Mentionsy Mentionsy
Amici Sportivi
Amici Sportivi

💰 CZY WŁOSKIE MERCATO WIEJE NUDĄ?

01.08.2025 ·1 godz 33 min

Transfery w Serie A, hit czy kit? Który z klubów pracuje najlepiej, a który jest w tyle za rywalami? Napoli, Inter, Juventus, Milan, Roma i inne kluby: jak się wzmacniają i czy liga włoska za bardzo stawia na recykling piłkarzy po 30-stce? Zapraszają: Marcin Nowomiejski i Łukasz Hysa.

Jak ty postrzegasz to, co wydarzyło się w poprzednim sezonie? Przechodząc już do bardziej piłkarskich, bo po jakichś prywatnych rzeczach to sobie porozmawiamy poza anteną. Nie żałujmy sobie, możemy też tutaj spełnić content. Jest odpowiedni dystans. Natomiast, wiesz co, bardzo mnie interesuje... to, jak ten sezon 2-4-2-5 wydarzył się twoimi oczami. Bo co jakiś czas wrzucałeś coś na X, jakieś swoje komentarze. Mam pewne, o których chcę, o które chcecie zaczepić. Ja wiem. Czy ja się nie przygotowałem? Bardzo dobrze, ja to bardzo szanuję. Ja wiem, że na pierwszy ogień pewnie pójdzie określenie mister w stronę Tiago Motti. Halwa, to jest mój punkt numer trzy. Zanim dojdziemy do punktu numer trzy, chcę cię zapytać o Scudetto 2-4-2-5, bo jakby nie było...

Antonio Conte też jest z tego znany. Patrząc na historię, przebieg kariery Antonio Conte, zobaczył, że to jest trener, który ciła punkty. To jest trener, który w rozgrywkach ligowych, krajowych sobie radził bardzo dobrze. Ale jeśli dodasz do tego styl... No to on jest, bywa lepszy, bywa gorszy, ale jest taki se, można powiedzieć. Czyli sugerujesz, że siedział w jednej ławce w Coverciano z Allegri? Z Allegri może nie, ale wiesz, ja już jestem na etapie, na którym liczę, że Juventus w końcu dorobi się trenera i w końcu się dorobi spojrzenia na futbol, w którym... Zwycięstwo nie będzie jedynym, co się liczy.

Ale jeśli wybierasz tego następcę w sposób niefortunny, to nie znaczy, że to zwolnienie było płynną decyzją. To była dobra decyzja, tylko kwestia następcy. To są dwie różne rzeczy. No dobrze, wracając do tego odbioru Tiago Motty w Juventusie. Co tam nie poszło, twoim zdaniem? Nie powiesz mi, że nie zawiódł twoich nadziei. Oczywiście, że zawiódł. Jeszcze trzeba powiedzieć jedną rzecz, że uważam, pamiętając opinię w momencie, kiedy Tiago Motta dołączał do Juventusu, wielu było hura optymistów, którzy, mam wrażenie, przeceniali Tiago Motte. To znaczy, czasem miałem takie wrażenie, jak zapoznawałem się z różnymi opiniami, że tak jakby do Juventusu przychodził skrajnie ofensywny trener. Tiago Motte raczej taki nie był.

Rzeczywiście takie głosy się pojawiały, ale wiesz, nigdy nie wiesz, ile tu jest prawdy, ile tu jest tylko dziennikarskich domysłów. No niepykły też transfery, mam wrażenie. Tak, niepłukie transfery, no ale nie wiadomo, czy ten kamyczek wrzucać do ogródka Tiagomotty. Pewnie po części tak, ale nigdy nie wiemy, jak to jest, na ile trener ma wpływ na transfery, zwłaszcza w Lidze Włoskiej, bo wiadomo, jak tam jest ten sztywny podział w dużej mierze na dyrektora sportowego i jego odpowiedzialność za transfery na trenerach i jego, no właśnie, odpowiedzialność czy nie, to zależy, gdzie ucho przyłożyć. No dobra, Pumeksie, żeby nie przegadać o Juventusie, do Juventusu pewnie wrócimy jeszcze przy okazji Mercato. Natomiast to, co mnie jeszcze interesuje, bo Tiago Motte musiałem i chciałem zaczepić, Piotr Zieliński i Nikola Zalewski w Interze.

