Mentionsy Mentionsy
Amici Sportivi
Amici Sportivi

☕ INTER PRĘŻY MUSKUŁY PRZED DERBAMI WŁOCH

09.02.2026 ·37 min 24 s

Przegląd włoskiej prasy sportowej. Tuż przed Derbami Włoch Inter rozjeżdża Sassuolo 5:0, podczas gdy Juventus zostaje zatrzymany przez Lazio. Do tego szalony mecz Napoli w Genui oraz kolejna niewykorzystana szansa Fiorentiny. Na koniec zaglądamy do Serie B. Zapraszam. Marcin Nowomiejski

Wspomnijmy też o meczu we Florencji z uwagi na to, że kolejny absurdalny pojedynek w scenariuszu florenckim-toskańskim w wykonaniu Fiorentiny. Po pierwsze cztery bramki, a zazwyczaj mecze Fiorentiny z Torino kończyły się wynikiem binarnym, 0-1, albo 0-1, 1-0, 1-1, no to dostaliśmy cztery bramki, więc to była naprawdę ciekawa piłkarska sobota we Włoszech. Po drugie Fiorentina już prawie miała to zwycięstwo, już była w ogródku swoim, ale i tak Nie dowiozła Gazzetta dello Sport Andrea Ramazzotti. Pisze po tym spotkaniu Cuore Toro la Viola non svolta. Serce Torino, serce byka można powiedzieć. Viola się nie przełamuje. Guillermo Maripan strzałem głową podnosi. Granata Fiorentina zatrzymana. To była już 94. minuta.

No i przy bramce wyrównującej Violi był faul. Słuchajcie, Matteo Dallavite pisze, że Gvidas Gineitis był faulowany przez Mandragorę w momencie odbioru piłki przez Włocha. Zaraz przed wyrównującym trafieniem Fiorentyny. Ja się z tym nie zgadzam. Uważam, że tam Gineitis szukał faulu, położył się zbyt łatwo i liczył na to, że Andrea Colombo, który chętnie odgwizdywał po częstokrość w tym meczu przewinienia, zrobi to również tym razem. Tak się nie stało. Fiorentyna poszła z akcją. No i cóż, jeden do jednego, ale to też taka trochę indolencja w działaniach, jaką obserwowaliśmy z kolei w szeregach defensywy Violi w momencie, kiedy Dodo założył zupełnie nieudaną pułapkę offside'ową, kiedy to Ilkhan dośrodkował na głowę Casadeiego, tam z kolei bramkarz Fiorentyny, David De Gea, był przekonany, że to będzie spalone i nawet nie interweniował, a tu klops 1-0 dla Torino.

No i Ilkan, który jednak przedwcześnie zszedł z boiska. Siódemka również zerknijmy dla Fadziolego z Fiorentiny oraz dla Obradora i Abuklala z Torino. Solomon na 6,5, chociaż uważam, że zagrał bardzo dobre spotkanie i ja tutaj pokusiłbym się o siódemkę już abstrahując, chociaż chyba nie do końca abstrahując od jego pięknego trafienia, bo je również należy docenić. Natomiast Włosi mówią, fatalna pierwsza połowa w jego wykonaniu, w związku z tym siódemki nie będzie. Też do końca się z tym nie zgadzam. Najsłabsi z kolei Dodo we Fiorentinie, tutaj zgadzam się absolutnie i w pełnej rozciągłości dopiero pod koniec meczu się obudził. I Lazaro w Torino, też może być. Przewracamy kartkę, tam cytaty z trenerów. Marco Baroni, aplaude, bije, brawo. Zadowolony ze zwycięstwa, zadowolony z piłkarskiego mercato, które szeroko od lewej do prawej krytykuje dziennik Tutto Sport, ale do tego też jesteśmy już raczej przyzwyczajeni.

Że te nogi zaczęły być jakoś splątane, zaczęły się trząść. No i ten głupi faul Komutso, który, jak twierdzi Gazetta, powinien był skończyć się czerwoną kartką, ale skończył się rzutem wolnym, dośrodkowaniem i strzałem głową dobrze grającego w tym meczu Guillermo Maripana, mimo żółtej kartki na jego koncie. Mam wrażenie, że to też wynik takiego Oj, takiego strachu, że po raz kolejny się nie uda, a wtedy już uderza w Ciebie mental i może się posypać tak, jak posypało się właśnie w przypadku Fiorentyny. Wtedy strachy stają się rzeczywistością, no a Torino po prostu to wykorzystało. Czas na dwa mecze niedzielne, czyli Inter i Juventus. Prze-Inter na rollercoasterze. To tytuł tekstu z dzisiejszego wydania La Gazzetta dello Sport po wczorajszym pogromie w Reggio Emilia.

Kabal w polu karnym. Co z faulem Gili na kabalu? Czy tam powinna być jedenastka? Czytam. To był faul, po którym Juventusowi należał się rzut karny. Słusznie za to było anulować bramkę Kopmeinersa z uwagi na pozycję spaloną Kefrena Thurama, który absorbował uwagę bramkarza. Tyle. Nie rozpisał się nam Matteo Dallavite w tej rubryce. Na pewno nie tak, jak to zrobił przed chwilą przy meczu Torino, gdzie też tam było kilka epizodów, ale tam już rozpisał się na całą wysokość strony. Ale koniec końców arbiter Marco Guida, bardzo doświadczony, międzynarodowy sędzia, rodem z Włoch, oceniony na piątkę. Jeszcze przy jego nazwisku dopisano za wślizg. Chili na kabalu powinien był podyktować rzut karny dla... Juventusu. Rzutu karnego nie było, była dominacja Juventusu praktycznie pod względem każdej ze statystyk ofensywnych, ale Włosi piszą, często pomysł na grę Bianconerich był mocno anebbiato, to znaczy zamglony, tak jakby nie był klarowny, tak jak oglądaliśmy to przed meczem z Atalantą, w poprzednich meczach ligowych, chociażby w starciu z Parmą.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.