskiego niestety trzeba wyróżnić. Było fatalne pudło z 20 minuty. Tak jak w spotkaniu Udinese Ekelenkamp zmarnował idealną setkę i zabrał asystę Piotrowskiemu, tak w tym meczu Zalewski powinien oprócz tej asysty dołożyć jeszcze bramkę. i tym samym uspokoić przebieg spotkania ogólnie na dużo dłużej, wydaje mi się. Taka sytuacja po prostu musi być bramką, a Zalewski co prawda nie pomylił się tam o wiele, ale nawet w światło bramki nie trafił. Podobało mi się też w jakiej roli na boisku występował Polak, bo teoretycznie ustawiony bliżej tej lewej strony boiska jako ten powiedzmy właśnie lewy trekwartista albo lewy skrzydłowy. Jednak jak oglądało się to spotkanie coraz częściej miało się wrażenie, że jest to taki wolny elektron, który ma dużo swobody w swoich poczynaniach na boisku.
paradoksalnie wystawienie ich razem po prostu w innych pozycjach, ale na jednej stronie boiska, być może ta nieobecność Lukmana stworzy Atalancie i trenerowi Palladino więcej możliwości, otworzy trochę oczy na nowe rozwiązania i mam nadzieję, albo chciałbym w zasadzie, żeby tak było, chciałbym, żeby Zalewski gdzieś te szanse części dostawał właśnie jako ten ofensywny zawodnik. Coś, na co zwróciłem uwagę jeszcze, jeżeli chodzi o te elementy statystyczne, to w samej pierwszej połowie Zalewski miał aż 15 prób pojedynków, co pokazuje, jak bardzo aktywny był zawodnikiem. Gorsza statystyka, ale też rzucająca się w oczy, to celność podań, bo ona oscylowała w okolicach 60-70%. Przy czym, gdy patrzy się na kierunki tych podań, to widać, że większość z nich była wyprowadzanych do przodu, często mocno ryzykownych, ale takich, które mogły
Atalancie mocno pomóc w budowie akcji, więc wydaje mi się, że akurat w tym wypadku ta celność podań trochę schodzi na dalszy plan. W drugiej połowie Atalanta zdecydowanie bardziej cofnięta też Roma, już bardziej doszła do głosu i zdecydowanie cięższe warunki Ladej postawiła, w związku z czym Zalewski częściej uczestniczył też w tej pracy defensywnej, z której moim zdaniem wywiązywał się naprawdę dobrze, ale w związku też właśnie z tą nadmierną pracą w defensywie szybko się zmęczył, bo widać było jak dużo energii przeznaczył na pierwszą część spotkania, przez co w tej drugiej części meczu tej siły nie zostało mu za wiele, co zaowocowało z kolei zmianą już w 60 minucie. Za to spotkanie Zalewskiemu zdecydowałem się wystawić 7.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Podcast o Polakach w Serie A. Zalewski jako "10" gra świetny mecz przeciwko byłemu klubowi. Zieliński z kolejnym pięknym golem w tym sezonie. Ziółkowski krytykowany po meczu z Atalantą. Piotrowski z kosztownym błędem w meczu z Como. Walukiewicz z pierwszą asystą w sezonie. Powrót Marchwińskiego i "powrót" Milika. Spaghetti Polognese serwuje Kacper Staszczyszyn.