Roma zaczęła fatalnie, przefatalnie sezon i wróciła pod wodzą gościa, który wrócił z emerytury. Śledziłeś to? Przeżywałeś to? Czy... Śledziłem, czy przeżywałem. No niekoniecznie, bo... Widzisz, ja przeżywałem. Przeżywałeś. Podobała mi się ta historia. Po pierwsze, byłem pełen obaw wobec powrotu Claudio Ranieri'ego do Romy i w ogóle powrotu Ranieri'ego z emerytury. Uważałem, że to może zrobić mu naprawdę sporą krzywdę. Ale jeżeli wracasz i oczywiście to jest zawsze loteria, to tak samo jak Allegri wracał do Juventusu i wszelkie powroty są naznaczone tym ryzykiem. No tylko, że Claudio Ranieri'ego, koniec końców, bardzo szanowałem już nawet na tym etapie jego życia. Czyli chcesz powiedzieć, że Massimiliano Allegrego nie szanował Cię? To są daleko idące wnioski, ale generalnie może na tym etapie jego życia.

Nie, oczywiście, że go szanuję, natomiast myślę, że podobnie jak Ty, że Decyzja o pożegnaniu z nim przez Juventus była słuszna. Natomiast byłem pełen obaw wobec powrotu Ranieriego, ale powrócił w najlepszy możliwy sposób do tego stopnia, że dzisiaj tworzy Romę z perspektywy działacza. I to jednego z bardziej kluczowych. Stąd moje emocje nie wobec Romy jako takiej, wobec zespołu, który po prostu potrafi. Ja lubię powroty, ja lubię remonty i Roma dokonała takiej remonty. No ale do Romy też, na marginesie, jakiś tam sentyment masz. Dostałem od Alberto Bertolotto bluzę Romy i mam teraz, no mam sentyment. No widzisz. Słuchaj, ja absolutnie rozumiem śledzenie z dużą uwagą i nawet z emocjami dużymi to, co wyczyniał w Romie Claudio Ranieri. Jeśli pytasz mnie, czy ja spodziewałem się...

No i musisz budować wszystko, nie wiem czy od nowa, ale od prawie nowa. Milan według ciebie? Moim zdaniem wpływ na historię Milanu miało zarządzanie tym klubem. Wiesz jak jest. Klub to nie są tylko piłkarze, jakkolwiek to zabrzmi. Klub to nie jest tylko trener. Klub to też są działacze, którzy mogą się znać albo nie znać. Mogą obrać taki albo inny kierunek zarządzania zespołem. Mam wrażenie, że Milan na boisku cierpiał poprzez chaos, który panował na górze w strukturach organizacyjnych klubu. I trudno im było się z tego wyplątać. Oczywiście zmiana trenera im pomogła, ale też nie do końca, też pewnie nie w takiej skali, jakby się spodziewali tego kibica, jakby chcieli, żeby było. Natomiast jest to klub, który ma w sobie potencjał, mówię o drużynie.

Nie, wiesz, jakby przełożyć to, co powiedziałem przed chwilą o Kenie, to gdybym był dyrektorem sportowym Napoli, też w życiu nawet nie popatrzyłbym się w stronę Scotta McTominaya, więc chapeau bas. Natomiast i tak nie jest to zaskoczenie tego kalibru. Na trzecim miejscu powiedzmy, że Thuram z Juventusu, bo to jest piłkarz, który rósł im bardziej sezon wchodził. Ale wobec niego też było sporo nadziei i jeszcze historię miał. Taką mam wrażenie, bo nie pierwszy raz był łączony z Juventusem, z Borussii i trochę ten transfer był wyczekiwalny. On też wchodził do drużyny, nie od razu stał się piłkarzem pierwszego wyboru, on wchodził powoli do drużyny. Ale w drugiej części rzeczywiście był takim filarem, był kimś takim, można było opierać ten zespół.

