CZY DEBIUT RUBENA AMORIMA NAS ZAWIÓDŁ? IDZIE NOWY MANCHESTER UNITED
Wszyscy kibice #manchesterunited czekali z niecierpliwością, aż wreszcie przerwa reprezentacyjna dobiegnie końca i #rubenamorim wreszcie pokaże, czego zdążył nauczyć swoich piłkarzy. Mecz z #ipswichtown był czymś, o czym mówił cały świata. A jak się skończyło? Na pewno niedosytem.
Cześć, dzień dobry, dobry wieczór, w zależności od tego, o której porze nas słuchacie. To jest podcast Adwokaci Diabłów, który nagrywamy po pierwszym meczu Rubena Amorima w roli szkoleniowca Manchesteru United. I jeżeli ktoś już wsiadał na hype train związany z przybyciem Portugalczyka, no to chyba musiał szybko z niego zsiąść, ponieważ początek to lekki falstart, myślę, że mogę tak powiedzieć, mianowicie Remis z Ipswich 1-1 po nie najlepszej grze. I myślę, że to jest też tak lekkie niedopowiedzenie. O tym sobie dzisiaj porozmawiamy. Razem ze mną jest Kacper Klasiński. Witam wszystkich. No i Kacper, może od razu wystartujmy od tego, że twoim zdaniem nie ma tutaj co bić na alarm, to nie jest wcale aż takie złe, jak mogłoby się wydawać, więc słucham, jak tam twoje pierwsze wrażenia po pierwszym meczu Rubena Amorima.
No ja chyba przy okazji ostatniej mojej wizyty tutaj mówiłem, że ja się po tych pierwszych meczach Rubena Amorima spodziewam, że może być Może być różnie, może być dużo błędów, może być dużo niedociągnięć, no bo jednak jakby nie spojrzeć, to w teorii koncepcja Amorima dość mocno odbiega, nie chcę powiedzieć, że od tego jaką koncepcję miał Erik Ten Hag, ale od tego chyba co prezentowała drużyna Erika Ten Haga pod koniec jego kadencji, więc no zmian musi być dużo. Jeszcze nawet nie mówię o samego takiego ustawienia na boisku, bo od tego można było zacząć i od totalnie innego systemu, bo trójką z tyłu nie graliśmy od... Dzisiaj komentatorzy to przypominali od kadencji Ralfa Rangnicka i tam chyba było 0-4 z Liverpoolem.
Zapomniałem o meczu o Tarczy Wspólnoty, masz rację. Dobra, no ale zacznijmy chronologicznie, bo początek był wręcz piorunujący. Wydawać by się mogło, że tutaj już magia Rubena Amorima zadziałała, bo oto nie dalej jak w drugiej minucie meczu świetnym rajdem popisał się Ahmad Diallo i no takim instynktem napastnika wykazał się Marcus Rashford. Ja chyba nie kojarzę... Nie no, może były takie gole, w którym on strzelał w ten sposób, ale no Marcus Rashford, to już pomijając fakt, że raczej go kojarzymy z chodzącego z lewej strony, no to ja naprawdę w tej chwili nie jestem w stanie wygrzebać sobie momentu, w którym on zagrałby na wyprzedzenie obrońcy i bramkarza i tak wpakował po prostu piłkę.
Ale tutaj znowu widzimy jakiś taki kreatywny pomysł u Amorima. Nieoczywiste rozwiązania. Rozwiązania takie, że gramy wahadłowymi, ale wahadłowymi odwróconymi dalotem na lewej, a madem na prawej. Początkowo obudziło to we mnie nadzieję, że to będzie funkcjonować. Potem się okazało, że jest średnio. Zobaczymy jakie nasz nowy trener wyciągnie wnioski, bo... I ja jak tam sobie o nim słuchałem, teraz czy to zanim on w ogóle objął stanowisko, potem jak już to stanowisko objął i czekaliśmy aż on zacznie pracować, to dużo było mówienia o tym, że u niego to wahadłowi praktycznie bezwarunkowo zjazd do bazy około 60 minuty. A tutaj ani jednego, ani drugiego znowu nie zdjął, więc sprawdzimy co będzie wymyślone w następnych spotkaniach.
