Kobiecy Świat na GS-ie. Namibia. GS Trophy 2024
Witaj w pierwszym podcaście po wakacyjnej przerwie!Rozpoczynamy drugi sezon naszych rozmów, a gościem odcinka jest Małgorzata Jakubiak – zwyciężczyni ubiegłorocznego International GS Trophy w Namibii.Zanim jednak przejdziemy do rozmowy, mam dla Ciebie ważną informację.Adventure Riders Poland wraz z partnerami organizuje konkurs na najciekawsze wyprawy motocyklowe.Jeśli w latach 2023–2025 odbyłeś lub odbyłaś wyjątkową podróż, koniecznie zgłoś ją do konkursu!Szczegóły znajdziesz na stronie: 👉 konkurs.adventureriders.plZgłoszenia zbieramy do końca października. Zgłoś się, naprawdę warto.A teraz zapraszam Cię na inspirującą rozmowę z Małgorzatą Jakubiak – triumfatorką International GS Trophy.
To prawda. Powiedz mi, Gosia, czy ty, jak zaczynałeś jeździć off-roadowo, jak się przygotowałeś do jazdy w off-roadzie? Ja zaczynałam już, myślę, że kilka dobrych lat temu. I to były takie początki różne. Trochę właśnie z osobami w takich grupach, gdzie się spotykaliśmy i sami jeździliśmy w okolicach Warszawy. Zaczynałam też od różnych szkół motocyklowych, takich, które oferowały to przygotowanie do jazdy w offroadzie. No i tak naprawdę przygotowania do GS Trophy. To zmieniło w ogóle moje podejście do trenowania, do jazdy w offroadzie, dlatego że zaczęłam się przygotowywać, ale od troszeczkę innej strony.
Mając wtedy, rozpoczynając przygotowanie do GS Trophy, miałam... Małe doświadczenie i dobra, jeździłam, ale to była jazda, to nie było to, że ja czułam ten motocykl. I dopiero właśnie w momencie, kiedy oni przekazywali mi ten krok po kroku swoją wiedzę, swoje doświadczenie, pokazywali... Czasami nie było w ogóle nawet progresu, ale ten cały czas, mówię, doświadczenie, wiedzę, którą poświęcili, którą przekazali i z której mogłam skorzystać, myślę, że teraz to jest ta przyjemność, to jest ten uśmiech. A powiedz mi Gosiu, jak oceniasz progres, jak trenujesz? Kiedyś, kiedy zaczynałam, ja tego nie widziałam.
Do momentu, kiedy tak jak mówię, chyba przyszła ta Namibia, Zresztą każdy progres był po pierwsze kwalifikacje, później drugie, już były w teamie z Aną, no i sama Namibia, sam finał, no to tutaj myślę, że też jak się już tyle przejedzie w takich warunkach, opadną emocje i wsiada się na motocykl z takim... No to wtedy to już jest ta przyjemność i już nie spina się ciało, człowiek się nie denerwuje, jedzie swoje i wtedy właśnie widzi, że... Zresztą mi też powtarzali bardzo często, że Gosia, ty musisz troszeczkę odpuścić, w sensie ta głowa musi odpuścić i wtedy będzie super, tak? Ale to wszystko przychodzi z czasem, bo ja na początku tego w ogóle nie rozumiałam.
Gosiu, jeśli zanim przejdziemy do twoich kolejnych wyczynów, wydarzeń, czynności motocyklowych, to powiedz mi, skąd się w ogóle wzięło to GS Trophy? Jak tam trafiłaś? To też myślę, że... Mogę powiedzieć, że to był przypadek. Gdzieś któregoś razu oglądałam Jaslyn Snow, która jako jedna z pierwszych kobiet wzięła udział w GS Trophy. To było w 2018 roku. Wszyscy się zachwycali, jak fantastycznie jeździ, tam teren był dość wymagający. Zaczęłam oglądać, zaczęłam śledzić losy GS Trophy rok po roku.