Nie był zbyt drogi, patrząc na to, co pokazywał, zwłaszcza w tej drugiej części sezonu, więc na pewno transfer bardzo na plus. Kto jeszcze? Gilmour znowu. Znowu Napoli. Znowu transfer nieoczywisty. Nie wiem, jakie twoje są typy. Jestem bardzo ciekawy. Gilmura tak wysoko nie oceniałem, aczkolwiek nie chcę mu niczego ujmować. Mam Mactomina, ja absolutnie mam Moisekena. Wiesz co, mam jeszcze trzech. Mam, stety, niestety, bo to jest zawodnik, którego nie da, że przesadną sympatią, Romelu Lukaku. Uważam, że z perspektywy asyst, bardziej niż bramek, należy docenić to, co włożył, więc mam go w top 5. To nie jest dla mnie top 3. Oczywiście. I nie jest to w ogóle kontrowersyjne, co mówisz. Natomiast to jest bardzo oczywiste. Nie wiem, czy było dla mnie oczywiste.

Bardziej oczywiste był mariaż z Conte. Nawet nie to, że ty go w tej chwili wymieniasz, tylko to, że on podwodzą Conte wypali. Moim zdaniem to było oczywiste. Conte wiemy, jakich piłkarzy lubi. Pamiętamy Fernando Llorente. Teraz Romelu Lukaku. Nie pierwszy raz podwodzą Conte. To musiało wypalić. Mam Mateo Retegiego, bo uważam, że trzeba docenić to, że przeszedł w ostatniej chwili. Było to transfer tak czy inaczej dla mnie pod znakiem zapytania, czy w takiej marce jak Atalanta, z takiej marki jak Genoa. Wiedziałem, że kiedyś się ruszy, tak jak Gudmundson. Natomiast, że zostanie królem strzelców nie powiedziałbym. To, co Atalanta zrobiła, to jest absolutny majstersz. Kupujesz piłkarza, robisz z niego króla strzelców, sprzedajesz za kupę kasy.

Petarda. I Angelinio. Mam Angelinio z Romy. Tak, więc co myślałem... Pięć bańek, pięć i pół bańki sprowadzony. Teraz jest warty 20 bańek. I uważam, że oczywiście nie cały sezon, ale naprawdę drugą połowę, drugą część sezonu rozegrał naprawdę... Właśnie to jest to, o czym mówisz. Ja myślałem nad tym, żeby go uwzględnić w swoich rozważaniach. Natomiast... On jakby pierwszą połowę miał taką sobie. Druga połowa rzeczywiście dobra. Też zastanawiałem się, czy nie uwzględnić Piera Kalulu. Tutaj z kolei trochę odwrotnie, bo początek był bardzo dobry. To też kwestia psychologii, prawda? Jak oceniamy i... Pewnie masz rację. Natomiast moja topka to jest Magtominej, Romelu Lukaku, Matteo Rettegi, Moise Canangeli, niekoniecznie w tej kolejności. Decetelare? Tak.

Decetelare, tak. Ale może też kwestia tego, że pod koniec dołował i może go nie zauważyłem aż tak, jak powinienem był. Dobra, uwaga. Flopy. W topach nie wymieniliśmy żadne? A nie, ty wymienisz Tiurama. Dobra. Bo ja mam jedną pozycję, Juventus. Ja mam trzech piłkarzy z Juventusu. Wydaje mi się, tak teraz sobie pomyślałem, że jak byś wklepał w jakieś AI zapytanie, wymień mi jakby flopy. to wiesz, każde, czy lepsze, czy gorsze, by wymieniło ci tych samych... Zakładam, że obaj mamy w głowie Douglasa Louisa, obaj mamy w głowie Teona Kopmeynersa, którego ostatnio czytałem, że wartość rynkowa spadła o 10 baniek minimum. Ja bym powiedział, że nawet więcej. Jak tylko o 10 baniek, to alleluja.

