Jak się zestarzał "Czterdziestolatek"
Aleksandra Sobczak rozmawia z Emilią Dłużewską, autorką tekstu w Magazynie Wyborczej o serialu "Czterdziestolatek". Co wyjątkowego jest w tym serialu sprzed ponad pół wieku, że dziś oglądają go młodzi ludzie? Czy można powiedzieć, że był pierwszym polskim sitcomem? Czy to możliwe, że "Czterdziestolatek" jest dużo mniej seksistowką produkcją od tych powstających obecnie? I co to takiego łuk Karwowskiego?
To jest ósma dziesięć. Podcast Gazety Wyborczej. W dzisiejszym odcinku. Rozmawiamy dziś o serialu 40-latek, o tym jak 40-latek się zestarzał. Ja się nazywam Aleksandra Sobczak, a ze mną jest Emilia Dłużewska, autorka tekstu o 40-latku w magazynie Wyborczej. Cześć, dzień dobry Państwu. Jak Twoim zdaniem się zestarzał 40-latek? Jezu, wyśmienicie się zestarzał. Ja byłam bardzo zdziwiona tym, jak dobrze się zestarzał ten serial, też dlatego, że jego oczywiście, jak chyba wszystkie osoby w moim wieku, ja mam teraz, Boże, ile mam lat? 37. Prawie, prawie. Tak, tak, tak, to jest też jakby ważną częścią tego, ale...
Może nie zmagania, ale właśnie zastanawiania się nad tym, jakie są te normy, czy one są takie, jakie powinny być, czy jak inni ludzie to robią, czy coś jest postępowe. I tylko były właściwie dwa takie momenty, gdzie faktycznie coś było przezroczyste i mnie to absolutnie rozwaliło. Czyli właśnie jak inżynier Karwowski staje w drzwiach swojej kuchni i wyciąga filiżankę, mówi do żony, kawy! Jedną słową. I w pierwszym zaraz odcinku, gdzie z kolei Karol, czyli taki przyjaciel Stefana, który jest lekarzem, przychodzi do szpitala i po prostu podchodzi od tyłu do pielęgniarki i wkłada jej rękę w stanik. I to w ogóle też tak przechodzi. No i oni sobie coś tam zaczynają rozmawiać. To jest przedstawione jako taka scena flirtu, że oni się trochę znają. Boże, nie są parą.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.