Mentionsy Mentionsy
8:10
8:10

Szczyt Trump - Putin. Co z ultimatum dla Rosji?

09.08.2025 ·30 min 13 s

Donald Trump dał Rosji czas do 8 sierpnia na zgodę na zawieszenie broni w Ukrainie, grożąc sankcjami i cłami wtórnymi. Zamiast tego ma dojść do szczytu, choć nikt nie wie, co naprawdę dzieje się za kulisami. W tym odcinku Wacław Radziwinowicz – były korespondent Gazety Wyborczej w Moskwie i na Białorusi – w rozmowie z Bartoszem Wielińskim analizuje sytuację w Ukrainie, Rosji i Stanach Zjednoczonych. Mówi wprost: „Rosyjską giełdą rządzi dziś Trump.” Czy wciąż da się zatrzymać wojnę? I czy kluczem mogą być mądrze dobrane sankcje oraz realne wsparcie militarne dla Ukrainy? Podcast powstał w ramach projektu The Eastern Frontier Initiative (TEFI) współfinansowanego przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są poglądami i opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko UE, która nie może ponosić za nie odpowiedzialności.

chce zmienić swoją taktykę. Ja w to bardzo, bardzo wątpię. Natomiast tu chodziło o to, żeby przedłużyć, żeby nie zmuszać Trumpa, jednocześnie dać mu zachować twarz i dać mu jakieś wyjście. No jeszcze nie teraz, jeszcze poczekamy. I teraz tak, może to spotkanie będzie, ten szczyt będzie w tym najbliższym tygodniu, może za dwa tygodnie, może w jednym, może w drugim, może w trzecim kraju. Nic tutaj konkretnie nie wiemy, poza tym, że... Amerykanie zaczęli się przygotowywać do tego spotkania i to jest cały konkret, który dzisiaj mamy. No i padły jeszcze jakieś takie ewentualne propozycje, jakie mogłyby zostać przyjęte na tym szczycie, czyli zamrożenie konfliktu, przekazanie, znaczy zawieszenie broni w ogóle miałoby być, a nie pokój, co postulował wcześniej Trump.

żeby się cofnął choć o krok. Ukraina jest gotowa do kompromisów. Jest przymuszona raczej do kompromisów i może na nie pójść. Natomiast Putin idzie w zaparte i uważa, że musi to robić. I nie może się od tego odwrócić. Stalin w 1940 roku, kiedy napadł na Finlandię i okazało się, że to nie będzie szybki spacer do Helsiny, na kompromisy poszedł. Wstrzymał się... a Putin uważa, że ma więcej siły niż Stalin, wtedy stojąc na czele milionowej armii. Putin zrezygnował z podboju Finlandii pod wyraźnym szantażem zachodnich partnerów, powiedzmy to, Francji w Wielkiej Brytanii, które zagroziły mu wojną.

Poza tym jednak nie był głupi i wiedział, że jego armia dostała straszliwe baty. A wielka wojna w Europie, czy to przez niego planowana wtedy, kiedy się Niemcy wykrwawią w wojnie z Zachodem, czy to wtedy, kiedy Niemcy napadną jednak na Związek Radziecki, wymagała rezerw, wymagała przegrupowania i wszystkiego innego. Więc on tutaj postępował rozsądnie. Natomiast Putin, jak już określił to, że Putin zwariował. No tak, ale słuchaj, patrząc dalej w tą paraderę, z tego co słyszymy od generałów natowskich, to Rosja szykuje się do wojny z NATO, czyli ta powtórka z lat 30., 40., XX wieku, w jakiejś oczywiście parafrazie, nam się może szykować.

gdzie prawdopodobnie będzie jakaś symulacja ataku atomowego, żeby pokazać, że Rosja ma i jest zdeterminowane jakby co broni jądrowej użyć, a jednocześnie przerzucić wojska, skoncentrować je gdzieś przy granicach z NATO, żeby pokazać, że są zdolni do jakiejś operacji w stylu, nie wiem, zielonych ludzików. Ja tutaj wskazywałem nawet na Narwę. Na Narwę. 80% mieszkańców to Rosjanie, więc tam to jest klimat wymarzony dla wzrostu takich. Absolutnie proputinowskie nastroje są, tam panują, więc i estończycy... Czują to. Oni zabarykadowali most graniczny i to wygląda po prostu jak twierdza w tej chwili, bo oni czują, że do czegoś takiego może dojść.

dziennikarzom, wyborcom, sojusznikom i powiedzieć przywiozłem wam pokój. Mówi, że jest zainteresowany i uparcie pokazuje, że jest zainteresowany. Czy chodzi mu o Nagrodę Nobla, czy o jakieś inne splendory, to już odłóżmy to na bok. Natomiast ja bym zwrócił uwagę na to, że dzisiaj Trump... jest w znacznie lepszym położeniu niż był wtedy, kiedy próbował się rozmawiać z Putinem w czasie swojej pierwszej kadencji prezydenckiej. Pamiętamy, to nieudane zupełnie, to była katastrofa. Spotkanie w Helsinkach. No ale on był wtedy skrępowany, on z całą pewnością bardzo zazdrościł wtedy Putinowi i chciał być taki jak Putin.

I co ciekawe, bogaci, wykształceni, Mieszkający w Moskwie przede wszystkim Rosjanie są za wojną. Tam jest prawie połowa tych, którzy chcą dalej wojny. Natomiast biedniejsi, mieszkający w małych miastach, na wsi, tutaj prawie 70% chce rozmów pokojowych i nie chce wojny. Coś tam jest, ale to się nie przekłada. W tym kraju nie ma instytucji żadnych, jakkolwiek, ani tam, ani parlamentu, ani mediów. No nic nie ma, co pozwoliłoby wyrazić tego typu przekonania i dążenia. Więc no niestety na razie nie łudźmy się.

Ja natomiast liczę na to, że jednak mimo wszystko Za czasów Putina Rosjanie się przyzwyczaili do dobrego życia. Również ci wykształceni, bogaci, ale oni przede wszystkim, mieszkający w Moskwie. Jak im się zacznie odbierać, a wygląda na to, że to się już zaczęło, te wszystkie dobre rzeczy, do których ich życie przyzwyczaiło, rozwieściło. to wtedy nastroje się mogą zmienić i mogą zacząć wyrażać jednak niechęć wobec tego, co robi Putin. Ale to jest długi proces, to się tak łatwo nie załatwi i wybuchu jakiegoś społecznego, radykalnego spodziewać się absolutnie nie można.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.