Wałkuski: Zapytałem Prezydenta Trumpa nie o taktykę, a o wartości
Dorota Roman rozmawia z Markiem Wałkuskim, korespondentem Polskiego Radia w Waszyngtonie, którego pytanie wg amerykańskiej stacji CNN rozpoczęło kłótnię w Gabinecie Owalnym pomiędzy Wołodymyrem Zełenskim a Donaldem Trumpem. Co dokładnie działo się zanim doszło do spięcia między prezydentami Ukrainy i USA? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
No ale oczywiście potem powiedział, że no tak, jest przywiązany do NATO, ale NATO musi więcej wydawać i tak dalej, i tak dalej. Ale myślę też, że jego odpowiedź, że jemu pasowało to pytanie, mógł pokazać, że jest przywiązany do Polski, o czym lubi mówić, mógł pokazać i zademonstrować, że jest przywiązany do NATO, wbrew temu, co niektórzy mówią. Że nie jest taki bez serca. Włącznie ze mną, tak, tak. I odpowiedział na to pytanie, padły kolejne pytania, a ja zauważyłem, że on cały czas na mnie zerka. I wtedy przyszło mi do głowy to pytanie, które zadałem. To nie jest pytanie, które przyszło mi do głowy spontanicznie. To jest coś, o czym ja myślałem już od dawna. To jest coś, co mnie niepokoiło, to jest coś, co mnie uderzyło, że ta Ameryka się zmienia, że ta Ameryka przestaje być tą Ameryką, którą ceniliśmy, którą szanujemy, Ameryką wartości, Ameryką, która staje po stronie słabszych, a przeciwstawia się dyktatorom, która jest po stronie dobra, a nie po stronie zła.
Tak, to jest, bo to był taki moment, kiedy mam wrażenie, że już te takie szybkie pytania się skończyły. Poza tym Trump, to był znowu taki moment, kiedy Trump po raz kolejny poprosił, żeby się inni uciszyli, to ja powiedziałem stop, stop, stop, tam ktoś próbował zadać pytanie i znowu wskazał na mnie. I zrobił się taki moment ciszy. Ja uznałem, dobra, to jest cisza, więc ja mogę to zrobić. Spróbuję to zrobić. No i zacząłem mówić. To, co jest w mediach społecznościowych w Polsce czy w artykułach, to też nie jest początek mojego pytania, bo moje pytanie nie zaczynało się od tego... że jako dziecko patrzyłem na Amerykę i tak dalej. Moje pytanie zaczynało się od tego, że przypomniałem, że Polska była pod wpływem Rosji, pod kontrolą Rosji przez kilka dziesięcioleci po II wojnie światowej.
I wtedy zaczął mówić o tym, że dyplomacja jest tą wartością amerykańską. Nie to, że stoi się po stronie dobra, to tak, tak, tak, ale On podkreślał rolę dyplomacji, na co Zeleński już nie wytrzymał, dlatego że myślę, że Zeleński, tak jak wielu ludzi na świecie, a szczególnie przywódca kraju, który walczy z Rosją od trzech lat, właśnie ceni Amerykę za to, że stoi po ich stronie, za to, że stoi po stronie dobra. W związku z tym myślę, że on tutaj puściło mu troszeczkę, dlatego że chciał się przeciwstawić, bo to się zaczęła dyskusja o wartościach. A czy Ty Marek uważasz, że Załęski mógł bardziej podtrzymać nerwy na wodzy? Myślę, że Załęski mógł trochę, ale ja go nie obwiniam absolutnie o to, bo zgadzam się, że to, że zaczął polemizować z J.D.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.