Nico González, mam Nico González'a, nie wiem, czy się zgodzisz. Wobec niego, wiesz co, to wydawało mi się... On mnie zawiódł. To, że Kopmejners mnie zawiódł, to jest zupełnie inny kaliber. Natomiast Nico Gonzalez był dla mnie transferem trochę nieoczywistym, trochę po cichu, trochę na palcach z Fiorentiny, taki pod koniec Mercato. I myślę, może akurat faktycznie gość, za którego Fiorentina zapłaciła niemalże najwyższe pieniądze, bo później Lucas Beltran jeszcze był, wypalił Juventusie jako taki bardziej mobilny, bardziej skrzydłowy napastnik. No nie. Sam go na taczkach wywoziłem. Widzisz, bo to wszystko zależy od tego, jak rozpatrujesz transfer. Bo oczywiście teraz mówimy, już będąc mądrymi po sezonie, że ktoś wypalił, ktoś nie wypalił.

Natomiast jakbyśmy popatrzyli na transfer tuż po przeprowadzeniu tej operacji. Miałeś pretensje o sprowadzenie kompainersa do Juventusu? Myślę, że nikt nie miał. Że to był piłkarz, na którego każdy kibic czekał. Tak, już to była jedna z telenovel, która się kończyła i przecież każdy wiedział, że kiedyś, tak jak, wiesz, historia Lukman-Inter, myślę, porównywalna, wrócimy do tego jeszcze. W przypadku Luisa, myślę, że podobnie też. Piłkarz, którego pewnie nie wszyscy znali, no bo pewnie nie wszyscy kibice Serie A oglądają namiętnie Premier League. No ale jak sobie odpaliłeś jakąkolwiek kompilację, jak sobie poczytałeś o tym piłkarzu, posłuchałeś opinii tych, którzy oglądali Aston Villę. Magia kompilacji. Tutaj pewnie powinienem był cię zacytować drugi raz z X, bo ty też byłeś zwolennikiem transferu Luisa, kiedy mówiło się, że McKennie może powędrować na wyspy, to napisałeś, mam nadzieję, że hamburger się zgodzi.

Tak, tak. Liczyłem na taki scenariusz. On nie wypalił. Natomiast wiesz, nie mam pretensji do Giuntorego, o te dwa transfery. One nie wypaliły, ale myślę, że jakby to były transfery w dobrej wierze. Oczywiście ja wiem, że każdy transfer jest w dobrej wierze, ale te transfery można jakoś umotywować. A transfer Nico Gonzaleza pewnie też, ale pamiętaj, że wtedy był jeszcze Matias Sule. No to będąc sprawiedliwym, o nim też pisałeś, że masz wrażenie, że odbije się to Juventusowi czkawką solidną. Tak, wiesz co, jeśli masz w drużynie Takiego piłkarza, młodego, perspektywicznego, po co bawić się w wymianę, dopłacanie na Nikogą Zaleza? Totalnie kogoś nie rozumiem. Absolutnie się zgodzę.

Kto jeszcze twoim flopem? Wyjdźmy z Juventusu. Wiesz, kłopot jest w tym, że poza tą oczywistą trójką, wielką trójką, to tak naprawdę, nie wiem. Wiesz co, przychodzi mi do głowy do niedawna piłkarz Romy przez pół roku, Enzo Lefe. O, to rzeczywiście. Nie mam go w swojej flopce, ale rzeczywiście. Dwadzieścia parę milionów. Ale wiesz, że oni zarobili na nim? Jeszcze z jakiejś półtorej bańki zarobili. Właśnie to jest plus w tym wszystkim, że Roma na nim nie straciła, a zarobiła. To jest ciekawe. Natomiast wiesz, przychodzi piłkarz do klubu kalibru Romy, czyli dużego kalibru, Chciany w klubie. Piłkarz o charakterystyce poszukiwanej na pozycję, na której jest deficyt. Przychodzi nie za 5 milionów, nie jest wypożyczany tam nie wiadomo skąd, tylko przychodzi za dwadzieścia parę milionów.

