☕ INTER PRĘŻY MUSKUŁY PRZED DERBAMI WŁOCH
Przegląd włoskiej prasy sportowej. Tuż przed Derbami Włoch Inter rozjeżdża Sassuolo 5:0, podczas gdy Juventus zostaje zatrzymany przez Lazio. Do tego szalony mecz Napoli w Genui oraz kolejna niewykorzystana szansa Fiorentiny. Na koniec zaglądamy do Serie B. Zapraszam. Marcin Nowomiejski
Na tydzień przed Wielkimi Derbami Włoch Inter miażdży na wyjeździe Sassuolo aż 5-0, tymczasem Juventus odrabia straty, ale tylko remisuje u siebie z Lazio 2-2. Ale czy turyńczykom należał się rzut karny? Zostańcie ze mną, to jest przegląd włoskiej prasy sportowej. Amici Sportivi, dziękuję, że subskrybujecie ten kanał. Buon giornissimo! Słuchajcie, za nami bardzo emocjonujący weekend w Serie A. Zwróćcie uwagę, ile to bramek do tej pory w ramach tej serii gier padło już we Włoszech. Do tego stopnia, że ten piątkowy pojedynek Verony z Pizou można chyba uznać za anomalię i wyciągnąć poza nawias, a to dobra wiadomość.
Dzisiaj omówimy wybrane spotkania tej serii, tej kolejki, przede wszystkim jednak skupiając się na meczach Interu i Juventusu. Na koniec mam dla Was pewien bonus, więc wierzę, że obejrzycie ten odcinek w całości. No a zanim zabierzemy się za tę imprezę, za robotę, dziękuję za każdy komentarz, za każdy kciuk w górę i za każdą wirtualną kawę. Zaczynamy! Trzeba przyznać bardzo emocjonujący i momentami widowiskowy mecz w Genui. Mam wrażenie, że Rossoblu, zwłaszcza na Marassi, przyzwyczaili nas już do tego, że tam może się dziać i może się dziać do ostatnich chwil meczu. I tak było też tym razem, chociaż ten mecz z Napoli był też owiany kontrowersjami. I o te kontrowersje, a w zasadzie o opinie na ich temat,
Że te nogi zaczęły być jakoś splątane, zaczęły się trząść. No i ten głupi faul Komutso, który, jak twierdzi Gazetta, powinien był skończyć się czerwoną kartką, ale skończył się rzutem wolnym, dośrodkowaniem i strzałem głową dobrze grającego w tym meczu Guillermo Maripana, mimo żółtej kartki na jego koncie. Mam wrażenie, że to też wynik takiego Oj, takiego strachu, że po raz kolejny się nie uda, a wtedy już uderza w Ciebie mental i może się posypać tak, jak posypało się właśnie w przypadku Fiorentyny. Wtedy strachy stają się rzeczywistością, no a Torino po prostu to wykorzystało. Czas na dwa mecze niedzielne, czyli Inter i Juventus. Prze-Inter na rollercoasterze. To tytuł tekstu z dzisiejszego wydania La Gazzetta dello Sport po wczorajszym pogromie w Reggio Emilia.
To, że pogrąży Walukiewicza było nieuniknione. Więc nawet z pewnym zrozumieniem Włosi podchodzą do występu Walukiewicza, dają mu piątkę. To nie jest najniższa nota, ale jedna z tych niższych zresztą. Zwróćcie uwagę, że praktycznie cała defensywa zespołu gospodarzy została oceniona na tym poziomie. No to zobaczmy, jak tam nastroje u Christiana Kivu. Kivu fajkonti, Kivu zaczyna podliczać rachunki. Powiedział po meczu, jesteśmy w połowie maratonu. W przyszły weekend oczywiście arcyważne spotkanie, starcie z Juventusem. Powiedział, że to... Będzie mecz jak każdy inny, w sensie punktowym. Za ten mecz Sassuolo Inter dostaje 3 punkty. No i jeżeli wygra z Juventusem, to pomimo klasy rywala i różnicy tejże, to będą również 3 punkty, ale zdajemy sobie sprawę z tego, powiedział Kiwu, że oczekiwania wobec nas są wysokie.