Szczęście. Zawsze mówię, że ma rzadkość szczęścia. Po prostu ktoś ma przygotowanie, albo coś przeżył, albo nie. Więc ja myślę, że to bym nie określał, Gosiu, jako szczęście, po prostu jako faktycznie dobre przygotowanie. Tym bardziej, że dla motocrossa też to, że możesz sobie ustawić, czy wytyczyć takie trasy, które faktycznie badają twoje umiejętności, prawda? Jeśli chodzi o różne sytuacje specjalne w terenie. Tak. Nie no, mówię, ja... W ogóle po pierwszych kwalifikacjach na cztery miesiące wyleciałam do Hiszpanii i tam tylko ten, który był możliwy Tak po prostu, tak, czyli OK, były treningi na torach trialowych, były treningi na torach motocrossowych, ale też były na... Jadąc autostradą mówię, a dobra, tu jest jakieś wzniesienie, no to pineska i później tak, trzeba wrócić i... No bo wiadomo, z autostrady jakoś trzeba zjechać.
Nawet jeżeli komuś był zgubiony albo nie doleciał bagaż, na wszystko byli przygotowani. Niesamowite. Gosiu, powiedziałeś, że to było sześć dni, tak? Tak. W wyścigu. A powiedz mi, który Ci utknął najbardziej? Myślę, że finał. Myślę, że finał, pomimo jakby jazdy i ja nie wiem... Też dzień ostatni był... Finałowy był dniem troszeczkę innym, czyli mieliśmy najpierw, no tak jak mówię, najpierw nas męczono wytrzymałość ciała, czyli mieliśmy taki trochę inny teren, bo był luźne kamienie, dużo piechu, ale były luźne kamienie, więc on był troszeczkę inny.
Bo ja wtedy nie wiedziałam jeszcze, jaki jest wynik ani nic, tylko czułam to, co zrobiłam, jak przejechałam. Naprawdę bardzo dużo rzeczy pamiętałam z tych wskazówek, które oni mi dawali. I ja mówię, kurde, to naprawdę działa. Gosia, powiedz mi jeszcze, bo ja nie jestem ekspertem, przepraszam za głupie pytanie, ale czym się różni taki trial od innych dni wyścigu? Tutaj bardziej chodziło o to, że w tych innych dniach teren był bardziej offroadowy, trialowy, czyli generalnie tutaj te figury były ułożone, czyli był jakiś podjazd, przejazd przez oponę, czyli na równowagę na to, czy dodasz gazu i zamkniesz oczy i przelecisz, czy po prostu będziesz miał ten balans, czyli tutaj bardziej o balans, o to, że jak podjeżdżasz
Ale przykleiłam jeszcze ostatniego dnia drugi raz i naprawdę ten ból znikał. I to było dla mnie kolejnym takim... Zobacz, nie zawsze musisz mieć wszystko i ten bagaż nie musi ważyć tonę, żeby... Bo po prostu... No mówię, dla mnie to było fantastyczne. Właśnie to było też tak, że ja każdy ten moment dostrzegałam. Mówię, to się nie dzieje, że jakby... Wiesz co, jak jest taka grupa osób, to się zawsze zorganizuje, wiesz, wtedy. To zawsze w tym gronie, w którym jak wjeżdżasz, takich naście osób, to każdy ma coś przy sobie. Takie mam wrażenie. No chyba, że wszyscy jadą z takim założeniem, wtedy jest gorzej. A powiedz mi Gosiu, bo i te wyjazdy do Namibii, oczywiście i same treningi, i aktualnie ty również prowadzisz szkolenia motocyklowe, prawda, jako trenerka.