Piłkarz 20, popraw mnie, 3, 2, 4 letni. I nagle okazuje się, że praktycznie w ogóle nie gra. Okazuje się, że wypowiada się potem publicznie, że stracił radość z gry w piłkę w Rzymie. No coś ewidentnie nie pykło. Dla mnie to był ewidentny flop, ale tak jak mówisz, plus całej sytuacji, że Roma tutaj nie straciła. Zarobiła, zarobiła, co jest ewenementem, ale to też dobrze świadczy o tym, jak można sprzedać nawet flopa, czy zawodnika, który okazał się flopem. Nie, to ja go nie mam na swojej liście flopów, ale mam na przykład Emersona Royala, którego Milan sprzedał, wiesz, z 6 milionową stratą. Tak, jak jeszcze dołożysz do tego historię z Pierre'em Kalulu, to w ogóle jakiś absurd z tego się robi. Tak, absurd, dokładnie. 9 milionów do Flamengo, 15 milionów za takie pieniądze, jak Milan go sprowadził. Meditaremi. No to jest, mimo że za darmo...

To prawda, ale popatrz, jak kolejne dwa nazwiska wymieniasz, to one tylko pokazują, jak wielkimi niewypałami były te pierwsze trzy nazwiska, gdzie rozmawialiśmy o wielkich kwotach, o wielkich oczekiwaniach. No dobra. To mamy rozegrane Mercato 24-25. Uznajmy, że w jakiś sposób je sobie podsumowaliśmy, będąc mądrymi po fakcie. To proponuję, żebyśmy trochę pogadali o Mercato, które się dzieje. I teraz jesteśmy po miesiącu Mercato, więc trudno jeszcze powiedzieć, co okaże się wypałem, co nie wypałem. Ci zawodnicy na razie budują nadzieję, budują oczekiwania, więc na tym trzeba... Ale nudą wieje niesamowicie. Ale nudą wieje trochę. Gdybyś miał powiedzieć, bo teraz chcę oddać trochę mistrzowi to, co mistrza i zacząć od Napoli, ale zanim zacznę od Napoli, które mam pierwsze po prostu na liście z tego względu.

Gdybyś miał powiedzieć, czy okno transferowe do tej pory, mamy koniec lipca, początek sierpnia, któregoś z klubów wyróżnia się in plus w tej całej mizerii i miernocie, to wskazałbyś na któryś klub? Na Napoli. Ja to tak uważam. Ale wiesz, to jest oczywiste. Jest drużyna, która zdobyła tytuł mistrzowski, która w żaden sposób się nie osłabiła, a... wzmocniła pozycje, które wymagały wzmocnienia i jednocześnie zrobiła to relatywnie szybko. Wiesz, jakie ja mam wrażenie i myślę, że obaj mamy takie wrażenie, że Napoli na razie pokazuje i zobaczymy, co przyniesie ten drugi miesiąc, bo okazuje się, że Dan Endoi nie trafi do Napoli, tylko do Nottingham, więc szukają... Za 40 milionów, wczoraj się nie widziałem. 46, tak, absolutnie inna historia.

Natomiast odnoszę wrażenie... Napoli pokazuje, że w rozsądny sposób, bo nie wszystkie nazwiska są znowu nazwiskami turbo znanymi fanom Serie A, może mega oczywistymi, ale pokazuje jakąś konsekwencję w budowaniu drużyny jakoś. To jakoś może Ci się podobać, bądź nie. Możesz mówić, że to są zawodnicy Conte, który będzie grał tak, a nie inaczej i to niekoniecznie musi być to, co chcesz oglądać. w wykonaniu klubu, któremu kibicujesz, ale mam wrażenie, widać konsekwencje. I boiskową, sportową i finansowo-operacyjną. I mam wrażenie, na przykład Napoli, De Laurentiis, Manna, który dołączył z Juventusu swoją drogą, podoba mi się ich praca. Bardzo. Myślę, że to, co się dzieje, to jest efekt Antonio Conte i jego rozmów z Aurelio de Laurentiisem.