5-0, walanga, jakby to powiedzieli Włosi, czyli taki szturm strzelecki. I to już na tydzień przed Derbami Włoch. Juventus-Lazio, ale zanim o samym meczu chciałbym cofnąć się dzień wcześniej i zajrzeć do niedzielnego, do wczorajszego wydania La Gazzetta dello Sport, ponieważ w przededniu spotkania Juventus podpisał nowy kontrakt z Kenanem Ildizem i było to wydarzenie ogólnokrajowe na Półwyspie Apenińskim. Ponieważ zapewne pamiętacie, ani klub, ani zawodnik nie chciał przesadnie wchodzić w dyskurs na temat detali negocjacji. One niby miały się nie toczyć, a tu cyk, cyk, po cichu i umowa podpisana. W związku z tym równolegle z zapowiedzią samego spotkania pojawił się artykuł na temat właśnie nowej umowy z Turkiem.
Dla Juventusu oznacza to, jak czytamy, inwestycje rzędu niemal 50 milionów euro netto przez cały czas obowiązującego od teraz kontraktu z Kenanem Ildizem, biorąc pod uwagę wszystkie elementy jego wynagrodzenia. No dobrze, to teraz do meczu. Co za mecz, co za absurdalny mecz w Turynie. Ale fajny, z perspektywy emocji fajny, muszę przyznać. Miałem okazję go dla Was komentować razem z Erykiem Szpruchem, bawiliśmy się nieźle, chociaż... Ja prawie dostawałem palpitacji tam w kabinie komentatorskiej, jak możecie sobie wyobrazić. No i teraz nie wiem, czy ten remis odebrać pozytywnie, no bo Rimonta może nie pełna, bo to nie było 3-2, ale Juventus dogonił Lazio. Czy też niekoniecznie pozytywny rezultat, bo jak czytamy w gazecie dello Sport, Juventus z Rimontą, ale zatrzymany, więc bardziej skupiamy się na tym, ale...
Zatrzymany jednak przez Lazio, McKennie i Kalulu ratują skórę Spallettiemu. Juventus grał, Lazio strzelało. I jak ktoś słusznie zauważył pod hashtagiem Włoska Robota, Lazio zdobyło dwie bramki w 47 minucie. W pierwszej i w drugiej połowie. To tak z technicznego punktu widzenia. Lazio już prawie dowiozło wynik, ale podobnie jak Fiorentyna, o której rozmawialiśmy wcześniej, wypuściło z rąk prowadzenie w ostatniej niemalże chwili, żeby chyba uczynić zadość powiedzeniu Juventusu pod tytułem fino alla fine, do samego końca. To też oczywiście zasługi Juventusu, że walczył, szarpał do samego końca. Nie mogę nie zabrać Was do rubryki La Moviola, czyli tam, gdzie Matteo Dallavite Skromnie to skromnie, ale jednak popełnia tekst na temat tej sytuacji Gila Fuentes.
Kabal w polu karnym. Co z faulem Gili na kabalu? Czy tam powinna być jedenastka? Czytam. To był faul, po którym Juventusowi należał się rzut karny. Słusznie za to było anulować bramkę Kopmeinersa z uwagi na pozycję spaloną Kefrena Thurama, który absorbował uwagę bramkarza. Tyle. Nie rozpisał się nam Matteo Dallavite w tej rubryce. Na pewno nie tak, jak to zrobił przed chwilą przy meczu Torino, gdzie też tam było kilka epizodów, ale tam już rozpisał się na całą wysokość strony. Ale koniec końców arbiter Marco Guida, bardzo doświadczony, międzynarodowy sędzia, rodem z Włoch, oceniony na piątkę. Jeszcze przy jego nazwisku dopisano za wślizg. Chili na kabalu powinien był podyktować rzut karny dla... Juventusu. Rzutu karnego nie było, była dominacja Juventusu praktycznie pod względem każdej ze statystyk ofensywnych, ale Włosi piszą, często pomysł na grę Bianconerich był mocno anebbiato, to znaczy zamglony, tak jakby nie był klarowny, tak jak oglądaliśmy to przed meczem z Atalantą, w poprzednich meczach ligowych, chociażby w starciu z Parmą.
Więc Juventus pozostaje niepokonany na Allianz Stadium. To nadal jest twierdza niezdobyta, no ale jak głosi statystyka i ją tutaj zawarto w prawym górnym rogu, w 2026 roku w dziesięciu meczach to już piąty niewygrany pojedynek. Pięć wygranych, trzy remisy, dwie porażki, bilans bramkowy to 20 do 8. Finał z fajerwerkami był potrzebny, żeby uniknąć totalnie zepsutego nastroju obozu Juventusu, ale werdyktu jako takiego to nie zmienia. Juventus nie podniósł się w pełni po porażce w Bergamo i mimo dominacji musiał gonić wynik do samego końca. Zerknijmy do rubryki z notami.
