Mentionsy Mentionsy
Amici Sportivi
Amici Sportivi

☕ INTER PRĘŻY MUSKUŁY PRZED DERBAMI WŁOCH

09.02.2026 ·37 min 24 s

Przegląd włoskiej prasy sportowej. Tuż przed Derbami Włoch Inter rozjeżdża Sassuolo 5:0, podczas gdy Juventus zostaje zatrzymany przez Lazio. Do tego szalony mecz Napoli w Genui oraz kolejna niewykorzystana szansa Fiorentiny. Na koniec zaglądamy do Serie B. Zapraszam. Marcin Nowomiejski

Za chwilę mecz się kończył. Za chwilę przecież trzeba było gwizdać Andrea Colombo. Miał odgwizać koniec tego spotkania. Zresztą, jeśli chodzi o Andrea Colombo, zwróćcie uwagę, jak obszerna jest przy tym meczu rubryka Lamowiola. Ileż tekstu? No i ocena 4,5 dla arbitra, który szastał chętnie żółtymi kartkami. 7-8, już nawet nie pamiętam, plus trenerzy. On zwykle pokazuje w Serie A 5,05, jeśli być dokładnym, żółtej kartki na mecz. No ale zobaczcie, o co pretensje ma Matteo Dallavite. Zabieram Was do tego, żeby Wam to wytłumaczyć. Comuco era da rosso, sul pari viola, c'era un fallo. Czyli po pierwsze, czerwona kartka dla Komuco się należała, a jej arbiter nie pokazał.

No i przy bramce wyrównującej Violi był faul. Słuchajcie, Matteo Dallavite pisze, że Gvidas Gineitis był faulowany przez Mandragorę w momencie odbioru piłki przez Włocha. Zaraz przed wyrównującym trafieniem Fiorentyny. Ja się z tym nie zgadzam. Uważam, że tam Gineitis szukał faulu, położył się zbyt łatwo i liczył na to, że Andrea Colombo, który chętnie odgwizdywał po częstokrość w tym meczu przewinienia, zrobi to również tym razem. Tak się nie stało. Fiorentyna poszła z akcją. No i cóż, jeden do jednego, ale to też taka trochę indolencja w działaniach, jaką obserwowaliśmy z kolei w szeregach defensywy Violi w momencie, kiedy Dodo założył zupełnie nieudaną pułapkę offside'ową, kiedy to Ilkhan dośrodkował na głowę Casadeiego, tam z kolei bramkarz Fiorentyny, David De Gea, był przekonany, że to będzie spalone i nawet nie interweniował, a tu klops 1-0 dla Torino.

Natomiast wracając do tego faulu, jak to nazywa Matteo Dallavite, Pretencje polegają na tym, redaktora, że takie kontakty, tutaj cytat, takie kontakty zwykle się odgwizduje, a Colombo puścił grę, natomiast później w analogicznych sytuacjach i przy analogicznej dynamice arbiter odgwizdał domniemany faul Abuklala na Harrisonie i Gineitisa na Dodo, co było niespójne. I oto głównie Matteo Dallavite Ma pretensje do arbitra. Do tego, w związku z tą czerwoną kartką, dla Komutso, zdaniem Włocha, powinien był piłkarz wylecieć z boiska za faul na Abuklalu, bo zaatakował piłkarza Toro powyżej kostki. No dobrze, zerkamy na noty. 6,5 dla obu zespołów, bohaterami Moise Ken, ten, który strzelał najwięcej, ale najbardziej nieskutecznie, ale w końcu trafił po pięknej akcji w Joli zresztą.

Zatrzymany jednak przez Lazio, McKennie i Kalulu ratują skórę Spallettiemu. Juventus grał, Lazio strzelało. I jak ktoś słusznie zauważył pod hashtagiem Włoska Robota, Lazio zdobyło dwie bramki w 47 minucie. W pierwszej i w drugiej połowie. To tak z technicznego punktu widzenia. Lazio już prawie dowiozło wynik, ale podobnie jak Fiorentyna, o której rozmawialiśmy wcześniej, wypuściło z rąk prowadzenie w ostatniej niemalże chwili, żeby chyba uczynić zadość powiedzeniu Juventusu pod tytułem fino alla fine, do samego końca. To też oczywiście zasługi Juventusu, że walczył, szarpał do samego końca. Nie mogę nie zabrać Was do rubryki La Moviola, czyli tam, gdzie Matteo Dallavite Skromnie to skromnie, ale jednak popełnia tekst na temat tej sytuacji Gila Fuentes.

Kabal w polu karnym. Co z faulem Gili na kabalu? Czy tam powinna być jedenastka? Czytam. To był faul, po którym Juventusowi należał się rzut karny. Słusznie za to było anulować bramkę Kopmeinersa z uwagi na pozycję spaloną Kefrena Thurama, który absorbował uwagę bramkarza. Tyle. Nie rozpisał się nam Matteo Dallavite w tej rubryce. Na pewno nie tak, jak to zrobił przed chwilą przy meczu Torino, gdzie też tam było kilka epizodów, ale tam już rozpisał się na całą wysokość strony. Ale koniec końców arbiter Marco Guida, bardzo doświadczony, międzynarodowy sędzia, rodem z Włoch, oceniony na piątkę. Jeszcze przy jego nazwisku dopisano za wślizg. Chili na kabalu powinien był podyktować rzut karny dla... Juventusu. Rzutu karnego nie było, była dominacja Juventusu praktycznie pod względem każdej ze statystyk ofensywnych, ale Włosi piszą, często pomysł na grę Bianconerich był mocno anebbiato, to znaczy zamglony, tak jakby nie był klarowny, tak jak oglądaliśmy to przed meczem z Atalantą, w poprzednich meczach ligowych, chociażby w starciu z Parmą.

Tylko, że to była szybka celebracja, nieprzesadzona, by po chwili wznowić grę. Na takie detale również zwrócono w gazecie uwagę. Matteo Nava opisuje postać McKeniego. To już w sumie 25 goli Amerykanina dla Juventusu od 2020 roku po dziś dzień. No jak wam się podobało to spotkanie? Jakie emocje towarzyszyły wam przy oglądaniu tej transmisji? Jaką macie czutkę w ogóle przed starciem wyjazdowym z perspektywy Juventusu, patrząc z Interem na ponownie otwartym na świat kalcio Giuseppe Meazza, bo to będzie pierwszy mecz po tej przerwie na San Siro, kiedy to zobaczymy mecz piłki nożnej właśnie na tym obiekcie. Dajcie koniecznie znać, no a ja już nie mogę doczekać się najbliższego weekendu.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.