Natalia Waloch: Jędza to świetna gęba
Podcast o dziennikarstwie to cykl rozmów Aleksandry Sobczak z ludźmi, którzy zajmują się przeróżnymi odsłonami dziennikarstwa. Bohaterką tego odcinka jest Natalia Waloch, dziennikarka i publicystka związana z „Wysokimi Obcasami” i autorka podcastu „Po swojemu”. Natalia śmieje się z najbardziej absurdalnych hejtów na swój temat. Opowiada o fali nienawiści, która na nią spłynęła po felietonie o Marcie Nawrockiej. Uchyla też kulisy swojego wystąpienia w Parlamencie Europejskim.
No dobrze, ale ty mówisz, że ty zyskałaś dojrzałość. Ja bym bardzo chciała, żeby w międzyczasie ludzie też się zaczęli orientować, jaka jest rola dziennikarza, ale tak nie jest. Nadal dziennikarzy dotyka krytyka ze środowisk, które po prostu chcą być chwalone. Generalnie ludzie oczekują od dziennikarzy, których lubią, że będą wystawiać im laurki i często, kiedy tak się nie dzieje, bardzo się mocno pobudzają. Natomiast jeżeli chodzi o krytykę, to jako dziennikarze musimy być na nią gotowi. To jest normalna część zawodu. Powiedz mi, kiedy twoim zdaniem krytyka zamienia się w hejt? Jaka tu jest różnica? Dla mnie krytyka odnosi się do tego, co dziennikarz napisał, ale oczywiście też to musi być merytoryczne, bo jak jest o matko, mam takich na forum Gazety Wyborczej, co mówią, no jak Waloch, to oczywiście bzdury.
My wiemy jaką mamy orientację. To jest Elon Musk, to jest Zuckerberg. My wiemy po prostu jak oni się ustawili do obecnej władzy w Stanach Zjednoczonych, ale też wiemy dokładnie. Że organizacje takie jak Heritage, która zaprogramowała pewien polityczną ścieżkę dla Stanów Zjednoczonych na prawo, na prawo i jeszcze bardziej na prawo, że to są organizacje, które mają bardzo szerokie wpływy i że oczywiście, że algorytmy i na to też na przykład są badania Oxford Internet Institute, że oczywiście hejtu doświadczają kobiety z każdej strony sceny politycznej i wszystkie dziennikarki, wszystkie kobiety w sferze publicznej. Ale jednak większość jego pochodzi, jest powiązana z różnymi kątami ultraprawicowymi. Mówisz o tym, że celem jest wycofanie kobiet z tej sfery publicznej i z mojego doświadczenia to czasami działa.
Znaczy koniec bezkarności w internecie. Za to muszą być grzywny, za to muszą być realne kary i to musi być ścigana. Nie, że policja właśnie ci powie, no wie pani, no poobrażali pani, no ale w gruncie rzeczy no to... No wie pani, co się stało? No stało się, to znaczy też mamy badania na to, co to robi z psychiką ludzi, którzy są poddawani hejtem, nie mówiąc o nastolatkach, gdzie to jest naprawdę, mówimy o zdrowiu i życiu czasami. No i trzecia rzecz i to jest bardzo kontrowersyjna, ale ja uważam, że my powinniśmy zacząć bardzo poważnie rozmawiać, robić wielką debatę o anonimowości w internecie. Znaczy ja rozumiem, że boimy się inwigilacji rosnących w siłę reżimów populistycznych itd.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.