Tam zauważcie jedną pierwszą rzecz. Lazio jako zespół oceniono wyżej niż Juventus. 6,5 do 6. Il migliore to McKennie oraz Isaksen. Tak będziemy zaglądać do obu obozów. Oni z siódemką. Najgorsi Manuel Locatelli za błąd przy pierwszej bramce oraz Noslin za niewykorzystaną piłkę na 3 do 1. Potencjalną na 3 do 1. Wiel błąd w ofensywie, jak czytamy. Siódemka dla Kalulu. W Lazio dla Profsgarda, ale także zauważymy ją przy nazwisku Pedro. Dobry mecz Kenana Ildiza i Nuno Tavaresa, 6,5. Niezły występ Daniela Maldiniego w ofensywie, to należy zauważyć. 6,5 również w Juventusie dla Jeremiego Bogi. Gazeta pisze, to była zwycięska zmiana Spallettiego, bo wykartkował Romaniolego, dodał nieco fantazji do gry Juventusu i posłał decydujący cross do Kalulu.
Więc tak jak powiedzieliśmy w trakcie transmisji, jak trwoga... To do Boga. A przynajmniej teraz poniekąd to powiedzenie się sprawdziło. Co na to wszystko Luciano Spalletti, trener Juventus, fa muro. Stawia mur pomiędzy mediami a swoim zespołem i mówi stracone bramki to moja wina, bo to konsekwencja moich instrukcji i próśb, by nie oddawać piłki rywalowi. Musimy jednak podnieść jakość niektórych zagrań, należy jednak pochwalić zespół za reakcję. I choć uważa, że rzut karny na Huani Kabalu był ewidentny, to dodał, słuchajcie, że to są epizody, które owszem, mogą mieć wpływ na wynik, ale pozostaną epizodami, które sędziowie interpretują i nie ma jednej wykładni wszystkiego. W opinii Spallettiego, co ciekawe...
Niepocieszony Maurizio Sarri, niewykorzystana szansa na 3-1 popsuła mu nieco humor, chociaż cieszył się z tego, że jego zespół nie poddał się pod wyraźnym, dużym naporem Juventusu. Gadzetta podkreśla też świetny sezon Piera Kalulu. Pier Kalulu, słuchajcie, bardzo dobry sezon, taki stachanowiec, w każdym meczu, każdą minutę rozegrał na pełnych obrotach, bez względu na turniej, bez względu na scenę, w której występował i jeszcze zdobył bramkę na 2-2. To tak adresuję ten komentarz do tych, którzy być może czasami mają wątpliwości co do jego roli w zespole. No i doceniony Maggetto McKennie, czyli taki mały czarodziej Weston McKennie, który znowu strzela Któremu kończy się kontrakt swoją drogą. Włosi zwrócili uwagę na to, że po zdobytej bramce tym razem zespół nie aranżował żadnych scenek, żadnych teatrzyków z piciem espresso na przykład, jak ostatnimi czasy.
Tylko, że to była szybka celebracja, nieprzesadzona, by po chwili wznowić grę. Na takie detale również zwrócono w gazecie uwagę. Matteo Nava opisuje postać McKeniego. To już w sumie 25 goli Amerykanina dla Juventusu od 2020 roku po dziś dzień. No jak wam się podobało to spotkanie? Jakie emocje towarzyszyły wam przy oglądaniu tej transmisji? Jaką macie czutkę w ogóle przed starciem wyjazdowym z perspektywy Juventusu, patrząc z Interem na ponownie otwartym na świat kalcio Giuseppe Meazza, bo to będzie pierwszy mecz po tej przerwie na San Siro, kiedy to zobaczymy mecz piłki nożnej właśnie na tym obiekcie. Dajcie koniecznie znać, no a ja już nie mogę doczekać się najbliższego weekendu.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Przegląd włoskiej prasy sportowej. Tuż przed Derbami Włoch Inter rozjeżdża Sassuolo 5:0, podczas gdy Juventus zostaje zatrzymany przez Lazio. Do tego szalony mecz Napoli w Genui oraz kolejna niewykorzystana szansa Fiorentiny. Na koniec zaglądamy do Serie B. Zapraszam. Marcin Nowomiejski