62. Weekend, który zmienił moje życie
Dzisiaj o babskim wyjeździe na weekend z " jogą.. ale zdecydowanie nie był to zwykły wyjazd.. Zapraszamy do odsłuchu!
Nie mogłam się ruszyć. Chciałam powiedzieć właśnie, że wyglądałaś jak w wojownicze z Robinem Jack. A najgorsze było to, że ja nie mogłam stać. Pamiętasz? Pamiętam. Ja próbowałam stać z tym plecakiem i ja po prostu jak ten żółw po prostu tymi nogami machałam, aż w końcu zdjęłam plecak z pleców, wstałam i go podniosłam. Nie, ale ja mam teraz flashbacki, także Monika otworzyłaś puszkę, pan sorry. I przecież ja pamiętam, jak my siedziałyśmy na tym lotnisku, kanapka była mega zabawna, kawa była mega śmieszna tam, wszystko tam było zajebiście zabawne, uwierzcie mi. Ale to był też nasz powrót, co nie? Jak my już tam byliśmy przytyrane tym całym wyjazdem, było naprawdę jeden z topowych wyjazdów, mega zabawne. No, nic więcej nie możemy wam zdradzić, słuchajcie, to już jest, no.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dzisiaj o babskim wyjeździe na weekend z " jogą.. ale zdecydowanie nie był to zwykły wyjazd..
Zapraszamy do odsłuchu!