Tak jest. Ja mam troszkę problem z tym meczem, muszę przyznać, ponieważ nie miałem co do niego zbyt wielkich oczekiwań. To nie jest tak, że jakoś tutaj mocno się hype'owałem, że nagle wygramy 6-0 i Erasmus Hoylund strzeli cztery bramki. A i tak jestem troszkę rozczarowany tym, co zobaczyłem. Oczywiście daleki jestem od tego, żeby tutaj już krytykować Rubena Amorima czy go w ogóle skreślać, no bo to było oczywiste, że to nie stanie się z dnia na dzień, że zespół zacznie wyglądać tak, jak Portugalczyk by sobie tego życzył. No ale dużo bardzo ładnie opowiadał w tych wywiadach przedmeczowych, w konferencji przedmeczowej o tym, że zespół potrzebuje większej intensywności, że musi się właśnie dłużej utrzymywać przy piłce, to co ty powiedziałeś, żeby przy tym robić lepsze akcje ofensywne.
No i ja dzisiaj widziałem taki zespół, tylko że to było Ipswich i to mnie troszkę martwi. I martwią mnie też nieco wybory kadrowe Rubena Amorima. Mam nadzieję, że to jest tylko kwestia tego, że była przerwa reprezentacyjna, niektórzy zawodnicy nie byli jeszcze gotowi, mało mieli czasu, czy raczej Ruben Amorim miał mało czasu, żeby zobaczyć ich na treningu. No ale moim zdaniem wystawianie Diogo Dalota na lewym wahadle albo środka pola Casemiro Christian Eriksen i później opowiadanie o tym, że potrzebujemy większej intensywności, no to to nie tędy droga. No i to już abstrahując od tego, czy to uderzenie Hutchinsona było szczęśliwe, czy nie było szczęśliwe, To, ile miejsca potrafili mieć zawodnicy Ipswich w środku pola, szczególnie w tej pierwszej połowie, w którym momentami ekipa Kieran McKenny naprawdę dominowała w tym spotkaniu, no to nie widziałem tutaj ani zbyt intensywnego doskoku, ani jakiejś właśnie takiej wyższej gry.
Chyba nie było alternatyw, Paweł, tak szczerze mówiąc, no bo Mason Mount po kontuzji, cały czas nie wiadomo w jakiej formie, coś tam sobie pokopał. Można było Bruno Fernandesza tam rzucić i powiedzmy zakombinować inaczej w trio ofensywnym, na przykład rzucając tam Zirkze, ale to też jest pytanie, czy taki plan by pasował Amorimowi. No i dochodzimy do tego, że Kobimainu jest po kontuzji. Emmanuel Ugarte grał chyba w nocy z wtorku na środę, jak się nie mylę. Był mecz Brazylia-Urugwaj w kwalifikacjach do mistrzostw świata. Potem trzeba było pół świata przelecieć i wrócić do Anglii, więc nawet bodajże sam Amorim otwarcie powiedział, że to, że właśnie Ugarte nie było, to była kwestia jego obciążenia tymi właśnie obowiązkami reprezentacyjnymi.
Ja trochę tego nie kupuję, powiem ci. W sensie rozumiem to, Ale jeśli się nie mylę, to na przykład Vinicius Junior też grał w tamtym spotkaniu, prawda? No tak, asystent dla Realu zaliczył zanim zaczęliśmy nagrywać, może się jeszcze okazać, bo chyba Real nawet przypadkiem mi mignęło, gdzieś jak tu na Twitterze byłem, że prowadzi już 2-0 i żeby nie było, że to on tego gola strzelił. Ale też pamiętajmy o tym, że piłkarze jak wracają, to robią te wszystkie markery zmęczeniowe i ktoś jakieś decyzje podejmuje, więc może są jakieś przesłanki ku temu, żeby Ugarte na ławce usiadł, tym bardziej, że to jest piłkarz, którego jednak Amorim zna i pewnie Jak będzie miał wybór, to ja zakładam, że Cię Ugarte będzie grał. No bo jak mówimy o intensywności w środku pola, no to jej uosobieniem jest Manuel Ugarte.