I postawionych warunków, mam wrażenie. Gdyby nie te warunki, to w tej chwili nie wyobrażam sobie, żeby Mercato Napoli przybiegało tak sprawnie w innych okolicznościach. Człowiek, De Bruyne z jakiegoś powodu wybrał Napoli. Sam Bujkema z Bolonii, 31 milionów. 26 lat obrońca. Noah Lang, PSW, 25 milionów. Ciekawy sezon w Holandii, 11 goli, 10 asyst przy niecałych 2000 minut w lidze holenderskiej. Transfer nieoczywisty. Tak, to są rzeczywiście nazwiska nieoczywiste. Jeżeli dołączysz do tego... Zobaczymy. Oczywiście sezon rozliczy i mówimy po miesiącu, gdzie jest to etap budowania oczekiwań, budowania nadziei, budowania jakichś obaw, jeśli chodzi o obozy przeciwne. Natomiast Lang to jest dla mnie kaliber nieoczywistości być może Scotta McTominaya, być może Davida Neresa.

praktycznie nie poszerza. Dzisiaj czy wczoraj widziałem ciekawy schemat, że to mogłyby być drzwi do 3-4-2-1 albo 4-3-2-1 Interu z Lukmanem ustawionym, co ciekawe, nie u boku Lautaro, tylko u boku Turama, a Lautaro na szpicy, żeby to był taki tercet, taki trójkąt w module 2-1. i Ademola Lukman miałby być jednym z trekkwartistów? Na pewno Lukman jest piłkarzem dużej klasy, jest piłkarzem dynamicznym, jest piłkarzem, który umie rozprzosądzić o wyniku meczu. Jedna rzecz. Pamiętaj, że on gdziekolwiek nie wyląduje, wywodzi się z zespołu Gasperiniego. Zespoły Gasperiniego to są drużyny dość specyficznie poukładane i jeśli w tym zespole jakiś piłkarz, takie mam wrażenie, bardzo dobrze się prezentuje,

To nie jest równoznaczne z tym. Oczywiście to jest oczywistość, ale podobne wrażenie mam, czy miałem w momencie, kiedy trenował Liverpool Jurgen Klopp, że to była tak specyficznie funkcjonująca drużyna, że Sadio Mané, funkcjonujący świetnie w tamtym klubie pod wodzą Jurgena Kloppa, niekoniecznie musiałby się odnaleźć innym klubie. I takie samo mam wrażenie i to trochę nawiązanie do Kopmeinersa, że ślinisz się do piłkarza, kolokwialnie mówiąc, który świetnie funkcjonuje w drużynie, ale ta drużyna jest specyficznie zbudowana. To jest przez lata wypracowany schemat.

Broni miejsca z poprzedniego sezonu. Bo to nawet nie chodzi o to, że w tym momencie Iwan Juryć jest synonimem przegrywa. To bardziej chodzi o to i tutaj jest ten pokazany cały absurd tej sytuacji, tego wyboru. Że to jest piłkarz o, pomyślę na grę, kompletnie innym niż Gian Piero Gasperini. To jest tak, jakbyś chciał po Massimiliano Allegri postawić na Pepa Guardiola. I tu by był większy sens, bo przynajmniej jakby zaliczasz progres. A tutaj podziął Piero Gasperini, stawiasz na Iwana Juricia. Trenera, który nie dość, że w ostatnim czasie nie miał rezultatów, to jego podejście do futbolu jest absolutnie obrzydliwe.

No możesz powiedzieć, że prowizję agentom trzeba zapłacić, ale to nadal są niższe pieniądze niż kosztowałyby. Ale to już w mediach się tak nie niesie i to już nie zapada tak w głowę kibicom, obserwatorom i nie nakłada na ciebie taki press. Więc w innym kontekście osadza ocenę całego transferu. Tak, dokładnie. Więc tutaj mam dużo nadziei, ale zobaczymy jak będzie. Ja już staram się... Na razie podobną PSG otworzyło się jednak na wypożyczenie, może wypożyczenie za 10 milionów, wykup 35. Natomiast Colomwanii, powiem Ci z perspektywy mojej, to nie jest... nie jest piłkarz, do którego jestem mega, giga przekonany. To jest piłkarz, który sprawował się i pokazywał lepiej niż Duszan Wlachowicz, ale gdzie był Duszan Wlachowicz z perspektywy poziomu wobec tego, co oczekiwalibyśmy od Serba.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.