Gdzieś idzie ten progres, dają mi dużo takiej pozytywnej energii, ja się z tego bardzo cieszę i właśnie widzę, że to też jest mega pozytywne, że ja też swoje bateryjki ładuję. A powiedz mi Gosiu, jeszcze pozwól, że do tego finału wrócę jeszcze GS Trophy, bo też mnie intrygowało, z czym wiąże się taka wygrana w takim wydarzeniu? Myślę, że tylko z radością, ponieważ tutaj nie ma nagród. W tym roku było po raz pierwszy, że otrzymaliśmy kamery Insta360. I to wszystko. Aczkolwiek nie chcę powiedzieć i to wszystko, dlatego że... To wszystko, co otrzymaliśmy, żeby wziąć udział w GS Trophy, ja myślę, że to jest tą wygraną, dlatego że oprócz tego, że jest to zorganizowane na tak wysokim poziomie, to rozpoczynając moją inwestycją, no to oprócz tego, że trenowałam, oprócz tego, że jakby tutaj starałam się zrobić wszystko jak najlepiej, żeby pojechać jak najlepiej, to były pierwsze kwalifikacje, czyli
No i faktycznie nie było tak. Dlatego uważam, że nie ma co od razu się zniechęcać. Trzeba próbować, trzeba trenować i wierzyć w siebie. Dobrze, Gosia, to pewnie się powiedzmy, co, bo to mamy na razie tak. Skończyłaś GS Trophy. Jesteś teraz również aktywna, jeśli chodzi o prezentację. Jeśli ktoś chciałby, czy się zaprosić na jakieś spotkanie, to kierujemy do ciebie oczywiście. Podlinkujemy wszystkie kontakty. Ale jakie masz, czy masz jakieś inne jeszcze plany najbliższe na ten czy na kolejny rok? W tym roku takich planów, no na pewno chcę polecieć do Japonii, do Korei i motocyklowo. Ja bym chciała na okres zimowy na pewno gdzieś wyjechać, żeby móc motocyklem jeździć, ale no jeszcze zobaczymy.
A jedno nie wyklucza, a zakąskanie wyklucza całą resztę oczywiście, wiesz, to nie. Fajnie. Gosiu, bardzo ci dziękuję za spotkanie. Mi również. Super było cię posłuchać i gdzie cię możemy znaleźć, powiedz jeszcze, w social mediach, gdyby ludzie chcieli się z tobą skontaktować? Jestem na Instagramie po moim imieniu i nazwisku, po prostu Małgorzata Jakubiak, tak samo na Facebooku. Chciałabym jakby przekazywać póki co na razie te GS-owe przeżycia i doświadczenia i tym się dzielić. Jest kolejna edycja, tak, teraz właśnie GS Trophy w Rumunii. Więc jest też nabór na zespół międzynarodowy. Troszeczkę inne są może niektóre zasady, aczkolwiek myślę, że Rumunia jest też piękna i ma być to na tym R12G przez S na motocyklu.
I w ogóle się nawet... Jakoś tak idę w tym kierunku i w ogóle się nie zastanawiam, czy na przykład ten kask będzie bardziej opływowy. No nie, bo mam czasami tak, że fakt faktem sobie ustalę jakąś pozycję, jest mi dobrze tak jechać, ale wystarczy, że tylko się lekko odchylę tą głową, a o co mi nie mówię. Tak, oczywiście, oczywiście. A wiadomo, że to zupełnie, wiesz, i sprzęt do innej jazdy, także to się nie dziwię. Gosia, bardzo Ci dziękuję w takim razie. Do zobaczenia mam nadzieję w przyszłości. Zachęcam oczywiście do śledzenia Twoich osiągnięć i Twoich kolejnych planów oraz uczestnictwa w Twoich szkoleniach tam, gdzie też szkolisz. Ja sam bym się chyba nie zapisał. Może zapiszę się. Zapraszam. Oczywiście. Ja również dziękuję. Było mi bardzo miło. Dziękuję za zaproszenie i tak, zapraszam właśnie na prelekcje, na treningi, ale również, żeby po prostu jeździć, zwiedzać i myślę, że cieszyć się tymczasem na motocyklu.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Adventure Riders Poland wraz z partnerami organizuje konkurs na najciekawsze wyprawy motocyklowe.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Adventure Riders Poland wraz z partnerami organizuje konkurs na najciekawsze wyprawy motocyklowe."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Rozpoczynamy drugi sezon naszych rozmów, a gościem odcinka jest Małgorzata Jakubiak – zwyciężczyni ubiegłorocznego International GS Trophy w Namibii.
Zanim jednak przejdziemy do rozmowy, mam dla Ciebie ważną informację.
Adventure Riders Poland wraz z partnerami organizuje konkurs na najciekawsze wyprawy motocyklowe.
Jeśli w latach 2023–2025 odbyłeś lub odbyłaś wyjątkową podróż, koniecznie zgłoś ją do konkursu!
Szczegóły znajdziesz na stronie: 👉 konkurs.adventureriders.pl
Zgłoszenia zbieramy do końca października. Zgłoś się, naprawdę warto.
A teraz zapraszam Cię na inspirującą rozmowę z Małgorzatą Jakubiak – triumfatorką International GS Trophy.