Ale jednak będzie twarde stawianie na ten system taktyczny, na tą jego koncepcję, a nie takie błąkanie się i wracanie do jakichś rozwiązań, które gdzieś już wcześniej znaliśmy, bo Eric ten hak po dwóch złych wynikach to się mega sparzył i zaczęło się granie z kontry, tak jak to takie proper United, to co Ole Gunnar Solskjaer, mam rzeczywiście takie troszkę inspirowanie się tym, co proponował Ole Gunnar Solskjaer w swojej kadencji i co tam funkcjonowało przez pewien czas z niezłymi efektami. Więc ja jestem ciekaw jak Amorimowi pójdzie w dalszych meczach. Pierwsze potknięcia już jest. Pytanie czy będą kolejne. Ja bym nie wykluczał, ale to wszystko będzie się sądzę docierać. No, troszkę problem jest w tym, że łatwo to już było, a teraz tylko będzie coraz bardziej pod górkę, bo pomijając oczywiście Ligę Europy, no bo to wiadomo, że tam niekoniecznie najsilniejsi rywale, chociaż Bodo Glimt potrafi zaskoczyć, wiemy o tym.
Całe szczęście, że z Bodo, bo z Bodo jest grany mecz, nie, chwila, gdzie, na Old Trafford, co nie? To całe szczęście, bo wyprawa do Norwegii gdzieś tam pod to koło podbiegunowe w końcówce listopada to jest totalnie nic przyjemnego. To prawda. W lidze jeszcze w najbliższy weekend u siebie Everton, więc okej, uczciwie to nie jest teoretycznie aż tak duże wyzwanie, no bo Everton chociażby w tej kolejce nie potrafił strzelić gola Brentfordowi, który tam chyba przez 60 minut grał w osłabieniu. No ale potem zaczyna się tak. Wyjazd do Arsenalu, później Nottingham Forest u siebie i później wyjazd na Manchester City. Więc ścieżka zdrowia naprawdę potężna dla Rubena Amorima.
I tak realnie patrząc, ile punktów wydaje ci się jesteśmy w stanie z tego wyciągnąć? To wszystko zależy teraz od tego, jak się będzie tutaj plan Rubena Amorima docierał. No bo też można powiedzieć, wiesz, jesteśmy w momencie kryzysu Manchesteru City, prawda? Tak, to też prawda, no Rubén Amorim niedawno pokazał jak z Manchesterem City wygrywać, tak się nie oszukujmy, ale no jeżeli chodzi o same te spotkania ligowe, tak patrząc w ogóle do samego Boxing Day, czyli do meczu z Wolves powiedzmy włącznie, albo nawet do końca roku, bo to jeszcze zostaje tylko mecz z Newcastle, no to ja bym jednak zakładał, że
Nottingham, Everton, Wolves. To są takie mecze, które raczej by należało zakładać na wygraną. Newcastle też bym zakładał, że powinno zostać wygrane mimo wszystko i Bournemouth, chociaż to są przeciwnicy niewygodni. No i ten Arsenal z Manchesterem City mogą napawać pewnym niepokojem. Oczywiście mówię tylko o meczach ligowych w tym przypadku. No ale to są moje oczekiwania w stosunku do Manchesteru United. My musimy zobaczyć, co się będzie działo, bo jak się okaże, a tfu tfu, może się okazać, że drużyna Rubena Amorima w ogóle nie będzie chodzić i będzie nawet stresowanie się meczami z Wolves, tak jak to było za późnego Erika Tenhaga. No ale tu mamy, przepraszam, że sobie jeszcze przeliczę tylko na szybko, ale tu mamy kolejek 3, 4, 5, 6, 7 do końca roku. No to 15...
Pauzuje Harry Maguire. Więc pole manewru jest mocno ograniczone. Co tam jeszcze można zrobić? Casemiro wrzucić na stopera chyba tak realnie. Ja właśnie o tym myślałem, żeby Casemiro był na stoperze, wtedy powiedzmy na wahadłach Dalot, Mazraoui, coś takiego. Ale to też właśnie te mecze reprezentacyjne tutaj mogły pokrzyżować. Ja też z tego co tak słuchałem, to chyba Amorim też ma taką jakąś filozofię, że on albo gra oboma wahadłowymi na zejście do środka, czyli w sensie odwróconymi nogami, prawa na lewym, lewa na prawym, albo tak, że raczej bliżej do takich konwencjonalnych skrzydłowych, w sensie, że on taką raczej symetrię zachowuje. Zobaczymy jak to będzie, bo u nas w teorii najmocniejszym tym takim typowym lewym skrzydłowym
Którym może zagrać na wahadle to byłby Alejandro Garnaczo, czyli takiego typowo lewoneżnego na lewą stronę to nie mamy. Zobaczymy co to się będzie działo, no bo ewentualnie tam jeszcze mamy tych w teorii nominalnych bocznych obrońców, chociaż na przykład Luke Shaw to raczej z wahadłem się lubi, a przynajmniej powinien się lubić. Zobaczymy jak będzie z obciążeniami fizycznymi przy jego takim słabym zdrowiu. No ale to tutaj cały czas jest dużo pytań. Cały czas w ogóle musimy się przekonać, jak będzie wyglądała rotacja, bo na przykład właśnie mecz z Bodo też nam dużo powie na temat tego, jak Amorim będzie też starał się rozdysponowywać siły swoich piłkarzy, no bo są na pozycji, na których może porotować, tak? Może zagrać Mason Mount w środku pola, tudzież za napastnikiem.
Możemy zobaczyć roszady, w ogóle cały tercet ofensywny właściwie można zmienić. W środku pola może się okazać, że właśnie jakiś Kopi Majnu się pojawi, może Lukszał gdzieś wyjdzie w podstawowym składzie. Zobaczymy, ile nazwisk będzie dostępnych. Zobaczymy też może wtedy, jakie alternatywy widzi Ruben Amorim, bo ja się zastanawiam, czy on sobie tak nie ustawi. Nie poszuflatkuje sobie piłkarzy tak, że faktycznie będą grali na max jednej, dwóch pozycjach. Chociaż nie no, Manche mówił, że może grać na trzech, więc to już chyba troszkę farmazonie, ale zobaczymy, jakie role widzi przypisane do poszczególnych piłkarzy Rubena Amorim, gdzie on będzie widział w nich potencjalne alternatywy, no bo na przykład teraz się dowiadujemy, że Nusair Mazraoui może grać jako jeden z trójki stoperów, czego nie wiem, czy my zakładaliśmy.
Mogliśmy się gdzieś po cichu spodziewać, że będzie to jakieś rozwiązanie awaryjne, ale teraz się pewnie okaże w następnych tygodniach, jak bardzo awaryjne jest to rozwiązanie. Ja mam wrażenie, że za chwilę dojdziemy do takiej sytuacji, że Andre Onana z jakiegoś powodu zostanie wyrzucony z boiska i Mazraoui po prostu go zastąpi jako bramkarz, bo ten gość już naprawdę wszędzie powoli zaczyna być próbowany. Jak Jon O'Shea. Jon O'Shea już nie mał epizod na bramce. Albo Rio Ferdinand chyba też. Tak, ale Rio Ferdinand mniej był rzucany po pozycjach. No, to też prawda. No, albo może przebije się ten Godwill Kukonki, o którym się dużo mówi, bo podobno Rubén Amorim wynalazł sobie 16-letniego obrońcę, który pomimo młodego wieku mierzy już prawie 2 metry, bo tam 1,96 m. Także zobaczymy, może jakaś Liga Europy.
Myślę, że fajnie tutaj działa paradoksalnie właśnie ta Liga Europy. Z jednej strony troszkę zabiera czas na treningi, to jest minus, ale plus, że daje Rubenowi możliwość takiego, no nie chcę może mówić poeksperymentowania, ale właśnie posprawdzania tych zawodników na różnych pozycjach. Przeglądu wojsk. Tak, przeglądu wojsk może też pozwoli ograć się tym piłkarzom wracającym po kontuzji, a jest ich naprawdę sporo. Także to może być ciekawe i mecz z Bodo Glimt może być naprawdę ciekawy. A ja jestem ciekawy, czy dostrzegasz, bo już troszkę powiedziałeś o tym, że Amorim wjeżdża tutaj swoim pomysłem, no nie boi się na przykład wystawić tego Amada na wahadle, co zadziałało całkiem nieźle.
Myślę, że możemy tak powiedzieć zarówno w ofensywie, no bo kończy mecz z asystą, jak i w defensywie też. Nie było tak źle tam chyba... Czy dostrzegasz zawodników, którzy mogą być nieoczywistymi bohaterami, którzy się wybiją w pomyśle Rubena Amorima? Ja przyznam szczerze, że niespecjalnie takich widzę. Z tego prostego powodu, że ja nie z dużo widziałem pomysłu Rubena Amorima w tym meczu, no bo w dalszym ciągu co widzieliśmy? Dość dużą dziurę w środku pola. Pytanie, czy wywołaną instrukcjami taktycznymi, czy zestawieniem personalnym, czy też nawykami drużyny z powrotem...
Z tego, jak ona grała do tej pory, bo to też było widać nawet u Ruda Van Nistelroya, więc musimy zobaczyć, jak to się wszystko będzie docierać, czy to zniknie. Widzieliśmy przede wszystkim to, że Manchester United był najbardziej niebezpieczny w bezpośrednich atakach, czyli znowu pozostałość po poprzedniej ekipie rządzącej. Widzieliśmy to, że po dobrym starcie nastąpiło dość mocne zwolnienie i znowu ta sama płyta. Widzieliśmy dosyć dziurawą obronę, czyli coś, co może w tym sezonie aż tak bardzo nie kuło w oczy, ale jest czymś, co było charakterystyczne dla poprzedniego sezonu, więc ja mam wrażenie, że to chyba jeszcze nie jest to, co Rubén Amorim chce pokazać. Mam wrażenie, że tak jak mówię, cały czas widzieliśmy te grzechy, które wyliczaliśmy Erikowi Ten Hagowi, więc ja mam wrażenie, że to jeszcze nie jest do końca ten pomysł taki ostateczny Rubena Amorima i dlatego też nie chcę na jak z jakimiś personaliami tutaj rzucać.
No ale mi się wydaje, że takim w teorii tym oczywistym wyborem takiego piłkarza, który zapunktuje, to jest Lenny Joro, bo mu się otwiera potencjalnie więcej miejsc w podstawowej jedenastce, bo potrzeba trzech stoperów, a nie dwóch. I on w teorii jest bardzo dobrze dopasowany do takiej funkcji tego środkowego obrońcy asekurującego, zabezpieczającego, ale zobaczymy jak on się wykuruje. Dobra, a co myślisz o innym środkowym obrońcy, o którym się w sumie nie mówi w tym kontekście, ale Harry Maguire w zestawieniu z trójką w defensywie. Czy to nie jest dobry pomysł? Ja uważam, że to jest chyba najlepsze... W przejściu na trójkę obrońców to jest najlepsze, co się Maguire'owi mogło przydarzyć. Zwłaszcza, że u Amorima ten środkowy stoper jest tym wyprowadzającym piłkę i wchodzącym czasem nawet między pomocników.
No czyli to jest coś, co w sumie Maguire... Jak go kojarzę, to on to robił w Leicester. I w reprezentacji też miał podobną funkcję, więc może to być korzystne, tylko ja jestem ciekaw jaka będzie hierarchia i jakie będzie przypisanie piłkarzy do tych roli w tercecie defensywnym. No bo jeżeli się okaże, że Amorim docelowo chce stawiać na Joro, no to teraz pozostaje bitwa na środku obrony, prawdopodobnie między De Ligtem a Maguirem, no Evansem tam w dalszej kolejności, ale... Ale pytanie, kto będzie tutaj preferowanym wyborem. Jeżeli się okaże, że na przykład De Ligt będzie grał po prawej stronie, no to Maguire ma chyba autostradę do składu, bo raczej nie zakładamy, że on z Johnem Evansem przegra. Ale miejsce po lewej stronie, no to najprawdopodobniej Lisandro Martinez, ewentualnie Luke Shaw, biorąc pod uwagę to, że oni są zawodnikami lewonożnymi.
Ale trudno zakładać, że będą grali w tercecie obronnym zarówno Show, jak i Martinez, chociażby z uwagi na ich wzrost. Więc no tutaj naprawdę dobrze się ten scenariusz układa dla Harrego Maguire'a, jeśli chodzi o powrót do regularnych występów. Też mi się tak wydaje, no tylko, że tutaj też zdrowie musi dopisać, bo troszkę u Anglika to szwankuje. Kolejny pomysł, taki ryzykowny, to wolałbym szczerze mówiąc w kierunku Kuby rzucić, no ale nie ma go dzisiaj z nami. Co myślisz o opcji Antony na prawym wahadle? No bo sam powiedziałeś, Amorim lubi tych odwróconych wahadłowych. Tutaj jest lewa noga. Dobra gra kombinacyjna, tylko chyba gorzej z tymi obowiązkami defensywnymi.
Jeszcze tam podobno kręcił nosem, jak w Arsenalu mu przyszło tak zagrać, przepraszam, przeciwko Arsenalowi przyszło mu tak zagrać i potem zaczął się konflikt, że on chyba do końca sezonu się nie pojawił już na boisku. Więc no sytuacja Antonego wygląda trudno. Dziś w teorii, właśnie no to jest też to o czym mówiłem, że Amorim w teorii zawsze zmienia te wahadła praktycznie i kiedy tylko może, a tutaj Antony był na ławce, Antony nie wszedł i wahadła nie zostały zmienione, więc to też może dawać nam pewien sygnał tak na wczesnym etapie. Znaczy mi się wydaje, że nie było tych zmian, bo... Potrzebna była reakcja na innych pozycjach, to znaczy może w Sportingu to już było tak poukładane, że tam środek pola dobrze funkcjonował, ofensywa dobrze funkcjonowała i wymiana tylko była na wahadłach, żeby tam ta motoryka się zgadzała, no bo jak latasz po tym boisku w jedną i w drugą stronę przez cały mecz, no to po prostu może już brakować energii, a tutaj...
No to mówiliśmy, środek pola właściwie nie istniał. W ofensywie też nie za wiele się działo i tutaj konieczne były po prostu reakcje, więc wydaje mi się, że może dlatego po prostu takie, a nie inne zmiany dokonał Portugalczyk. A to też nie jest wykluczone, też nie ma co się ukrywać, że w mojej obecności Antonego na ławce to jednak pole manewru na innych pozycjach było zdecydowanie bardziej imponujące i mam wrażenie, że ci zmiennicy mogli po prostu rzeczywiście więcej do gry zespołu wnieść. W ogóle, o właśnie, przepraszam, bo ja powiedziałem, że nie wiedziałem nic takiego typowo amorimowskiego z tego, co słyszałem, tak przepraszam, że wracam do wcześniejszego wątku. Przypomniało mi się, że widziałem jedną akcję, o której sobie pomyślałem, o, to jest coś, co drużyna Amorima lubi, robiła robić.
Była taka sytuacja w drugiej połowie, gdzie Marcus Rashford... Wyszedł dość nisko, wyciągnął za sobą stopera, dostał piłkę na ścianę, oddał i chyba Bruno Fernandes rzucał piłkę na lewe skrzydło bodajże do urywającego się garnaczo. Tak, i to jest taki element, który gdzieś się w Sportingu Rubena Amorima powtarzał. Właśnie zejście, w jego przypadku Sportingu, Wiktora Gioccheresza, zastawienie się, oddanie piły i w jego miejsce, w tą przestrzeń, którą zwolnił, ściągając jednego ze stoperów, atakujący skrzydłowy, czy też tam ta jedna z tych takich dziesiątek,
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kacper Klasiński i Paweł analizują pierwszy mecz Rubena Amorima w roli szkoleniowca Manchesteru United. Zauważają brak efektywnych bramek i niedociągnięcia.
Kacper Klasiński i Paweł dyskutują o szansach Manchesteru United w sezonie, podkreślając brak intensywności i efektywności w ataku.
Kacper Klasiński i Paweł omawiają wybory kadrowe Rubena Amorima, w tym wpływ kontuzji na formację i strategię drużyny.
Kacper Klasiński i Paweł analizują formację i strategię Rubena Amorima, podkreślając brak efektywności i potrzebę zmian.
Kacper Klasiński i Paweł omawiają perspektywy sezonu dla Manchesteru United, podkreślając wyzwania i oczekiwania na kolejne mecze.
Analiza roli i możliwości zawodników w nowej formacji, podkreślenie roli Nusaira Mazraouiego i kwestii zastępowania Andre Onanego. Dyskusja na temat potencjalnych zmian w składzie i roli piłkarzy w sezonie.
Porównanie meczów podczas kadencji różnych trenerów Manchester United i analiza możliwości poprawy wyników pod kierownictwem Rubena Amorima.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wszyscy kibice #manchesterunited czekali z niecierpliwością, aż wreszcie przerwa reprezentacyjna dobiegnie końca i #rubenamorim wreszcie pokaże, czego zdążył nauczyć swoich piłkarzy. Mecz z #ipswichtown był czymś, o czym mówił cały świata. A jak się skończyło? Na pewno niedosytem.